/img_1000.djvu

			LWOWSKIE STUDJA BIBLJOTECZNE
		

/img_1001.djvu

			INNE WYDAWNICTWA 
KOŁA ZWIĄZKU BIBLJOTEKARZY POLSKICH 
WE LWOWIE: 


MODLITEWNIK WŁADYSŁAWA WARNEŃCZYKA, z uwzględnieniem za- 
pisków J. Korzeniowskiego opracowali L. B e r n a c k i, R. G a n s z y- 
n i e c i W ł. P o d l a c h a, z 14 tablicami. Kraków 1928. 
LES BIBLIOTHEQUES DE L WÓW. Aper
u sommaire redige par lin comite 
nomme par l'Association des bibljothecaires polonais, Section de Lwów, 
sous la direction de M. E. G a b e r l e, z 12 ilustr. Lwów 1929.
		

/img_1002.djvu

			LWOWSKIE 
STUDJA BIBLJOTECZNE 


I 



 


J 
LWOW 


MCMXXXII
		

/img_1003.djvu

			4 3 b 
5' . 
... 


-----ł 
/I 

 


(
r' 

l e.
 
'1j 
ot I l
		

/img_1004.djvu

			Z ZASIŁKU 
MINISTERSTW A WYZNAŃ RELIGIJNYCH 
I OŚWIECENIA PUBLICZNEGO 


NAKŁADEM 
KOŁA ZWIĄZKU BIBLJOTEKARZY POLSKICH 
WE LWOWIE. 


- 
._.
 .
... 


.. ił.. 


l ... 
. " 
. t l'j:/ 


,".:".. 
.' 


f" 


,,
 
fJ,.,/ 
" 
... 


4/:' ...... ł 
. {}m..... 
0J
 i(h
;;l
P:/;:
		

/img_1005.djvu

			VII 


PRZEDSŁOWIE 


Koło Związku Bibljotekarzy Polskich 'we Lwowie posta- 
nowiło w końcu roku 1928 przystąpić do wydawnidwa perjo- 
dycznego, któreby ogłaszało prace członków Koła z zakresu 
bibljotekarstwa i bibljografji. Zamiarem Koła było z jednej 
strony £apoznanie szerszych sfer z rezultatami badań bibljo- 
te karzy lwowskich, z drugiej zaś zachęcenie zrzeszOllyeh w Kole 
do dalszej intensywnej pracy naukowej. 
Pierwszy tom wydawnictwa miał ukazać się w r. 1929, 
w czasie II. Zjazdu Bibljotekarzy Polskich w Poznaniu. Skoro 
jednak niemal równocześnie zapraszał Rzym na Ś'wiatowy 
Kongres Bibljotekarzy, Zarząd Koła uznał, że wprzód jest rzeczą 
ważniejszą, ofiarować zagranicznym ludziom książki wydaw- 
nictwo w ;ęzyku francuskim, przedstawiające w obrazie bibljo- 
tek miasta Lwowa polskość jego kultury. Dlatego też odłożono 
"Studja Bibljoteczne" na czas późniejszy, a wydano pracę zbio- 
rową "Les Bibliotheques de Lwów", która spotkała się z peł- 
nem uznaniem zagranicą, a nawet i - w Polsce, z jednym dla 
Lwowa nieżyczliwym wyjątkiem. 
Czasy sZ(lJ coraz cięższe i z rozpoczęciem publikacji zwle- 
kano. W roku bieżącym uchwalił jednak Zarząd Koła nieodwo- 
łalnie zrealizować dawny program, przyśpieszyła zaś wykona- 
nie tego planu okoliczność, że bardzo trudnym warunkom na- 
przekór odbędzie się III. Zjazd Bibljotekarzy Polskich w Wilnie. 
Puszczamy więc w świat pierwszy tom "Lwowskich Studjów 
Bibljotecznych". Zawiera on dziesięć prac bibljotekarzy lwow- 
skich, a w szczególności cztery z zakresu organizacji bibljotek, 
dalsze cztery treści historycznej oraz dwie bibljograficzne. Tu- 
szymy, że przedstawione badania i wyrażone poglądy wywołają 
rzeczową dyskusję: ludziom dobrej woli i otwartej głowy idziemy 
na spotkanie. Zagadnienia organizacyjne wysunęliśmy na plim 
pierwszy, gdyż uważamy je w chwili obecnej za najważniejsze 
dla polskich bibljotek.
		

/img_1006.djvu

			VIII 


Wydawnictwo niniejsze zawdzięczać należy przedewszyst- 
kiem wydatnej subwencji, udzielonej przez Ministerstwo Wyznań 
Religijnych i Oświecenia Publicznego dzięki Naczelnikowi Wy- 
działu Bibljotek, Panu Stefanowi Dembemu, niemniej zaś bez- 
interesownej pracy członków Koła. Obu tym czynnikom skła- 
damy najserdeczniejsze podziękowanie za dotychczasową pomoc 
i współpracę i prosimy gorąco o dalsze popieranie usiłowań 
Koła; albowiem żegnając się z pierwszym tomem "Studjów" , 
zmierzamy do następnych. 


Lwów, w czerwcu 1932. 


REDAKCJA.
		

/img_1007.djvu

			I. 
ORGANIZACJA BIBLJOTEKI
		

/img_1008.djvu

			f 


l ł 


TŁOCZONO W DRUKARNI URZĘDNICZEJ LWÓW, UL, ZIELONĄ L. i. - TE.LE.FON 91-07,
		

/img_1009.djvu

			FRANCISZEK SMOLKA 


DO PODSTAW POLITYKI BIBLjOTECZNEj 
SZKIC METODOLOGICZNY 


Społeczeństwa kulturalne uświadomiły sobie dawno, jak do- 
niosły wpływ na najszersze warstwy i na elitę kulturalną wy- 
wiera piśmiennictwo. Miarą tego uświadomienia jest istnienie 
i ogromne rozpowszechnienie piśmiennictwa tendencyjnego, 
urabiającego opinję publiczną w interesie partyj politycznych, 
klas społecznych, wyznań religijnych lub organizacyj gospo- 
darczych. Tym celom służy nie tylko prasa codzienna, ulotka 
i broszura polity:czna, lecz także czasopisma, powieści tenden- 
cyjne, a nawet niektóre dzieła 'fachowe o pozorach zawodowej 
objektywności. 
Wobec stałego 
zrostu literatury o charakterze tendencyj- 
nym z jednej strony a bezkrytyczności mas czytelników z drugiej, 
nasuwają się refleksje, czy dobrze czynią sfery kierownicze spo- 
łeczeństwa, wystawiając nadal masy na wpływ wolnej konkurencji 
różnych tych interesów. Państwa nowoczesne uprawiają wpraw- 
dzie politykę prasową w obronie interesów państwowych i spo- 
łecznych, zakazując rozpowszechniania drukiem pism o tenden- 
cjach wrogich państwu lub niezgodnych z ważnemi interesami 
społecznemi. T akie cele ma cenzura prasowa, postępująca 
w państwach praworządnych w myśl przepisów ustawodaw- 
stwa prasowego. Atoli są to cele tylko negatywne. Pozytywną 
zaś akcję rozwijają oddawna wielkie organizacje wyznaniowe, 
polityczne, narodowe i klasowe, zakładając bibljoteki i czy- 
telnie, poświęcone specjalnie krzewieniu ich poglądów. Nato- 
tomiast bibljoteki publiczn
 kierują zawsze jeszcze w bardzo 


1*
		

/img_1010.djvu

			4 


Franciszek Sm olka 


nieznacznej mierze lekturą swych czytelników, ograniczają się 
bowiem do utrudniania dostępu do dzieł zakazanych przez 
cenzurę, t. zw. "prohibitów", a nie rozwijają żadnej pozytywnej 
akcji. A przecież działalność ich w tym kierunku mogłaby być 
bardzo żywa. Bibljotekarze mogliby szukać bliższego zetknięcia 
z czytelnikami, jużto jako fachowi informatorowie, jużto jako 
doradcy-dydaktycy, a nawet, z zachowaniem stosownej ostro- 
żności, jako doradcy-wychowawcy. 
Piśmiennictwo, zebrane i powiększane stale w większych 
bibljotekach publicznych, przedstawia nieograniczone wprost 
możliwości oddziaływania kulturalnego na szerokie rzesze czy- 
telników. Możliwości te w wielkim zakresie nie są wyzyskane 
lub realizują się w sposób przypadkowy. Warto więc rozwa- 
żyć dokładnie, co w tym kierunku dałoby się zrobić i w jaki 
sposób możnaby rozszerzyć, ożywić i usprawnić działalność 
bibljotek. 


Zagadnienie to jednak jest tak rozległe, iż w ramach 
krótkiej pracy ni
 może być nawet naszkicowane. Bibljoteki 
publiczne, o które tutaj chodzi, są zakładami publicznemi, już 
więc z tego ich charakteru wynika, że cała ich działalność po- 
winna być prowadzona w interesie społecznym, najogólniej po- 
jętym. Zatem ich polityka kulturalna może służyć także tylko 
tak pojętemu dobru społecznemu. Jeśli zaś ma być prowadzona 
umiejętnie i planowo, jeśli ma świadomie dążyć do wyzyskania 
ogromnych możliwości czytelnictwa publicznego przez rozsze- 
rzenie i spotęgowanie społecznie pożytecznego wpływu lektury, 
a zacieśnienie i umniejszenie szkodliwego, to konieczne jest 
rozważenie tej sprawy: 
10 ze strony zagadnienia wpływu lektury na czytelnika 
metody jego badania, 
2 0 ze strony zagadnienia kryterjum dobra społecznego 
metody jego poszukiwania. 
Dopiero na tej podstawie można będzie przystąpić do posta- 
wienia pewnych praktycznych wskazań, dotyczących polityki 
bibljotecznej. 
Omówienie tych zagadnień, a zwłaszcza drugiego z nich 
i oddanie pod dyskusję wyniku rozważań nad metodą jego 
rozwiązania jest zadaniem niniejszego sikicu.
		

/img_1011.djvu

			Do podstaw polityki bibliotecznej 


5 


1. 


Rozważania moje wyszły z pewnych znanych faktów, do- 
tyczących wpływu lektury wogóle. jeden ich szereg ujmuje 
twierdzenie o różności i różnorodności wpływu lektury tego 
samego dzieła na różnych czytelników, drugi - takie same 
twierdzenie o wpływie lektury na tego samego czytelnika 
w różnych czasach. Wobec stałości jednego czynnika, którym 
jest objektywne znaczenie dzieła, trzeba przyjąć, że przyczyna 
zmienności wpływu leży po stronie czytelnika. Czytelnik przy- 
nosi z sobą dyspozycje stałe i zmienne, od których zależy 
jego przeżycie czytelnicze. jeśli ogół mniej lub więcej stałych 
dyspozycyj nazwiemy charakterem, a zmiennych - stanem 
psychicznym w chwili czytania, to będziemy mogli ze zmien- 
ności w p ł y w u I e k t u r y wysnuć wniosek, że z a l e ż y o n 
od typu charakterologicznego i stanu psychicz- 
n e g o c z Y t e l n i k a i że badanie jego trzeba oprzeć na ich 
badaniu. T o jest ważna wskazówka metodyczna, budząca na- 
dzieję, że będzie możliwe ustalić pewną prawidłowość w chaosie 
pozornie zupełnie nieprawidłowych faktów przeżycia czytelni- 
czego. Można bowiem przypuszczać, że na ludzi, należących 
do tego samego typu charakterologicznego, te same dzieła wy- 
wierają wpływ podobny, przy mniej więcej takich samych 
stanach psychicznych. 
Zagadnienie pożyteczności lub szkodliwości wpływu lek- 
tury łączy się z potrzebami, których zaspokojeniu lektura służy. 
Wpływ lektury na potrzeby czytelnika jest wieloraki: może 
ona pewne potrzeby budzić, albo już istniejące rozwijać lub 
podniecać - nazwijmy to "uprawianiem potrzeb"; może także 
naodwrót już istniejące potrzeby tłumić, zacieśniać a nawet 
tępić - nazwijmy ten jej wpływ na potrzeby czytelnika "dopro- 
wadzaniem do zaniechania ich uprawiania". Potrzeby czytel- 
nika są najrozmaitsze : poznawcze, emocjonalne, imaginatywne, 
wolicjonalne; odpowiada im wpływ lektury na różne nasze 
władze psychiczne - na intelekt, uczuciowość, wyobraźnię 
i wolę. Są to jednak schematy zbyt ogólne. Czytelnik zaspa- 
. kaja zazwyczaj potrzeby bardziej określone: naukowe, ideowe, 
estetyczne, praktyczne t. j. związane z działalnością gospo- 
darczą i t. p. Nie chodzi tu o ich wyczerpujące wyliczenie,
		

/img_1012.djvu

			6 


Franciszek Sm olka 


lecz o zbadanie, czy jest możliwe jakieś objektywne kryterjum 
pożyteczności resp. szkodliwości wpływu lektury na nie. 
Nasuwa się tu takie kryterjum: je ś l i p o t r z e b y są 
społecznie dodatnie, to wpływ lektury, która je 
u p r a w i a, j e s t P o ż Y t e c z n y, a t a k i ej, k t ó r a d o p r 0- 
wad z a d o z a n i e c h a n i a i c h u p r a w i a n i a, s z k o d- 
l i wy, j e ś l i z a ś p o t r z e b y t e s ą s p o ł e c z n i e u j e m n e, 
t o r z e c z m a s i ę o d w r o t n i e. 
W ten sposób zagadnienie sprowadza się do kwestji spo- 
łecznej wartości tych rozlicznych potrzeb, na które lektura 
wpływa. Rzecz to jasna, że o c e n a t e j war t o ś c i b ę d z i e 
n i e j e d n o kro t n i e z a l e ż n a o d p o g l ą d u n a ś w i a t, który 
przyjmiemy. Ateista n. p. uzna potrzeby religijne za co naj- 
mniej bezwartościowe, jeśli nie orzeknie, że wartość ich jest 
ujemna. Z tego wynikałoby, że konsekwentna polityka społeczna 
w tej sprawie musiałaby kierować się określonym poglądem 
na świat. T o zaś nie dałoby się pogodzić z postulatem wol- 
ności przekonań i swobody dyskusji ideowej, który jest warun- 
kiem koniecznym zdrowego rozwoju społecznego. Zatem k r y- 
terjum wartości społecznej tych potrzeb niemoże 
s i ę o p i e r a ć n a jak i m ś ś c i ś l e ok r e ś lon y m p o g I ą- 
d z i e n a ś w i a t, a wobec tego musi się przyjąć z a ł o ż e n i e, 
że is.tnieje taki ogólno-kulturalny pogląd, który 
może być podstawą oceny wartości społeczn
j 
p o t r z e b, u p r a w i a n y c h p r z e z l e k t u r ę. 


Przyjąłem poprzednio, że wpływ lektury zależy od cha- 
rakteru i stanu psychicznego czytelnika. Wymienię więc teraz 
pewne typy charakterologiczne, które mają związek z potrze- 
bami czytelnika. Należy tu podział ludzi na takich, którzy mają 
ideały i takich, którzy żadnych ideałów nie mają. jeśli z posiadania 
ideałów mają wynikać pewne potrzeby, to stosunek do tych idea- 
łów musi być czynny. W pojęciu ideału leży pewna trudna do osią- 
gnięcia doskonałość. Im wyższy jest ideał, tem trudniej go 
zrealizować. A jeśli zgodzimy się na takie określenie ideału, 
z któregoby wynikała jego nieosiągalność, to wyznaczałby on 
tylko cel, nieosiągalny w swej doskonałości, do którego można 
dążyć poprzez stopnie o coraz większej doskonałości, którego. 
jednak nigdy nie można osiągnąć. W ten sposób czynny stosunek
		

/img_1013.djvu

			Do podstaw polityki bibliotecznej 


7 


do ideału oznacza dążenie do doskonałości czyli perfekcjonizm. 
Możemy więc ludzi tego typu nazwać perfekcjonista mi i prze- 
ciwstawić im wszystkich innych jako n o n p e r f e kc j o n i s t ów. 
Otóż wydaje mi się, że z ogólno-kulturalnego stanowiska 
trzeba przyznać większą wartość społeczną perfekcjonistom niż 
nonper.fek
'onistom. Kultura bowiem nie jest możliwa bez dą- 
żenia do pc: nej, jakkolwiek pojętej doskonałości, w myśl pe- 
wnego ideału. Stąd zaś wynika dodatnia ocena wartości spo- 
łecznej potrzeby posiadania ideału, która daje w zastosowaniu 
do produkcji piśmienniczej takie kryterjum: utwory piśmiennictwa, 
które uprawiają potrzebę posiadania ideału, są społecznie po- 
żyteczne, te zaś, które doprowadzają do zaniechania jej upra- 
wiania, są społecznie szkodliwe. 
Zanim przystąpię do podania konkretnych przykładów, do 
których możnaby to kryterjum zastosować, podam różne formy 
czynnego ustosunkowania się do ideałów. Ideały albo się tworzy, 
albo przejmuje się je od innych, przyswaja się je sobie z ewen- 
tualnemi indywidualnemi modyfikacjami czyli odtwarza się je; 
przyswojone zaś albo się szerzy czyli propaguje, albo stosuje 
we własne m życiu czyli realizuje. Możliwe jest nadto pozosta- 
wanie w kilku takich czynnych stosunkach do ideału. Rozróż.. 
niłem więc, w zastosowaniu do ideału, kilka typów ludzi: t y P 
t wór c y, o d t wór c y, p r o p a g a t o r a i r e a l i z a t o r a. 
Możemy im przeciwstawić kolejno n i e t w ó,r c ę, c z ł o wie k a, 
k t ó r y n i c n i e o d t war z a, - n i c n i e p r o p a g u j e 
i n i c z e g o n i e r e a l i z uje. Abstrahując od tego, o jaką 
dziedzinę twórczości, odtwórczości, propagatorstwa resp. rea- 
lizatorstwa chodzi, m o ż n a ze stanowiska bardzo ogólnie poję': 
tego dobra społecznego, s t w i e r d z i ć w y Ż s z ość twórcy nad 
nietwórcą, odtwórcy had tym, który niczego nieodtwarza i t. d., 
ogólnie c z ł o w i e k a, p o z o s t a j ą c e g o w jak i m ś c z y n- 
nym stosunku do ideału nad takim, który nie po- 
z o s t a j e w ż a d n y m z c z y n n y c h s t o s u n k ó w d o j a- 
k i e g o ś i d e a ł u. Dzięki temu można zastosować nasze ogólne 
kryterjum wartości społecznej do piśmiennictwa w ten sposób: 
t e r o d z a j e p i ś m i e n n i c t w a, k t ó r e u p r a w i a j ą p o- 
t r z e b ę t w ó rc z o ś c i w d z i e d z i n ie pe w n e go i d e a ł u 
s ą p o ż Y t e c z n e, t e z a ś, k t ó r e p r o wad z ą d o z a n i e- 
C h a n i a jej u p r a w i a n i a s ą s z k o d li w e. T o !? a m Q
		

/img_1014.djvu

			8 


Pranciszek Smołka 


mutatis mutandis s t o S u j e s i ę d ó p o t r z e b o d t w ó r- 
c z o Ś c i, p r o p a g a t o r s t w a i r e a l i z a t o r s t w a. W za- 
kresie zaś tego samego ideału przyzna się wyższość twórcy 
nad odtwórcą, im obu zaś nad propagatorem i realizatorem, 
wreszcie trzem pierwszym nad realizatorem. W ten sposób 
powstanie następująca h i e r a r c h j a z s t ę P uj ą c a: t wór c a, 
o d t wór c a, p r o p a g a t o r i r e a l i z a t o r. 
Wymienię jeszcze pewne ogólne rodzaje ideałów: albo 
dotyczą one tylko jednostki, czyli są i n d y w i d u a l i st Y c z n e, 
albo jakiejś zbiorowości ludzkiej, wtedy są k o l e k t Y w i- 
s t Y c z n e; jeśli zaś dotycząc jednostki, uwzględniają potrzeby 
zbiorowości, do której ona należy, to nazwę je s p o ł e c z n e mi. 
Chcę powiedzieć, że ideały są społeczne wtedy, gdy liczą się, 
o ile możności, z potrzebami jednostki, t. j. nie żądają od niej 
zatracenia się dla zbiorowości, z drugiej strony jednak podpo- 
rządkowują w szerokim zakresie interesy jednostki intere- 
som zbiorowości, zwłaszcza, jeśli są postulatami jej istnienia 
jako społeczeństwa kulturalnego. Przeprowadzenie VI szczegó- 
ł
ch takiej koncepcji wzajemnego stosunku jednostki i społe- 
czeństwa jest niewątpliwie trudne, lecz z tego jeszcze nie wy- 
nika, że nie jest możliwe. 
Stanąłem tutaj na stanowisku pewnego poglądu na sto- 
sunek jednostki do zbiorowości resp. społeczeństwa, zgodnie 
z którym można uzasadnić hierarchję tych trzech rodzajów 
ideałów: indywidualistycznego, kolektywistycznego i społecz- 
nego. Potrzeby kulturalne ma tylko jednostka. Zaniedbywanie 
ich w imię celów zbiorowości, odbierałoby wszelki sens istnieniu 
zbiorowości, która celów własnych, niezależnych od dobra 
jednostek, mieć nie może. Z tego punktu widzenia więc u wa - 
żam ideały indywidualistyczne za wyższe niż 
k o I e k t Y w i s t Y c z n e. Ale jednostka kulturalna może żyć 
tylko w społeczeństwie. jej ideały kulturalne muszą więc być 
podporządkowane postulatom istnienia społeczeństwa kultu- 
ral"nego, a wtedy dopiero są ideałami społecznemi. I d e a ł y 
społeczne mają więc wartość wyższą niż indywi
 
d u a l i s t Y c z n e. 
. Zanim zilustruję na przykładach, iak stosować w szcze- 
gółowym wypadku metodę, którą tu przedstawiłem, muszę za- 
\lważyć, z e s c h e m a t y c h a rak t e r o log i c z I} e m aj ą
		

/img_1015.djvu

			Do podstaw polityki bibljotecznej 


9 


jedynie znaczenie elementów abstrakcyjnego ap a- 
r a t u P o j ę c i o w e g o, służącego do łatwiejszego opanowania 
nieograniczonej, pod względem bogactwa form, rzeczywistości 
psychicznej. Trzeba pamiętać, że indywidualność jednostki nie 
da się zawrzeć w żadnych schematach charakterologicznych. 
Nikt nie jest np. perfekcjonistą zupełnym. Są takie dziedziny 
życia, które nie są objęte ideałem najbardziej wybitnego per- 
fekcjonisty. Podobnie nikt nie jest zawsze i wszędzie twórcą. 
Ogromnych dziedzin kultury nie obejmuje twórczość naj- 
wszechstronniejszego twórcy, a nawet w specjalnej dziedzinie 
swej twórczości przejmuje każdy twórca niemal cały dorobek 
kutturalny swego środowiska i korzysta pod tym względem 
bardzo wiele z zetknięcia z tymi z pośród swoich poprzed- 
ników, na których wpływ jest szczególniej wrażliwy. Każdy 
twórca ma ponadto okresy nietwórcze, w których z wielką 
korzyścią może kształcić się w sposób odtwórczy w dziedzinie 
swej specjalności. To też dzieje kultury podają liczne przy- 
kłady wielkich twórców, którzy byli propagatorami i realiza- 
torami ideałów, które stworzyli. Tak np. Luter, reformator, 
organizował ruch reformacyjny, który wywołał i szerzył jego 
ideały, jako pisarz religijny, a Kalwin, mniejszy od Lutra 
jako twórca, był bardzo wybitny jako organizator genew- 
skiego państwa teokratycznego, służącego realizacji jego ide- 
ałów religijnych. 


2. 


Zilustruię teraz na przykładzie i d e a ł u c z ł o w i e k a 
metodę powyżej naszkicowaną. Ideałów takich jest wiele. 
Dość wymienić n. p. ideał świętego w duchu religji chrześci- 
jańskiej, którego realizacja przez wielu wielkich świętych chrze- 
ścijańskich okazuje całe bogactwo odmian, w granicach tego 
samego ideału życiowego. Albo ideał człowieka w pełni roz- 
winiętego, w duchu filozofji życia Goethego, który można na- 
zwać humanistycznym. jaki wpływ może mieć lektura na sto- 
sunek do ideału człowieka takiego czytelnika, który należy do 
typu realizatorów ideału? Przedstawiłem już, jaki wpływ może 
mieć lektura na potrzebę posiadania ideału i podałem odnośne 
kryterjum jej społecznej wartości. Poruszę więc tutaj tylko 
kwestję jej wpływu na pogląd na świat, na jakim ideał człowieka,
		

/img_1016.djvu

			10 


Franciszek Smolka 


należycie uzasadniony musi się opierać. jaki więc WInIen być, 
ze stanowiska dobra społecznego, stosunek piśmiennictwa do 
'poglądu na świat, na którym opiera się konkretny ideał czło- 
wieka, aby lektura dzieł, dotyczących tego poglądu na świat, 
nie była szkodliwa dla człowieka, dążącego do realizacji tego 
ideału w swojem życiu osobistem? Ze stanowiska poprzednio 
w tej sprawie przedstawionego wynika, że piśmiennictwo nie 
powinno ani usuwać potrzeby posiadania takiego poglądu na 
świat, ani zwalczać poglądu, związanego z konkretnym ideałem 
człowieka, o ile nie zastępuje go innym, zdaniem autorów, 
doskonalszym. 
Nie znaczy to, że poważna krytyka jest niedozwolona. 
Wskazana jest jednak, z tego punktu' widzenia, krytyka pozy- 
tywna, która wykazuje braki pewnego ideału, przeciwstawiaiąc 
mu ideał ze stanowiska krytyka doskonalszy, a nie zadowala 
się samem tylko podkopywaniem ideału krytykowanego. Autor, 
uznający ogromną społeczną doniosłość ideału człowieka wo- 
góle, nie będzie burzył iadnej konkretnej jego koncepcji ani 
związanego z nią poglądu na świat, o ile nie potrafi im prze- 
ciwstawić czegoś doskonalszego. Literaturę z tego stanowiska 
niezadowalającą nazwę d e s t r u k c y j n ą. Naodwrót krzewienie 
ideałów człowieka, zachęcanie do urzeczywistniania ich w iy. 
ciu jest zasadniczo pożyteczne bez względu na konkretną ich 
koncepcję. Tłem ogólnem bowiem każdego takiego dzieła jest 
wiara w możliwość posiadania jakiegoś ideału i zapał do do- 
skonalenia się, a to są podstawy perfekcjonizmu, który uzna- 
liśmy zasadniczo za społecznie pożyteczny. 
jeśli więc, z tego stanowiska, nawet poważna krytyka 
negatywna jest niezadowalająca, to w wyższym stopniu doty- 
czy to niepoważnej krytyki, posługującej się niewłaściwemi, 
w stosunku do sprawy tak wzniosłej, środkami sugestywnemi, 
jak szyderstwo, dowcipkowanie, obelgi itp. nietakty. 
Natomiast poważnej dyskusji na temat tych zagadnień 
nie powinno się utrudniać pod żadnym pozorem. T ego domaga 
się właści wie pojęta idea dobra społecznego, którego podstawą 
w tej dziedzinie jest wolność przekonań zdobytych w rzetel- 
nym wysiłku i wypowiadanych z najlepszą wiarą. 
Typ perfekcjonistyczny ma pewną specyficzną potrzebę, 
pa którei zaspokojenie lektura może wpłynąć w sposób bardzo
		

/img_1017.djvu

			Do podstaw polityki bibljotecznej 


11 


doniosły. jakikolwiek jest osobisty ideał człowieka, to pojęcie 
ideału zawiera trudność zastosowania się do niego w życiu. 
Każdy perfekcjonista podlega wahaniom siły swego nastawie- 
nia, w zależności od różnych czynników, o których niepodobna 
tutaj szerzej pisać. Dość wymienić ogólnie porażki i triumfy 
w walce o urzeczywistnienie ideału życia. Stąd płynie potrzeba 
podtrzymania tego nastawienia w razie zbiegu niekorzystnych 
dla niego okoliczności. 
T ę potrzebę spełnia piśmiennictwo specjalnego typu, które 
ogólnie można nazwać literaturą b u d u j ą c ą, w przeciwsta- 
wieniu do destrukcyjnej. Kto dąży do utwierdzenia się w wie- 
rze w swój pogląd na świat, do podtrzymania swego nasta- 
wienia w kierunku dostosowania się do swego ideału człowieka, 
ten poddaje się mniej lub więcej świadomie sugestywgej sile 
przekonania apostołów tego poglądu, natchnionych jego pisa- 
rzów, wymownych moralistów lub głębokich filozofów życia, 
wypowiadających się w duchu tegoż poglądu na świat. Kto 
zaś jest, ze stanowiska perfekcjonizmu, tak nieszcz«tśliwy, że 
albo nigdy żadnego stałego ideału nie miał, albo dawniej po
 
siadany utracił, a innego nie zdobył w jego miejsce, a ma silne 
tendencje w tym kierunku, ten ma potrzeby inne: nie pod- 
trzymania pewnego ideału, lecz zdobycia go i poddania mu się 
zarazem. jego potrzeby są więc natury poznawczo-ideologicz
 
nej. O ile lektura ma je zaspokoić, musi stać na wysokości 
jego krytycyzmu. Potrzebuje on nadto jeszcze podtrzymania 
silnego nastawienia woli w tym kierunku. W każdym razie 
taki człowiek nie może być na razie realizatorem jakiegoś kon- 
kretnego ideału życiowego. jego stosunek do takiego ideału 
może być tylko twórczy albo odtwórczy. 
Dopuszczając poważną pozytywną krytykę poglądów na 
świat, a nie dopuszczając niepoważnej, tudzież poważnej, lecz 
tyl
o negatywnej, muszę zająć się ważną dla tej sprawy róż- 
nicą między piśmiennictwem ideowem a tendencyjnem. Nie 
ulega bowiem wątpliwości, że niema ideałów tak wzniosłych, 
którychby ludzie nie nadużywali dla różnych interesów osobi- 
stych lub grupowych, nieraz tylko luźnie lub pozornie. z temi 
ideałami związanycb. O ile piśmiennictwo, pod pozorem służby 
pewnym ideałom, popiera cele osobiste lub grupowe, to nie 
jest ideowe, lecz tendencyjne. Ważne, byłoby podać pewne
		

/img_1018.djvu

			12 


t=:randszek Smolka 


ogólne i objektywne kryterjum, pozwalające odróżnić te dwa 
rodzaje piśmiennictwa. Do tego więc przystępuję. 
Kto wywiera umyślnie pewien wpływ na drugiego, ten 
albo chce oddziałać na niego ze względu na jakkolwiek roZu- 
miane jego dobro, albo też ze względu na inne cele. W pierw- 
szym wypadku interes tego, na którego chcemy wywrzeć 
wpływ, jest naszym celem, w drugim - osoba jego jest tylko 
środkiem do osiągnięcia innych celów i na nich nam zależy 
przedewszystkiem, a nie na danym osobniku. Nie może być 
wątpliwości, że niezależnie od tego, jakiby ten wpływ był 
W konkretnym wypadku, musimy pierwszemu typowi wpływa- 
nia przyznać wyższość nad drugim. Godność ludzka bowiem 
wymaga, ażeby nie posługiwać się człowiekiem jako środkiem 
do osiągnięcia innych celów. Taka zasada nie jest nowa. Za- 
stosował ją w swej etyce Kant l). 
Nie znaczy to jednak, że możemy wpływać na innych 
ludzi tylko wtedy, gdy chcemy ich dobra. Takie stanowisko 
bowiem niedałoby się w życiu utrzymać. T o, co tu mam na 
myśli, dotyczy tylko sposobu oddziaływania na innych. Kto 
chce wpłynąć na drugiego w tym celu, aby jakiś cel osiągnąć, 
może użyć dwóch sposobów: albo może się starać przekonać 
go o słuszności swego stanowiska w tej sprawie i wyłożyć 
mu je z całą lojalnością, a uczyniwszy to, jemu samemu, jego 
sumieniu lub rozumowi pozostawić wybór, czy ma cel, 
o który chodzi, poprzeć, czy niej albo może mu rzecz w kc- 
rzystnem świetle przedstawić, nie szczędząc sugestywnych 
środków i nie troszczyć się zbytnio o to, czy tamten rozumie 
dobrze, o co chodzi, albo nawet starać się wręcz wprowadzić 
go w błąd pod niejednym względem, aby go nakłonić do po- 
wzięcia pożądanego dla siebie postanowienia, chociaż dobrze 
wie, że gdyby namawiany znał dobrze spra
ę, toby jej nie 
poparł. Nazwijmy pierwszy sposób wpływania na kogoś i d e- 
o w y m, a drugi - t e n d e n c y j n y m, to będziemy mogli uznać 
zasadniczo w p ł y w i d e o w y z a s p o ł e c z n i e kor z y s t n y, 
a tendencyjny za szkodliwy. Podstawą pierwszego bo- 
wiem jest odwołanie się do własnego, opartego na jak naj- 
lepszej znajomości rzeczy, sądu o sprawie tego, którego współ- 


l) Por. Windelband, "Lehrb. d. Gesch. d. Philosophie", 4 wyd. str. 463..
		

/img_1019.djvu

			Do podstaw polityki bibljotecznej 


13 


udział jest potrzebny. Taki stan rzeczy zaś przyczynia się do 
krytycznego ustosunkowania się w każdej społecznie doniosłej 
sprawie wszystkich w niej działających, podczas gdy wpływ 
tendencyjny opiera się na niedostatecznem lub wręcz fałszy- 
wem informowaniu tych, którzy mają współdziałać w pewnej 
sprawie. Przykładów tendencyjnego wpływania na opinję pu- 
bliczną lub pewne koła społeczeństwa dostarcza prawie cała 
współczesna publicystyka polityczna, a szkodliwość społeczna 
tej tendencyjności jest szczególniej jaskrawa w czasie dzisiej- 
szego kryzysu politycznego, gdyż wywołał go przedewszystkiem 
zanik zaufania w dobrą wolę i wiarę przeciwników. 


jeśli więc istnieje takie ogólno-kulturalne stanowisko, na 
którem można oprzeć stosowne dla polityki bibljotecznej kry- 
terjum dobra społecznego, to praktyczne wskazania tej poli- 
tyki winne pójść w kierunku takiego udostępniania publiczno- 
ści wartości kulturalnych piśmiennictwa, aby lektura nie tylko 
nie była bezużyteczna i nie przyniosla szkody, lecz dała jak 
największe korzyści. Przedstawić mogę je tylko najz\\{ięźlej. 
Na wartość społeczną lektury składają się dwa czynniki: 
objektywny, znaczenie książki i subjektywny, potrzeby czy- 
telnika j jeśli ta wartość ma być dodatnia, to potrzeby te 
muszą być dodatnie, a książka musi je należycie zaspokajać. 
Bibljotekarz więc winien się w ich wartości 
z o r j e n t o wać i s p r z e c i w i ć s i ę z a s p o k a j a n i u p 0- 
trzeb społecznie bezwartościowych lub wręcz 
s z k o d l i w y c h. Warunkiem tego zaś jest bliższy stosunek 
jego do czytelnika, umożliwiający pośrednictwo między czy- 
telnikiem a piśmiennictwem. Społecznie dodatnie potrzeby 
czytelnika dotyczą jużto jego osobistej kultury, jużto naukowej 
lub innej zawodowej. Na każdą z tych grup składają się po- 
trzeby różnego rodzaju, a do każdego rodzaju należą potrzeby 
indywidualne, zależne od charakteru czytelnika i jego stanu 
psychicznego w chwili czytania. Dla każdego czytelnika więc 
istnieje taka książka lub grupa dzieł, która najlepiej odpowiada 
jego potrzebom. Z r e a I i z o wać i d e a ł c z Y t e l n i c t w a, 
s p r a w i ć, a ż e b y każ d y c z Y t e l n i k o t r z y m a ł jak n a j- 
s z y b c i e j n a j o d p o w i e d n i e j s z ą k s i ą ż k ę - o t o P 0- 
w o ł a n i e b i b l j o t e kar z a.
		

/img_1020.djvu

			14 


Franciszek Sm olka 


W myśl tego powołania, bibljotekarz WInIen poczuwać 
się do roli szerzyciela kultury zapomocą lektury i uważać bi- 
bljoteki za warsztaty tej pracy. Takie nastawienie wyraziłoby 
się w administrowaniu bibliotekami i zawodowem przygotowa- 
niu bibljotekarzy z punktu widzenia potrzeb czytelników. 
W bibliotekach ogólno-kulturalnych bibljotekarze przygotowy- 
w.aliby się do roli dyskretnych w y c h o w a w c ó w, w myśl 
ogólnokulturalnego ideału człowieka, a w bibljotekach nauko- 
wych i innych zawodowych do roli d y d a k t Y k ó w, na pod- 
stawie odpowiedniego, specjalnie zawodowego wykształcenia, 
utrzymywanego na poziomie nainowszego stanu wiedzy. jedni 
i drudzy musieliby, prócz tego przygotowania, odznaczać się 
szczególnem zamiłowaniem w uprawianiu jużto kultury oso- 
bistej jużto specjalnej zawodowej, naukowej lub innej i przejąć 
się powołaniem pośrednika w jej szerzeniu.
		

/img_1021.djvu

			KRYSTYNA REMEROWA 


o ORGANIZOWANIE CZYTELNICTWA 
W BIBLjOTEKACH NAUKOWYCH 


Wielkie bibljoteki naukowe nazywamy skarbnicami kultury; 
mówiąc o nich wywołujemy w myśli długie rzędy półek, na 
których, do niedawna udekorowana wiekowym pyłem, dziś 
wyświeżona zewnętrznie pod działaniem "Electroluxu", drzemie 
w foljały zamknięta myśl ludzka dalszych i bliższych nam po- 
koleń. Wyobrażamy sobie bibljotekę jako wszechwładne kró- 
lestwo ciszy. Na palcach nieomal skradają się bibljotekarze, 
by nową zdobycz dorzucić do skarbca. W powietrzu unosi się 
duch arystokratycznej maksymy: "Odi profanum vulgus..... 
A jednak te bibljoteki mają także i czytelników. Mają 
tych, którzy z tego skarbca chcą czerpać. Dla nich, dla tych - 
niezawsze zresztą przez rasowego bibljotekarza mile widzia- 
nych - intruzów, istnieją w bibljotekach czytelnie i wypoży- 
czalnie. Tędy wciska się w bibljoteczną głuszę rozgwar nau- 
kowego życia środowiska. Fale jego przepływają przez bibljo- 
teczne pracownie, nasycając si
 tern, co zdołają zagarnąć z na- 
gromadzonych skarbów. Każda bibljoteka w miarę zasobów 
zasila swoim udziałem najbliższy sobie strumień nauki. I to 
iest jej celem i racją bytu. 
Bibljotekarz stoi pośrodku: między swym zbiorem, ową 
w ciszę spowitą "skarbnicą kultury", a czytelnikiem pragnącym 
eksploatować jej zawartość. Stoi niejako na pograniczu między 
dniem wczorajszym nauki, który spoczął już na półkach maga- 
zynu a dniem jutrzejszym, którego pierwszy świt ma ujrzeć 
bibljoteczna pracownia. On wczorajszej nauce wyznaczył miejsce 
w swych zbiorach i on ją odda w ręce naukowego pracownika 
jako materjał na podbudowę dalszego piątra gmachu wiedzy.
		

/img_1022.djvu

			16 


Krystyna Remerowa 


Bibljoteka Z magazynem swoim i pracownią razem staje 
się soczewką skupiającą rozprószone promienie różnych ognisk 
wiedzy poto, aby zwartą ich siłą podsycać' ogień nauki w da- 
nem środowisku. 


Najczęściej mówi się i czyta, że celem i zadaniem bibljo- 
teki jest: gromadzenie, konserwacja i udostępnianie zbiorów. 
Gdybyśmy jednak ten ostatni wyraz ściślej określili, gdybyśmy 
wymienili treść owych "zbiorów" (zależną oczywiście od typu 
bibljoteki), wówczas ów potrójny cel prac bibljotekarskich 
zwarłby się bardziej i okazałoby się, że można go wyrazić 
sumarycznem określeniem: u d o s t ę P n i a n i e d o r o b k u p i- 
ś m i e n n i c z e g o d a n e g o t Y P u d z i s i e j s z y m i p r z y- 
s zł y m p o k o I e n i o m. 
I zdaje mi się, że takie właśnie, bardziej zwarte i jedno- 
lite, określenie zadań bibljoteki ujmuje lepiej pełnię jej roli jako 
ważnego i w pewnym zakresie autonomicznego czynnika w s p ó ł- 
p r a c y k u l t u r a l n e j. Uwydatnia ono silniej postulat aktyw- 
ności jej w działaniu nietylko dośrodkowem (gromadzenie, 
konserwacja), ale i odśrodkowem (udost«pnianie zbiorów) 
i uzgadnia zarazem oba te kierunki na linji ich wspólnego, 
istotnego celu. 
Oczywiście szukając dróg realizacji tego programu, mu. 
sielibyśmy powrócić znów do owego trójdziału, aby wyszcze- 
gólnić s p o s o b y, któremi ów cel główny da się osiągnąć. Cel 
ten zaś, pełny i jednolity, pozostałby miernikiem postępowania, 
zapewniającym równowagę sił ekspanzji w obu kierunkach. 
A taki miernik - przynajmniej jak dotąd - byłby nieraz 
bardzo przydatny. 
Na bibljotece bowiem ciąży poniekąd jej historja; historja 
każdej zresztą bibljoteki zosobna. Był czas kiedy celem jej 
(lub poszczególnych zbiorów, z których zespolenia powstała) 
było zaspokajanie pasji zbieraczej lub potrzeb badawczych 
właściciela, osoby prywatnej, jednostki. Cel ten realizował 
właściciel, gromadząc książki i przechowując je na własny 
użytek, z mniejszą lub większą starannością. Kiedy jednak 
obok bibljotek prywatnych mnożyć się zaczęły bibljoteki o cha- 
rakterze publicznym: państwowe, municypalne, fundacyjne, a więc 
stanowiące własność nie jednostki, ale osoby prawnej, repre-
		

/img_1023.djvu

			o. organizowanie czytelnictwa w bibliotekach naukowych 17 


zen tuj ącej interes pewnej zbiorowości, zmieniło się oczywiście 
ich przeznaczenie, ich cel właściwy, gdyż s ł u ży ć m i a ł y 
u ż Y t k o w i s z e r s z y c h kół "pseudo - właścicieli czytelni- 
ków". I wtedy dopiero zaistniał problem "u d o s t ę P n i a n i a 
zbiorów". 
już owa młodszość jego usprawiedliwia dostatecznie fakt, 
że długie lata był on kopciuszkiem, tolerowanym zaledwie 
w arystokratycznym światku bibljotecznym. Trudno się było 
oswoić z owem wtargnięciem gwaru świata w zacisze bibljo- 
teczne. T em trudniej zdobyć się na szerokie otwieranie podwoi 
i uprzejmy gest zaproszenia. 
Dzisiaj oczywiście patrzymy na to inaczej. Zewnętrznie 
zmieniło się bardzo wiele. Nowoczesny gmach bibljoteczny musi 
posiadać wygodną, jasną, nierzadko luksusowo urządzoną czy- 
telnię. Bibljoteka każda dba o zorganizowanie jaknajpraktycz- 
niejsze wypożyczalni, o wyposażenie bibljoteki podręcznej, 
o utrzymanie możliwie jaknajdoskonalszych katalogów. O tem 
jak to należy czynić pouczają podręczniki, instrukcje i regulaminy. 
A jednak to co jest, jest często raczej uleganiem ko- 
niecznościom potrzeb życiowych, niż w pełni świadome m celu 
i środków realizowaniem programu: udostępniania dorobku 
piśmienniczego czytelnikom, gdyż owa aktywność odśrodkowa 
nazbyt często jest nie dość czujna i nie dosyć żywa. 
Można wprawdzie twierdzić, że już samo gromadzenie 
zbiorów, racjonalnie prowadzone, jest udostępnianiem skarbów 
kulturalnych szerokim kołom; jednakże przez skomasowanie 
ich w jednem miejscu dokonywa się dopiero pierwsza część 
programu. Droga od zbiorów do czytelnika stoi otworem i na 
tej linji poprzestaje się przeważnie na budowaniu i konserwacji 
trasy, pozostawiając wszelką inicjatywę nawiązania kontaktu 
i utrzymania ruchu samym czytelnikom. I tutaj byłoby jeszcze 
niejedno do zrobienia. 


Przełomowym - można powiedzieć -", z tego punktu 
widzenia momentem w dziejach polskiego bibljotekarstwa na- 
ukowego było opublikowanie w r. 1925 przez Dr. Grycza: 
"Przewodnika dla korzystających z bibljotek", za którym po-o 
szły dalsze próby uaktywnienia stosunku bibljoteki do czy- 
telnika. Dziś wchodzi już w zakres działalności niektórych 


Studja 


2
		

/img_1024.djvu

			18 


Krystyna Remerowa 


bibljotek urządzanie wykładów informacyjnych o sposobie ko- 
rzystania z bibljoteki, choćby narazie tylko jako projekt. Nie- 
śmiały ruch został podjęty. . 
Dr. Grycz we wstępie do Przewodnika uzasadniał jego 
potrzebę faktem, tak dobrze znanym wszystkim pracownikom 
przedewszystkiem bibljotek uniwersyteckich, że młodzież aka- 
demicka, która przeważnie wypełnia u nas czytelnie, staje naj- 
częściej zupełnie bezradnie wobec masowego kompleksu dzieł 
naukowych, jakim jest bibljoteka. Każdy z nas wie o tem, z wła- 
snego choćby doświadczenia, że szczupłe wskazówki bibljogra- 
ficzne związane z otrzymanym tematem pracy seminaryjnej, 
magisterskiej czy doktorskiej nie zawsze bywają dość przeko- 
nywającem zaklęciem, zdolnem otworzyć wrota owego Sezamu. 
Zwłaszcza w tych przypadkach, gdy do opracowania danego 
zagadnienia potrzebne jest' objęcie szerszego terenu, wyjście 
poza szczupłe ramy jakiejś specjalności, młodego pracownika 
przytłacza bogactwo literatury, traci on czas na czytanie rzeczy 
zbędnych, z trudem przebija się przez obcy sobie materiał 
i najczęściej dopiero zmęczony i zniechęcony po długich i żmud- 
nych wysiłkach trafia (albo i nie trafia wcale) na jakąś złotą 
nić Arjadny, która go wyprowadza z tego labiryntu. 
Można twierdzić, że odpowiedzialność za ten stan rzeczy 
spada przedewszystkiem na uczelnie i poniekąd w tym duchu 
wypowiedział się we wspomnianym wstępie Dr. Grycz. Czy 
jednak istotnie nienia tu także zaniedbań ze strony bibljoteki? 
Oczywiście bibljoteki naukowe, a nawet bibljoteki uniwersy- 
teckie, nie są oddane wyłącznie do eksploatacji młodzieży aka- 
demickiej i nie wyłącznie dla opracowywania prac seminaryj- 
nych. Są one warsztatami naukowymi o szerszym zasięgu. 
Trzeba nawet przyjąć, że istotnie czytelnik powinien przy- 
chodzić z pewnem - teoretycznem przynajmniej - przygo- 
towaniem do pracy bibljotecznej. Ale z drugiej strony nie 
można zapominać o tern, że d a n y c h z b i o rów o n n i e z n a, 
jak nie jest też obowiązany znać ich dość wyczerpująco pro- 
fesor udzielający słuchaczowi pierwszych podstawowych wska- 
zówek do pracy, tym zaś, który znać je powinien, 
j e s t w łaś n i e i j e d y n i e b i b I j o t e kar z. Najdoskonalsze 
katalogi, systematyczne, rzeczowe, krzyżowe nie zastąpią żywej 
znajomości zbiorów, którą mieć może tylko ten, kto zżywa
		

/img_1025.djvu

			o organizowanie czytelnictwa w biljotekach naukowych 19 


się Z niemi przez lata. Katalog może jaknajdokładniej infor- 
mować, bibljotekarz może zrobić coś więcej, bo: doradzić. 
Tego żywego kontaktu bibljotekarza i czytelnika nie zastąpią 
żadne udoskonalenia techniczne. W najlepiej, najstaranniej roz- 
budowanym katalogu niepodobna nieraz znaleźć wskazówki 
wiodącej do rozwiązania drobnej jakiejś wątpliwości z obcego 
sobie terenu, która hamuje postęp pracy i którą usunąć może 
książka życzliwie wskazana przez fachowca - bibljotekarza, 
znającego dobrze dany dział zbiorów. 
Niestety - jak dotąd - przeważa w tym zakresie naj- 
zupełniejsza bierność bibljotekarzy, a raczej bibljotek. Idzie tu 
nie o indywidualne świadczenia jednostek, ale o p r o g r a ID 
d z i a ł a l n o ś c i b i b l j o t e k. o należne tym świadczeniom 
miejsce w ramach organizacji prac bibljotecznych. 
W dążeniu do ustalania organizacyjnych schematów po- 
szczególne "agendy" bibljoteczne ujęto w ścisłe przepisy (in- 
strukcje, regulaminy), - one zaś, uzyskawszy dzięki temu stałe 
miejsce w programie działalności bibljotek, zepchnęły w kąt 
inne prace. Bibljotekarze zostali oddani na usługi przede- 
wszystkiem książki (pojętej jako numer, pozycja inwentarzowa), 
a poza tem technicznych, formalnych udoskonaleń. Jest to do 
pewnego stopnia zrozumiałe w dobie wypracowywania dopiero 
form organizacyjnych, że idzie się przedewszystkiem po linji 
najmniejszego oporu, ujmując w formę to wszystko, co naj- 
łatwiej w formę da się ująć, czynności najbliższe mechanicznym, 
wymierne, uchwytne, proste. Można też mieć nadzieję, że jest 
to faza przejściowa, raczej wstępna, po której przyjdzie kolej 
na organizowanie także tych trudniejszych, i operniejszych 
wobec wszelkiego schematu, działów pracy bibljotecznej. 
Ostatecznie jest rzeczą jasną, że nietylko gromadzenie 
zbiorów, nietylko administrowani e niemi z uwagą skierowaną 
nato, ażeby skarb państwa czy fundacji nie poniósł jakowejś 
szkody, są zadaniem bibljoteki. Do niej należy przecież 
i' troska, we własnym zakresie, o to, ażeby wkłady czynione 
przy zakupnie i konserwacji zbiorów opłacały się, ażeby 
gromadzony w jej murach kapitał kulturalny jaknajlepiej się 
procentował. 
A to da się osiągnąć właśnie przez jaknajbardziej aktywny 
stosunek bibljotekarza do czytelnika. Same choćby najdosko- 


2*
		

/img_1026.djvu

			20 


Krystyna Remerowa 


nalsze ułatwienia formalne - to za mało, u d o s t ę P n i a n i e 
z b i o rów p o w i n n o b y p r z y b r a ć p r o g r a m o w o i n n y, 
b a r d z i e j r z e c z o w y c h a rak t e r. 
Można spróbować wyobrazić sobie, jakie zmiany w ogól- 
nym schemacie organizacyjnym wniosłaby taka nowelizacja 
programu. jeżeli bibljotekarz miałby być w ramach zasobów biblio- 
tecznych stałem źródłem fachowej informacji na jakimś odcinku 
nauki, musiałby z danym działem zbiorów pozostawać w s t a- 
ł y m k o n t a k c i e u r z ę ci o w y m, tak aby w toku swych 
prac codziennych zżywał się z nim z dniem każdym silniej 
i gruntowniej. A więc: przez jego ręce powinnyby przecho- 
dzić wszelkie wpływy książkowe, wszelkie katalogi i inwentarze. 
Zasadę organizacji prac bibłjotecznych, ustalającą przydziały 
w uzależnieniu od techniki bibljotecznej (katalogowanie, in- 
wentaryzacja itd.), trzebaby było w znacznej mierze uzgodnić 
z zasadą rzeczowego podziału materjału bibljotecznego. Pewna 
cZęść odpowiednio ukwalifikowanych pracowników pełniłaby 
zatem funkcJe rzeczywistych kustoszów i referentów poszcze- 
gólnych działów. Papierowy tytuł bibljotekarza naukowego na- 
brałby realnej treści. Nie byłaby to zresztą tak zupełna nowość na 
naszym terenie, bo w niektórych bibljotekach przed wojną 
jeszcze istniał taki podział pracy z uwzględnieniem wszystkich 
działów nauki. 
Przypuszczalnie fachowi referenci, obznajomieni dokładnie 
z jakąś, o ile możnościnajbliższą'swym zainteresowaniom, grupą za- 
sobów bibljotecznych - lepiej potrafiliby skwalifikować i ozna- 
czyć przydział książek z tego zakresu w k a t a log a c h r z e c z 0- 
w y c h niż przygodny referent najrozmaitszej, mieszanej lite- 
ratury mmkowej. Zyskałyby na tem owe katalogi i korzystająca 
z nich publiczność. 
Wreszcie pozostając w stałym, żywym kontakcie z pewną 
part ją nagromadzonego materjału jak i z eksploatującym go 
czytelnikiem, mógłby taki referent z większą znajomością po- 
trzeb i lepszem wyczuciem celowości dbać o jaknajstaranniejsze 
u z u p e ł n i a n i e z b i o rów w swoim zakresie. Mógłby po- 
średniczyć niejako między bibljoteką a czytelnikami i dezyderaty 
ich uzgadniać tak między sobą jak i z możliwościami bibljoteki. 
Bo właśnie ten tak ważny dział zakupów, na którym w gene- 
tycznym porządku opiera się istnienie zbiorów, równie jak dział
		

/img_1027.djvu

			o organ:ZOW8n:e czyteln:ctwa w bibljotekach n.mkowych 21 


fachowej informacji - wymagają przedewszystkiem współ- 
pracy kilku czy kilkunastu osób, fachowo przygotowanych. 
I co więcej wymagają współpracy właśnie tych samych 
osób, gdyż dzięki takiej kumulacji prac jedna drugą mo- 
głaby wspierać skutecznie. Znajomość istniejących już zasobów 
i stały kontakt z aktualnemi potrzebami usprawniałby i udo- 
skonalał akcję zakupów, znajomość zaś literatury światowej 
w danym dziale nauki uzyskiwana z bibliografij, recenzyj i ka- 
talogów pogłębiałaby i rozszerzała orjentację referenta jako 
informatora w tym zakresie. Przy dzisiejszyr..l rozroście lite- 
ratury naukowej i rozczłonkowaniu oraz specjalizacji wiedzy 
jedynie kolegjalny referat zakupów może sprostać zadaniu 
wszechstronnego i racjonalnego zaopatrywania zbiorów, zwła- 
szcza w większych bibljotekach niespecjalnych. 
Skorzystałyby na tem i b i b l j o t e k i p o drę c z n e, sta- 
nowiące niewątpliwie ważny czynnik w akcji udostępniania 
zbiorów, gdyż tą drogą najłatwiej możnaby zapewnić im stałe 
utrzymywanie ich na poziomie aktualnego stanu wiedzy i po- 
trzeb czytelników. 
Tak przedstawiałby się w ogólnym zarysie schemat orga- 
nizacji pracy bibljotecznej, ustalany pod kątem widzenia jak- 
najpełniejszej realizacji głównego celu bibljotek, udostępniania 
czytelnikom piśmiennictwa naukowego danego typu. 


Może ktoś zarzucić, że program taki przekraczałby nasze 
skromne środki, że do takiego przedsięwzięcia potrzebny jest 
cały sztab fachowców naukowych w każdej bibljotece. Za- 
pewne, gdybyśmy chcieli wzorem kolosalnych bibljotek ame- 
rykańskich uruchomić odrazu ogromne aparaty informacyjne, 
byłoby to zamierzenie zbyt rozległe i nierealne. Lecz taksamo 
nie stać nas odraz u na "Deutsche Biicherei" ani na "Biblio- 
theque Nationale", a niemniej w miarę sił organizujemy "Bi- 
bljotekę Narodową" - i robimy słusznie. Nie mamy etatów 
specjalnych dla współpracowników naukowych w bibljotekach, 
ale mamy w każdej bibljotece po kilku czy kilkunastu doktorów 
i magistrów z aspiracjami naukowemi i mamy jeszcze jedno: tra- 
dycję naukowego charakteru pracy bibljotecznej. Dzięki niej 
przez lata całe garnęły się do bibljotek przedewszystkiem jed- 
nostki. które w otoczeniu i w blizkości książek pragnęły, w wol-
		

/img_1028.djvu

			22 


Krystyna RemetowA 


nych od pracy zawodowej chwilach, kontynuować własne 
naukowe studja. I ci napewno mogliby z łatwością i w dużym 
zakresie oddać swoje osobiste doświadczenie w ramach pe- 
wnego przynajmniej działu wiedzy na usługi bibljoteki. Zna- 
lazłoby się przeto sporo ludzi nietylko ukwalifikowanych od- 
powiednio, ale i chętnych. 


T ak mogłoby być! - I sądzę, że na tem dobrze wyszłyby bi- 
bljoteki, tempo i intensywność ich działalności, wartość przyrostu 
ich zasobów i skuteczność ich współpracy z ruchem naukowym 
środowiska. Ale mogłoby się to dokonać tylko w drodze r e- 
w i z j i dotychczas miarodajnych z a s a d o r g a n i z a c j i p r a c 
b i b l j o t e c z n y c h, liczących się przedewszystkiem - o ile 
nie wyłącznie - z usprawnieniem techniki bibljotecznej, i w imię 
p r o g r a m o w e g o u r z e c z y w i s t n i e n i a jaknajpełniej po- 
jętego z a d a n i a bi b l j ot e k n a u k o w y c h, którem jest: 
udostępnianie czytelnikom dorobku piśmiennictwa naukowego.
		

/img_1029.djvu

			P A WEt RYBICKI 


KSIĄŻKI I BIBLjOTEKA 
STOSUNEK DO KSIĄŻKI 
NA TLE PRZEMIAN W JEJ PRODUKCJI. 


Książka jest zjawiskiem dwoistem w swej strukturze: tworzy 
ią ksztalt zewnętrzny znaków piśmiennycb na papierze i wy- 
rażona temi znakami treść duchowa. Łącznie z tą dwoistą 
strukturą różny może być też stosunek człowieka do książki, 
może być zwrócony bądź bardziej ku treści, bądź ku formie ze- 
wnętrznej. Większość ludzi kieruje się w swem ustosunkowa- 
niu do książki względem na jej stronę treściową; sięga po 
książkę, aby poznawać utrwalone w formie książkowej wytwory 
duchowe, na stosunku do treści opiera wybór książek naby- 
wanych. Istnieją jednak również zbieracze, których książka 
interesuje przedewszystkiem swoją stroną zewnętrzną. Dla nich 
kształt, materjał, artyzm graficznego wykonania i wszystko, co 
rozstrzyga o zewnętrzno-estetycznych walorach książki, ma 
szczególną wartość i stanowi bądź podstawę, bądź przynaj- 
mniej ważny czynnik w ocenie książek, w ich nabywaniu 
i gromadzeniu. 
S t o s u n e k b i b I j o t e k i jako instytucji specjalnie książce 
poświęconej d o k s i ą ż k i tworzy w sferze możliwych jej ujęć 
osobne zagadnienie. Każda instytucja, która służy określonym 
celom kulturalnym, posiada mniej więcej ustalony i typowy 
stosunek do właściwej jej dziedziny kulturalnych zjawisk; 
w praktyce zaciera się niekiedy świadomość tego stosunku, 
ale niemniej stanowi on zawsze podstawę, na której opiera się 
istnienie instytucji i jej celowa działalność. Stosunek bibljoteki 
do książki może nie całkiem łatwo jest ująć z tego powodu, 
że istnieją różne typy instytucyj bibljot
cznych. Najogólniej ze
		

/img_1030.djvu

			24 


Pawe
 Rybicki 


względu na ustosunkowanie do książki można wyróżnić dwa 
rodzaje bibljotek. jeden rodzaj tworzą instytucje, które gro- 
madzą w swych zbiorach książki tylko w ograniczonym za- 
kresie i według przyjętych przez siebie kryterjów wyboru. Tu 
należą wszystkie bibljoteki specjalne, skupiające wyłącznie 
dzieła z wybranych poszczególnych gałęzi piśmiennictwa. Na- 
leżą .tłłkże i księgozbiory tego typu, co np. prywatne bibljo- 
teki wielkopańskie, w których wprawdzie gromadzi się litera- 
turę nie z jednej tylko dziedziny wiedzy, lecz w których na- 
bywa się książkę ściśle na zasadzie doboru, kierowanego bądź 
względem na piśmienniczą wartość dzieła, bądź też i uwzględ- 
nieniem zewnętrzno-estetycznych walorów jego wydania. Drugi 
rodzaj instytucyj bibljotecznych stanowią bibljoteki, w których 
,tworzeniu i uzupełnianiu zbiorów przyświeca idea nie jakkol- 
wiek pojętego doboru, lecz gromadzenia w jaknajpełniejszym 
zakresie książek różnych tak co do treści jak i co do formy. 
Reprezentują ten typ w mniejszym lub większym stopniu wielkie 
bibljoteki publiczne krajowe czy narodowe. Tendencja ich dzia- 
łalności przejawia się przytem szczególnie charakterystycznie 
w dwu rysach: raz w korzystaniu z ustawy o egzemplarzu 
"ob
wiC}zkowym, n
 podstawie której skupia się całą produkcję 
książkową z określonego terytorjum, powtóre w przyjmowaniu 
darowizn bez wzgiędu na ich specjalną zawartość. 
Stosunek do książki w instytucji bibljotecznej jakiegokol- 
wiek typu ma jeden rys wspólny u swych podstaw: przeko- 
nanie o wartości, jaką przedstawia książka jako przedmiot 
zbioru, To przekonanie tkwi i musi tkwić w założeniu każdej 
bibljoteki, bo tylko ono może wytłumaczyć cały nakład starań 
tak materjalnych jak i intelektualnych, których Zawsze wymaga 
urządzenie i prowadzenie wielkiego księgozbioru. Ale zostaje 
kwest ja, ją k w ustosunkowa
iu instytucji do książki ujęta jest 
wartość tej ostatniej. jak długo zatrzymujemy się w bibljote- 
kach, w których wszelkie tworzenie i uzupełnianie zbiorów 
dokonywa się stale na zasadzie wyboru, można się tu jeszcze 
dopatrywać pod
bnego wartościowania książki, jakie zauwa- 
żamy u jednostki jako jej nabywcy. Bierze się więc książkę 
bądź ze względu na jej wartość piśmienniczą tj. specjalną treść, 
którą zawiera, bądź też ze względu na wartość, którą przedsta- 
wia swą zewnętrzną formą wydawniczą. Im. bardziej jednak
		

/img_1031.djvu

			Książki i bibljoteka 


25 


zbliżamy się do bibljotek drugiego typu - do bibljotek, które 
cechuje tendencja gromadzenia w jak najszerszym zakresie 
produkcji książkowej - tem bardziej staje się widoczne, że 
ani te punkty widzenia, ani jakiekolwiek z niemi związane kry- 
terja nie wystarczają dla charakterystyki ujęcia książki w insty- 
tucji bibljotecznej. - 
Bibljoteka, która czy to gromadzi całą produkcję książkową 
z danego sobie okręgu, czy też wogóle stara się przyjmować 
jak najwięcej dostępnych jej druków, oczywiście nie opiera wcie- 
lenia książki do swych zbiorów ani na osądzie jej wartości 
piśmienniczej ani na ocenie jej zewnętrznych walorów wydaw- 
niczych. A przecież właśnie w bibljotece tego typu uwydatnia 
się szczególnie wielki nakład i pracy i świadczeń materjalnych, 
książce poświęconych. Ażeby to zrozumieć, trzeba przyjąć, że 
tutaj już podstawę działalności bibljotecznej tworzy inny stosu- 
nek do książki, aniżeli u przeciętnej jednostki - nabywcy, lub 
w wspomnianych księgozbiorach o specjalnym charakterze. W tym 
stosunku nie indywidualne znamiona treści duchowej czy ze- 
wnętrznej formy graficznej, lecz typowe zespolenie tej treści 
i formy, wszelka książka jako swego rodzaju osobne zjawisko 
staje się przedmiotem zainteresowania. Bibljoteka, która stara 
się gromadzić produkcję książkową w jak najszerszym zakresie, 
uważa ogólnie każdy wytwór, oddający w właściwej formie gra- 
ficznej pewną treść duchową, za godny starania, nabycia, kon- 
serwacji - przyznaje wartość kulturalną k s i ą ż c e jak o 
k s i ą ż c e, nie zaś tylko poszczególnym cechom czy to jej formy 
zewnętrznej czy zawartości treściowej. 
T en punkt widzenia w ujęciu książki rzadko występuje 
coprawda w czystej postaci. W każdym księgozbiotze, jakie- 
gokolwiek byłby On typu, rozróżnia się wśród danego mater- 
jału książki bardziej i mniej cenne, przede wszystkie m zależnie 
od wartości ich jako wytworów piśmiennictwa, a dalej także 
ze względu na ich formę wydawniczą. Lecz obecność tych 
czynników oceny jakościowej nie znaczy, że w nich zawiera 
się cały stosunek do książki; poza niemi może tkwić przeświad- 
czenie, że chociaż w różnym stopniu, każda książka jest jed- 
nak czemś cennem i że wystarcza charakter przedmiotu jako 
książki, by zasługiwał on na zainteresowanie, uwagę i opiek
. 
Takie przeświadczenie charakteryzuje też istotnie stm
unek do
		

/img_1032.djvu

			26 


Paweł Rybicki 


książki nietylko wielkich bibljotek publicznych, lecz w pewnej 
mierze wszelkiej instytucji bibljotecznej, w której gromadzenie 
książek dokonywa się w szerszym zakresie, a nie wyłącznie 
ze względu na jakiś ściśle określony cel rzeczowy np. pomoc 
naukową w jednej gałęzi wiedzy. jest też ono rysem, który 
szczególnie znamionuje stosunek bibljoteki do książki, jakkol- 
wiek może występować i poza instytucją bibljoteczną. Wszelkie 
zamiłowanie w książce, kult książki wywodzą się z postawy, 
która nadaje wartość książce jako odrębnemu wytworowi ducha 
i pracy ludzkiej. 
Stosunek do książki nie jest pozycją zupełnie stałą wśród 
zmieniających się prądów życia kulturalnego. Nowoczesne zmiany 
w kulturze i towarzyszące im przesunięcia w ocenach nie po. 
zostały obojętne również dla świata książki. T oŁeż jeżeli 
w instytucjach bibljotecznych zachował się stosunek do książki 
tak, jak go już pokrótce scharakteryzowaliśmy, (później zoba- 
czymy zresztą, że dziś i w bibljotekach ulega on pewnym wa- 
haniom) to trudnoby go w całości wyjaśnić z współczesnych 
ujęć i sposobów wartościowania. Ażeby ten stosunek zrozu- 
mieć, trzeba sięgnąć w rozważaniach znacznie wstecz. 
2. Ujęcie książki, które dzisiaj dotyczy wytworów druko- 
wych, wywodzi się w kulturze europejskiej jeszcze z e s t o- 
s u n k u człowieka nie do druku, lecz d o k s i ę g i . r ę k o p i su. 
To, co (poza wszelkie mi szczegółami natury technicznej) odróżnia 
średniowieczny rękopis od książki drukowanej, da się ująć 
dwojako: a) rękopis jest zawsze czemś jednem, niepowtarzal- 
nem w zupełnie identycznej postaci, b) nie będąc jako forma 
zewnętrzna jedynym i bezwzględnym odpowiednikiem dzieła 
piśmienniczego, (bo dzieło mogło być wiele razy odpisywane) 
jest przecież każdorazowo nowem jego zewnętrznem odtworze- 
niem. Oba te rysy są ważne dla zrozumienia ważności i war- 
tości księgi-rękopisu. T o, że rękopis jest zjawiskiem jedynem, 
sprawia, że w każdym rękopisie zawiera się osobny i całko- 
wity rezultat dość uciążliwej i żmudnej pracy ludzkiej (pisania 
wzgl. przepisywania), że więc już zewnętrzną formę księgi mu- 
simy przyjmować jako pełny owoc pracy i sui generis technicznej 
umiejętności. Ważniejszy jest jeszcze rys drugi. Ponieważ spo- 
rządzenie każdego rękopisu wymagało nowego i znacznego 
trudu, przeto mogło być tylko to pisane lub przepisywane, co
		

/img_1033.djvu

			Książki i biblioteka 


21 


jako dzieło duchowe bądź w mniemaniu pisarza, bądź tych, 
dla których on sporządzał odpis, przedstawiało istotną wartość 
i trudu tego było godne. jest więc rękopis rzeczą podwójnie 
cenną: raz, ponieważ jak
 treść przedstawia wartość kulturalną, 
powtóre dlatego, że w swej zewnętrznej postaci stanowi wy- 
twór żmudnego trudu i szczególnej umiejętności - przyczem 
te oba momenty zespalają się z sobą ściśle w całość. jakkol- 
wiek zaś zwłaszcza ocena dzieła może ulegać przemianom 
w porównaniu z postawą pisarza czy pierwszego nabywcy, 
niemniej ogólnie przenosi się scharakteryzowane już stanowisko 
wpbec rękopisu także na stosunek doń zbieracza i bibljoteki. 
Zbieracz i bibljoteka przyznają różną wartość rękopisom za- 
leżnie od ich zawartości i cech zewnętrznych, jakoteż innych 
danych (rzadkość, czas powstania itd.); zawsze jednak rękopis 
przez swą genezę i przez właściwe mu zespolenie treści i formy 
zewncctrznej przedstawia przedmiot cenny, godny nabycia 
i posiadania. . 
3. W y n a l a z e k d r u k u odebrał książce przedewszyst- 
kiem pierwszy walor rękopisu: jego "jedyność". Indywidualna 
odrębność, która była cechą jednego rękopisu, stała się udzia- 
łem "w y d a n i a", a więc tworzącej każdą edycję mnogości 
egzemplarzy. Lecz łącznie z tem rozerwał się także i stosunek 
między dziełem jako tworem duchowym a książką jako fo
mą 
zewnętrzną, jaki istniał w rękopisie, a polegał na tem, że 
sporządzenie każdego jednostkowego rękopisu było osobną 
pracą i osobnem odtworzeniem zewnętrzne m dzieła i musiało 
mieć uzasadnienie w poczuciu jego ważności i potrzeby - tak 
samo kiedy kopistą był mnich średniowieczny, jak i gdy był 
nim pisarz płatny, sporządzający rękopis na zamówienie. 
Z wprowadzeniem sztuki d r,:,-karski ej stało się natomiast mo- 
żliwe zyskanie jednorazowym nakładem pracy i środków tech- 
nicznych dowolnie wielu egzemplarzy tj. wytworów jednako- 
wo zawierających w sobie dzieło i identycznych jako jego 
wyraz. T a przemiana, polegająca na zastąpieniu jednej księgi 
mnogością książek-egzemplarzy jako odpowiedników dzieła 
piśmienniczego, zmieniła wewnętrzną strukturę wytworu i łącznie 
z tem podważyła też stosunek człowieka do książki. W świa- 
domości nabywcy książki egzemplarz wytworu drukowego me 
był i nie mógł już być tem samem, co "jedyny" rękopis.
		

/img_1034.djvu

			28 


Paweł Rybicki 


Ocena kulturalnego znaczenia druku idzie jednak zwykle 
jak wiemy - po innej linji i uwzględnia przedewszystkiem 
rys inny, a mianowicie zyskaną przez druk możność i łatwość 
udzielania i rozpowszechniania dzieł piśmienniczych. Wtem 
ujęciu kunszt drukarski przedstawia się jako narzędzie szerze- 
nia zawartej w dziełach piśmienniczych kultury duchowej, 
a wraz z tem jako jeden z najważniejszych czynników cywi- 
lizacji nowożytnej. Ujęcie to wskazuje zarazem, jak mimo ca- 
łej olbrzymiej zmiany pod względem techniczno - produkcyj- 
nym mogło się zacząć wytwarzać znów ustosunkowanie do książki 
drukowanej przynajmniej częściowo podobne do tego, jakie 
poprzednio wytworzyło się wobec rękopisu. Jeżeli jednak usto- 
sunkowanie takie stopniowo się urobiło, jeżeli znowu książka 
stała się przedmiotem o wartości kulturalnej, z reguły godnym 
nabycia i posiadania, dokonało się to już na podstawie węż- 
szej, aniżeli dawniej wobec wytworów rękopiśmiennych. Nie 
mogła być już źródłem dla ogólnego stosunku do książki 
drukowanej świadomość trudu włożonego w wypracowanie jej 
formy zewnętrznej, bo trud ten rozprószył się w mnogości 
egzemplarzy, uzyskanych jednorazowym nakładem pracy i sta- 
rań; mogło nim zostać i zostało jedynie, przynajmniej jako 
czynnik stały i główny, p r z e ś w i a d c z e n i e o waż n o ś c i 
i war t o ś c i d z i e ł a, któremu nadano kształt w oficynie 
, drukarskiej. 
Ale oparte na takiem przeświadczeniu ujęcie książki, nie- 
tylko miało węższą, niż dawniej, podstawę; nie wynikało ono 
również koniecznie z samego charakteru wytworów druko- 
wych. Najpierw bowiem - jak już podnieśliśmy - druk przez 
zawartą w sobie inowację techniczną uchylił znamienny dla 
rękopisu prosty stosunek między książką jako formą zewnę- 
trzną a dziełem piśmienniczem, który pozwalał domniemywać 
się zawsze w danej formie treści cennej. A dalej z po- 
wstaniem druku wytwarzanie książki jako osobna działalność 
i gałąź produkcji przybiera nową postać i obok już istnie- 
jących czynników wysuwa swoje własne potrzeby i prawa. 
Rękopis mógł być wytworem pracy tak, raczej z idealnych 
pobudek pracującego mnicha, jak i płatnego kopisty; w pierw- 
szym przypadku sporządzenie księgi nie miało wogóle cech 
funkcji zawodowej, w drugim mogło być i taką funkcją, lecz
		

/img_1035.djvu

			Książki i bibljoteka 


29 


i w tym razie pisarz nie miał tu żadnej samodzielności zawo- 
dowej i w przedmiocie swej pracy był całkowicie zależny od 
zgłoszonego zamówienia i zapotrzebowania 1). Drukarstwo staje 
się natomiast odrazu i całkowicie osobną umiejętnością zawo- 
dową, osobnym typem pracy zawodowej, osobnym wreszcie 
i w specjalne środki wyposażonym tej pracy warsztatem. Co 
ważniejsze, staje też odrazu przed pewnemi zagadnieniami pro- 
dukcji, których ani istnienie dzieł piśmienniczych ani stosunek 
poszczególnych ludzi do tych dzieł nie wyczerpuje i które 
są pozostawione jako teren dla inicjatywy i samodzielności 
zawodowej. O ile bowiem 	
			

/img_1036.djvu

			30 


Paweł Rybicki 


i wyraz życia gospodarczego. Działalność gospodarczą średnio- 
wieczną i przedkapitalistyczną tak, jak ją właśnie reprezentują 
rzemiosła i cechy, określa jeden rys naj dobitniej : jest to dzia- 
łalność zwrócona ku z a s p o k o j e n i u p o t r z e b i zakres 
potrzeb wyznacza jej zasiąg i rozmiary. Ma to, jeśli idzie 
o pracę warsztatów rzemieślniczych, podwójne, tak objek- 
tywne jak i subjektywne znaczenie. Więc najpierw ogół rze- 
mieślników w mieście wytwarza tak pod względem ilościowym 
jak i jakościowym to, czego wymaga zaspokojenie materjal- 
nych potrzeb środowiska. Powtóre, gdy idzie o każdego z osobna 
mistrza rzemieślniczego, rozmiar jego warsztatu i wielkość czer- 
panych z pracy zysków jest tak stanowiona, by pokryć koszta 
produkcji i dać utrzymanie mistrzowi, jego rodzinie, uczniom 
i czeladnikom. W tym względzie jest rzeczą znaną, jak cechy 
swemi przepisami i wykonywaną przez siebie kontrolą nie 
dopuszczały do nadmiernego wzrostu poszczególnych warszta- 
tów i do czerpania przez kogokolwiek nadmiernych zysków 1). 
W takie pojęcie charakteru i zadań produkcji wrasta 
powstające w XV stuleciu drukarstwo. I jakkolwiek działal- 
ność drukarska wybiega w swoich założeniach technicznych 
poza średniowieczne formy wytwórczości, to jednak panujące 
idee systemu społeczno-gospodarczego, a w szczególności idea 
stosunku między rozmiarem i charakterem produkcji a istnie- 
jącem zapotrzebowaniem, ogarniają ją i stają się dla niej mia- 
rodajne. Powstaje d r u kar s k a o f i c y n a jako nowy w a r- 
s z t a t p r o d u kc j i w rzędzie mnogich warsztatów rzemieślni- 
czych. Istniejące potrzeby wyznaczają jej zakres i bieg pracy; 
a że te potrzeby są natury duchowej, nie zmienia to stanu 
rzeczy i właśnie drukarz przez wydawanie dzieł ważnych, cen- 
nych, godnych utrwalenia i rozpowszechnienia, pragnie służyć 
potrzebom kultury duchowej. Rzecz oczywista, że wzgląd na 
te potrzeby nie może być kryterjum jedynem, że musi współ- 
działać czynnik ekonomicznie pojętej produkcji i że ten czynnikIpo- 
woduje odchylenia od czystej linji potrzeb kulturalnych. Ale 
zaWSze pozostaje jako rys zasadniczy wywodząca się z idei 


1) Gierke Otto, Das deutsche GenossenschaftsJ"echt, Bd. 1. Rechts- 
gescbichte der deutschen Genossenschaft, Berlin 1868, str. 388 nn. J. M. 
Kuliszer, Dzieje gospodarcze Europy zachodniej. przeł. K. Morawski, T. 1. 
Warszawa b. r., str. 174 nn.
		

/img_1037.djvu

			, 


Książki i bibljoteka 


31 


systemu społeczno - gospodarczego dążność, aby wytwórczość 
służyła nie samoistnym celom produkcyjnym, lecz zaspakajaniu 
potrzeb, i ta dążność wiąże pracę oficyny drukarskiej z światem 
wartości kulturalnych i reprezentującego je piśmiennictwa. Tak 
więc już nie sam rodzaj wytworu (jak przy rękopisie), ale 
także odpowiadające ustrojowi społeczno-gospodarczemu ujęcie 
produkcji czyni książkę jako wytwór sztuki drukarskiej zja- 
wiskiem nie sporadycznie, lecz stale i normalnie - w znaczeniu 
kulturalnem - wartościowem. Ujęcie to sprawia, że pomimo 
olbrzymiego przewrotu pod względem techniczno-produkcyjnym 
stosunek do książki, jaki wytworzył się w erze techniki ręko- 
piśmiennej, może zachować się przynajmniej w znacznej mierze 
wobec wytworów drukowych. 
4. Ale pod jednym względem drukarstwo od początku 
swego istnienia nie mogło zatrzymać się w obręb:e typowych 
dla średniowiecza form gospodarczych. Nie mogło mianowicie 
pracować tylko dla swego najbliższego środowiska t. j. dla 
miasta, w którem znajdowała się dana oficyna drukarska, tak 
jak tylko dla swego miasta pracował ogół warsztatów rze- 
mieślniczych. Książka przedstawia się odr
zu jako wytwór, 
który może i ma rozchodzić się i rozpowszechniać i którego 
zbyt nie może się zamknąć w ciasnych granicach środowiska 
lokalnego. Zadaniom tak pojętego zbytu książki nie jest jednak 
w stanie sprostać jej wytwórc3. drukarz i dlatego bardzo 
wcześnie staje obok niego kupiec jako pośrednik między ofi- 
cyną drukarską a odbiorcami jej wytworów 1). Handeł księ- 
garski, który zresztą istniał już i w erze rękopisu, z powsta- 
niem druku zyskuje nowe, szerokie możliwości, co więcej staje 
się potrzebnem i niebawem koniecznem ogniwem między twórcą 
dzieła a czytelnikiem. 
Związanie produkcji drukarskiej z handlem 
k s i ę g a r s k i m, narzucone przez sam charakter wytworów 
drukowych, jest jednym z istotnie ważnych momentów dla 
ewolucji książki i dla układu stosunków w świecie książki 
w erze nowożytnej. Znów jednak tworzenie i przekształcanie 
się stosunków w zakresie produkcji książkowej przedstawia 


1) Fr. Kapp, I. c. str. 274 nn. - Handbllch der Bibliothekswissensc.haft 
hrgb. von Fritz Milkau, 1 Bd. Leipzig 1931, 11 Kap. E. Kuhnert, Geschichte 
des Buchhandels, str. 737 nn.
		

/img_1038.djvu

			32 


Paweł Rybicki 


się nie jako zjawisko w sobie zamknięte, lecz jako rzecz zwią- 
zana z całokształtem przemian dokonywających się w kulturze 
Europy i w jej ustroju społeczno - gospodarczym od czasów 
renesansu. O tych przeobrażeniach zaś, o ile idzie o sprawy 
społeczno-gospodarcze, stanowią nie tylko zmiany w warunkach 
geograficznych, ludnościowych, technicznych, lecz także kształ- 
tująca się wśród ewolucji kulturalnei nowa postawa wobec 
wartości ekonomicznych i działalności gospodarczej. Coraz 
mniej żywotne staje się mianowicie charakterystyczne dla 
średniowiecza ujęcie pracy zawodowej i gospodarki tylko pod 
kątem widzenia pokrycia potrzeb, coraz bardziej toruje sobie 
drogę pogląd na wszelką pracę gospodarczą jako na działal- 
ność o własnych prawach i samoistnych celach. W tym po- 
glądzie tkwią myślowe podstawy k a p i t a l i z m u jako kierunku, 
który pracę i gospodarkę ujmuje z punktu widzenia kapitału 
jako wartości naczelnej. Tkwią też podstawy związanego z ka- 
pitalizmem p r o d u k c j o n i z m u jako kierunku, który stawia 
działalności gospodarczej za zadanie już nie zaspokajanie po- 
trzeb istniejących w środowisku, lecz największe ilościoy, e 
i jakościowe p o t ę g o w a n i e s a m e j w y t wór c z o Ś c i. 
Nie możemy tutaj śledzić kolejnych faz i przemian w pro- 
dukcji książki. Książka nie jest zresztą zapewne szczególnie 
charakterystycznym przykładem dla ogólnych procesów wy- 
twórczości. Naogół można powiedzieć, że z dwu czynników, 
drukarskiego i handlowo - księgarskiego, które długi czas współ- 
uczestniczą w wytwarzaniu książki, czynnik drukarski repre- 
zentuje raczej dawniejsze ujęcie zadań produkcyjnych, jakkol- 
wiek rozszerza je niejednokrotnie poza pierwotne formy; 1) 
jak długo też przynajmniej częściowo nakład pozostaje w ofi- 
cynie drukarskiej, trudno mówić o zasadniczych przeobraże- 
niach w produkcji książki. Handel natomiast, oderwany od 
podłoża pracy warsztatowej, łatwiej zbliża się do nowożytnego 
punktu widzenia. T oteż handel księgarski, rozwijający się 
w różnych fazach od wędrownej rozsprzedaży książek aż po 
wcześnie już zresztą występujące przejmowanie inicjatywy 
wydawniczej i finansowanie nakładu, wysuwa się z narastaniem 


1) Do późniejszych, kapitalistycznych form prodllkcji zbliżają się dru- 
karze, którzy posługują się w działalności wydawniczej także innemi dru- 
karniami. Pf>r. Handbuch der Sibliothekswissenschaft, l Sd. I. c., str. 741.
		

/img_1039.djvu

			Książki i biblioteka 


33 


ogólnych przeobrażeń kulturalnych i gospodarczych stopniowo 
coraz bardziej i staje się coraz ważniejszym czynnikiem w spra- 
wach książki. Wyraźna jednak przemiana przychodzi dopiero 
wtedy, gdy gospodarcza organizacja wytwórczości książki 
skupia się znów w jednem ręku. Krystalizuje tę przemianę 
ostatecznie wiek XIX. Podobnie jak w początkowej erze książki 
drukowanej drukarz, tak teraz normalnym i stałym wydawcą 
książki zostaje k s i ę g a r z - n ak ł a d c a. Drukarnia natomiast 
schodzi do roli warsztatu wykonawczego, który wypełnia za- 
mówienia bądź stron prywatnych, bądź właśnie i przedewszyst- 
kiem firm wydawniczych. 
5. Definitywne przejście sprawy wydawnictwa od druka- 
rza do księgarza - nakładcy jest tak znamienne, jak znamienna 
jest różnica między oficyną drukarską a nakładem księgarskim 
ze względu na typ zawodowo - gospodarczy, jaki one przed- 
stawiają. Drukarnia to warsztat, w którym wytwarza się książkę 
jako postać zewnętrzną dzieła piśmienniczego - warsztat, 
który realizuje potrzebę utrwalenia i rozpowszechnienia pew- 
nych wytworów duchowych i z tego punktu widzenia stanowi 
niezbędne ogniwo między twórcą dzieła a rzeszą jego odbior- 
ców. W tym sensie księgarz - nakładca nie uczestniczy w pro- 
cesie wytwarzania książki; rola jego jest inna - to rola fi- 
nansowego organizatora książki. Wydawnictwo księgarskie nie 
jest warsztatem, lecz jest przedsiębiorstwem, którego podło- 
żem jest kapitał i którego działalność przedstawia się z eko- 
nomicznego stanowiska jako obrót kapitału. K s i ą ż k a, którą 
drukarstwo uczyniło przedmiotem pracy, w typie swoim zbli- 
żonej do pracy rzemieślniczej, w księgarstwie nakładowem 
stała się p r z e d m i o t e m p r z e d s i ę b i o r s t wa k a p i t a- 
l i s t Y c z n e g o. 
T o nowe ujęcie książki pociągnęło za sobą następstwa, 
związane w każdem przedsiębiorstwi
 z wymaganiami rentow- 
ności kapitału i kapitalistycznie pojętego zysku. W księgarstwie 
nakładowem XIX stulecia współdziałają i zwalczają się dwie 
tendencje: jedna, wynikająca z dawnych tradycyj, dążność słu- 
żenia potrzebom kultury duchowej, druga, odpowiadająca sa- 
moistnym celom gospodarczym przedsiębiorstwa, dążność osią- 
gania dochodowości i zysku. jakkolwiek zaś w licznych przy- 
padkach bardzo wielki bywa wpływ i rola tej pierwszej dąż- 


Studja 


3
		

/img_1040.djvu

			34 


Paweł Rybicki 


ności, to jednak charakter przedsiębiorstwa wymaga, by za- 
wsze istniała i była zachowana odpowiednia mu dążność eko- 
nomiczna. Co więcej, kapitalistyczny charakter nakładu w sposób 
konieczny sprawia, że wyodrębnia się moment ekonomiczny 
w ujęciu książki: książkę pojmuje się jako środek osiągnięcia 
zysku od włożonego w produkcję jej kapitału. W ten sposób 
ekonomiczna wartość, która w erze rękopisu tylko jako czyn- 
nik wtórny towarzyszy kulturalno - duchowej wartości książki, 
i jej kulturalnemu zapotrzebowaniu, która w wytwórczości dru- 
karskiej zespala się z czynnikiem potrzeby kulturalnej, staje 
w księgarstwie nakładowem jako druga obok wartości kultu- 
ralnej zasadniczo odrębna i samoistna wartość. Dokonywa się 
ostatecznie r o z s z c z e p i e n i e k s i ą ż k i pod względem jej 
znaczenia i wartości na książkę jako w y t wór k u l t u r a l n y 
i książkę jako p r o d u k t e k o n o m i c z n y. 
Kulturalna wartość książki może być zbieżna z ekono- 
miczną: to znaczy cenna jako wytwór duchowy książka może 
być równocześnie źródłem zysku dla wydającego ją przedsię- 
biorcy. Mogą być jednak te dwie wartości i rozbieżne, kiedy 
książka cenna jako dzieło nie przynosi zysku, a źródłem zysku 
staje się książka o wartości kulturalnej nikłej lub uznawanej 
raczej za ujemną. Potęgowanie się rozbieżności między eko- 
nomiczną i kulturalną wartością książki, które daje się zauwa- 
żyć w XIX i silniej w XX stuleciu, pozostaje w związku 
z całą mnogością przemian tak w twórczości kulturalnej 	
			

/img_1041.djvu

			Książki i bibljoteka 


35 


ność księgarza rozwijać się i faktycznie rozwija się w różnych 
kierunkach. Nakładca o ambicjach kulturalnych stara się sku- 
piać w swe m wydawnictwie dzieła wartościowe i wysiłek jego 
jako przedsiębiorcy idzie przedewszystkiem w tym kierunku, 
by książkę cenną z kulturalnego punktu widzenia uczynić rów- 
nież dochodową, a przynajmniej opłacalną. Lecz obok nakład- 
ców tego typu rozwijają się przedsiębiorstwa księgarskie, które 
książkę ujmują nie jako wartość kulturalną, lecz przedewszyst- 
kiem lub nawet wyłącznie jako przedmiot kapitalistycznego 
obrotu i źródło zysku; te przedsiębiorstwa nietylko popierają 
piśmiennictwo kulturalnie małowartościowe lub bezwartościowe, 
a podatne do ksi((garskiej rozsprzedaży, lecz wprost starają 
się przez odpowiednie zamówienia o dzieła piśmiennicze, któ- 
reby w wydaniach książkowych jak największe mogły przy- 
nosić zyski. Tak potrzebom rynku księgarskiego zawdzięcza 
swoje powstanie i swój byt sporo sezonowej beletrystyki. 
Dochodzimy w przypadkach takich' do zupełnego od wrócenia 
pierwotnego stanu rzeczy: nie duchowe wartości, realizowane 
w dziełach piśmienniczych, biorą za narzędzie swego rozpo- 
wszechniania wytwórczość książkową, lecz samoistne gospodar- 
cze cele tej wytwórczości powołują na swe usługi odpowiada- 
jące im piśmiennictwo. . 
Przerost kapitalizmu i produkcjonizmu w czasach najnow- 
szych nie pozostał bez wpływu także i na świat książki. 
Podobnie jak w innych dziedzinach, tak i w zakresie książki 
ewolucja stosunków gospodarczych pogłębiła i uwydatniła 
rozdźwięk między faktycznemi potrzebami środowiska a go sp 0- 
darczemi celami wytwórczości. Ze względu na przeciwieństwo 
duchowych potrzeb z jednej, a materjalnego zysku z drugiej 
strony, może ten rozdźwięk w dziedzinie książki ujawnił się 
nawet z szcz
gólniejszą wyrazistością. Rezultatem jego są 
ogólnie dziś znane zjawiska: wartościowe dzieło, które nie 
znajduje nakładcy, i masowo, odpowiednio do potrzeb handlu 
księgarskiego tworzona produkcja piśmiennicza o nikłej lub 
nawet ujemnej wartości kulturalnej. 
6. Jeżeli teraz, mając na uwadze rysy, charakteryzujące 
przemiany w dziedzinie książki i form jej wytwórczości, wró- 
cimy do :1:agadnienia stosunku do książki, jedno dostrzeżemy 
z łatwością, że ten stosunek wśród przeobrażeń kulturalnych 


3.
		

/img_1042.djvu

			36 


Paweł Rybicki 


i produkcyjnych nie mógł być pozycją niezmienną. Inny był 
w okresie rękopisu, inny w pierwszych stuleciach druku, inny 
jest wreszcie dzisiaj. U wstępu tych rozważań zaznaczone 
stanowisko człowieka wobec książki - stanowisko, które 
ujmuje książkę ze względu na szczególne cechy jej zawar- 
tości lub formy zewnętrznej i które z tych punktów widze- 
nia przyznaje wartość tylko poszczególnym, indywidual- 
nym książkom - jest już właśnie postawą charakterystyczną 
dla człowieka nowszych czasów. Natomiast bibljoteki, kulty- 
wując książkę jako książkę i przyznając niezależnie od wszel- 
kich różnic indywidualnych książce wogóle wartość, zacho- 
wały - poniekąd niezależnie od wszystkich przez czas przy- 
niesionych zmian w zakresie twórczości i wytwórczości - 
ustosunkowanie do książki oparte na dawniejszych kryterjach 
i odpowiadające dawniejszemu układowi stosunków kulturalno- 
produkcyjnych. Zachowanie tego stanowiska w instytucjach, 
z natury swej będących w' znacznej mierze skarbnicami prze- 
szłości, jest zjawiskiem łatwo wytłumaczalnem. Niemniej już 
w XIX stuleciu, a zwłaszcza w drugiej jego połowie, pocią- 
gnęło ono dla samych instytucyj bibljotecznych doniosłe na- 
stępstwa, powodując pomnożenie ich zbiorów wielkie pod 
względem ilościowym, niezaws
e natomiast przedstawiające się 
jako równoległe wzbogacenie jakościowe. Czasy najnowsze, 
które przyniosły rozrost książki, tworzonej nietyle z podłoża 
potrzeb duchowych, ile z pobudek zawodowo-gospodarczych, 
zaostrzyły w bibljotekach publicznych. skupiających całkowitą 
produkcję książkową, r o z d ź w i ę k m i ę d z y i l o ś c i ą a i a- 
k o ś c i ą. Na półki bibljoteczne dostają się se.'je książek, już 
z chwilą ich wcielania uznawanych w najlepszym razie za 
małowartościowe, w mniejszości zostają dziekt, reprezentujące 
wyraźne wartości kulturalne. 
Na tem tle łatwo pojąć pewne objawy chwiania i zała- 
mywania się tradycyjnego stosunku bibljoteki do książki. Cha- 
rakterystyczny przykład tego mamy w Polsce, gdzie w związku 
z wadliwemi przepisami o egzemplarzu obowiązkowym do 
szeregu bibljotek państwowych, a w szczególności do bibljotek 
uniwersyteckich napływa produkcja książkowa z całego 
obszaru państwowego. Otóż. jak wiemy, bibljoteki te nie 
korzystają w całości z otrzymanego tym sposobem mater-
		

/img_1043.djvu

			t<:s
ążki i biblioteka 


37 


jału, lecz zachowując egzemplarz regjonalny, przeprowa- 
dzają poza tem selekcję i odrzucają przynajmniej nabytki o zu- 
pełnie nikłej lub żadnej wartości. W jakimkolwiek jednak 
zakresie taka selekcja się odbywa, oznacza ona już przejście 
poza punkt widzenia, który ujmuje każdą książkę jako rzecz 
cenną, godną przyjęcia i przechowania w bibljotece. 
Niemniej dzisiejsze bibljoteki są niewątpliwie bardzo 
daleko od zasady, że książka musi indywidualnie przed- 
stawiać istotną wartość kulturalną, aby być wcieloną do zbio- 
rów bibljotecznych. Zawsze zbyt żywy jest jeszcze tradycyjny 
pogląd na książkę jako na zjawisko z reguły wartościowe, 
a współdziała z nim stawiany powszechnie bibljotekom postu- 
lat, ażeby przechowywały one w swych zbiorach wszelkiego 
rodzaju piśmiennictwo jako obraz życia kulturalnego i mater- 
jał wiedzy dla przyszłych pokoleń. Z drugiej strony jednak 
staje się coraz bardziej widoczne, że przyjmując wszelką pro- 
dukcję książkową, biblioteki, w swem pierwotnem założeniu 
skarbnice kulturalne, dzisiaj w coraz częstszych przypadkach 
gromadzą wytwory, dla których powstania miarodajna była 
nie jakakolwiek wartość kulturalna, lecz specyficzna wartość 
handlowo - gospodarcza. Toteż w związku z przeobrażeniami 
w wytwórczości książki przed każdą bibljoteką ogólną w cza- 
sach obecnych rysuje się zagadnienie: czy ma ona przyjmo- 
wać wszelką produkcję książkową i przez to zatracać charak- 
ter swój jako zbioru przedmiotów o wartości kulturalnej, czy 
też ma zachowywać ten charakter, a w tym celu wobec napły- 
wającego materjału stosować szczegółową ocenę jakościową 
i na niej opierać dobór książek wcielanych. Na podstawie 
różnych rozwiązań tego zagadnienia winny w przyszłości róż- 
nicować się typy instytucyj bibljotecznych.
		

/img_1044.djvu

			EUSTACHY GABERLE 


BIBLjOTEKA PODRĘCZNA 
JEJ DZIEJE I ORGANIZACJA 


Z bibljoteki podręcznej korzysta każdy chętnie i stale. Mało 
kto jednak zastanowi się nad faktem, zda się, zbyt oczywistym, 
że Estreicher czy Larousse, Słownik Geograficzny czy Dziennik 
Ustaw czekają na swem miejscu, by poszukującym udzielić 
natychmiast potrzebnej wiadomości. Podręczniki bibljotekoznaw- 
stwa poświęcają bibljotece podręcznej nie więcej niż kilka zdań. 
Poruszając ten temat na II. Zjeździe Bibljofilów Polskich 1 usiło- 
wałem zachęcić do monograficznego opracowania przedmiotu. 
Zanim ktoś podejmie się tego zadania, spróbuję krótko naszki- 
cować linję rozwojową i zagadnienia organizacyjne księgozbio- 
rów tego typu. 
Odpowiedź na pytanie, co to jest bibljoteka podręczna 
brzmi: jest to kompleks książek, wydzielony z całości więk- 
szego księgozbioru, a służący do podręcznego użytku. Przy- 
należność do większej instytucji bibljotecznej i wydzielenie 
z niej na zasadzie wyboru wysuwają się tu jako cechy za- 
sadnicze. Nazywają niekiedy podręcznemi. bibljoteki utworzone 
w muzeach, różnych instytutach i t. p. np. Handbibliothek des 
Kupferstichkabinetls der Gemiilde-Galerie w sławnym drezdeń- 
skim Zwingerze; tych jednakże tutaj nie zaliczam, uważając je 
za samodzielne jednostki bibljoteczne. 


1. 


Księgozbiór podręczny powstaje wówczas, gdy w ocenie 
książki dominuje kryterjum powszechnej jej użyteczności. Nie 
rozstrzygają wtedy wyłącznie i bezpośrednio ani wysokie 
walory duchowe treści książki, ani też doskonały czy wyjąt-
		

/img_1045.djvu

			Sibljoteka podręczna 


39 


kowy jej kształt zewnętrzny, lecz jej wartość użytkowa. Roz- 
powszechnił się taki do książek stosunek w epoce encyklo- 
pedystów, a więc w XVIII. wieku, który w duchu racji uży- 
tecznej obdarzył życie naukowe organizacją i pracą zbiorową. 
Tu tkwią też początki zbiorów podręcznych. Parę dzieł usta- 
wionych na osobnej półce czy stole bibljotekarskim dla po- 
trzeby i wygody wpierw bibljotekarza, a następnie czytelnika - 
oto prototyp bibljoteki podręcznej. Znajdzie się tu zapewne: 
Gesner'a Bibliotheca universa/is 2 i Bayle 'a Dictionnaire 3 a póź- 
niej, ten lub ów Universal- czy Gelehrten-Lexicon: Georgi-1, 
Jocher 5 i, jeśli o Polskę chodzi, janozki 6 . 
Rozwój zbioru podręcznego wiąże się z czytelnictwem, 
a z czytelnią w szczególności. Jak długo cała bibljoteka mie- 
ściła się w jednej przestronnej sali, a nieliczni czytelnicy w ską- 
pych godzinach otwarcia wolny mieli dostęp do szaf dookol- 
nych pod argusowem okiem bibliothecarii, tak długo bibljoteka 
podręczna rozwijać się nie mogła. Całość księgozbioru była 
niejako - pod ręką. Typ przepysznej sali barokowej o wy- 
glądzie nieco muzealnym, której środek zajmowały zazwyczaj 
instrumenta mathematica, numismata antiqua, erudita rudera 
prisci temporis, oraz quaedam naturae et artis miracula 7, typ 
występujący w kształcie doskonałym w weneckiej Libreria 
vecchia S a n s o v i n a (1536) i w wiedeńskiej Hofbibliothek 
F i s c h e r'a von E r l a c h (1722), niepodzielnie panował długo 
jeszcze w wieku XIX. W miarę rozrostu produkcji książek 
sale owe mające unaoczni.ać universitas litterarum olbrzymiały 
w projektach: tutaj zaliczyć należy Bibljotekę paryską Sainte- 
Genevieve, zbudowaną w latach 1843-1853 przez L a b r o u s t e'a, 
o sali zajmującej całą długość gmachu. Wprawdzie zja- 
wiają się w wieku XVIII. w bibljotekach osobne pokoje do 
'czytania, a więc n. p. w świeżo utworzonem British Museum 
w Londynie przeznaczają the Trustees na ten cel the corner 
room in the base story 8 (1758), obok nowej Bibljoteki Królew- 
skiej w Berlinie otwiera Fryderyk II eine Lese-Cammer 9, a Bi- 
bljoteka Watykańska umieszcza czytających kardynałów w salce 
przedpokojowej o jednem oknie, przy wspaniałym Salone Syks- 
tusa V 10. Ale pierwsze te czytelnie małe są i ciasne, nie zawie- 
rają też nic krom nagich stołów i niewielu krzeseł, a służą 
przytem niejednokrotnie jako biuro bibljotekarzom do pracy 11.
		

/img_1046.djvu

			40 


Eustachy Gaberle 


Na księgozbiór podręczny, choćby najskromniejszy, na szafy 
i półki niema tam miejsca, Z biegiem czasu "pokoje czytel
 
niane" rosną, organizm bibljoteczny różnicuje się zwolna przez 
dołączenie do sali głównej, i pierwotnie jedynej. coraz to licz- 
niejszych ubikacyj bocznych. 
We Włoszech, skąd architekci innych krajów ód 
zasu 
renesansu czerpią swe wzory, występuje tuż po wojnach napo- 
leońskich d e II a S a n t a 12, z projektem budowy bi bljotek 
z dużą czytelnią, osobnemi biurami dla bibljotekarzy i skła- 
dnicą książek, złożoną z wielu małych pokojów. Ale bibljoteka- 
rze nie chcą pożegnać dawnego typu bibljoteki-sali. Bibljote- 
karz monachijski S c h r e t t i n g er, twórca pojęcia Bibliotheks- 
wissenschaft, wielka naówczas powaga, w drugim tomie 
swego podręcznika 13 bibljotekoznawstwa, wydanego w r. 1829, 
zale
a umieszczanie bibljotek w jednej tylko wielkiej sali, nie 
chce "ścieśniać czytelników w osobnych czytelniach i pracow- 
niach", aby uniknąć konieczności znoszenia wszystkich żądanych 
ksiąg z innych ubikacyj do jednej i następnego porządkowa- 
nia. Natomiast Francuz C o n s t a n t i n w swej Bibliothecono. 
mie 1-1, o dziesięć lat późniejszej. nie rozstaje się wprawdzie 
z bibljoteką-salą, ale żąda stanowczo osobnego salon de le- 
clure, jako urządzenia niezmiernie korzystnego dla bibljoteki. 
Życie naukowe, bijące w XIX wieku tętnem coraz to silniej- 
szem, rozstrzygnęło sprawft. Rozsunęło mury dotychczaso- 
wej przyczepki do olbrzyma-sali, znikomej czytelni i zabrało 
w nie część zbiorów bibljotecznych. Stworzyło bibljotekft 
podręczną. 
Wydana w r. 1825, a zasadniczo aż do roku 1918 obo- 
wiązująca austrjacka instrukcja, Magna Charta ustawodaw- 
stwa bibljotecznego, nie znała bibljoteki podręcznej. Tymcza- 
sem w cztery lata później, w r. 1829, powstaje, właśnie we 
Wiedniu pierwszy większy ksiegozbiór podręczny o składzie 
doraźnym, nieprzemyślanym, lecz dyktowanym względami 
I praktycznemi. Tworzy go, dla zwiększenia szybkości obsługi 
czytelników w Bibljotece Uniwersyteckiej, ówczesny jej kiero- 
wnik j. W. R i d l e r, uzyskawszy przez przebudowę walącego 
się gmachu 15 nową, obszerną czytelnię. W systematycznym 
układzie, stanęły tam dzieła najwięcej używane, w liczbie około 
7000 tomów, na półkach szaf z drucianą siatką. Nowość ta,
		

/img_1047.djvu

			Sibljoteka podręczna 


41 


Bibliothek im Kleinen 16, spotkała się z gorącem uznaniem. Jej 
oddany cesarzowi twórca nie przypuszczał, że ta pierwsza bi- 
bljoteka podręczna, pójdzie z wiosną ludów - na barykady. 
24. maja 1848 roku wtargnęły do czytelni gwardje narodowe 
i użyły zgromadzonych tam dzieł do obwarowania okien 17. ' 
Potrzeby studjów uniwersyteckich powołały tu bibljotekę 
podręczną do życia. I w Królewcu, w r. 1833, organizuje Uni- 
wersytet poza Bibljoteką Uniwersytecką, która okazała się nie- 
wystarczającą, na własną rękę, pod opieką dziekanów wszyst- 
kich wydziałów eine akademische Handbibliothek 18 dla stu- 
dentów, na którą składają się najlepsze podręczniki z poszcze- 
gólnych dziedzin wiedzy. Z księgozbioru tego, którego koszty 
pokrywano z opłat akademickich, korzystali studenci przez 
jedną godzinę dziennie. 
Podczas gdy na kontynencie nowe formy bibljoteczne 
narastają powoli i z trudem, na wyspie brytyjskiej dokonywa 
genjalna jednostka przewrotu w organizacji bibljotek. Czyni 
to "Napoleon bibljotekarzy", the second founder of the Bri- 
tish Museum 19, który rządził tą instytucją jak rodak jego 
Cavour Italją - Antonio, a później, sir Anthony P a n i z z i. 


2. 


Ów Włoch wzbudził dla angielskiej instytucji narodowej 
podziw całego świata, karbonarjusz, zbieg polityczny, adwo- 
kat z zawodu, stworzył sławną czytelnię, pomyślaną na miarę 
rzymskiego Panteonu, i wyposażył ją w bibljotekę podręczną, 
- w sposób zgoła nowy a doskonały. Otwarto ją w roku 
1857. Przypatrzmy się bliżej cechom księgozbioru w New Rea- 
ding Room, znamiennym dla późniejszych bibljotek podręcz- 
nych. Są one: aj świetne i pierwsze w swoim rodzaju zesta- 
wienie dzieł ogólnie informujących, a więc encyklopedyj, bibljo- 
grafij, biografij, słowników, nadto wybór arcydzieł literatury, 
oraz podręczników i głównych dzieł (standard worksJ z wszyst- 
kich dziedzin wiedzy bJ ustawienie rzeczowe w trzy- 
\ nastu przejrzystych grupach głównych, a w szczególności: 
Theology, Law, Science, Art, Bibliography, Literature, Philo- 
logy, Geography, Topography, History, Biogruphy, Genealogy, 
I Periodicals cJ wielkość: 20.000 t. mieściło si
 na 121 półkach,
		

/img_1048.djvu

			42 


Eustachy Gaberle 


biegnących wzdłuż ścian olbrzymiego koła d} bezpośrednia 
dostępność dla -czytelników ej katalog alfabetyczny, który 
w druku ukazał się w r. 1859 (por. pono wykaz katalogów). 
Znacznie później, w r. 1881, użyto dla powiększenia bibljoteki 
podręcznej dwóch galeryj czytelni, zajętych przedtem przez 
periodica; dzieła .tam umieszczone, które czytelnik musi zama- 
wiać za pomocą tickets (kartek), wykazał osobny katalog w r. 1886. 
Księgozbiór wzrósł z czasem do 60.000 tomów, i ponadto na- 
wet. Katalog, obejmujący całość, ukazał się dopiero w r. 1910 
w dwu tomach, z których pierwszy jest autorskim katalogiem 
alfabetycznym, a drugi katalogiem przedmiotowym (Subject- 
Index). Było to czwarte zkolei wydanie, zaopatrzone w przed- 
mowy panów G. K. Fortescue i J. Winter Jones'a (z r. 1859), 
opowiadające dzieje czytelni Muzeum Brytyjskiego. 
W ten sposób czytelnia z wydzielonemi książkami zastą- 
piła dawną bibliotekę - salę, a całość księgozbioru znikła 
,w magazynie, niedostępnym dla czytelników. Czyn Panizzi'ego 
, otworzył nowy okres w historji bibljotek, stawiając przed 
,oczyma zdumionych bibljotekarzy wszystkich krajów wzór 
'niedościgniony. W Paryżu Bibliotheque Nationale, wówczas 
jeszcze Imperiale, nie chce PC?zostać w tyle. W latach 1854 do 
1875 dokonywa się zupełna przebudowa starodawnego hotel 
de Nevers przy rue de Richelieu. I w czerwcu 1868 r. otwiera 
swe podwoje Salle de travail Oddziału druków 20, zaopatrzona 
jak czytelnia londyńska w bibljotekę podręczną, ustawioną jak 
tamta w szafach wzdłuż ścian, z działami układu rzeczowego, 
w doborze atoli mniej wszechstronną, a rozmiarami skromniejszą, 
bo liczącą jedynie 8.000 tomów. Ułożył ją conservateur T h i e r r y- 
P, o u X 21, który wydał też pod okiem dyrektora D e l i s l e ' a 
w r. 1879 pierwszy jej katalog rozpowszechnionego we Fran- 
cji typu słownikowego (skrzyżowanie katalogu autorskiego 
z przedmiotowym). Innego rodzaju jest księgozbiór podręczny, 
utworzony w Bibliotheque Nationale dla czytelni publicznej 
(Salle publique de lecture); liczy on około 50.000 tomów dzieł 
choisis parmi les ouvrages les plus usuels 22 z różnych dziedzin. 
Za Londynem i Paryżem poszły Niemcy. W r. 1878 
udaje się do Anglji Karol D z i a t z k o, wybitny uczony, dyrektor 
Bibljoteki Uniwersyteckiej we Wrocławiu. Urządzenia bibljoteczne 
Brytyjskiego Muzeum opisuje w obszernym artykule w Preussi-
		

/img_1049.djvu

			Biblioteka podręczna 


43 


sche Jahrbiicher 23 i przystępuje w instytucji: kier<:>wane j 
rzez sie- 
bie, do zorganizowania biblioteki podręcznej w miarę 
osla
an
ch 
zasobów. Drukowany katalog, pierwszy na terem
 NIemiec, 
ukazuje się w r. 1886; różni go od 
z
ru lo.n
yńsklego układ 
systematyczny, odpowiadający ustawIemu kSlązek w szafa
h. 
Zorganizowana biblioteka podręczna staje się postulat
m. me- 
mieckiego świata bibliotecznego. Najokazalsze . znaldz'e
y 
w nowych gmachach bibliotecznych, które w czasie bogacema 
się Niemiec po r. 1871 wyrastają jede
 
o drugi
. Lipsk 
i Strassburg z budowlami pałacowemi' BiblIotek Umwe
syte- 
ckich, HaU e, Greifswald, Stuttgart, W olfenbiittel, Królewiec - 
to kilka tylko nazw z długiego szeregu, na którego końcu _ 
ju.ż w okresie wojny światowej - widnieją bogate księ
oz
i
ry 
nowych czytelń Bibljoteki Uniwersyteckiej (ok. 35.000 1.) l BlblJo- 
teki Królewskiej, dzisiejszej Państwowej w Berlinie (ok. 27.000t.), 
oraz lipskiej Deulsche Biichereź (ok. 16.000 t.). Umiejętnym do- 
borem dzieł i ściśle opracowanym katalogiem szczycily si
 Bi- 
bljoteki Uniwersyteckie we Wroclawiu i Getyndze, dokąd 
z Wrocławia przeniósł był się Oziatzko. Księgozbiory podręczne 
narastały wciąż pod czułem okiem bibljotekarzy i zmieniały 
swój skład zgodnie z wymogami nauki j katalogi wychodziły 
w coraz to nowych wydaniach. 
W monarchji habsburskiej działo się nie inaczej. W no- 
wym gmachu uniwersyteckim we Wiedniu, w trójdzielnej czy- 
telni, powstała 
 r. }884, oparta o dawną tradycję, wielka 
bibljoteka, licząca zgórą 30.000 tomów. Dały się pOznać ka- 
talogami drukowane mi księgozbiory podręczne Bibljotek UniJ 
wersyteckich w Pradze i Budapeszcie. Przykład Londynu i Pa- 
ryża oddziałał żywo również na Belgię, Holandję, Szwajcarję 
i kraje Skandynawskie. Natomiast we Włoszech, gdzie bibljo-
 
teki pozostały naogół w starych budowlach historycznych, 
oraz w Hiszpanii, nie organizowano na większą skalę biblio- 
tek podręcznych. Biblioteca Nacional w Madrycie odznacza się 
tern, że jej czytelnia nie posiada zupełnie księgozbioru pod- 
ręcznego 2-1. We Włoszech umieściły większe bibljoteki (np. Bi- 
blioteca Nazionale we Florencji) ogólne księgozbiory podręczne 
w pokojach obok czytelń, tworząc tzw. sale di consultazione j 
system ten ma tę zaletę, że ruch korzystających z owych 
zbiorów odbywa się poza główną czytelnią.
		

/img_1050.djvu

			44 


Ellstachy Gaberle 


Za Oceanem typ londyński odbił się wyraźnie jedynie 
w czytelni Bibljoteki Kongresowej w Waszyngtonie, zbudowa- 
I nej w latach 1886-1897, której "podręczna" liczy około 15.000 
łomów i mieści się w działowych alkowach wokół okrągłej 
I sali 25. Pierwotnie panował w budowlach bibljotecznych Sta- 
nów Zjednoczonych system łączenia czytelni z magazynem 
: w jedną całość 26. Później poszedł rozwój w kierunku s p e- 
c j a l i z a c j i t. j. t w o r z e n i a w obrębie jednej instytucji, 
w i e l u c z Y t e l ń, wyposażonych w księgozbiory podręczne 

óżnych ;dziedzin i O' rozmaitem przeznaczeniu. Pierwszą tak 
urządzoną bibljoteką była Newben"y Library w Chtcago, która 
powstała w latach 1891-1893, według planów arch. Poole' a 27 . 
Droga ta zawiodła ostatecznie do rozproszenia czytelników 
w osobnych celkach t. zw. carrels. W Public Libraries, 
I najliczniejszych, jak wiadomo, w Ameryce zasady open shelf 
i free access dla wszystkich w całej bibljotece uczyniły zby- 
(, tecznem wszelkie wydzielanie jakichkolwiek dzieł. Natomiast 
w licznych wydaniach pojawiają się guides to reference books 
\ t. j. wykazy dzieł godnych zalecenia 28; zastępują one po- 
'niekąd bibljoteki podręczne, a zwłaszcza, drukowane tychże 
katalogi. Bibljoteki uniwersyteckie posiadają, oprócz specjal- 
. nych księgozbiorów podręcznych w czytelniach dla poszcze- 
gólnych roczników akademickich, w sali of reference większą 
ogólną bibljotekę podręczną, która np. w Bibljotece Uniwer- 
syteckiej w Michigan, istniejącej od r. 1920, liczy 9.000 t. 29 ; 
z tej jednakże korzystają studjujący przy pomocy bibljote- 
karza, który, jak żądał Melvil D e v e y, ma być nauczającym 
wychowawcą. 
Ten stan rzeczy w Ameryce nie pozostał po wojnie świa- 
towej bez wpływu na Europę, gdzie poczęly się mnożyć ró- 
żnego rodzaju bibljoteki podręczne - specjalne. 


3. 


) Specjalna bibljoteka podręczna służy, odmiennie niż ogólny 
typ londyński, jednej tylko dziedzinie wiedzy lub też ściśle 
określonym zainteresowaniom czy potrzebom. Powstała ona 
w wewnętrzne m życiu bibljotek, podobnie jak w każdym war- 
sztacie pracy naukowej, wcześnej od ogólnej, była może nie-
		

/img_1051.djvu

			Biblioteka podręczna 


45 


jednokrotnie zaczątkiem tej ostatniej. Mam na myśli zbiór dzieł, 
niezbędnych w pracy bibljotekarskiej, a więc bibljografij ogól- 
nych i szczegółowych, różnych katalogów i podręczników bibljb- 
tecznych, który zwiemy dziś "a p a r a t e m b i b l j o g r a f i c z- 
n y m". Później, gdy w czytelni organizowano bibljotekę pod- 
ręczną o szerszym zakroju, dołączono do niej ten zbiór bibljo- 
graficzny jako jeden z działów. Objęty wspólnym katalogiem, 
pozostał często, zwłaszcza we wielu bibljotekach niemieckich, 
a u nas n. p. w Bibljotekach Uni wersyteckich Krakowa i Po- 
znania, w pokoju katalogowym, aby służyć w pierwszym rzę- 
dzie do celów urzędowych. 
Względy praktyczne, chęć usprawnienia obsługi publicz- 
ności powołały do życia w Bibljotece Uniwersyteckiej w Mo- 
I nachium bibljotekę podręczną w y p o Ż y c z a l n i, zupełnie od- 
osobnioną w swoim rodzaju. W roku 1893 wydzielił dyrektor 
S c h n o r r v. C a r o I s f e l d, stosując jedynie kryterjum po- 
czytności, ok. 4000 tomów i stworzył w ten sposób obok bibljo- 
teki podręcznej czytelni Ausleih-Handbibliothek, której katalog 
drukowany wyszedł do r. 1902 w trzech wydaniach. Ekspe- 
ryment ten, choć życzliwie przyjęty, nie znalazł naśladowców, 
ani też kontynuatorów, ze względu na trudności lokalowe, 
jakie nastręcza. Tak postawiona wypożyczalnia wymagałaby 
nie pokoju, w jakim zwykle się mieści, lecz - jak czytelnia - 
przestronnej sali. 
Rozpowszechniony szeroko typ specjalnej bibljoteki pod- 
ręcznej wyłoniły wzmożone studjum i naukowa eksploatacja 
r ę k o p i s ó w w tworzonych dla tego celu osobnych pracow- 
niach. Tutaj kroczy na czele paryska Bibliotheque Nationale. Po 
zorganizowaniu w połowie XIX w. przez Leopolda D e l i s l e'a, 
jednego z twórców nowoczesnego katalogu rękopisów i kie- 
rownika Bibljoteki w latach 1874-1905 oddziału: Departement des 
manuscrits, narasta w tamtejszej czytelni pod okiem bibljote- 
karza O m o.n t'a zbiór dzieł pomocniczych, których pierwszy ka- 
talog drukowany ukazuje się w r. 1895. Tu zaczerpnął inicja- 
tywy jezuita F. E h r l e, zasłużony badacz dziejów Bibljoteki 
Watykańskiej, a następnie jej prefekt. Gdy w r. 1890 opróżniono 
dla celów bibljotecznych dawną zbrojownię, rzucił myśl utwo- 
rzenia w niej księgozbioru podręcznego z dzieł potrzebnych 
badaczom przy studjach rękopisów i dokumentów archiwalnych.
		

/img_1052.djvu

			46 


t::lIstach y Caberle 


Tak powstała, w znacznej CZęSCI z pomocą państw i narodów, 
korzystających ze skarbów archiwalnych i rękopiśmiennych 
Watykanu, owa sławna BibliotecCl di consultazione, jedyna 
i największa w swoim rodzaju, bo licząca dziś około 100.000 
tomów. Padła ona, jak wiadomo, 22 grudniil 1931 r. czę- 
ściowo 30 ofiarą katastrofy, wskutek zawalenia się stropów_ 
Pod koniec XIX w. stało się zasadą bibljotek naukowych 
wszystkich krajów udostępnianie rękopisów jedynie w osob- 
nym na ten cel przeznaczonym pokoju, który następnie lozrósł 
się w salę, wyposażoną w mniejszy lub większy, lepszy lub 
gorszy aparat pomocniczy. Z biegiem czasu, w miarę postę- 
powania specjalizacji nauki i tworzenia się coraz to nowych 
samodzielnych odcinków badań, nietylko rękopisy uzyskują 
w bibljotekach osobne pracownie. Przoduje, jak to już widzie- 
liśmy, w tym kierunku Ameryka, gdzie w obrębie bibljotek 
I tworzy się liczne małe czytelnie z osobnemi księgozbiorami 
podręcznemi, częściej nie ze względów naukowych, lecz prak- 
tycznych i pedagogicznych. Te amerykańskie bibljoteki pod- 
ręczne, których n. p. Harvard University Library już w r. 
1913 posiadała 31, przypominają nasze bibljoteki seminaryjne, 
nie wchodzące w skład głównej bibljoteki uniwersyteckiej. 
Na kosztowną organizację osobnych oddziałów z pracowniami 
zdobywają się na kontynencie europejskim nieliczne tylko in- 
stytucje. W Paryżu uniwersyteckie wydziały prawa, medycyny 
i teologii oddawna posiadały własne bibljoteki z odrębnemi 
czytelniami i księgozbiorami podręcznemi. Wiedeńska National- 
Bibliothek, dawna Hofbibliothek, która po upadku Habsburgów 
zyskała nowe. możliwości rozwoju, organizuje oprócz podrę- 
cznej bibljoteki ogólnej szereg specjalnych n. p. w oddziałach 
muzykaljów, portretów, teatru, papirusów, jednoczy je jednakże 
wszystkie w katalogu drukowanym (1923). 
Hołduje specjalizacji Preussische Staatsbibliothek w Ber- 
linie, która wykazuje zasobne księgozbiory podręczne w od- 
działach: muzycznym (3000 t.), rękopiśmiennym (3000 t.), orjen- 
talnym (4400 t.) i kartograficznym (2685 t.), a najnowszy ka- 
talog ogólnej bibljoteki podręcznej Czytelni głównej wydaje 
po raz pierwszy nie w całości, lecz działami, zaczynając w r. 
1928, rzecz znamienna dla czasów dzisiejszych, od działu techniki.
		

/img_1053.djvu

			Bibljoteka podręczna 


47 


Ciekawą odmianę specjalnej bibljoteki podręcznej wpro- 
wadziła ostatnio Bibljoteka Uniwersytecka w Erlangen. W utwo- 
rzonej w r. 1929 czytelni dla słuchaczy (Akademisches Lese- 
zimmer) udostępniono zbiór dzieł niemieckiej literatury pięknej 
z okresu od śmierci Goethego do teraźniejszości, pragnąc w ten 
sposób "przeciwdziałać systemowi nauczania, opartemu zbyt 
jednostronnie, na rozumie, wiedzy i egzaminie" 31. Bibljoteka 
Uniwersytetu w Pradze, przebudowana w latach ostatnich, 
specjalizuje księgozbiór podręczny czytelni w kierunku sło- 
wianoznawczym. 
Przytoczone przykłady wystarczają, aby wytyczyć kie- 
runek linji rozwojowej bibljoteki podręcznej. Wiedzie on przez 
przezwyciężenie wszechstronnego a jednolitego, choć bogato 
zróżnicowanego w sobie typu londyńskiego ku różnokształtnej 
wielości ksiligozbiorów specjalnych, rozmnażających się w służbie 
wciąż nowych celów i zadań. 


4. 


Bibljoteki polskie nie wnoszą do obrazu genezy i ewo- 
lucji bibljoteki podręcznej nowych szczególów, nie było przeto 
dotąd o nich mowy. Chciałbym jednakże w krótkich słowach 
wskazać główne momenty rozwoju bibliotek podręcznych w Pol- 
sce, choć będzie to próba przedwczesna, przy braku szerszego 
materjału, na którym możnaby się oprzeć. Historje naszych 
bibljotek, o ile istnieją, są to przedewszystkiem dzieje ich 
fundatorów i kierowników oraz wzrostu zbiorów nie zaś 
wewnętrznej organizacji bibljoteki. 
Nie wiemy cJokładnie, jak wyglądała czytelnia Bibljoteki 
Załuskich oddana do publicznego użytku w r. 1746 w pa- 
łacu Daniłowiczowskim w Warszawie 32. Była to niewątpliwie 
sala bibljoteczna w typie barokowym, służąca raczej do oglą- 
dania, niż do czytania książek, podczas gdy poza nią "labirynt 
pokojów" pogrążony był w stanie "odmętowym" . L e l e w e l, 
który w swych "Bibljograficznych księgach", żąda "na czytanie 
dla obcych" 33 czytelni, nie zna księgozbioru podręcznego. 
Czytelnia Bibljoteki Uniwersyteckiej we Lwowie, umiesz- 
czona w latach 1787-1852 w dzwonnicy kościoła potrynitar- 
skiego, miała zawierać - jak twierdzi współczesny opis komi-
		

/img_1054.djvu

			48 


Ellstachy Gaberle 


syjny 31 "encyclopedie methodique i najpoczytniejsze dzieła". 
Byłby to najdawniejszy znany mi ślad bibljoteki podręcznej 
w Polsce. Naogół jednak skromne "gabinety czytania" bibljotek 
naszych do połowy wieku XIX nie wykazują, o ile można stwier- 
dzić, nawet zawiązków przyszłego księgozbioru podręcznego. 
Znanej nam "akademickiej bibljotece podręcznej" w Królewcu, 
odpowiada "czytelnia studencka", w której Bibljoteka Uniwer- 
sytetu Warszawskiego z inicjatywy rektora zebrała w r. 1875 
"dzieła naj żywotniejsze" , stosownie do potrzeb studentów 3.. 
Z takiego podłoża wyrósł księgozbiór, który znalazł się w czy- 
telni nowego gmachu Bibljoteki, wzniesionego przez architekta 
jabłońskiego w latach 1891-1894 i przetrwał w głównym 
zrębie do czasów okupacji Warszawy przez Niemców i przej- 
ścia instytucji w ręce polskie. 
W Poznaniu budują Niemcy w r. 1903 Kaiser- Wilhelm- 
Bibliothek, zakładają w czytelni bibljotekę podręczną według 
wypróbowanych u siebie wzorów typu londyńskiego i zao- 
patrują ją w katalog drukowany. Dziedzictwo to dyrektorowie 
Bibljoteki Uniwersytetu Poznańskiego K u n t z e i W i e r c z y ń- 
s k i przetworzą później na księgozbiór podręczny, dostosowany 
do potrzeb uczelni polskiej. 
W r. 1905 otrzymuje własny nowy gmach Bibljoteka Uni- 
wersytecka we Lwowie. Organizuje tu, w oparciu "o katalogi 
wiedeński i lipski" 36, największą dotychczas polską ogólną bi- 
bjotekę podręczną, z systematycznym katalogiem pisanym 
o 10 działach głównych, dzisiejszy Nestor bibljotekarzy pol- 
skich Dr. Fryderyk P a p e e, który, zostawszy wkrótce potem 
następcą Karola Estreichera w Bibljotece jagięllońskiej, czyni 
to samo w nowej czytelni otwartej w Kolegjum Nowodwor- 
, ski ego. Pod jego też auspicjami przystąpił - w niepodległem 
I już Państwie - Dr. józef G r y c z do unowocześnienia księgo- 
zbioru i opracowania pIerwszego polskiego drukowanego ka- 
talogu naukowej bibljoteki podręcznej, który ukazał się w r. 1925. 
W tym okresie wszystkie większe bibljoteki publiczne 
w Polsce, naukowe i oświatowe, udostępniają w swych czy- 
I telniach zbiory dzieł podręcznych różnej objętości i jakości 
w miarę posiadanych zasobów. Podnieść tu trzebaJ' że zało- 
żona w 1907 Bibljoteka Publiczna w Warszawie wystąpiła 
z bibljoteką podręczną typu ogólnego, złożoną jedynie z ency-
		

/img_1055.djvu

			Bibljoteka podręczna 


49 


klopedyi, słowników oraz czasopism polskich i obcych i opu- 
I blikowała jej skład wprawdzie nie osobno, lecz w katalogu 
macierzystej Czytelni Naukowej, wydanym w r. 1911 (por. 
pono wykaz katalogów). Z tej to bibljoteki podręcznej, z bie- 
giem lat stale odnawianej i uzupełnionej dziełami bibljogra- 
ficznemi, ukształtowano, idąc za wzorami amerykańskiemi, 
w r. 1929, w osobnej sali obok czytelni głównej Dział Infor- 
macyjny 31, gdzie udziela się porad bibljograficznych. 
Z podręcznych księgozbiorów specjalnych wymienię tylko: 
bibljotekę podręczną czytelni rękopisów Bibljoteki jagielloń- 
skiej, jako najlepiej wyposażoną, dalej - Gabinetu Rycin w Bi- 
bljotece Uniwersytetu Warszawskiego, założoną w r. 1927 przez 
dyr. B a t o w s k i e g o, a wkońcu bibljoteki podręczne woj- 
skowe, którego to pojęcia Regulamin Bibljotek Wojskowych 
(Warszawa 1922) używa w znaczeniu odmiennem. Przez "bi- 
bljoteki podręczne" rozumie się tam księgozbiory, znajdujące 
się, jeśli chodzi o Warszawę, w urzędach Min. Spraw Wojsko- 
wych i w centralnych instytutach wojskowych, a poza War- 
szawą, w różnych oddziałach poszczególnych D. O. K., które 
"mają gromadzić tylko materjał, niezbędnie i stale potrzebny 
dla wykonywania bieżących prac tych urzędów i instytucyj" 
i stanowią część składową Centralnej Bibljoteki Wojskowej, 
względnie Bibljoteki Wojskowej danego D. O. K. Niemniej 
istnieją w czytelniach Centralnej Bibljoteki Wojskowej i Bibljo- 
tek D. O. K. księgozbiory podręczne, których podstawowy 
skład w siedmiu działach podaje dyr. Ł o d y ń s k i w swym 
Podręczniku 3B. . 

 Zjazd Bibljofilów, o którym mówiłem na wstępie, wyraził 
przekonanie,-"że polskie biblioteki naukowe winne dążyć do 
zorganizowania nowoczesnej bibljoteki podręcznej o układzie 
\ systematycznym, z katalogiem drukowanym". 
Po tej uchwale, powziętej w r. 1926, nie wiele zmieniło się 
dotychczas. Utknęła - z powodu braku funduszów - szeroko 
zakrojona reorganizacja bibljoteki podręcznej w Bibljotece Uni- 
wersytetu Lwowskiego. Księgozbiory podręczne Czytelni Pu- 
blicznej i Działu Książek w Bibljotece Uniwersyteckiej w Wil- 
nie otrzymały dzięki pracy dyr. Ł y s a k o w s k i e g o nad kata- 
logiem przedmiotowym, kartkowy katalog krzyżowy. Ossolineum 
we Lwowie zorganizowało, oprócz istniejącej bibljoteki pod- 


Studia 


4
		

/img_1056.djvu

			50 


Eustachy Gaberle 


ręcznej, w magazynie rezerwat podręczny, do którego ka- 
talogi systematyczne, wyłożone obok czytelni, opracował ś. p. 
J. Br. R i c h t e r. Walna rekonstrukcja gmachu Bibljoteki 
Uniwersyteckiej w Warszawie, przeprowadzona przez dyr. 
R y g l a w r. 1930, i powiększenie jej czytelni głównej przy- 
niosły też znaczny przyrost bibljotece podręcznej, zreorgani- 
zowanej ostatnio w pierwszych latach powojennych. 
Katalog krakowski z r. 1925 czeka wciąż na następcpw 
i - po upływie lat siedmiu - na nowe, ulepszone wydanie. 


5. 


Przystępując do rozpatrzenia zasad, stosowanych w orga- 
nizacji bibljoteki podręcznej, zajmiemy się kolejno jej aj zawar- 
tością i objętością, b) układem, c) użytkowaniem. 
Z a war t ość księgozbioru podręcznego zależna jest od 
celów, jakim ma służyć. Typ ogólny, londyński, nazwaćby 
można r o z s z e r z o n ą i u z u p e ł n i o n ą e n c y k I o p e d j ą 
p o w s z e c h n ą, która w niejednej małej czytelni sama sta- 
nowi całą bibljotekę podręczną. Obowiązującą zasadą jest tu 
wszechstronność, postulat, który przy olbrzymim rozroście 
wiedzy współczesnej, staje się coraz trudniejszy do zrealizo- 
wania. Taki księgozbiór powinien dostarczać przeglądu dzieł 
podstawowych we wszystkich dziedzinach nauki oraz dzieł 
ogólnie informujących (Nachschlagewerke, ouvrages de refe- 
rence, books 0/ reference), dających możność stwierdzenia 
niezbędnych dat i szczegółów i otrzymania zwięzłych informa- 
cyj ogólnych z różnych gałęzi wiedzy przy pracach w jednej 
dziedzinie. A więc zrąb główny bibljoteki podręcznej tworzą: 
encyklopedje ogólne i fachowe, słowniki, zestawienia systema- 
tyczne, katalogi, dzieje nauk, najnowsze podstawowe mono- 
grafje i podręczniki, wszystkie rodzaje dyplomów i źródeł dzie- 
jowych, teksty narodowych historyków, klasycy greccy i rzym- 
scy, wybitni poeci i pisarze wszystkich czasów, kodeksy praw, 
dzienniki ustaw i rozporządzeń, zbiory orzeczeń, protokoły po- 
siedzeń ciał ustawodawczych, czasopisma o treści statystycznej 
lub bibljograficznej (z wyłączeniem wydawnictw poświęconych 
pracom szczegółowym i rozprawom krytycznym), oraz wyżej
		

/img_1057.djvu

			Bibljoteka podręczna 


51 


omówiony "aparat bibljograficzny" 39, który zyskuje na usta- 
wieniu osobnem. 
Podczas gdy księgozbiór podręczny specjalny kształ- 
tować można wyłącznie według potrzeb badań naukowych 
w dziedzinie, której służy, na zawartość ogólnej bibljoteki pod- 
ręcznej muszą wpływać również i względy praktyczne, które 
jak n. p. wzgląd na szybkość obsługi przy mniej licznym per- 
sonelu, przyczyniły się walnie do jej powstania. Pierwszeństwo 
mają więc dzieła najbardziej pożądane i najczęściej używane. 
Rozstrzyga tu istotna potrzeba czytelników; a więc n. p. bi- 
bljoteki uniwersyteckie muszą w pierwszym rzędzie uwzględ- 
niać, niekiedy tylko czasowo, podręczniki i dzieła wymagane 
w studjach akademickich. Żądanie L a d e w ig'a 40, aby wyrzucać 
z księgozbioru podręcznego dzieła nie używane, choćby się 
zresztą z wszech miar nadawały, wydaje się zbyt radykainem. 
Martwy balast n. p. dzieła przestarzałe lub zbyt szczegółowe 
z wydawnictw, wychodzących serjami przez długi przeciąg 
czasu, należy niewątpliwie usuwać, choć utrudn.ia to technikę 
ewidencyjną. Bibljoteka podręczna służyć winna bieżącej a k t u- 
a l n o ś c i n a u k o w e j, posiadać tedy musi wydania najnowsze, 
któremi zastępywać należy dawniejsze. Wymaga ona przeto 
stałej i czujnej opieki, której nie dawało początkowo nawet 
British Museum, gdzie Dziatzko znalazł dzieła przedawnione. 
Księgozbiór podręczny, choćby doskonale zorganizowany, po- 
zostawiony sobie i nie odnawiany stale, tracić będzie na war- 
tości z miesiąca na miesiąc, by wkońcu stać się bezużytecznym. 
O b jęt ość bibljoteki podręcznej, i l ość znajdujących 
się w niej dzieł, zależy od rozmiarów miejsca, jakiem się 
rozporządza, a więc najczęściej od wielkości czytelni, wraz 
z którą wzrasta. Niektóre bibljoteki, n. p. berlińskie Bibljoteki 
Państwowa i Uniwersytecka, gdy zabrakło miejsca w czytelni, 
urządziły w pobliżu magazyny podręczne (Handmagazin), 
w których mieści się znaczna część podręcznego księgo- 
zbioru. Cyfry wybitnych instytucyj zagranicznych podałem 
już przedtem, tutaj przytoczę dla porównania kilka liczb 
z naszych bibljotek. A więc lwowska Bibljot
ka Uniwersy- 
tecka zalicza obecnie ok. 11.500 tomów do dzieł podręcznych, 
krakowska ok. 9.300 tomów, inne Bibljoteki Uniwersyteckie 


4.
		

/img_1058.djvu

			52 


Ellstachy Gaberlt" 


około lub mnie) niż 5.000 tomów. Księgozbiór podręczny pra- 
cowni naukowej Ossolineum liczy ok. 2.500 tomów, czytelni 
Bibljoteki Miejskiej w Bydgoszczy ok. 2.000 tomów, a Miejskiej 
Bibljoteki Publicznej w Łodzi ok. 7.000 tomów 41. 
Wielkość atoli względną jest zaletą. Słusznie też uznały 
mniejsze bibljoteki wysokie cyfry księgozbiorów podręcznych, 
londyńskiego czy watykańskiego, za - kwaśne winogrona i pod- 
niosły ujemne strony przeładowania. Utrudnia ono łatwą do- 
stępność książki, mąci przejrzystość układu, a przedewszystkiem 
zagraża stałej, nienaruszalnej całości bibljoteki podręcznej. 
\ Ponieważ książki w podręcznej bibljotece muszą być 
I zawsze na miejscu, przepisy wzbraniają bezwarunkowo ich 
pożyczania. Conajwyżej można je wypożyczyć w wypadkach 
wyjątkowych na niedzielę i święta, co przewidują niektóre 
. regulaminy czytelni n. p. Bibljoteki Uniwersyteckiej w Lipsku, 
---.ł u nas Bibljoteki Uniwersyteckiej w Wilnie. Żeby bibljote- 
karze sami nie musieli niekiedy łamać tej kardynalnej zasady, 
\,powinna bibljoteka dzieła włączone do pcdręcznego księgo- 
I zbioru, zwłaszcza podręczniki i monografje, posiadać conajmniej 
l w dwóch egzemplarzach. Gdy drugiego egzemplarza brak, na- 
leży dokładnie rozważyć, czy dzieło nadaje się więcej do wy- 
pożyczania, czy też do lektury w czytelni. 
Pożądaną jest rzeczą, aby w bibljotece podręcznej zna- 
lazły się przedewszystkiem dzieła, pisane w języku danego 
kraju, jako najszerszym warstwom dostępne, a więc u nas 
I dzieła polskie. Wobec niewielkiej znajomości języków obcych 
wśród dzisiejszej naszej młodzieży, zasada ta powinnaby obo- 
wiązywać bezwzględnie, gdyby brak dobrych polskich podręcz- 
ników w wielu dziedzinach wiedzy nie był tutaj przeszkodą. 
. Co się tyczy formatu, to bibljotekarz lipski R u p p e r t 
"z powodów administracyjnych" 42 przyznaje w bibljotece pod- 
ręcznej pierwszeństwo formatom dużym, tomom okazałym i cięż- 
) kim, a mocno oprawnym. Małe książeczki, mogące łatwo za- 
ginąć, mniej tu się nadają. Są to, rzecz jasna, momenty drugo- 
rzędne, wchodzące w rachubę przy dziełach o treści jednako- 
wej lub zbliżonej.
		

/img_1059.djvu

			Bibljoteka podręczna 


53 


6. 


I jaki jest u kła d podręcznej bibljoteki? Postulat brzmi 
 
powinien być jaknajbardziej przejrzysty, by jak najszybciej orjen- 
tować poszukującego. Najodpowiedniejszy i niemal powszechny 
jest układ rzeczowy, który w zastosowaniu do całości zbiorów 
bibljotecznych zarzucono z wielu słusznych względów. Po- 
szczególne działy i dziedziny - jak n. p. filologja, historja, 
medycyna - zajmują osobne szafy, oznaczone zazwyczaj na- 
pisami, z których każda posiada często własną numerację półek 
i ustawionych na nich dzieł. Łatwo więc może niewprawny 
nawet czytelnik znaleźć poszukiwaną książkę. 
Działy, odpowiadające głównym gałęziom wiedzy, powta- 
rzają się wszędzie w tych lub innych połączeniach; gdzieniegdzie 
tylko znajdzie się obok tamtych równorzędnie postawiony dział 
regjonalny n. p. Alsatica w Bibljotece Uniwersyteckiej w Strass- 
burgu, lub Wirtembergica w Bibljotece Krajowej w Stuttgarcie. 
Natomiast schematy szczegółowe stosowanych - przeważnie 
przez Niemców - systemów są nader różne. Ilość i porządek dzia- 
łów i poddziałów bywa najrozmaitsza :, n. p. bibljoteka podręczna 
uniwersytecka w Berlinie obejmuje 11 działów głównych i 87 
poddziałów różnych stopni, bibljoteka podręczna uniwersytecka 
we Wiedniu zawiera - oprócz aparatu bibljograficznego z 48 
poddziałami - 5 wielkich działów a 
59 poddziałów. W Polsce 
n. p. podręczna bibljoteka uniwersytecka krakowska liczy 10 
1 działów głównych z 62 poddziałami, poznańska natomiast uło- 
żona jest w 21 działach. Poddziały rozpadają się nadto często 
na grupy, w obrębie których panuje porządek chronologiczny 
lub alfabetyczny. 
Niejednokrotnie układ systematyczny przeprowadzony 
jest tylko w katalogu, podczas gdy ustawienie książek w ob- 
rębie głównych działów i przeznaczonych na nie szaf trzyma 
się mechanicznie sygnatury lub też idzie za formatem. Aczkol- 
l wiek niewątpliwie pożądany byłby unormowany system jedno- 
lity, praktyka uwzględniać będzie zawsze, zwłaszcza w bibljo- 
tekach starszych, wytworzone warunki lokalne. Nadto podział 
systematyczny, choćby najlepiej skonstruowany, starzeje się 
prędko i zmiemac się musi przez dostosowywanie do stanu 
wiedzy, której gałęzie stale się rozrastają. Daleko posunięta
		

/img_1060.djvu

			54 


Eustachy Gaberle 


systemizacja nie jest przeto zalecenia godna. Stosowane w Anglji 
i Francji nieliczne rzeczowe zgrupowania natury ogólniejszej 
wytrzymują próbę czasu najlepiej. 
Z układem bibljoteki podręcznej wiąże się kwest ja s y g n 0- 
w a n i a jej. W użyciu są dwie metody. Pierwsza z nich, stoso- 
wana we Francji i Niemczech, oznacza szafy, zawierające po- 
szczególne działy układu, a czasem też i półki, pewną literą 
lub cyfrą i stojące w niej książki numeruje liczbami porząd- 
kowemi w każdej od 1 poczynając. Tak n. p. Bochenka: "Ana- 
tomja człowieka", jeżeli w szafie oznaczonej literą M (medy- 
cyna) zajmuje miejsce dwudzieste piąte, otrzyma sygnaturę: 
M 25, lub n. p. z oznaczeniem półki liczbę rzymską i dziesiątego 
miejsca na niej: M III 10. Znaczy to, że książka bibljoteki pod- 
ręcznej, poza ogólną sygnaturą bibljoteki, otrzymuje osobną 
sygnaturę bibljoteki podręcznej, która obowiązuje. Drugi spo- 
sób, zastosowany n. p. w Bibljotece Uniwersyteckiej we 

 Wiedniu i we Lwowie, polega na tem, że książki bibljoteki 
podręcznej nie otrzymują sygnatury osobnej, lecz ustawiane 
są w obrębie stworzonych grup według sygnatury ogólnej, są 
więc jedynie z całości księgozbioru instytucji niejako s t a l e 
z a r e z e r wo w a n e dla użytku czytelników, nie tworząc od- 
dzielnego kompleksu bibljoteki podręcznej. Pierwsza metoda 
jest więcej polecenia godna, gdyż zapewnia szybkie znale- 
. zienie książki, zmniejsza niebezpieczeństwo przestawienia i pod- 
kreśla odrębną, zorganizowaną całość bibljoteki podręcznej. 
Rzadko stosuje się w księgozbiorach podręcznych osobny nu- 
merus currens, biegnący przez wszystkie działy 43; przy włą- 
czaniu nowych dzieł ujawnia się niepraktyczność takiego układu. 


7. 


Jeśli chodzi o kor z y s t a n i e z bibljoteki podręcznej, to 
lUZ sama nazwa wskazuje, że książki winne być stale pod 
ręką, a wię<: czytelnikom bezpośrednio dostępne. Tak też ma 
się rzecz w głównych instytucjach naukowych na Zachodzie, 
na które nie pozostał bez wpływu liberalizm bibljotek ame- 
rykańskich. Gdzieniegdzie ma publiczność dostęp jedynie do 
części książek ustawionych w czytelni, a mianowicie tylko do 
dzieł stojących w szafach parterowych jak n. p. w British Mu-
		

/img_1061.djvu

			Bibljoteka podręczna 


55 


seum W pracowni Oddziału druków paryskiej Bihliotheque 
Nationale. Korzystanie to normują szczegółowe przepisy. 
W bibljotekach wiedeńskich, Uniwersyteckiej i Narodowej, 
a w Polsce w Bibljotece Uniwersyteckiej we Lwowie, więc tam, 
1 gdzie zbiory podręczne są obfite, czytelnicy otrzymują książki 
przez woźnych na podstawie wypełnionych karteczek. Oczy. 
wista, aparatu bibljograficznego oraz dzieł encyklopedycznych 
używać można z korzyścią i sprawnie jedynie - bez pośred- 
nictwa. Słusznie też, większość naszych bibljotek dopuszcza 
czytelników do szaf bibljotek podręcznych, chociaż przy niskim 
dziś naogół poziomie kulturalnym, słabem poszanowaniu dobra 
I publicznego i małem zamiłowaniu do porządku, zbiory nara- 
\ żon e są na częste bolesne straty. Świadczą o tem sprawozdania 
roczne Bibljoteki Uni wersyteckiej w Warszawie, notujące liczne 
zaginięcia dzieł podręcznych. 
, po korzystania z bibjoteki podręcznej niezbędny jest 
I dobrze opracowany k a t a log. Najczęstsze są katalogi: systema- 
tyczny tomowy (każdemu działowi głównemu odpowiada osobny 
tom) oraz alfabetyczny, autorski lub rzeczowy, kartkowy. Pier- 
wowzór londyński wskazuje jednak zorganizowanej ogólnej 
bibljotece podręcznej jako point d'honneur katalog drukowany. 
Dobry katalog w formie książkowej, to sprawny przewodnik, 
objaśniający przejrzyście skład wszystkich działów i grup księ- 
gozbioru, a zarazem pewna, nie zawodząca podstawa naukowa 
dla początkującego pracownika, to szybki pomocnik dla ba- 
dacza w orjentowaniu się w dziedzinach mu obcych. Rodzaje 
drukowanego katalogu bibljoteki podręcznej, autorski i przed- 
miotowy (Londyn), słownikowy (Paryż) i systematyczny ze sko- 
rowidzem alfabetycznym (Niemcy), poznaliśmy już śledząc rozwój 
księgozbiorów podręcznych; dodaję, że ten ostatni wypełnia 
najlepiej zadania bibljografji rozumowanej. 
Co pewien okres czasu niezbędne są uzupełnienia oraz 
nowe wydania. Obok katalogu drukowanego pożądany jest 
w czytelni katalog kartkowy bibljoteki podręcznej, wykazujący 
niezwłocznie każdy przybyte
 lub zmianę. Licznie wydane 
w okresie przedwojennym katalogi są obecnie przestarzałe 
i mylnie informują o księgozbiorach, które z biegiem czasu 
zmieniły swą zawartość. I British Museum, zajęte zapewne 
nowem wydaniem General Catalogue of Printed Books, rozpo-
		

/img_1062.djvu

			56 


Ellstachy Gaberle 


czętem w roku ubiegłym, katalogu z r. 1910 dotąd nie odno- 
wiło. Wśród niewielu wydawnictw powojennych - o niektó- 
rych wspomniałem już mimochodem - uznać trzeba zarówno 
z powodu wszechstronności, jak i sumiennego opracowania za naj- 
lepsze: katalog "podręczny" t y P u o g ó l n e g o Bibljoteki Uni- 
wersyteckiej w Getyndze, instytucji cieszącej się oddawna za- 
służoną sławą, oraz t y P u s P e c j a l n e g o katalog Oddziału 
Wschodniego Pruskiej Bibljoteki Państwowej w Berlinie, który 
sporządził orjentalista W. Gottschalk. 
Poniższy w y k a z d r u k o wa n y c h k a t a log ó w bi- 
bljotek naukowych 41, nie chcąc bynajmniej uchodzić za wy- 
czerpującą bibljografję, ma w szyku chronologicznym jedynie 
ilustrować stopniowe rozszerzanie się organizacji bibljotek pod- 
ręcznych i udział w niem ważniejszych instytucyj oraz wyłom, 
wywołany wojną światową, a dotychczas nie wyrównany. Po- 
rządek tworzą lata p i e r ws z y c h wydań, z późniejszych po- 
dane są osobno tylko nowe opracowania i zmienione naogół 
wydania powojenne. 


A. Typ ogólny 


1859: A list of the books of reference in the reading room of the British 
Museum fin L o n d o n], London. 
2. ed. 1871. 
3. ed. 1889. fdalej zob. pod r. 1910]. 
1879: Bibliotheqlle Nationale fa p a r i s]. Cataloglle alphabetiqlle des ollvra- 
ges mis a la libre disposition des lectellrs dans la sali e de travail dll 
Departement des imprimes, Paris. 
2. ed. 1886. 
3. ed. 1896 fdodano wykaz katalogów Bibljoteki]. 
fdalej zob. pod r. 1910]. 
1886: Konigliche LI. Uniwersitiitsbibliothek Zll B r e s I a LI. Verzeichnis der 
im Les
saale allfgestellten Handbibliothek, BresialI. 
[dalej zob. pod r. 1914]. 
- Bibliotheqlle Nationale fa p a r i sJ. Liste des ollvrages commllniqlles 
dans la saIle de lectlIre, Lilie. 
SlIppIement: 1895. 
1889: Konigliche Bibliothek Zll B e r fi n. Verzeichnis der im Grossen Lese- 
saale allfgestellten Handbibliothek, Berlin. 
2. Ausg. 1896. 
3. AlIsg. 1902. 
4. AlIsg. 1909. [dalej zob. poct r. 1928, 1929].
		

/img_1063.djvu

			Bibljoteka podręcznA 


57 


1890: Konigliche LI. Universitatsbibliothek Zll Gottingen. Verzeichnis der 
im L6sesaal aufgesteIlten Handbibliothek, Gottingen. 
2, AufI. 1898. fdalej zob. pod r. 1928j. 
1891: Universitiitsbibliothek zu B e r I i n. Verzeichnis der Lesesaal u. Han d- 
bibliothek, Berlin. 
2. AufI. 1894. 
3. 1898. 
4. 1903. 
5. 1906. Nachtrag 1912: 
1893: Steiermarkische Landes-Bibliothek in G raz. Katalog der Handbiblio- 
thek, Graz. 
1894: Stadtbibliothek in F r a n k fu r t a/M. .\lerzeichnis der Handbibliothek, 
F rankflIrt a/M. 
2. ALI fI. 1896. 
3. 1902. 
5. 1913 [dodano wykaz czasopism czytelni]. 
1896: Verzeichnis der Handbibliothek des Lesesaales der Universitiitsbiblio- 
thek Zll L e i p z i g, Leipzig. 
2. AlIfI. 1900. 
3. 1905. 
Katalog der Handbibliothek der Koniglichen Universitatsbibliothek 
W u r z b LI r g. AIs Manllskript gedrllckt. Wurzbllrg. 
2. AlIfl. 1905. 
1898: Verzeichnis der in dem Lesezimmer der k. k. offentlichen LI. Uni- 
versitats-Bibliothek in P r a g allfgestellten Handbibliothek. Ais Ma- 
nuskript gedruckt. Prago 
1904: Katalog der Handbibliotheken des Katalogzimmers LI. des Lesesaals 
der k. k. Universitiitsbibliothek in W i e n, hrsg. v. W. Haas. Wien. 
2. AlIsg. 1908. 
Nachtrag I (1910), II (1912). 
1906: A B LI d a p e s t i kir. magyar tlldomanyegyetemi konyvtar olvasóter- 
menek czimjegyzeke. BlIdapest. [Katalog Czytelni Bibl. Uniwers]. 
1909: Bibliotheek der Rijksuniversiteit te U t r e c h t. Cataloglls der hand- 
bibliotheken in de Leeszaal, Utrecht. [dalej zob. pód r. 1925 j. 
1910: List of books forming the reference library in the reading room of 
the British MlIsellm fin L o n d o nj, 4. edition revised and enlarged. 
Vol. I. Authors, Vol. II. SlIbject-Index. London. f Wydanie to obejmllje 
po raz pierwszy książki szaf parterll i obu galeryj, jest to największy 
z istniejących tego rodzaj LI katalogów, liczący 1129 + 537 str.J. 
Bibliotheqlle Nationale [ił P a r i s]. Departement des imprimes. Reper- 
toire alphabetiqlle des Iivres mis ił la disposition des lectellrs dans 
la salle de travail, Paris. f4. wyd., całkowicie przerobione i powięk.j. 
Kaiser-Wilhelm.Bibliothek in P o s e n. Verzeichnis der Handbibliothe- 
ken des Lf'sesaals u. des Katalogzimmers, Posen. 
1911: Towarzystwo Bibljoteki PlIblicznej w War s z a w i e. Katalog Czy- 
telni Nallkowej. Warszawa, str. III-XVIII: Biblj	
			

/img_1064.djvu

			58 Ellstachy Caberle 


1912: Universitatsbibliothek B o n n. Verzeichnis der Lesesaalbibliothek lInd 
des bibliographischen Apparats, Bonn. [dalej zob. pod r. 1928j. 
1914: Konigliche LI. Universitatsbibliothek B r e s l a u. Verzeichnis der Hand- 
bibliotheken des Lesesaals lInd des Katalogzimmers, Breslau. 
[2. wyd. całkowicie zmienionej. 


1923: Bibliotheque Royale [ił Br LI x e 11 e s]. Cataloglle des ollvrages mis 
ił la libre disposition des lecteurs dans la sali e de lecture de la sec- 
tion des imprimes, BruxelIes. 
Verzeichnis der Handbibliothek des Druckschriften-Lesesaales der 
National-Bibliothek in W i e n. Wien. 
Nachtrage l-IV (1924-1927). 
1925: Bibljoteka Jagiellońska w Kra k o w i e. Katalog Bibljoteki Podrę- 
cznej Czytelni oraz Billra Katalogowego, opr. J. Grycz, Kraków. 
- Bibliotheek der Rijksllniversiteit te U t r e c h t. Cataloglls der hand- 
bibliotheken in de Leeszaal en het inlichtingenbureall, Utrecht. 
[2. wyd., przerobionej. 
1928: Universitiitsbibliothek B o nn. Verzeichnis der Handbibliotheken des 
Leseaals und des Geschaftszimmers, Bonn. [2. wyd., przerobionej. 
G o t t i n g e r Handkatalog. Leseliaalbibliothek. Bibliographischer Ap. 
parat lInd Handmagazin der Universitatsbibliothek, Gottingen. 
[3. wyd., całkowicie zmienione i znacznie powiększonej. 


B . Typ specjalny 


1895: Bibliotheqlle Nationale fa P a r i s]. Departement des m a n LI s c r i t s. 
Cataloglle alphabetiqlle des livres imprimes mis ił la disposition des 
lectellrs dans la saIle de travail sllivi de la liste des catalogues lIsllels 
dll Departement des manuscrits, Paris. 
2. ed. 1904. [dalej zob. pod r. 1924]. 
1896: Katalog der Handbibliothek des A LI S I e i h e z i m m e r s der koni- 
glichen Universitatsbibliothek in M u n c h e n, Erlangen. 
2. Ausg. 1898. 
3. AlIsg. 1902. 
1907: Katalog des m a t h e m a t i s c h e n Lesezimmers der Universitiit G o t- 
t i n g e n v. K. Hiemenz, Leipzig. 


1924: Bibliotheqlle Nationale [a P a r i s]. Departement des m a n u s c r i t s. 
Catalogue alphabetiqlle des livres imprimes... 3. ed. Paris. 
[wydanie znacznie powiększone i przerobione]. 
1925: Verzeichnis der r e c h t s- u. s t a a t s w i s s e n s c h a ft I i c h e n 
Handbucherei des Leseaals-lI. Katalogzimmers der Universitiitsbibliothek 
M u n s t e reW. Fuchs, JlIristischer Literatllrfuhrer u. bibliographische 
Technik fur Juristen, 2. Auf\. Munster i. W., Anhang).
		

/img_1065.djvu

			Bibljoteka podręczna 


59 


1928: Prellssische Staatsbibliothek fin B e r I i n]. Handbibliothek des Grossen 
Lesesaals, Berlin. Abt. 10. T e c h n i k. 
1929: - Abt. 7. M a t h e m a t i k LI. N a t LI r w i s s e n s c h a f t e n. 
- - Abt. 2. T h e o log i e. 
- Prellssische Staatsbibliothek fin B e r l i n]. Katalog der Handbibliothek 
der O r i e n t a ł i s c h e n Abteilllng, Leipzig, 
1932: Prellssische Staatsbibliothek [in B e r l i nJ. Handbibliothek des Gros- 
sen Lesesaales. Z e i t s c h r i f t e n v e r z e i c h n i s abg. 1. X. 1931. 
Berlin. fpismo maszynowej. 


Po szczegółowych tych wywodach ogarnijmy spojrzeniem 
szersze widnokręgi. Bibljoteka podręczna - to nietylko pro- 
blem wewnętrznej techniki bibljotecznej, lecz zagadnienie orga- 
nizacji czytelnictwa naukowego, posiadające dla rozwoju kultury 
donioślejsze i głębsze znaczenie. Rozwiązały je w kierunku 
bądź to ogólnym, bądź to specjalnym Anglja i Ameryka. Do- 
skonalenia wytworzonych typów podjęły się Niemcy. Francja 
l i Włochy dostosowały je do swoich warunków, unarodowiły. 
Polska zjawia się na widowni w długotrwałej fazie początko- 
wej, w orbicie wpływów niemieckich. Wiele zadań czeka 
bibljotekarzy polskich na tem polu. Wszystkie nasze księgozbiory 
podręczne dopraszają się unowocześnienia lub odnowienia 
w niektórych conajmniej działach. Utrzymywanie bibljotek 
podręcznych na wysokim poziomie domaga się stałego i nie 
\ powierzchownego k o n t a k t u z a k t u a l n o ś c i ą n a u k o w ą 
na olbrzymim obszarze wiedzy współczesnej, wymaga nadto wy- 
trawnej znajomości potrzeb czytelników i - o co 
w dobie kryzysu gospodarczego naj trudniej - znacznych z a- 
s o b ó w f i n a n s o w y c b. Dotychczas krzątali się nasi zbieracze, 
gromadziły, byle jaknajwięcej, nasze bibljoteki. Dziś wchodzimy 
w okres planowej organizacji zbiorów i organi- 
z a c j i c z Y t e l n i c t w a. Oprócz księgozbiorów podręcznych 
naszych bibljotek uniwersyteckich, mających służyć nauce w skali 
światowej, trzeba nam p o l s k i ej bibljoteki podręcznej w wiel- 
kim stylu, która obrazowałaby całokształt życia polskiego, prze- 
bogatą pełnię jego przejawów. Ufajmy, że z czasem da ją 
Polsce Bibljoteka Narodowa, organizowana dzielnie wbrew 
czasom nieprzychylnym, że do życia ją powoła - polski Panizzi.
		

/img_1066.djvu

			PRZYPISY. 


1 Por. Pamiętnik II. Zjazdll Bibljofilów Polskich w War- 
szawie (31. X-2 XI. 1926) Warszawa 1928. str. 70. TytlIł referatu 
podano błędnie: "Bibljoteka podręczna". Brzmiał on istotnie: "Zasady 
organizacji nallkowej bibljoteki podręcznej". 
:J G e s n e r K.: Bibliotheca universalis T. P-3] i App. Tiguri 1545-1555. 
3 B a y l e P.: Dictionnaire historiqlle et critiqlle. T. 1, 2. Rotterdam 1697. 
Liczne wydania późniejsze. 
4 G e o r g i Th.: Allgemeines europiiisches Bucherlexikon. T. 1-5 [i] 
Suppl. 1-3. Leipzig 1742-58. 
5 J o c h e r Chr. G.: AIIgemeines Gelehrten-Lexicon. T. 1-4, Leipzig 
1750-51. Kontynuacje i uzupełnienia A d e III n g , a, R o t e r- 
m u n d 'a i G u n t h er' a 1874-1891. 
I J a n o z kiJ. D. A.: Lexikon der itzlebenden Gelehrten in Polen. 
T. 1, 2. Breslau 1755. . 
7 H e s s e I A.: GeschichŁt: der Bibliotheken, Góttingen 1925. str. 68. 
8 List of books forming the reference library in the reading room of 
the British Museum, 4 ed. London 1910, vol 1, Preface str. X. [por. 
wykaz katalogów J. 
9 W i I k e n F.: Geschichte der Koniglichen Bibliothek Zll Berlin, Ber- 
lin 1928, str. 96. 
10 E h r I e F.: Bibliothekstechnisches alls der Vatikana. Zentralblatt fUr 
Bibliothekswesen (Z. f. B.) Jg. 33. (1916), str. 200. 
11 Por. v. M o s e I J. F.: Geschichte der Hofbibliothek Zll Wien, Wien 
1835, str. 264. oraz K o p c z y ń s k a W.: Zarys historji Bibljoteki Ja- 
giellońskiej, Kraków 1923, str. 18.3. 
12 d e II a S a n t a L.: Delia Costrllzione e deI Regolamento di una 
Pllbblica universale Bibliotheca eon la pianta dimostrativa. Trattato, 
Firenze 1816. 
13 S c h r e t t i n g erM.: Versllch eines vollstandigen Lehrbllches der 
Bibliothekswissenschaft, Bd 2. Munchen 1829, str. 180. 
14 C o n s t a n t i n L.. A.: Bibliotheconomie. Instructions Sllr l'arrange- 
ment, la conservation et l'administration des bibliotheqlles, Paris 
1839. str. 85. . 
15 Wiedeńska Bibljoteka Uniwersytecka mieściła się wówczas wraz 
z Uniwersyt
tem w dawnem Kolegjllm Jezllickiem, na Dominikanerplatz. 
16 L e i t h e Fr.: Die k. k. Universitiitsbibliothek in Wien. Eine histo- 
risch-statistische Skizze, Wien 1877, str. 2.3. 
17 Leithe, op. c. str. 25. 
18 P e t z h o I d t J.: Handbllch deutscher Bibliotheken, Halle lH53, 
str. 217. 
19 R a w I i ng s G. B.: The British MlIseum Library, London ]916. str. 67. 
Panizzi byl "K e e p e r o f t h e p r i n t e d b o o k s", a nastę-
		

/img_1067.djvu

			Bibljoteka podręczna 


61 


pnie "P r i n c i p a I L i b r a r i a n" Brytyjskiego MlIzellm w latach 
1837-1866, por. F a g a nI.: The life of Anthony Panizzi (1880). Świa- 
towy Kongres Bibljotekarzy w Rzymie w r. 1929, rozpoczął obrady 
lIczczeniem pamięci i zasłllg wielkiego bibljotekarza. 
20 Dobry opis porówawczy czytelń w "British Musellm" i "Bibliotheque 
Nationale" dał u nas W. L u t o s ł a w s k i w artykule p. t. "Z od- 
wiedzin LondynlI" ("At.::neum" 1888) oraz w Wielkiej Encyklopedji 
Powszechnej t. 13 (Warszawa 1894) pod "Czytelnia". 
21 L e d a s E. G.: M. Leopold Delisle et la Bibliotheque Nationale. Re- 
vlle des bibliotheqlles A. 37. (1927), str. 142. 
22 Repertoire alphabetique des livres mis ił la disposition des lecteurs dans 
la SalIe de travail dll Departement des imprimes. Paris 1910. Aver- 
tissment, p. V. [por. wykaz katalogów]. 
23 D z i a t z k o K.: Die Bibliothek LI. der Lesesaal des Britischen MlI- 
seums. Preussische Jahrbiicher, Bd. 48. str. 346-376. 
21 H o e c ker R.: Das spanische Bibliothekswesen. Z. f. B. Jg. 41. (1927), 
str. 162. 
25 The library of Congress and its activities, Washington 1926, str. 25. 
26 Handbllch der ArchitektlIr, hrsg. v. J. D u r m IV. T. 6. HBd. 4. H. 
Darmstadt 1893, str. 60. 
27 G r a e S e 1- L a LI d e: Manllei de bibliotheconomie, Paris 1897, str. 65. 
28 Ostatnio lIkazały się: 
Is. Gilbert M LI d g e, GlIide to reference books 5 ed. Chicago 1929. 
J. M i n t o, Reference books. A c1assified oud annotated guide to 
the principal works of reference, London 1929. 
29 Por. O r d o n Y.: Une bibliotheque universitaire allX Etats Unis. 
Revlle des bibliotheqlles A. 38. (1928), str. 129-155 i M LI n t h e W.: 
Die neuesten amerikanischen Bibliotheksbauten. Z. f, B. Jg. 48. (1931), 
str. 447-478. 
30 Wedłllg oficjalnego komllnikatll wice-prefekta T i s s e r a n t ilość 
zniszczonych tomów wynosi 15.000 (Osservatore Romano z dnia 
24. grudnia 1931). Cyfra ta atoli lIlegnie zmniejszeniu, gdyż wiele 
książek wydobyto później z pod grllzów. 
31 R e d e n b a c h e r Fr.: Die nellen akademischen Lesezimmer der 
Universitat Erlangen. Z, f. B. Jg. 47. (1930), str. 232 i n. 
32 B a r a n o w s k i J.: Bibljoteka Załuskich w Warszawie, Warszawa 
1912, str. 21 i inn. 
33 L e l e w e l J.: Bibljograficznych ksiąg dwoje, T. 2. Wilno 1826, str. 307. 
M F i n k e I L. i S t a r z y ń s k i S t.: Historja Uniwersytetu Lwow- 
skiego, Lwów 1894. str. 125. 
35 W i s m o n t M.: Bibljoteka Uniwersytetu Warszawskiego. Bibljoteka 
Warszawska 1875. I. str. 409-420. 
36 Katalog Bibl. Podr. Czytelni oraz Biura Katalogowego. Bib\. Jagiel- 
lońskiej, opr. J. G r y c z, Kraków 1925, zob. Przedmowę dyr. P a p e e, 
str. VI. [por. wykaz katalogów]. 
37 Dział Informacyjny Bibljoteki PlIbhcznej miasta Warszawy (Wyda- 
wnictwa Bibl. PlIbl. Nr. 42.) Warszawa 1930.
		

/img_1068.djvu

			62 


Ellstachy Gaberle - Bibljoteka podręczna 


1!8 Ł o d y ń s k i M.: Podręcznik bibljotekarski dla kierowników bibljo- 
tek wojskowych (Wyd. Centr. Bib!. Wojsk. Nr. 19.) Warszawa 1929, 
str. 166 i Dod. E. str. 243-256. 
39 Obszerne zestawienie dzieł pomocniczych zawiera J. G r y c z a "Prze- 
wodnik dla korzystających z bibljotek" (Kraków 1925) na str. 45-144. 
Dzieła bibljograficzne podaje wyczerpująco G. S c h n e i d er: Hand- 
blich der Bibliographie, 4. Auf!. Leipzig 1930. 
4D L a d e w i g P.: Politik der Biicherei, Leipzig 1912, str. 146. 
41 Przytoczone dane cyfrowe, które są zawsze płynne, opierają się bądźto 
na informacjach, lIdzielonych mi lIstnie przez bibljotekarzy, bądź 
też na oficjalnych sprawozdaniach danych instytucyj. 
42 R LI P P e r t H.: Probleme der wissenschaHlichen Lesesaalbibliothek. 
Referat, przeznaczony na 22. Zjazd niemieckich bibljotekarzy we 
Wiedniu w r. 1926. Z. f. B. Jg. 43. (1926), str. 472. 
43 Tak sygnowana byla przedwojenna bibljoteka podręczna w czytelni 
Bib\. Uniwersyteckiej w Strassbllrgll fpor. wykaz katalogów]. 
44 Por. K r ii g e r G.: Die gedrllckten Lesesaalkataloge der Universi- 
tlits-lI. Staatsbibliotheken. Z. f. B. 45. (1928), str. 680-692. AlItorka 
nie znała katalogll krakowskiego, brllkselskiego oraz paru innych.
		

/img_1069.djvu

			II. 
Z PRZESZŁOŚCI
		

/img_1070.djvu

			KAROL SADECKI 


PIOTR Z POZNANIA 


PIERWSZY STAŁY KSIĘGARZ LWOWSKI 
t 1559 R. 


Mgłą wielowiekowego zapomnienia przysłonięte dzieje staro- 
lwowskiego księgarstwa rozjaśniły się nieco badaniami lat 
niedawnych. Skrzętne wertowanie aktów i sędziwych ksiąg, 
zachowanych w zbiorach Archiwum m. Lwowa, wskrzesiło do 
nowego, historycznego życia cały poczet reprezentantów naj- 
starszego, lwowskiego księgarstwa. 
Pierwszy Władysław Ł o z i ń s k i (w r. 1890) 1, na pod- 
stawie zapisek, zebranych przygodnie w czasie gromadzenia 
materjałów do dziejów lwowskiego patrycjatu, dał próbę zesta- 
wienia nazwisk księgarzy lwowskich od średniowiecza po koniec 
XVII stulecia. Dokładniejszą rekonstrukcję dziejów lwowskiego 
księgarstwa, ale tylko do końca XVI w., opracowała z koleji dr. 
Anna j ę d r z e j o w s k a (w r. 1928) 2, która, sięgając ponownie 
do źródeł, w wielu wypadkach zweryfikowała i pomnożyła listę 
handlarzy książek, ze Lwowem związanych. Pewien zasób 
nowych szczegółów i indywidualnych spostrzeżeń dorzucili też 
do tego tematu dr. józef F r i t z 3 i Mieczysław O p a ł e k " 
w pracach swych, ogłoszonych w r. 1928 dla uświetnienia 
trzeciego zjazdu bibljofilów polskich we Lwowie. 
l wypełniła się częściowo ważna, do niedawna niezapi- 
sana, karta w dziejach kultury Lwowa - zarysowali się nam 
w wyobraźni w konturach najogólniejszych, owi zapomniani 
fi tak zasłużeni, bibliopolae, librarii. czy venditores librorum, 
jak ich ongiś oficjalnie, bądź też pospolicie zwano. 
Dotychczasowe badania posunęły sprawę naukowego po- 
znania dziejów najdawniejszego, lwowskiego księgarstwa zna- 


Studia 


s
		

/img_1071.djvu

			66 


Karol Badecki 


cznie naprzód - ale źródłowy materjał archiwalny nie został 
jeszcze w tej dziedzinie całkowicie i wszechstronnie wyczerpany. 
Ze starych aktów i kodeksów wyłowiono najstaranniej, 
od r. 1477 poczynając, nazwiska lub tylko imiona różnych 
handlarzy książek; stwierdzono z jakich okolic i miast zjeżdżali 
oni do Lwowa; z jakiemi firmami bądź rodami mieszczańskiemi 
pozostawali w stosunkach handlowych i pokrewieństwa; okre- 
ślono wreszcie istotę i szerszy zakres pierwotnie pojętego 
księgarstwa lwowskiego. 
Ale najcenniejszy, dla dziejów kultury i piśmiennictwa 
staropolskiego tak doniosły, materjał źródłowy, zawarty w po- 
śmiertnych, urzędowych inwentarzach księgarskich, czeka do- 
tychczas na umiejętne wykorzystanie, czy też całkowite opu- 
blikowanie. jeden tylko, wprawdzie bardzo bogaty, jednak 
późny, bo z r. 1592 pochodzący, pośmiertny spis sortymento- 
wego handlu ostatniego księgarza lwowskiego renesansu, Bal- 
tazara Hybnera, udostępniła niedawno (w r. 1929) w opraco- 
waniu i bibljofilskiem wydaniu dr. Anna j ę d r z e j o w s k a". 
Dla dziejów księgoznawstwa, bibljografji i piśmiennictwa 
staropolskiego o wiele większą natomiast wartość przedstawiają 
podobne, ale pod względem daty najwcześniejsze inwentarze 
księgarskie. 
Lwowskie źródła archiwalne nie wykazują, niestety, tak 
wczesnych inwentarzy księgarskich, jak, przedrukowane przez 
dr. Artura B e n i s a, analogiczne spisy księgarń krakowskich, 
Macieja Szarffenberga (z r. 1547) i Heleny Unglerowej (z roku 
1551) 6. Brak ten tłumaczy się łatwo późnem ustabilizowaniem 
się zawodu i handlu księgarskiego w grodzie, odległym od 
zachodnich ośrodków wydawniczych. 
Z dotychczasowych badań wiadomo bowiem, że, zanim 
osiadł we Lwowie pierwszy stały księgarz, zjeżdżali do tego 
miasta, już z końcem XV w. i przez kilka dziesiątek lat po- 
czątku XVI stulecia, liczni księgarze wędrowni i pokątni. Nie 
są nam obce nazwiska, bądź tylko imiona, tych różnych niesta- 
łych kolporterów i pełnomocników, mniej lub więcej głośnych 
firm księgarskich z Lubeki, Gdańska, Poznania, czy też, naj- 
bliższego i tak silnie kulturą promieniującego Krakowa 1. 
O ich chwilowym pobycie we Lwowie, przypadającym 
zwyczajnie na styczniowy dzień św. Agnieszki, patronki co.
		

/img_1072.djvu

			Piotr z Poznania 


67 


rocznych, głośnych jarmarków lwowskich, w czasie których 
prezentowali oni swój towar na prymitywnych ławach lub 
kramach rynkowych, świadczą, skąpe naogół pod względem 
treści i przygodnemi okolicznościami wywołane, współczesne 
zapiski w księgach lub aktach gospodarki gminnej. 
W zapiskach tych napróżno szukalibyśmy inwentarzy to- 
warów tych wędrownych firm księgarskich - do sporządzania 
takich rejestrów powołane były zwyczajnie władze i urzędy 
miejskie z chwilą zgonu kupca, tembardziej, gdy tenże stałem 
swem zamieszkaniem i stosunkami handlowemi związał się 
z danem środowiskiem. 
W zachowanych źródłach Archiwum lwowskiego naj starsze 
księgarskie inwentarze spadkowe związane są z przypadającą 
na r. 1559 śmiercią Piotra z Poznania, który był nie- 
wątpliwie pierwszym stałym księgarzem Lwowa 8. 
Nie zdołano wyśledzić jego nazwiska rodowego, ani też 
ustalić czasu, w którym ów pierwszy bibljopola zjechał na 
trwały pobyt do naszego miasta. A jednak na podkreślenie 
zasługuje ten fakt, że nie bliższy Kraków, ale Poznań, szczy- 
cący się w tym czasie również bujnie rozwiniętym handlem 
księgarskim 9, stał się tym kulturalnym ośrodkiem, z którego 
Lwów otrzymał pierwszego, stałego księgarza. 
Dła tej wyjątkowej roli, jaką Piotr Poznańczyk odegrał 
w handlu i w społeczeństwie lwowskiem w połowie XVI stu- 
lecia, zasługują, związane z osobą jego, trzy współczesne za- 
piski spadkowe na szczegółowszą naukową interpretację. Zapiski 
te w niedbałej formie bruljonowych protokółów indukowano do 
kategorji ksiąg sądowych, znanych z dutkowego formatu pod 
nazwą "Acta oHicii iurisfidelium" 1558-1579 (obecnie T. 2, 
dawniej 43), a obejmujących treścią swą różne pertraktacje 
spadkowe po zmarłych mieszczanach, więc najrozmaitsze testa- 
menty, inwentarze pośmiertne i taksy rzeczy odumarłych. 
Jakkolwiek protokóły, związane z masą spadkową po 
śmierci Piotra Poznańczyka, swą lakoniczną, notatową styli- 
zacją nie kwalifikują się do całkowitego przedruku, to jednak 
można wydobyć z treści ich cały zasób szczegółów ważnych 
i cennych nietylko dla dziejów lwowskiego księgarstwa, ale 
przedewszystkiem dla bibljografji polskiego piśmiennictwa re- 
nesansowego. 


S.
		

/img_1073.djvu

			68 


Karol Badecki 


Pierwszy protokół masy spadkowej, sporzą- 
dzony bezpośrednio po śmierci Piotra Poznańczyka przez de- 
putowanych z urz
du mieiskiego przysi
iników, wnotowany 
został iako zapiska 10 lna pag. '20-'21) ao wzmiankowanej 
księgi aktów sądowych. j ego ogólnikowy tenor wyrażono w na- 
główku, skoncepowanym przez miejskiego pisarza w brzmieniu: 
Res olim Petri de Poznania (Bibliopole) Libratoris per D. Al- 
bertum Baccalaureum Aduocatum, Joannem Vaisz et Joannem 
Zalieski scabinos, feria qlzinta post Conductum Pasche Ao T559, 
in domo Jacobi Sokolowski oclusae et obsigillatae. 
Owo zamknięcie i opieczętowanie, pozostałych po śmierci 
księgarza, rzeczy ruchomych odbyło się z końcem marca 1599 r. 
(najniezawodniej na skutek pretensyj wierzycieli) w prywatnem 
mieszkaniu, które Piotr Poznańczyk podnajmował w domu 
mieszczanina jakóba Sokołowskiego (przy ul. Zerwańskiej 7). 
Ola tej funkcji delegowały władze miejskie wójta, bakałarza 
W ojciecha (Ostrosza), późniejszego rektora lwowskiej szkoły 
katedralnej, doskonałego znawcę książek i literatury humani- 
stycznej, a wraz z nim dwu ławników, jana Waisa i jana Za- 
Heskiego, równie biegłego i oczytanego znawcę jakoteż miłośnika 
dzieł uczonych lU. W obecności takiej komisji wygotowano pro- 
tokół, który treścią swą objął wpierw zgrubsza spisane, pozo- 
stałe po księgarzu, rzeczy, a następnie pretensje, zgłoszone 
pod adresem masy spadkowej przez kilku wierzycieli. 
Na całkowite i niezbyt zasobne mienie zmarłego księgarza 
złożyły się trzy skrzynie beczkowego kształtu i jedno pudło. 
Obłożono więc miejskiemi pieczęciami przedewszystkiem skrzynię 
(vas - fasza) większą cum libris et aliis rebus et vestibus; 
zamknięto, bez oglądania zawartości, fasę mniejszą oraz pudło 
cum rebus diuersis; opieczętowano wreszcie vas vl1um cum 
rebus dicti Bibliopole. Koszty, związane z zamknięciem i opie- 
czętowaniem tych rzeczy, jakoteż przeniesieniem ich do ma- 
gazynów ratuszowych, pokrył tymczasowo główny wierzyciel 
Piotra Poznańczyka, jakób Sokołowski, który z własnej szka- 
tułyexposuit Officio Ciuili a obsigillacione rerum gr. T2; do- 
leatori a obtusiol1e vasis et pro liczaki gr. T; portantibus res 
ad pretorium gr. T. 
Do tej masy spadkowej, ogólnie zrejestrowanej, zgłosiło 
dwoje osób swe niezaspokojone pretensje. Głównym wlerzy-
		

/img_1074.djvu

			piotr z Poznania 


69 


cielem księgarza okazał się jakób Sokołowski, któremu Piotr 
Poznańczyk pozostał dłużny 2 talary, tytułem zaległego czynszu 
za mieszkanie; tenże Sokołowski pożyczył nadto żonie nie- 
boszczyka (Dorocie) 1 talara, zaś tempore egritudinis illius 
(Petri) pro victu zaliczył gr. 51 b wreszcie pro funere sepulture 
gr. 20. Był więc Piotr z Poznania w przykrych stosunkach 
materjalnych, skoro, niemocą złożony, nie miał żadnych oszczę- 
dności i musiał u najbliższych podobne zaciągać zobowiązania, 
na poczet których złożył nawet w ręce Sokołowskiego, jeszcze 
za życia, w formie zastawu, własną opończę (penullam). 
Na opieczętowane książki nieboszczyka Piotra nałożył 
też areszt Szymon, towarzysz sztuki aptekarskiej, na tej pod- 
stawie, quia dicto olim Petro dedit ad vendendum libros: 
Postillam Spangebergii ll , Postilla altera de sanctis eiusdem 
Spangenbergii, Parafraseos in Epistolas Pavli, Epistolas dicti 
Spangenbergii. Należącą się mu za te wydawnictwa zapłatą 
obciążył tenże Szymon Dorotę, wdowę po zmarłym księgarzu. 
Z chwilą przeniesienia wszystkich pozostałych po Piotrze 
Poznańczyku rzeczy do ratusza i zaprotokółowaniu zgłoszo- 
nych i uznanych pretensyj wierzycieli, dalsza likwidacja nie- 
uregulowanych długów bibljopoli lwowskiego stała się przed- 
miotem urzędowania miejskich władz sądowych. 
Te jednakowoż dopiero w roku przyszłym (zapewne z po- 
wodu nawału innych spraw sądowych) mogły zająć się bliżej 
spisaniem i otaksowaniem zawartości, zdeponowanych w ratu- 
szu skrzyń Piotra Poznańczyka. Dla tej czynności wyznaczono 
w dniu 19 sierpnia 1560 r. osobną komisję, której tok urzę- 
dowania utrwaliły nam te same "Acta officii iurisfidelium". 
Pierwszy, fragmentaryczny protokół z działalności tej ko- 
misji (zapiska 66, na pag. 99) ograniczył się do nagłówka, tak 
skoncepowanego: Conscripcio et taxa rerum olim Petri de 
Poznania Bibliopole in cistis oc/usarum et per officillm ad 
pretorium depositarum feria 2 a post Assumptionem Marie Ao 
Domini /560. Praeselltibus Do Alberto Baccalaureo Aduocato 
et Stanislao Kraizer ac /oanne Zalieski, scabinis iuratis leo- 
poliellsibus. Specyfikację rzeczy urwał protokólant miejski zaraz 
na pozycji pierwszej, podającej ilość porachowanych obrazków 
(religijnych) w zapisce: /magillum simplicium 106.
		

/img_1075.djvu

			7Ó 


Korol Badecki 


......... ,

 


Zmiana, która zaszła w personalnym składzie tej komisji 
rzeczoznawczej (w miejsce nieobecnego wójta i bakałarza Woj- 
ciecha Ostrosza zgłosił się w ostatniej chwili inny przysiężnik, 
Stanisław Śmieszek), spowodowała skreślenie poprzedniego na- 
główka i wpisanie w tejże księdze, zaraz na pag. 101-109, 
pod tą samą datą, d r u g i e g o, już całkowitego p r o t ok ó ł u 
i n we n t ar y za cy j n ego, pod tytułem zmienionym: Anno- 
tacio librorum Petri Bibliopole Poznaniensis etc. 
Ten drugi protokół, sporządzony w obecności ławników, 
Stanisława Kraizera, również biegłego znawcy piśmiennictwa 
współczesnego 12, jakoteż jana Zalieskiego i Stanisława Śmieszka, 
jest właściwym, pośmiertnym inwentarzem, wyszczególniającym 
na dziewięciu paginach in folio, w pewnych grupach, jakość, ilość 
a niekiedy i szacunkową wartość książek, składających się na 
księgarski sortyment Piotra Poznańczyka. 
Inwentarz ów odsłania nam cały poczet najrozmaitszych 
nazwisk autorów i tytułów ich dzieł, zarówno obcych jak pol- 
skich, bądź znanych, bądź obcych naszym spisom bibljogra- 
ficznym, które, dzięki handlowemu pośrednictwu Piotra Po- 
znańczyka, dostawały się do rąk uczonego patrycjatu i, łakną- 
cego polskich nowości literackich, mieszczaństwa lwowskiego. 
Z książek produkcji rodzimei zaciekawiają nas najbardziej, wy- 
tłoczone na początku XVI stuleeia, głównie w oficynach kra- 
kowskich, druki w języku polskim, współcześnie przez szeroki 
ogól skwapliwie rozchwytywane i dla tej wziętości w wielu 
wypadkach zaczytane i dziś zupełnie nieznane. Niektóre tytuły 
tych polskich książek, nad których bibljograficzną choćby re- 
konstrucją tak wytrwale pracują bibljografowie obecni, wy- 
łuskał już wprawdzie z pośmiertnego inwentarza Piotra, bibljopoli 
Władysław Łoziński - ale podał ich brzmienie w modernizacji 
i lekcji niezawsze poprawnej. Dla uniknięcia podobnych odchyleń, 
niepożądanych i autentyczne brzmienie zatracających, powoływać 
będziemy odnośne i tak już przez nieświadomego protokólanta 
zniekształcone skróty dzieł w niezmodernizowanej pisowni źró- 
dłowych zapisek. Wszelkie wyjaśnienia czy uzupełnienia, doty- 
czące zwłaszcza nazwisk autorów i tytułów ich dzieł, uznaliśmy 
za stosowne, w miarę możności i głównie przy pomocy bibłjo- 
graficznych dzieł Estreichera, Wierzbowskiego, jakoteż dostęp'
		

/img_1076.djvu

			Piotr z Poznania 


71 


nych nam podręczników biograficznych i encyklopedycznych, 
zamieścić w końcowych przypisach krytycznych. 
Po otwarciu skrzyń Piotra Poznańczyka, wpisał do pro- 
tokółu pisarz gminny, pod dyktatem niezawsze dobrze dosły- 
szanym i zrozumianym, książki i inne przedmioty, w zakres 
księgarskiego handlu lwowskiego bibljopoli wchodzące, w brzmie- 
niu następującem: 
2 libri Farro Iuris per 12 gr. : gr. 24 13 - Introductio 
Paerorum in literas, libri No 36, per gr. 1 u - Elementaria 
inslitutio latini sennonis No 11 15 - Elii Donati per Culmanum, 
libri introligati, No 23 16 - L i b r i p o lon i c i p r o p u e r i s 
P o lon i c o I d i o m a t e No 11 11 - Donatus 3 linguarum cum 
polonica et germanica No 16 18 - Trivij erotemata No 5 19 - 
lOG/mis Honteri Coronensis vnacum sin taxi Bilicani No 15 20 - 
Rudimenta gramatices cum Donato No 7 21 - Honteri libri 
No 4 22 - Crammatice filipi Melanchtonis No 11 23 - Cramma- 
lice philipi Melanchtonis veteres, refformandae, auctiores, No 
3 2ł - Historie Romanorum No 2 2 . - Dictionarius 
Murmelii No 1 26 - Iuslini historie in plena culli No 2 21 - 
Laaercius de vitis philosophorum No 1 28 - Novum testamen- 
tum greco latinum No 1 29 - Postille -Spangebergii 2 opera, 
No 2 30 - Opusculum in epistulas Spangebergii No 1 31 - 
Postilla Thome de Aquino, No 1 - Coloquia Erazmi 1 32 - 
Zodiacus vite Marcelli in cooperatorio lectus No 1 33 - Epistole 
familijares Marci Ciceronis No 3 - Nouum testamentum, 1 
maius, alterum in minus moderatum - Terenciius No 2 34 - 
Catechesis grammatice in simplici refformacione 1 - Officia 
Ciceronis liber No 1 3 :' - Loci Communes Filipi Melanchionis 
No 1 36 - Copia verborum Eraszmi, vetus opusculum 31 - 
Epistolarum Bembii, Liber 1 38 - Dialeclica Trapezuncii vna- 
cum Aritmetica eiusdem, No 1 - Rodolfi dijalecticae, No 3 39 - 
Psalterium Polonicum Dauidis auture Passero 
' 10 - Rudimenta cosmografica Honteri No '41 - Cramma- 
tice Zllzembroti No 2 42 - Crammalica vetus Peroti, No 1 ł3 - 
Vitrllvius de Conscribendis Epistolis, Libellus No 1 - Statuta 
Provinciala H - Et Concir,mes Arlopeii liber No 1. 
Oto pierwsza grupa książek, przeważnie obcych i czę- 
ściowo oprawionych (z wyjątkiem kilku tylko polskich, roz-
		

/img_1077.djvu

			72 


karot Badecki 


strzeloną kursywą zaznaczonych); wedle końcowej zapiski pro- 
tokólanta były hi libri conc/usi in minori vasculo. 
W grupie drugiej, pod nagłówkiem Libri Polon;co ldio- 
mate impressi (por. reprodukcję), spisano same prawie dzieła 
polskie w skrótach następujących: 
Ziwoth Christussow Xiągi No 2: gr. 33.J.':J - 
E van g e l i a p o l s k a 2 : gr. 24 46 - H o rl u l u s z e 2: gr. 
24 41 - Ezopi 2: gr. 12 48 - Xi ją ski Rączne 2: gr. 
12 49 - Jozeffov ziwot 2 : gr. 12 aO - Ezopi przipo- 
v i e s c z i 1 : gr. 6 al - H i s t o r i a A l e x a n d r i 1 : gr. 3 a2 - 
Z o w i s s r a l 1 : gr. 4 a3 - X i ą s k i o v i c h o w a n ; u d z i e- 
c z i 1 : gr. 4 a4 - 7 p s a l m o v p o l s k i c h, l i b e II i 4 : gr. 
20 aa - C a t e c h i s m u s s t a r i 1: gr. 3 46 - V i r i d a r z . 
p o l s kil : gr. 4 - Fons vite, 3 libri : gr. 9 a7 - Oraciię- 
almani 3 : gr. 6 - Hortulus almanicus 1 : gr. 2 - M o d- 
li t w i wed l u g p s a l m o w 1 : gr. 5 - 2 c u r s i j K r a- 
c o w s ki: gr. 8 a3 - Ewangilija in latino sermone No 9 : ff. 
1, gr. 6 - Mod/itwi opera 9: fi. 1, gr. 6 - Pozdro- 
wianie 8: fi. 1, gr. 2 a9 . 
Wymieniony poczet dzieł polskich stanowił najprawdo- 
podobniej zawartość drugiej skrzyni, w której nadto znaleziono 
potrzebne w ówczesnym handlu księgarskim przybory do pi- 
sania, dołączone do tej drugiej grupy książek, a w szczególności: 
Regestra /ntroligowane Arkuszowe I : gr. 8 - Ad terciam 
fracturam 5 per gr. 5 : gr. 25 - Regestricow introligowanich 
malich 11 per 3 gr. : 1/. 1, gr. 3 - Tablicek kamiennich v;ąt- 
sich 13 - Średnych 17 - Mnijeszich 10 - i nakoniec, ogól- 
nie zdeterminowana, książeczka: Libellus trium linguarum. 
Na trzecią grupę inwentarza złożyły się książki nieoprawne, 
wyszczególnione pod nagłówkiem: Libri in sexternionibus vel 
ligati. Wśród przeważającej liczby dzieł łacińskich, z różnych 
dziedzin wiedzy, i z tego zbioru wyłoniły się cenne publikacje 
polskie. Księgarski sortyment Piotra Poznańczyka wykazywał 
więc dalej wydawnictwa: 
De periodis Jacobi Gorski No 22 60 - Panegericus, Libr; 
in sexternis Orzechovij 50 61 - Enchiridion Cerasini opera 
26 62 - Comentaria ad Terencium super Retoricam - M. Ci- 
ceronis de oflicijs in sexterniobus libri 2 cum aljis operibus 63 - 
Catonis Moralia opera 18 64 - Questiones musice Spange-
		

/img_1078.djvu

			ta,f' l"i'6rł- P
,/ ,-1 . ."'
 -ł-J...!' M '33 
C 
")8' I..
 ,..&1..' .- 
J -z-c1->-+" 
I')-. . Ll.f.r --ł-- 4- "-1" 
--:r-.s
 f' 
 
t 1">-- 
" X 7 7< fL 1ft- tr- '2.- jl- Ol 
/ J

I!,f\. J.-
a 
cf!'''' 

 ., 

 ry' r
{}r"'fp' 1Jf;1 
,4.p....,_ ci 1 y .-.J.9. 'jh 
5<' '\y'/h',JL I oh. 
--:-x.........(l ,,\,.,
\.-,......;.' 
.YJ . 8' .!J 
'0'11' 

 r/.,.J....:\. y" l(Z."
 
l.
1t. Ą-óf"2-l> 
CA.h.-g./......". 61--' Itf3 


. Jljf r.&1.. , J't 
-p"j''\,,'J. , _ L.,h.; cA J 
Jr......." od-
; 3d r 

l...- ""L-7 ':ił..... 
J.r.. .9 LI..v, "'h1..9'---6' 
rr"L....." , )1" 


/
.f" 

 :1- 
 4.0 '>v J;ćfI S 
-z.. "",...",. L;... '}, L 4 J.'-'; 
,t-..\ K 
.' 1f. 

 
- h"gl-ń-. '1"7'" J 
 JJ 
rP 1f-1#-" 
1 Jjs "'-' '-.._ c -Ii' 
ff- 1 fi '2- 
'
(1"A " ').t. 
A--.-Lfj.,1.... , c48 
:;ił s I........J cf,o.A.",) 
 

Il :£ 1"" A
s- 

L8-'jh....,1.- 
t...JI..I7'-'"-d 
-- ..t "-- 1 , 

 
 
 
 E' i!j 
f t - ':'/n \:.tL eJ- 
.._..",,-- 
'f.... H, )
 ...,....f-::j '3 

 co ..._t..z, -e--.....'\7 
 . "7 
S-......;--. 'U'y
:: {J;1- ,,, 
zr L. 
 h_J L'7
 
f-- ,.. 

 1- ib ri ) ; J ą 
k 2 -' .,,1..... ....1 l <9"'-""- 
'---.D., y. 
.
.Q f 1.->/',' 4.::!/L 
-N...::. 
 
'P....,..&-....-:-r L'"'" - 
...-ck -, 

7 
)" 
.
 ]I 
{'1"-r"9.'..>'" C:' _ 
{,.... '1'.,.
. 
-r 
G:.


 ,..5'(T;c./J 
S 
 32., w... .--' 


Al- (..vt 
 ':il::;s 
.... k '=-' '(!::.:i'<'"Lfr,.'
 
J ...176
 


FRAGMENT POŚMIERTNEGO INWENTARZA PIOTRA Z POZNANIA 
(Acta officii iurisfidelium 1558-1579, T. 2. str. 104-105) 


Ze zbiorów Archiwum m. Lwowa.
		

/img_1079.djvu

			Piotr z Poznania 


73 


bergii 3 65 Rudimenta cosmografie Honteri 3 66 - 10 Bili- 
kani de partibus orationis opuscula 61 - Dialecticae Cesa- 
rij 9 68 - Proverbia Salomonis 2 60 - Crammatice graece Nosij 
opera 3 - 8 Computij Eclesiastici 10 - Latine lingue exerci- 
tationes Lodouici opera 6 11 - Catechesis christianorum 5 - 
Dialectica Rodol/i 1 12 - Grammatice Honteri 8 73 -- Gram- 
matica Melanchtonis 1 H - Formule coloquiorum 9 75 - De 
conscribendis Epistolis Hegendorfini 5 61 - De sex operibus 
aritmeticis 6 - 6 Musica opera Spangebergii 71 - O n o w y m 
C z. i s c z u 1 78 - Eromata lupuli 3 79 - M a r c h o l t 2 80 - 
De Ciuitate morum 5 81 - Epistole breuiores Ciceronis 1 B2 - 
Enrici fabri Musice 2 - F r a n t o w s k i e p r a v a 1 83 - AIgo- 
ritmi 15 8-1 - L i b e II i d f: e d u c a c i o n e p u e r o r u m p o- 
lon i 3 Ba - K o t z e l we m 1 B6 - Vita honesta herman i 4 - 
Oracie Szocralis polski 1 - Honteri Rudmenta orlo- 
grafiarum 1 B7 - Formule coloquiorum Sebaldi Heideni 1 BB - 
Elucidiarij dialogici sacre scripture 3 89 - C o m e d i a H e s - 
t e r 2 90 - D a n i e 1(0 we) s z n i 8 91 - P o n c z i a n i 3 92 - 
L e kar s t w a kOlI S kij e 16 93 - T h raj e d i e p a m f i li i 9-1 - 
T r a i j e d i e c h lo p s k j 95 - Pij e s z n i R o Z 111 a ił h i c h 
w ę z e 196 - N o u i n i Co n s t a n li 11 o P o li i j p a s s i o n e l - 
L u n a C -o m e d i e 97 - R o z m o w i S a l am o n a 9B - K u- 
c h a r s t w o 99 - A l e X a 11 d r i h Y s t o r i e 100 - Comedia Ho- 
mulj 101 _ Dialectica Spangebergij 101. 
jak wszyscy inni współcześni księgarze, tak i Piotr Po- 
znańczyk, poza właściwemi książkami, trudnił się nadto sprze- 
dażą innych przyborów i artykułów. Pod koniec inwentarza 
wymieniono więc 16 kałamarzy (calamaria), wśród nich dwa 
małe j annul/i bovoli 10; 1.250 obrazków (imagines) ; 5 tuzinów 
i 67 kart do gry; 18 naparstków. Na skromną garderobę nie- 
boszczyka składały się: 1 pell1ar, 1 opończa czerwona i 1 biała 
(oszacowane na H. 1, gr. 10), tUl1ica simplex Bohemica j joplzla 
(kaftan) modra i jopula subsuta agnis, oraz serdaczek vetus. 
Całkowity protokół z dokonanej inwentaryzacji zamknął 
notarjusz gminny trzema dopiskami, w których nadmieniono, 
że ze spisanych książek sam Martinus notarius pobrał cztery 
dzieła, więc: Perifrastici Erasmi 103, de vitis Laaerivianis 10-1, 
Cursus 105 i Cerasini in sexterniobus 106; ławnik, Stanisław 
Śmieszek otrzymał: Farago /uris 107; zaś przy naz
isku dru-
		

/img_1080.djvu

			74 


Karol Badecki 


giego członka komisji, jana Zalieskiego pozostawiono miejsce 
niewypełnione żadnym tytułem. 
Temu szczegółowemu inwentarzowi, przez nas jak najdo- 
kładniej zinterpretowanemu, zawdzięczamy całkowitą naszą wie- 
dzę o zasobach pierwszej, stałej księgarni lwowskiej. Inwen- 
tarz ów jest najbardziej miarodajnem źródłem dla poznania 
kultury umysłowej Lwowa w połowie XVI stulecia. 
"Librarja" Piotra Poznańczyka należała do mniejszych 
firm księgarskich. Nie była to firma wydawnicza, jak niektóre 
współczesne księgarnie krakowskie, ale zwyczajna księgarnia 
sortymentowa, starająca się pośredniczyć między nakładcami, 
a odbiorcami. 
jej inwentarz daje nam możność dokładnego wejrzeni; 
w ilość, jakość i treściową wartość tego sortymentu. Wedle 
naszych obliczeń liczył on ogółem 525 tomów dzieł, będących 
w większości produkcją krajową (głównie krakowską) z nie- 
znacznym procentem dzieł, tłoczonych zagranicą. 
Pod względem języka przeważały w zbiorze tym dzieła 
łacińskie (klasyczne i humanistyczne); grupa zaś dzieł, wyda- 
nych w języku polskim, ograniczała się do liczby 101 tomów. 
Stosunek ten będzie zupełnie zrozumiały, gdy sobie uprzy- 
tomnimy, że księgarska działalność Piotra Poznańczyka przy- 
padła na czasy inkunabułowej produkcji wydawniczej książek 
polskich. 
Pod względem treści, odźwierciedlającej się w trudnych 
do rozwiązania skrótach tytułów, sortyment Piotra z Poznania 
starał się zaspokoić potrzeby duchowe różnych warstw lwow- , 
skiego mieszczaństwa. Ośrodkiem zbioru były uczone i prze- 
ważnie oprawne dzieła literatury star
żytnej i humanistycznej; 
więc wzory retoryki i dialektyki z komentarzami uczonych 
współczesnej doby; dzieła treści prawniczej, medycznej, histo- 
rycznej i filozoficznej; podręczniki z zakresu kosmografji, aryt- 
metyki, dydaktyki i muzyki; zaś w dziale ksiąg teologicznych, 
obok dzieł katolickich, coraz częstsze i ówczesną epokę silnie 
emocjonujące, pisma reformacyjne rozmaitych autorów. Nie 
brakło też tej "librarji" książek dla młodzieży lwowskiej, uczącej 
się w szkole katedralnej i dla ich pedagogów; dowodem tego 
są rozmaite elementarze łacińskie, ćwiczenia łacińskie i polskie, 
różnorodne podręczniki gramatyczne i leksykograficzne (scho-
		

/img_1081.djvu

			Piotr z Poznania 


75 


ro- ... ....-.-..-:""""' -.... 


lastyczne i humanistyczne), pożyteczne komentarze Donata 
i obyczajowe zasady Katona. 
Najmilsza jednak i najciekawsza jest kolekcja książek 
polskich - tych pierwszych, z pracowitych oficyn krakow- 
skich rok w rok coraz liczniej wylatujących, jaskółek wyzwala- 
jącej się z pod obcej formy myśli rodzimej. A że piśmiennictwo 
polskie w swych początkach ujawniło się przedewszystkiem 
w okazach literatury popularnej, trafiającej najłatwiej do śred- 
nich i najniższych warstw mieszczańskich - stąd też zaopatrzył 
się lwowski bibljopola w pierwsze druki polskie: z dziedziny 
religijnej, ascetycznej, powieściopisarskiej, humorystycznej, pe- 
dagogicznej i praktycznej gospodarskiej. W tym zakresie trzymał 
on na składzie wszelkie współczesne nowości literackie, a wśród 
nich przeróbki i oryginalne prace pierwszych polskich autorów: 
Baltazara Opecia, Biernata z Lublina, jana z Koszyczek, Wa-- 
lentego Wróbla, Erazma Glicznera, a przedewszystkiem Miko- 
łaja Reja z Nagłowic. Z zaciekawieniem wyczytujemy z tego 
księgarskiego inwentarza polskie tytuły różnych dzieł zaginio- 
nych lub tylko z fragmentów dziś znanych - z ciekawością 
tem większą, gdy sobie uzmysłowimy, że dzieła te można było 
ongiś nabyć tak łatwo i na terenie Lwowa w księgarskim 
kramie bibljopoli Piotra; Rozprószyły się one na swą zgubę 
po świecie tak, jak poszła w rozsypkę cała librarja pierwszego, 
stałego księgarza lwowskiego. 
Dowodem zupełnej likwidacji tej firmy jest p r o t o kół 
t r z e c i, wprawdzie niedatowany, ale wpisany w tej samej księ- 
dze aktów "Officii iurisfidelium" (jako zapiska 106; pag. 205 
do 207) po indukcie poprzedzającej z dnia 6 sierpnia 1561 r. 
Po upływie roku od sporządzenia właściwego inwentarza 
księgarskich zasobów Piotra Poznańczyka, przystąpiły władze 
miejskie do sprzedaży jego książek. Na terenie Lwowa nie 
znalazł się wprawdzie nabywca z fachu, stanął jednak do licy- 
tacji jan Srebrny, pełnomocnik Mateusza Zybenaichera, za- 
możnego księgarza krakowskiego 108, który zgłosił gotowość na- 
bycia części sortymentu. Rezułtatem dokonanej transakcji jest 
właśnie ów protokół trzeci, zaopatrzony nagłówkiem: Res Petri 
olim Bibliopole per loannem Srebrni, nomine Mathie Sibnecher 
Ciuis Cracoviellsis, per taxam officiosam recepte.
		

/img_1082.djvu

			76 


Karoi Badeclci 


Szczegółowe zbadanie treści tego protokółu przekonało 
nas, że w części zasadniczej jest on rejestracją tych wszystkich 
dzieł, które tworzyły pierwszą grupę w inwentarzu właściwym. 
Dla pewnych, nieobojętnych odmian, które wynikły z przestawień 
i rozwinięcia niektórych tytułów, z wypuszczenia egzemplarzy 
dzieł, zabranych przez członków komisji zeszłorocznej, a prze- 
dewszystkiem z powodu kwot szacunkowych, uwidocznionych 
przy każdej pozycji bibljograficznej, zasługuje i ten ponowny 
wykaz na całkowite opublikowanie. 
Zakupił więc Jan Srebrny dla księgarza Mateusza Zyben- 
aichera, za ogólną sumę H. 24, gr. 9, następujące wydawni- 
ctwa z sortymentu Piotra Poznańczyka: 
Farago /uris: gr. 12 109 - /ntroductio puerorum il1literas 45 
per 1 gr., v n a c u m p o lon i c i S HIJ - 11 libri iflslitutionum 
Elementariorum per gr. 2 111 - 23libri Elij Donati per 3 gr. 112_ 
2 / a i i n a p o lo 11 i ci i s p e r gr. 1 1 /2 - DOl1ali trium linguarum 
libri 17, per gr. 4 113 - Trijuij Erothemata j per gr. 8 lH - 
Honieri e/ Ei/icani 75 per. 5 gr. lU - Hon/eri per 2%. libri 
4 116 - Rudl;nenia Grammatices 7, per 4 gr. 117 - Crammatica 
Philippi 11, per gr. 3 1 / 2 118 - Crammatich Philippi 3, per gr. 
8 119 - Historie romanorum polskj 2, per gr. 4 12U _ 
Dictionarius Murmelij gr. 4 121 - 2 Iuslini libri Historia, gr. 
24 122 - Testamelltum graeco latil1um Spangebergii, gr. 20 123 - 
Spangeberij tres libri in Sacris, gr. 40 m - Poslilla Thome 
de Aquino, gr. 75 - C%quia Eraslm
 gr. 10 12 :; - Palingellius 
gr. 8 126 - Epistole Ciceronis Familiares, gr. 12 - Officia Ci- 
ceronis, gr. 10 127 - Testamentum nouum maius, gr. 12 - 
Testamentum minus, gr. 15 - Terentius 2, Vl1US gr. 12, alter 
gr. 7 i28 - Cathechesis gramatice, gr. 3 1 / 2 - Loci Communes 
Philippi, gr. 6 129 - Copia erasmi, gr. 5 13IJ - Dialeciiea Tra- 
pesuntij, gr. 10 - Casparis rodo/phi 3 dialectice iuxta orga- 
num, per gr. 9 131 - Psalterium Wroblow, gr. 6 132 _ 
Cossmographia Honieri, gr. 8 133 - 2 Grama/lee susembrotz
 
gr. 24 1 3-1 - Grammalica Peroti, gr. 10 13 ;, - Vitruuius de Con- 
scribendis Epistolis, gr. 10 - Statuta Prouil1cialia, gr. 8 136 _ 
Conciones artopeij, gr. 16. 
Wedle naszego obliczenia zakupił więc jan Srebrny, dla 
Mateusza Zybenaichera, ogółem 177 tomów dzieł głównie ła- 
cińskich, wśród których jest kilka tylko polskich. Co się stało
		

/img_1083.djvu

			Piotr z Poznania 


77 


z resztą książkowego sortymentu Piotra Poznańczyka - za- 
chowane źródła archiwalne nam nie wyjaśniają. 
W ostatnim znanym protokóle, związanym z osobą tego 
bibljopoli, brak wszelkich rozporządzeń co do drugiej i trze- 
ciej grupy wydawnictw, objętych jego pośmiertnym inwenta- 
rzem. Kończy się, on luźnemi i popląŁanemi zapiskami, doty- 
czącemi innych arobnych przyborów i garderoby zmarłego 
księgarza. Wedle tych zapisek nabył jan Srebrny, poza książ- 
kami, nadto cały zasób (w ilości 40 sztuk) różnokształtnych 
tabliczek kamiennych (do pisania) za kwotę H. 4, gr. 2P/2, 
kilka libr obrazków, z odzieży zaś czerwoną opończę za gr. 18 
i 2 iopulas za gr. 14 1 /2. Wierzyciel zmarłego, Jakób Soko- 
łowski otrzymał na poczet zaległego czynszu karty do gry 
(folia lusoria) - pewne rzeczy nabyli też drogą licytacji D. 
Volffgangus Sholcz iunior (suknię szarą, czeską za 2 H.) i inny 
mieszczanin, Hanusz Sholcz. 
W ten sposób rozporządziły władze miejskie zasekwestro- 
waną masą spadkową po Piotrze Poznańczyku, pierwszym sta- 
łym księgarzu lwowskim. Z śmiercią tego bibljopoli, niezaleŻnie 
od zjeżdżających nadal na jarmarki lwowskie przygodnych, wę- 
drownych księgarzy, drugim reprezentantem trwałego kupiectwa 
księgarnianego na terenie Lwowa był H a n u s z B r i c k y e r, 
którego zachowany i o wiele zasobniejszy pośmiertny inwen- 
tarz sortymentowy (z r. 1573) omówimy na innem miejscu.
		

/img_1084.djvu

			PRZYPISY. 


1 Wł. Ł o z i ń s ki: "Leopolitana, IV. Księgarstwo lwowskie", ob. Kwar- 
talnik Historyczny, we Lwowie 1890, Rocznik IV, str. 452-7 
2 A. J ę drz e j o ws k a: "Książka polska we Lwowie w XVI w.", Lwów 
1928, ob, rozdział p. t. "Księgarstwo", str. 53-74. 
3 J. F r i t z: "Księgi lekarskie w lwowskich zbiorach XVI-XVII wieklI", 
we Lwowie ]920, str. 7. 
4 M, O p a ł e k: "Bibljopole lwowscy", Lwów 1928. 
:; "Inwentarz księgarni Baltazara H y b n e r a z roku 1592", opracowała 
A, J ę d r z e j o w s k a, Lwów 1929 (z podobiznami odnośnych pagin 
lwowskich aktów radzieckich). 
6 A. B e n i s: "Materyały do historyi drukarstwa i księgarstwa w Pol- 
sce" (Archiwllm do Dziejów Literatury i Oświaty w Polsce,T. VII), 
Kraków 1892. 
Nazwiska tych naj wcześniejszych i przelotnie na gruncie Lwowa 
działających handlarzy książek wyszczególnione są w pracach Ł o- 
z i ń s k i e g o, J ę d r z e j o w s k i e j i O p a łka. 
8 Drobne, biograficzne wzmianki o P i o t r z e z P o z n a n i u zamieścili 
w swych pracach: Ł o z i ń s k i (str. 453), J ę d r z e j o w s k a (str. 58 
i 62), Fritz (str. 7), Opałek (str. 14). 
9 M. Woj c i e c h o w s k a: "Z dziejów książki w Poznani LI w XVIwieku" , 
Poznań 1927; por. rozdzial I, p. t. "Księgarstwo poznańskie do rokll 
1600", str. 1-42. 
10 Obu, na podstawie aktów testamentowych, wykazał dr. J. F r i t z 
w rozprawie p. t. "Księgi lekarskie" (str. 24 i 27) między tymi pa- 
trycjuszami i mieszczaninami lwowskimi, którzy za życia swego zgro- 
madzili poważne księgozbiory. Rajca i późniejszy syndyk miejski, 
W ojciech O s t r o s z, umierając w r. 1583, pozostawił po sobie cenną 
bibljotekę dzieł prawniczych i hllmanistycznych. Jan Z al e s k i, rów- 
nież rajca miejski, zebrał około 200 ksiąg z różnych dziedzin wiedzy, 
któremi w testamencie obdzielił swe
o siostrzeńca z Krakowa, ubogą 
młodzież i farę miasta rodzinnego, Skalmierza. 
11 Dzieła reformatora, Jana S p a n g e n b e r g a tłoczyły drukarnie kra- 
kowskie Florjana Unglera, Hieronima Wietora i Macieja Scharffen- 
berga. W i e r z b o w s ki ("Bibliographia Polonica", T.llI, nr. 2300)zano- 
tował także wydanie: "Postylla polska domowa. To iest Kazanie na 
każdą niedziele i święta... s PostilIe Philippa Melanctona, S p a n- 
g e m b e r g a y innych zebrane. Pilnością y nakładem Jana Selcvciana 
teras nowo wydane... Drllkowano a dokończono w Officinie Ale- 
xandra AlIgezdeckiego... w KrolewclI Prllskim 1556"; fol. str. 357. 
12 O bibljoteczr.ym zbiorze Stanisława C r a i s e r li wzmiankuje na pod- 
stawie testamentowego inwentarza z r. 1574, dr. Józef F r i t z: Op. 
cit. (str. 24).
		

/img_1085.djvu

			\ 


Piotr z Poznania 


79 


13 Cenne dzieło Jana C e r v LI s a (jelonka) TlIcholczyka, znakomit
go 
prawoznawcy, lIt:znia, później profesora akademji krakowskiej, około 
r. 1536 kanonika i rektora lwowskiej szkoły katedralnej, zmarłego 
w Krakowie w r. 1557. Z licznych pism, jakie pozostawił, największą 
popularność zjednalo sobie dzielo: "Farrago actionl1m cillilium luris 
Maydeburgensis. Secundum consuetudinem iamdudum in Regno Poloniae 
obseruatam, nunc primum ad commllnem vtilitatem excllssa etc". E s t re i- 
c h e r("Bibljografia", T. XIV og.zb., str. 126-9) wymienia szereg różnych 
wydań tego prawniczego podręcznika z przed r. 1559; tłoczonych 
w oficynach krakowskich w latach: 1535, 1539 (u Macieja Szarf- 
fenberga), 1540 (u Unglera), 1546 (u M. Szarffenberga), 1558. Edycja 
z r. 1540 zaopatrzona na odwrocie tytuł LI herbem miasta Lwowa 
i dedykacją do lwowskiego senatu. 
H i 15 Trudne do określenia (elementarze) p
dręczniki szkolne. 
16 Aelills D o n a t u s, słynny komentator łaciński, ułożył doskonałe 
w systemie podręczniki gramatyki, które przez całe średniowie- 
cze, a nawet w epoce hllmanizmu były najlepszym przewodni- 
kiem w nauce języka łacińskiego. E s t r e i c 11 e r poza krakow- 
skiemi wydaniami z r, 1523 (Unglera i Wietora) wymienia (T. XV. 
og. zb., str. 286) także: "Aelii D o n a t i viri clarissimi, de octo par- 
tibus orationis... ilIlIstrata per Leonardum C LI l m a n LI m . .. Cra- 
covie ex offic. Matthiae Siebeneycher, anno 1560, w 8-ce, k. nlb. 64. 
17 Polskie elementarze dla chłopców. 
18 Łacińska gramatyka Donata (ob. notę 16) z komentarzem polsko- 
niemieckim. 
19 Jedno z krakowskich wydań podręcznika z dziedziny trzech głów- 
nych "artes liberales", znanego ze spisów bibljograficznych p. t.: 
"Trivii Erotemata. Hoc est Grammaticae, Dialecticae, Rhethoricae. 
QlIestiones ex doctissimorum nostri secllli virorum libris, in puero- 
rllm vsum congestae per loannem S p a n g e n b e r g, ministrum, 
Crac. apud Viduam Floriani, An. 1544". (W i e r z b o wS k i, T. II, nr. 
1225); inne wydanie: "Cracoviae, In Officilla Hieronymi Scharffen- 
bergi, Anno 1552" (W i e r z b o w s k i, T. 2, nr.1298). 

o H o n t e r u s Jan Coonensis, z Korony siedmiogrodzkiej (dziś Kron- 
sztadll) rodem, znakomity reformacyjny pedagog i retoryk, był pro- 
fesorem wymowy i gramatyki w akademji krakowskiej i na tern 
stanowisku ułożył i wydał w Krakowie w r. 1532 podręcznik gra- 
matyki p. t.: "De gramatica libri duo. PrimlIs liber est de octo par- 
tibus orationis, secundlls de syntaxi, figuris et ratione carrninum". 
Podręcznikiem tym posługiwano się bardzo chętnie w szkołach pol- 
skich i do r, 1559 doczekał się on 9 wydań (ob. Encyklopedja Po- 
wszechna, T. XII, str. 113). 
Współcześnie z Honterem żyjący B i II i c a n u s Theobaldus (Gerla- 
cher) ogłosił kompedjum pokrewne, p. t.: "De partillm orationis in- 
flexionibus, aliisque accidentibus ac syntaxi earllndem, compeńdium 
Theobaldi BilIicani noviter recognitum. Item de accentibus et quan- 
tilate sylIabarum libeIlus eillsdem Carmina scribere incipientiblls
		

/img_1086.djvu

			80 


Karol Badecki 


perquam utilis. Impres. Cracovia e per Hier. Vietorem, Anno Dom. 
1538", w 8-ce, k. 64 nlb.; wydanie drugie z r. 1543 (ob. E s t r e i c h e r, 
T. XIII og. zb.. str. 135 -6). 
21 Trlldno określić pewnie, o którem tLI dziele mowa, gdyż różni auto- 
rowie posłllgiwali się współcześnie takim tytułem. N. p.: Stanisław 
Z a b o r o w s k i, prof. akademji krakowskiej, jeden z naj dawniejszych 
gramatyków i ortografów polskich, wydał: "Grammatices RlIdimenta 
seu octo partium orationis examen cllm forma seu modo verba ex- 
ponendi", odbijane często w oficynach krakowskich w latach 1518, 
1519, 1529, 1535, 1539 (ob. Encyklopedja Powszechna, T. 28, str. 167 
i W i e r z b o w s ki, T. II, str. 957). Znane są także z pierwodruków 
Jana Hallera z r. 1545 i 1550 "RlIdimenta Grammatices Sigismundi 
L u p LII i" (ob. E s t r e i c h e r, T. XXI og. zb., str. 528). 
2'J Były to albo egzemplarze gramatyki Jana H o n t e r a (ob. notę 20), 
albo dzieła innego, p. t.: "RlIdimentorllm cosmographie libri duo", 
w edycji krakowskiej Matellsza Szarffenberga z 1530 r. (ob. Ency- 
klopedj ",Powszechna, T. 12, str. 113). 
2:-1 i 24 Gramatyczne podręczniki Filipa M e I a n c h t o n a, znakomitego 
filologa, teologa i najuczeńszego męża z epoki reformacji. 
25 To zapewne wielowieczne i od średniowiecza poplllarne "Gesta Ro- 
manorllm", tłumaczone lub parafrazowane także na polskie, w róż- 
nych. przeważnie zaczytanych, krakowskich pierwodrukach "Historyj 
rzymskich" z pierwszej połowy XVI w. 
20 Nieokreślone dokładniej wydanie pierwszego i cZęsto przedrukowy- 
wanego w Polsce słownika Jana M LI r m e l i u s a, leksykografa i pro- 
fesora akademji krakowskiej. "Dictionarills Ioannis MlIrmelii varia- 
rllm rerum... cum germanica atque polonica interpretatione" znany 
jest z następujących wydań krakowskich: 1528 (Wietora), 1533, 1540 
(Unglera), 1541 (Macieja Szarffenberga), 1546, 15SO i 1555 (ob. E s t- 
r e i c h e r, T. XXII og. zb., str. 634-5). . 
27 Trlldne do bliższego ozna
zenia i w całą skórę oprawne dzieło histo- 
ryka rzymskiego, Justyna. 
28 Nieoznaczona bliżej, zagraniczna (1) edycja kompilacyjnego dzieła 
Diogenesa L a e r c i u s a o życill filozofów greckich, wydanego po raz 
pierwszy w drllku w Bazylei w r. 1533 i później często przednl- 
kowywanego. 
2!1 Jedno z wydań dzieła Jana S p a n g e n b e r g a. 
00 Por. notę 11; są to dwie postylle S p a n g e n b e r g a, dane Piotrowi 
do sprzedaży przez aptekarczyka, Szymona. 
Bl Trzecie dzieło J. S p a n g e n b e r g a, które Szymon dał Piotrowi 
do sprzedaży. 
B2 Zapewne Erazma R o t t e r d a m c z y k a: "Colloqllia familiaria". 
B:-I Głośny i na rozmaite języki tłumaczony poemat łaciński włocha, M. 
P a I i n g e n i LI S a, wydany po raz pierwszy w Bazylei w r. 1531, 
p. t.: "Zodiacus vitae hoc est de hominis vita, studio ac moriblIs 
optime instituendis libri XII". Dzieło to naśladował Mikołaj Rej 
w swoim .. Wizerunkll człowieka poczciwego" z r. 1558.
		

/img_1087.djvu

			Piotr z Poznania 


81 


J4 Przypllszczalnie jedno z wydań komedyj Publjusza T e r e n c j LI S Z a. 
55 C i c e roM. T.: "De officiis", Cracoviae 1528 (E s t r e i c h er, T. XIV 
og. zb., str. 257). 
86 M e l a n c h t o n Philip: "Loci communes rerum theologicarum seu 
Hypotyposes theologicae", Wittenbergae 1521. 
37 R o t t e r o d a m i Erasmi: "De rerum et verborllm copia", Crac. 1523. 
38 Petrlls B e m b u s, jeden z naj sławniejszych pisarzy włoskich XVI w., 
sekretarz papieża Leona X, wydał: "Epistolarum Leonis X Pont. 
Max. nomine scriptarum libri XVI ad Pallium III Pont. Max. Romam 
missi", Basileae 1535, 1539, 1547, 1552. 
3U C a e s a r i u s Joannes: "Dialectica I... C... per QlIaestiones in 
compendillm redacta. AlItore Casparo R o d o l p h i. Accessit in prin- 
cipio per ellndem proemion, continens totius dialectici negotii sum- 
mam", Cracoviae ex officina Hieronimi ScharHenbergii, Anno 1542, 
1543, 1546, 15SO (ob. E s t r e i c h e r, T. XIV og. zb., str. 4-5). 
<10 Nieoznaczone bliżej wydanie pierwszego polskiego przekładlI psał- 
terza Dawida, opracowanego przez Walentego W rób l a (P a s s e r a) 
z Poznania, kaznodziei i profesora teologji w kollegillm LlIbrań- 
ski ego. Przekład ten, p. t.: "Zołtarz Dawidów", pojawił się w licz- 
nych przedrukach w Krakowie: 1539 (LI Macieja Szarffenberga), 
1540 (u Jeronima Wietora), 1543 i 1547 (u Macieja Szarffenberga); 
wydania te wykazlIje W i e r z b o w s k i, T. I, nr. 105, 106, 110, 121, 
, .127 i T. II, nr. 1175. 
<11 H o n t e r LI s Joannes, Coronensis: .,Rudimenta Cosmographiae libri 
dllo. QlIorum prior astronomiae, posterior geographiae principia bre- 
vissime complectitllr", Cracoviae: 1530, 1534, 1546, 1548, 1552 i inne 
b. w. r. (ob. E s tr e i c h e r, T. XVIII og. zb., str. 261-2 wymienia 
5 wydań z przed r. 1559). 
42 Może to Jana S u s e n b r o t a: "Epitome troporlIm ac schematllm 
et gramaticorum et rhetorum", Antverpiae. 
43 Nicolai P e r o t t i Episcopi Sipontini: "Grammatica denllo castigata", 
przedrukowana w Krakowie w latach: 1531, 1535 i 15
1 (te trzy wy- 
dania cytllje E s t r e i c h e r, T. XXIV og. zb., str. 193). 
4	
			

/img_1088.djvu

			82 


Karol Badecki 


po raz pierwszy w r. 1514 (u Unglera). Z pięciu naj wcześniejszych 
wydań do r. 1547 zachowały się jedynie fragmenty. (Ob. Kor b u t: 
"Literatura", wyd. II, T. I, str. 112). 
48 B i e r n a t a z L u b I i n a: "Ezop, to jest opisanie żywota tego to 
mędrca obyczajnego, przydane są k temll przypowieści jego etc..., 
wydany po raz pierwszy w Krakowie ok. r. 1522 (edycja dotychczas 
nie odszukana). Znamy dopiero wydanie krakowskie Szarffenberga 
z r. 157B o zmienionym tytlIle: "Żywot Ezopa Fryga mędrca oby- 
czajnego". (Ob. Kor b u t: "Literatura" wyd. II, T. I, str. 112). 
4.9 Może jakieś książeczki do nabożeństwa. 
50 Może "Istorja o św. Józefie" z r. 1530 (drlIk Wietora; ob. Kor b LI t, 
wyd. II, T. I, str. 109); raczej zaś Mikołaja Rej a: "Zywot Jozefa 
z pokolenia żydowskiego, syna Jakubowego", Kraków 1545 (ob. K o r- 
b u t, wyd. II, T. I, str. 210). 
51 Może jakieś, nieznane dziś, wydanie Biernatowego "Ezopa"; por. 
notę nr. 48. 
52 "Historia o ziwocie i znamienitich sprawach Alexandra Wielkiego 
krola Macedońskiego, kthora w sobie wiele clldnych przykładow za- 
myka, każdemv rycerskiego stanll człowieku kll czytanill vżyteczna 
teraz nowo przełożona, Drukowano w Krakowie u Heleny Floria- 
nowey. Roku od narodzenia pańskiego M. D. L." Jedna znajstarszych, 
drllkowanych powieści polskich (ob. J. K r z y ż a n o w $ ki: "Romans 
pseudohistoryczny w Polsce wiekll XVI", str. 169). 
53 Jeden z zaczytanych, krakowskich pierwodrllków polskiego "Sowiz- 
rzała", t. j. zbiorku łudowych powiastek humorystycznych, przero- 
bionych z niemieckiego "ElIlenspiegla", bądź czeskiego "Sownociar- 
dłko". Po tych najpierwotniejszych, dziś nieznanych wydaniach (tło- 
czonych w latach 1530 i 1548 1) wydobyto niedawno tylko fragmenty 
pewnych kart. Ob. B a d e c k i: "Literatura mieszczańska w Polsce 
XVII w..., str. 500-1; K r z y Ż a n o w s ki: "Romans pseudohistoryczny 
w Połsce wieku XVI", str. 166, 168 i 170; także Kor b u t: "Litera- 
tlIra", wyd. II, T. I, str. 456. 
54 G l i c z n e r Erazm: "Ksyąszki o wychowaniu Dzyeci barzo dob re 
pożyteczne y potrzebne, s ktorych rodzicy kll wychowanYll dzyeci 
swych, naukę dołożną wy czerpnąć mogą. W Krakowie 1558. (Ob. 
E s t r e i c h er, T. XVII og. zb., str. 168; albo Kor b LI t, wyd. II, 
T. I, str. 323). 
55 "Siedm psalmów pokutnych", nieznany drllk Mikołaja R e i a z przed 
r. 1547 (ob. E s t r e i c h e r, T. XXV og. zb., str. 386; także Kor b LI t, 
wyd. II, T. I, str. 207). 
56 Może przypisywany M. Rejowi: "Catechismus, to jest nauka barzo 
pożyteczna każdemu wiernemll krześcijaninowi", Kraków 1543 (ob. 
Kor b LI t, wyd. II, T. I, str. 209 i 298). 
57 "Fons vitae, Cracoviae, Ungler, Bez w. r." cytllje E s t r e i c h er, 
T. XVI og. zb., str. 254 (druk nit;znany). 
58 Książki do modlenia; bo "clIrsus" był to wyciąg brewiarza dla 
świeckich.
		

/img_1089.djvu

			Piotr z Poznania 


83 


69 E s t r e i c h e r, T. XXV og. zb., str. 198 wymienia: "Pozdrawienie 
wszitkich członków Pana Jezusowych z modlitwami y z rozmyślaniem 
nabożnem, iako ktorey godziny cirpiał", LI Unglera w Krakowie, ok. 
1533 r., w 8-ce, k- 71. 
00 Dzieło liczonego hllmanisty polskiego, teologa i krasomówcy, Jakóba 
Gór s k i e g o, wydane pod następującym, pełnym tytułem: "De perio- 
dis atque nllmeris oratoriis libri II, Cracovia e, ex officina Matthei Si e- 
beneicher, Anno M. D. LVIII" (1558). Doskonale opracowany wybór 
z najlepszych starożytnych autorów, który w r. 1561 wywołał pu- 
bliczną dysplltę i polemikę o perjody z Benedyktem Herbestem. (Ob. 
E s tr e i c h er, T. XVII og. zb., str. 260-1; także Kor b u t, wyd II 
T. I, str. 179). 
61 Dziełko Stanisława O r z e c h o w s k i e g o, kanonika przemyskiego, 
słynnego alltora "Turcyk" i "QlIincllnxu". Mógł to być albo: "Pana- 
giriclls (sic!) nvptiarum Sigismllndi AlIg"usti etc." Cracoviae 1553, 
albo "Panegyricus nvptiarvm Joannis Christophori Tarnovii" etc. 
Cracoviae 1558. (Ob. E s t r e i c h e r, T. XXIII og. zb., str. 454). 
6 Wielokrotnie aż do połowy XVIII w. przedrukowywane dzieło zna- 
komitego prawnika i krytyka prawa magdebllrskiego, wydane po raz 
pierwszy p. t.: "Enchiridion aliqllot locorum commllnillm Iuris May- 
denbllrgen. Per Joannem Kirsteyn C e r a s i n LI m, eiusdem illris in 
arce cracoviensi advocatllm obiter explicatorllm, Cracoviae, aplld 
viduam Hierom. Char., Anno 1556 (ob. Estreicher, T. XIV og. 
zb., str. 120). 
63 Por. notę nr. 35. 
64 Często w średniowieczu i w epoce humanizIDlI wznawiane dziełko 
poety rzymskiego, Dyonizego C a t o n a, będące podręcznikiem dla 
obyczajowego wychowania młodzieży. E s t r e i c h er, T. XIV og. zb., 
str. 98-9 wymienia szereg wydań krakowskich przed r. 1559, p. t.: 
"Catonis Disticha Moralia cum Scholijs nouiter allctis Erasmi Rote- 
rodami, Crac. per Mathiam Scharffenb." 1528; inne wydania z lat, 
1535, 1538 i 1544. 
65 S p a n g e n b e r g Johannes: "QlIestiones IDlIsicae", CracoviBe, 
1544, 1550, 
66 Por. notę nr. 41. 
67 "De partillm orationis inflexionibus, aliisqlle accidentiblls ac syntaxi 
earundem, compendillm Theobaldi B i II i c a n i, noviter recognitllm, 
Crac. per, Hier. Vietorem, Anno D. 1538 (ob. E s t r e i c h e r, T. XIII 
og. zb., str. 136). 
68 "Dialectica Joannis C B e s a r i i nouissimae ab ipso autore diligenter 
recognita . .. in decem tractatus digesta, Crac., Hieronymus Vietor 
exclldebat 1539 (ob. E s t r e i c h e r, T. XIV og. zb., str. 4-5 wy- 
mienia cały szereg krakowskich wydań z przed r. 1559). 
69 "Poverbia Salomonis per Joannem C a m p e n s e m illxta hebraicaID 
veritatem peraphrasticos latinitate donBtB", CrBcoviae 1534 (LI Un- 
giera), 1547 (LI Macieja Szarffenberga). Ob. W i e r z b o w s k i, T. III, 
nr. 2165 i 2244; także E s t r e i c h e r, T. XXVII og. zb., str. 38. 


6'
		

/img_1090.djvu

			84 


Karol Badecki 


70 Zapewne "Compvtvs Ecclesiasticvs in pueriles qllestiones redactvs 
manu, schalis, rotulis et figuris illustratus... avtore Joanne S p a n- 
g e n b e r g i o Herdessiano, Cracoviae 1559", W i e r z b o w s k i, T. I, 
nr. 194, T. II, nr. 1243, 1314 i 1316. 
?1 V i ve s LlIdovicus: "Exercitatio linguae latinae", Norimbergae. 
72 Por. notę nr. 39. 
73 Por. notę nr. 20. 
74 Por. noty nr. 23-24. 
75 "Puerilium Colloquiorum Formlllae pro primis Tyronibus per Sebaldllm 
H e y d e n . .. collecte iam denuo. .. germanico, polo nico ac ungarico 
ideomate", Cracoviae apud H. Vietorem, Anno 1527, 1531, 1535, 1552 
i później przedrukowane (ob. E s t r e i c h e r, T. XVIII og. zb., str. 179). 
76 H e g e n d o r p h i n u s Christoph: "Methodvs conscribendi episto- 
las" . .. Cracovia e, ex officina Hieronymi Scharf. 1555 (ob. E s t r e i- 
c h e r, T. XVIII og. zb., str. 76). Toź w dziełku: "De conscribendis 
epistolis Joannis Lodovici Visis"... Coloniae 1537. 
n Por. notę nr, 65. 
78 Zapewne, nieodszllkany dotychczas, dialogowy utwór Mikołaja Rej a : 
"Spectrum, albo nowy czyściec", wzmiankowany przez jego biografa 
(ok. r. 1546) Trzycieskiego (ob. Kor b u t, wyd. II, T. I, str. 210). 
79 "Eromata octo partium orationis. . . comparata Sigismundo L u p u I o 
coIlectore et denuo recognita", Cracoviae in oficina Hieron. Vietoris, 
Anno D. 1540 (ob. E s t r e i c h e r, T. XXI og. zb.. str. 528). 
BO Jeden z wczesnych pierwodrllków popularnej i w pierwszej połowie 
XVI w. przez bakałarza Jana z Koszyczek, z łacińskiego pierwowzoru, 
przyswojonej powieści połskiej, p. t.: "Rozmowy ktore myał KroI 
Salomon mądry z Marchołtem grubym asprosnym etc". Znane są 
tylko fragmenty trzech najwcześniejszych, Wietorowych wydań kra- 
kowskich z lat: 1521, 1525 i 1535. Por. J. K r z y ż a n o w s k i: "Romans 
pseudohistoryczny w Polsce wieku XVI", str. 164, 165 i ł67; także 
Kor b u t, wyd. II, T. I, str. 113. 
81 R o t t e r o d a m u s Erasmus: "De civilitate morum puerilium per 
D. E... R... libellus" , Cracoviae, per Mathiam Scharffenbergium, 
Anno Domini 1540, także 1542, 1548 (ob. E s t r e i c h e r, T. XVI 
og. zb., str. 83-4). 
B2 Może: S t u r m i u s Joh. "Ex Ciceronis epistolis libri III in usum 
puerilem selectae", Strasburg 1539, 1543. 
B3 Jedno z najpierwotniejszych wydań, bardzo poczytnego przez cały 
XVI w., zbiorkll humorystycznych anegdot, przyswojonych (współ- 
cześnie ze "Sowizrzałem") z czeskiego pierwowzoru literaturze pol. 
skiej. Polskie "Frantowe (Frantowskie) prawa" ("Ius frantorum") cyto- 
wane są często (od r.1547 do r. 1592) w pośmiertnych, krakowskich 
i lwowskich inwentarzach księgarskich. Jedynym śladem wszystkich, 
doszczętnie zaczytanych, wydań są fragmenty, wydobyte niedawno 
przez K. P i e kar s k i e g o (ob. Przegląd Bibljoteczny, Rocznik IV. 
(1930), str. 137-443). Por. także K. B a d e c k i: "Literatura nVe- 
szczańska", str. 504-5.
		

/img_1091.djvu

			Piotr z PoznanIa 


as 


84 E s t r e i c h e r, T. XII og. zb., str. 116 wymienia: "Algorithmus novus . . . 
artem numerandi, omnemque viam calculandi... brevissime edocens", 
Cracoviae, per Hieronimum Vietorem, 1526, w 8-ce. 
85 T o zapewne dziełko Erazma G l i c z n e r a, p. t. "Ksyąszki o wycho- 
wanill Dzyeci", 1558; por. notę nr. 54. 
SB Zapewne pierwodruk nieodszukanego dotychczas dialogu Mikołaja 
Rej a (z r. 1540), wzmiankowanego wśród innych dialogów przez 
biografa poety, Trzycieskiego (ob. Kor b LI t, wyd. II, T. I. str. 208-9). 
87 Por. noty nr. 22, 41. · 
88 Por. notę nr. 75. 
b'9 W i e r z b o w s k i, T. II, nr. 1218 i 1264; T. I, nr. 151 wymienia: 
"Elvcidarius Dialogicvs, Omniblls Sacra e Theologiae studiosis... per- 
utilis et necessarius..., Cracoviae, in Officina Hieronymi Vietoris, 
1544, 1549, 1555. 
90 Nieznany (polski 1) lItwór dramatyczny, wzmiankowany i w inwen- 
tarzll Baltazara Hybnera z r. 1592. Por. H a h n: ..Literatura drama- 
tyczna w Polsce XVI w.", Lwów 1906, str. 55; także "Inwentarz księ- 
garni Baltazara Hybnera z r. 1592," oprac. dr. A. J ę d r z e j o w s k a, 
Lwów 1929, str. 8, 15, 25. 
91 E s t r e i c h e r, T. XV og. zb., str. 33, wymienia, abecadłowym po- 
rządkiem ułożony, krótki snów wykład, p. t. ..Interpretationes Somnio- 
rum Danielis .., Crac. per Matthiam Scharffenberg 1533, w 8-ce". 
Z naszej zapiski inwentarzowej wydawałoby się, że był to sennik 
w polskim języku. 
92 Pierwodruki wczesnej powieści polskiej, przyswojonej z łacińskiego 
pierwowzoru (przez bakałarza, Jana z Koszyczek) i spopularyzowanej 
w XVI w. licznemi, niezupełnie znanemi wydaniami. Edycja najwcześ- 
niejsza z r. 1528 znana z fragmentu; z r. 1540 (Unglera) zachowana 
w lInikacie, p. t. "Poncian, ktory ma w sobie rozmaithe powieści miłe 
barzo ku cżcieniu wzięte z Rzymskich dzieiow" i wznowiona przez 
J. Krzyżanowskiego w ..Bibl. piso pol"., nr. 79; edycja z r. 1566 
odkryta w defekcie. Por, J. K r z y ż a n o w s ki: "Romans pseudo- 
historyczny", str. 166,167 i 171; także Korbut: ..Literatura", wyd. 
II, T. I, str. 457. . 
93 E s t r e i c h er, T. XXI og. zb., str. 157, na podstawie niewskaza- 
nego defektlI, cytuje: "Lekarstwa konskie doskonale doświadczone od 
wielu stalmistrzow... w 8-ce". Kor b u t, wyd. II, T. I. str. 110 za- 
licza ..Sprawa a lekarstwa końskie" (z r. 1532) do pierwszych ksią- 
żek polskich. 
94 i 95 Nieznane polskie utwory dramatyczne. 
9B Zbiór ulotnych druków z pieśniami gminnemi. 
97 Nieznany polski utwór dramatyczny. 
98 Por. notę nr. 80. 
99 W szczątkach zachowany krakowski (Unglera) druk z pocz. XVI w. 
"KlIchmistrzostwo"; ob. Es t r e i c h e r, T. XX og. zb., str. 355. Kra- 
kowskie inwentarze księgarskie z r. 1547 i 1551 (wydane przez B e- 
n i s a) i lwowski Baltazara Hybnera z r. 1592 (wyd. Jędrzejowskiej,
		

/img_1092.djvu

			86 


Karot t3adecki - Piotr Z 
oznania 


'- . 0"0 ,
., 


str. 15) wymiemaJą ..Kucharstwo". Z i b r t lIdowadnia, że to przekład 
z czeskiego oryginału z r. 1535; por. Kor b LI t, wyd. II, T. I, str. 107. 
100 Por. notę nr. 52. 
101 E s t r e i c h er, T. XV og. zb., str. 205-6 notuje: "Homvlvs Petri 
D i t: S t h e m i i Comoedia in primis lepida et pia in rem chństiani 
hominis", Cracoviae 1540, w 8-ce, 35 k. (Unglera); 1541 (Wietora). 
102 S p a n g e n b e r g Joannes: ..Dialectica Joannis S... Cracoviae, in 
officina Hieronymi Scharffenbergi, 1548 (ob. Wi e r z b o w s k i, T. I. 
nr. 1260). · 
103 Por. notę nr. 37. 
1M Por. notę nr. 28. 
105 Por. notę nr. 58. 
100 Por. notę nr. 62. 
107 Por. notę nr. 13. 
100 Por. ..Cracovia impressorum XV et XVI saeculorum edidit Joannes 
P t a ś n i k" (..Monumenta Poloniae typographica" vol. I), Leopoli 
1922, str. 70 i 98. 
J.Q!1 Por. notę nr. 13; egzemplarz drugi stał się własnością ławnika, Stani- 
sława Śmieszka. 
110 Por. noty nr. 14 i 17; obie bibljograficzne pozycje złąc:;zone razem. 
111 Por. notę nr. 15; 112 por. notę nr. 16; 113 por. notę nr. 18; 114 por. notę 
nr. 19; 115 por. notę nr. 20; 116 por. notę nr. 22; 117 por. notę nr. 21; 
118 por. notę nr. 23; 119 por. notę nr. 24; 120 por. notę nr. 25; J21 por. 
notę nr. 26; J2'J por. notę nr. 27; 123 por. notę 29; 121 por. notę nr. 30 
i 31, stopione dwie pozycje bibljograficzne; 125 por. notę nr. 32; 126 por . 
notę nr. 33; 127 por. notę nr. 35; 128 por. notę nr. 34; 129 por. notę 
nr. 36; 130 por. notę nr. 37; 131 por. notę nr. 39; 132 por. notę nr. 40; 
1<13 por. notę nr. 41; 131 por. notę nr. 42; 135 por. notę nr. 43; 136 por. 
notę nr. 44.
		

/img_1093.djvu

			J ÓZEF MA YER 


o STEMPLU NA KSIĄŻKI ŻYDOWSKIE Z R. 1775 


Pierwszy rozbiór Polski, pomniejsza- 
jąc terytorjum Rzeczypospolitej o pra- 
wie 1/4 pierwotnego obszaru i ludności, 
stał się tragicznym wstrząsem dla ca- 
łego życia państwowego. Stawał się 
nim też dl a skarbowości polskiej, odra- 
dzającej się powoli z bezrządu epoki 
saskiej, dzięki reformom rozpoczętym 
przez stronnictwo polityczne Czartoryskich, dążących do 
nadania państwu nowoczesnej organizacji i zapewnienia mu 
stałych dochodów. Chwiejna pomimo ustawicznych wysił- 
ków równowaga budżetowa, zachwiana tem silniej po utra- 
cie tak znacznych dzielnic kraju, nakazywała rozejrzeć się 
za źródłami nowych wpływów w miejsce utraconych do- 
chodów. To też pierwszy Sejm rozbiorowy z lat 1773-1775 
podjął żywą działalność na polu reform podatkowych. Znie- 
siono pogłówne chrześcijańskie, wprowadzając na jego miejsce 
nowe podymne generalne. W miejsce skasowanej hiberny wpro- 
wadzono w dobrach królewskich dodatkowe półpodymne, 
a w dobrach kościelnych subsidium charitativum w zryc
ałto- 
wanej kwocie. Przywrócono cło generalne z r. 1764, "które... 
począwszy od Najjaśniejszego Króla aż do ostatniego obywa- 
tela i kupca... wszyscy do skarbu Rzplitej płacić mają"1. Pod- 
wyższono pogłówne żydowskie z uchwalonych w r. 1764 2 złp. 
na 3 złp., podniesiono kwartę t. zw. sowitą do półtora kwarty 
w Koronie, a do podwójnej na Litwie i przeprowadzono t. zw. re- 
formę emfiteutyczną starostw. Wreszcie - podniesiono czopowe, 
zreformowano Loterję Genueńską na krajową, ustanowiono po-
		

/img_1094.djvu

			Ba 


józef Mayer 


datek od soli i tabaki, zaprowadzono papier stemplowy od 
aktów prawnych, tudzież stempel od kart do gry, kalendarzy 
i ksiąg żydowskich 2. 
W szystkie te reformy przeprowadzono na Delegacji, wy- 
branej przez Sejm w dniu 19 maja 1773 r. do zawarcia trakta- 
tów z państwami rozbiorowemi. Dla przygotowania nowych 
ustaw podatkowych Delegacja, na wniosek Marszałka Konfe- 
deracji Koronnej Adama Ponińskiego, zaprosiła "Skarbu Koron- 
nego... komisarzów, ażeby... w materjach tyczących się 
skarbu. .. swoje podali projekta i myśli" 3. Ponadto Prezes 
Delegacji biskup kujawski Antoni Ostrowski, widząc, "że nie 
masz wcale innego do łatwego porozumienia się i zaspokojenia 
interesów w tak krótkim czasie sposobu, jak przez wyznacze- 
nie deputacji... do ułożenia podatków" 4, przeprowadził wy- 
bór osobnej subdelegacji specjalnej, dokonany w dniu 17 wrześ- 
nia 1774 r. w składzie 35 osób ex Senatu i ex equestri ordille. 
Po przygotowaniu projektów nowych podatków przez Fryde- 
ryka Moszyńskiego z ramienia Komisji Skarbowej Koronnej 
i wspomnianą Deputację, przystąpiono w dniu 10 grudnia 1774 r. 
do rozpraw szczegółowych nad wnoszonemi ustawami. Dy&kusja 
nad niemi, dość chaotyczna i przewlekła, wywołała napomnie- 
nie ambasadora rosyjskiego Stackelberga, iż wyznaczony dla 
Delegacji termin limity jest ostatecznym, a następnie nowe 
ostrzeżenie w dniu 1 lutego 1775 r.: "Gdy'.. . tak długi czas Sejmu 
najwięcej szedł na mowach, dysertacjach i zakłóceniach, które 
do żadnego skutku nie przyprowadziły interesów Rzplitej; więc 
rzeczeni Ministrowie odebrali od Dworów swoich mocne zale- 
cenia w wyznaczenie terminu 28 praesentis... gdyby jednak 
nad mniemanie i życzenie nasze mieliśmy to nieukontentowa- 
nie widzieć zwłokę interesów, po usilnym zaleceniu Dworów 
Naszych dokończenia onych że, na ten czas sprzymierzone Po- 
tencje użyją mocy, której im Bóg powierzył, aby Projekta tak 
były przyjęte, jak jest ułożenie ich" 5. Istotnie, w ciągu kilku 
dni najbliższych prace Delegacji potoczyły się żywszem tem- 
pem. W przeciągu jednego tygodnia, pOnUędzy 3 a 10 lutego, 
uchwalono prawo o emfiteuzach, papierze stemplowym i stem- 
plach od kart, kalendarzy i ksiąg żydowskich. 
O ile pierwsze z nich stanowi poniekąd dalszy CIąg 
długotrwałych zatargów o starostwa i królewszczyzny, jako
		

/img_1095.djvu

			o stemplu na. książki żydowskie z r. 1775 


M 


ostatnie niemal ogniwo w tej sprawie, sięgającej początkiem 
swym końca XVI w., o tyle ustawa stemplowa przedstawia 
całość w sobie zamkniętą i jest nowością w systemie pol- 
skiego ustawodawstwa skarbowego. Podobnie jak i inne pro- 
jekty, dotyczące świeżo wprowadzanych lub reformowanych 
podatków, przeszła ona przez ręce zarówno "uproszonego" 
komisarza Komisji Skarbowej Moszyńskieg0 6 , jak i wybranej 
"deputacji do ułożenia podatkÓw", zanim dostała się pod 
obrady Delegacji. Jakie były jednak jej koleje w owych pier- 
wotnych stadjach jej powstawania i kształtowania się, nie wia- 
domo. W Protokole posiedzeń Delegacji znachodzimy jedynie 
opis końcowych obrad nad projektem ustawy stemplowej. 
W dniu 7 lutego 1775 r., pod koniec 28 sesji, MarszałekPo- 
niński zaproponował, by Komisja Skarbowa przedstawiła pro- 
jekty dalszych ustaw . Wobec ich niewygotowania Prezes De- 
legacji biskup Ostrowski "zalimitował sesją" na dzień następny. 
Dzień ów poświęcono jednak w zupełności ustawie o wekslach, 
tak, że dopiero 9 lutego ustawa o papierze stemplowym weszła 
pod obrady7. W dniu tym wojewoda gnieźnieński August Suł- 
kowski, "wspomniawszy, iż było kilka tumów nad projektem 
papieru stemplowanego, z poprawnemi punktami Imci Panu 
Sekretarzowi oddał do czytania". Był to projekt, opracowany 
przez "deputację do ułożenia podatków", do której Sułkowski 
należał. Stąd zwrot o "poprawnych punktach", które w dys- 
kusji referent nazwie "już decydowanemi" , jak i późniejsze 
jego "przymówienie się", iż "rezolucji projekt, który czytamy, 
miał to szczęście, że był przyjęty, roztrząśniony i kilka tego 
punktów już prawem..." Natomiast Stanisław Lubomirski, 
Marszałek Wielki Koronny, zarzucił mu zbytnie skomplikowa- 
nie, wspomniawszy zaś, że "jest w tej samej okoliczności pro- 
jekt Komisji Skarbowej", wzywał do połączenia obu propozy- 
cyj: "te więc punkta, które Prześwietna Delegacja widzieć bę- 
dzie zdatniejsze i z pewniejszym dla skarbu Rzplitej dochodem, 
mogą być umieszczone w tym projekcie". Za wzięciem pod 
uwagę projektu Komisji przemawiał również Piwnicki, Miecz- 
nik Ziemi Pruskiej, "że będąc zalecono Komisji Skarbowej, po- 
dała już projekt stemplowanego papieru, która nie żąda więcej, 
tylko aby był czytany i examinowany". August Sułkowski, 
mimo komplementu złożonego pod adresem Komisji, "która tyle
		

/img_1096.djvu

			90 


Józef Mayel' 


lat znajdując się in hoc subsellio, doskonałą rzeczy mieć po- 
winna wiadomość", obstawał przy projekcie Deputacji, nalega- 
jąc, "aby się pierwszego trzymać, nie oddalając się jednak od 
tych myśli, które mogą być publico użyteczne". Poparł go 
wtem inłodszy brat Antoni, poseł łomżyński, "aby in conti- 
nuatione będący projekt czytano"; przeto -- jak Protokół De- 
legacji podaje - "czytał Xsiąże Marszałek Konfederacji orygi- 
nalny projekt z poprawami". Sam Poniński zajął w sprawie 
obu projektów stanowisko pośrednie, przychylając się do zda- 
nia o ich połączeniu: "a co się Prześwietnej . Delegacji zdać 
będzie z projektu Komisji Skarbowej, to łatwo znajdzie miejsce 
w tymże projekcie". Tymczasem w chwili, gdy poseł bracław- 
ski Czetwertyński "dopraszał się, aby dany był turnus, który 
projekt ma być wzięty, czyli Komisji Skarbowej czyli ten" (sd!. 
Deputacji), znalazł się niespodziewanie - trzeci projekt. Mia- 
nowicie poseł nurski jezierski oświadczył, iż "w tej samej ma- 
terji jest projekt daleko łatwiejszy Xcia (Antoniego) Sułkow- 
skiego, (posła) Łomżyńskiego, o którego dopraszał się czyta- 
nie". T o niespodziewane wystąpienie dolało jeszcze oliwy do 
ognia. "Niemało zakłóciła się z tej okoliczności Izba" - zanoto- 
wał sekretarz obrad, a Prezes Delegacji biskup Ostrowski 
upominał wnioskodawcę: "Nie pojmuję wcale, skąd te extraordy- 
naryjne na dniu dzisiejszym czynności?" Rozłam pomiędzy 
zwolennikami różnych projektów zarysowywać się począł co- 
raz wyraźniej, tak, iż Stackelberg próbował godzić powaśnione 
strony, doradzając, "aby umiarkowanemi śrzodkami przystoso- 
wać z obydwóch projektów dobre myśli i punkta użyteczne", 
co też starał się uskutecznić Marszałek Poniński "i kombinu- 
. jąc wszystkie projekta, czytał regułę przepisaną w projekcie 
Komisji. . ." 
Nie tylko różnice w zredagowaniu ustawy o papierze 
stemplowym w obu projektach stały się przedmiotem dyskusji, 
ale i sam fakt wprowadzenia opłat. jedni widzieli w tem "mały 
profit dla Rzplitej, a wielką depaktacją dla Obywatelów" (Cze- 
twertyński) i "nowy wynalazek zubożenia współ-Obywatelów" 
(Jezierski), drudzy - jak August Sułkowski - "najlepszy po- 
datek. .., który zagradza drogę pieniactwu" i skuteczny sposób, 
aby "kapitalistowie" i każdy "beneficiatus od Rzplitej okazał 
w tej małej cząstce wdzięczność". Że Sułkowski liczył na pe-
		

/img_1097.djvu

			o stemplu na książki żydowskie z r. 1775 


9i 


wien "profit" i dla siebie z proponowanych opłat, świadczą 
jego zabiegi w rok potem o dzierżawę stempla wzorem posia- 
danej już dzierżawy czopowego, wyrobionej za 280.000 złp. 
zamiast ofiarowanych na licytacji do skarbu 400.000 złp. 8 Poza 
bardzo istotną kwest ją, które akta mają podlegać opłacie 
stemplowej, również jej wysokość w poszczególnych przypad- 
kach, zajęła wiele czasu. dyskutantom. "W tejże samej materji 
wielu dopraszało się o głosy, ale gdy jedni zgoła podanego 
od Komisji Skarbowej projektu przyjmować nie chcieli, drudzy 
o poprawę w niektórych punktach dopraszali się, J. W. Poseł 
Rosyjski imieniem współ kolegów swoich, Wiedeńskiego i Ber- 
lińskiego Dworu Ministrów, prosił Ichmć Panów Delegatów, 
aby tę rzecz dla spóźnionego już czasu na sesją następującą 
odłożyli, na co powszechna zaszła zgoda". 
Dnia następnego, 10 lutego 1775 r., na początku 31 sesji 
"najprzód czytano projekt już poprawiony papieru stemplo- 
wanego" - poprawiony widocznie stosownie do wyników obrad, 
skoro tym razem nie wywołał sprzeciwów. Ów poprawiony 
projekt był niejako wypadkową z obydwu projektów przedsta- 
wionych przez Deputację i Komisję Skarbową. Odezwał się również 
Antoni Sułkowski, autor trzeciego projektu, który na poprzed- 
niem posiedzeniu taką burzę wywołał. Czytamy w Protokole: 
"Xiąże Sułkowski Poseł Łomżyński na samym wstępie zaczę- 
tego czytać się projektu rzekł: Moim zdaniem, nim skończone 
będzie podanego nam teraz projektu czytanie, niektóre do niego 
punkta przydać należy: pierwszy, aby wszelkie kalendarze pod 
stemplem Rzplitej wydawane były, i ksiąszki(!) żydowskie, których 
nie mała będąc w kraju konsumpcja powiększyć moŻe docho- 
dów Rzeczypospolitej". Z Protokołu obrad Delegacji tyle tylko 
dowiadujemy się o owym projekcie własnym Antoniego Sułkow- 
skiego w sprawie papieru stemplowego, który posłowi Jezier- 
skiemu wydał się "daleko łatwiejszy". Ani bowiem sam wniosko. 
dawca projektu swego w dniu poprzednim nie odczytał, ani 
też nie zabierał głosu w dyskusji, która ujawniłaby zapewne 
dokładniej jego poglądy. 
O ile pierwszy punkt poprawki Sułkowskiego, dotyczący 
ostemplowania kalendarzy, nie mógł mu przyczynić popular- 
ności wśród braci szlacheckiej, żądnej tego rodzaju lektury 
"na ładunek głowy" (Chudy literat Naruszewicza), a czułej na
		

/img_1098.djvu

			92 


Józef Mayer 


każdy grosz wydany na książki, o tyle nałożenie opłat na książki 
żydowskie s7.ło raczej po linji tendencyj ustawodawstwa ówczes- 
nego, które chętnie pomnażało dochody, płynące z podatków 
żydowskich. Wszakże Sejm Konwokacyjny z r. 1764, zmienia- 
jąc pogłówne żydowskie z pobieranej od XVII w. kwoty ry- 
czałtowej, zrazu 100.000 złp., a od 1717 r. 220.000 złp., na opłatę 
PQ 2 złp. od głowy, akcentował w swej uchwale, że' "Rzecz- 
pospolita. . . daleko większy z podatku żydowskiego. . . mieć może 
emolument" 9, a ta sarna Delegacja, która obecnie uchwalała 
stempel na druki hebrajskie, przed trzema dniami, 7 lutego, 
chciała podnieść pogłówne żydowskie do 4 złp. od osoby, 
przyczem ostatecznie zgodzono się na 3 złp. Wniosek przeto 
Sułkowskiego był w zgodzie zarówno z duchem panującym 
w Delegacji - "Mówić za tym narodem nie jest zwyczaj", 
powiedział w czasie dyskusji nad pogłównem żydowskiem po- 
seł poznański Zakrzewski - jak i z własne m odezwaniem się 
posła łomżyńskiego, który wówczas wyraził się, iż "nie chce 
być patronem Izraelskiego ludu" 10. 
Uchwalona w dniu 10 lutego 1775 r. ustawa o papierze 
stemplowanym, po wyliczeniu aktów wymagających użycia go 
i podaniu opłat od kart do gry, głosiła: "Podobnież wszelkie 
kalendarze tąż cechą znaczone być mają, tudzież wszystkie 
książki drukowane żydowskie, a stempel tak na kalendarzach, 
jako na książkach wyżej wyrażonych, po groszu srebrnym pła- 
cony być powinien" 11. 
Nie po raz pierwszy to nakładano ciężary na książki ży- 
dowskie. Dzieje druków hebrajskich znają je w różnej postaci: 
zakazów, konfiskat, cenzury. Wystarczy przypomnieć wydany 
w połowie XVI w., a uchylony w r. 1563, zakaz drukowania 
Talmudu we Włoszech, posiadających do tego czasu monopol 
na druki talmudyczne, którego cofnięcie przez wspomniany 
zakaz przyczyniło się do drukowania Talmudu również w in- 
nych ośrodkach 	
			

/img_1099.djvu

			o stemplll na książki żydowskie z r. 1775 


93 


konsumpcji. Wzgląd na popieranie wszelkich gałęzi przemysłu 
krajowego, związanych z produkcją książki, nakazuje popierać 
również miejscowe drukarnie żydowskie, obawa zaś przed zbyt 
wielkim odpływem pieniędzy zagranicę za książki sprowa- 
dzane powoduje zakazy przywozu książek lub też nakładanie 
na nie opłat celnych. jeśli zaś dochodzi gdzieś znów do głosu 
cenzura druku, to w jej interesie leży również utrudnianie 
importu książek, gdyż o wiele łatwiej przecież oceniać 
książki wydawane na miejscu, aniżeli sprowadzane z zagranicy. 
Względy owe zaczynają odgrywać peWną rolę w społeczeń- 
stwach europejskich w drugiej połowie XVIlI w. T ak np. w r. 
1780 obliczono we Wiedniu, że Żydzi zakupują rocznie książek 
za 290.000 florenów, celem zaś skierowania owych pieniędzy 
do źródeł krajowych wydano zakaz przywozu książek ży- 
dowskich 13. 
Również w Polsce względy czysto handlowe w odnie- 
sieniu do ksiąg żydowskich miały pewną tradycję. Ustosunko- 
wywali się do nich w ten sposób przedewszystkiem sami Żydzi. 
Kiedy Uri Foebus Halewy, przeniósłszy się w r. 1690 z Am- 
sterdamu do Żółkwi, założył tam drukarnię hebrajską, zagro- 
żone tem drukarnie w Krakowie i Lublinie zaczęły sprowadzać 
konkurencyjne druki z zagranicy, a ponadto wniosły nań 
skargę przed sejm żydowski. Sejm ten w r. 1697 przydzielił 
pewien kontyngent nakładu rocznego każdej z trzech wymie- 
nionych drukarń w wysokości do 700 arkuszy. Przydział ów 
nie obejmował drobnych druków, co do których wydano for- 
malny zakaz drukowania ich zagranicą. Następny sejm żydow- 
ski w dwa lata późnic;:j ponowił zakaz sprowadzania z zagranicy 
książek tłoczonych w drukarni żółkiewskiej i określił bliżej 
warunki zakazu sprowadzania drobnych druków. Jedynie książki 
zwyż 10 arkuszy mogły być sprowadzane swobodnie przez dru- 
karzy i księgarzy z zagranicy j druki poniżej tej normy należało 
tłoczyć w drukarniach krajowych u. 
Że i ze strony polskiej nie brak było zrozumienia dla 
ekonomicznych warunków, jakie masowe sprowadzanie ksiąg 
żydowskich z zagranicy do kraju stwarzało dla gospodarki 
finansowej, okazuje przywilej wydany przez Stanisława 
Augusta Leizerowi Izakowiczowi z Krotoszyna na otwarcie 
drukarni hebrajskiej w Golędzinowie pod Warszawą. Czytamy
		

/img_1100.djvu

			94 


Józef Mayer 


w nim, IZ znaczne sumy co roku "z kraju wychodzą zagranicę 
na sprowadzanie ksiąg żydowskich tak do ich nabożeństwa, 
jakoteż kalendarzy i innych, ileże Żydzi tak w KQronie jak 
i Litwie niemałą część mieszkańców składają, a przez usta- 
wienie ksiąg do swego nabożeństwa należących w bóżnicach, 
szkołach i partykularnych domach, przymuszeni są z zagranicy 
kupować" 15. Motywacja przywileju wraz z datą jego wyda- 
nia - rok 1776 - najlepiej wskazuje na owe pobudki, wy- 
łącznie ekonomicznej natury, z kręgu których zrodził się po- 
dówczas projekt stempla na książki żydowskie. Później, w okresie 
żywszej kampanji przeciwko Żydom, myślano nawet o całko- 
witym zakazie przywozu ksiąg hebrajskich z zagranicy i zam
 
knięciu drukarń żydowskich 16, w tej chwili jednak nałożenie 
opłat miało wyłącznie pobudki ekonomiczne. Obejmowało ono 
"wszystkie drukujące się xiążki żydowskie" 17, a ponieważ po- 
bierane było nie od drukarzy czy księgarzy, lecz wprost od 
właścicieli książek, obciążało zarówno druki krajowej, jak i za:' 
granicznej prowenjencji. W tem znaczeniu opłaty te nie sta- 
nowiły ochronnego m
ru celnego przeciw odpływowi pieniędzy 
z kraju za druki zagraniczne, czy też przeciwko zbytniemu 
napływowi obcej produkcji typograficznej, będącej groźną kon- 
kurencją dla drukarń krajowych, lecz były jedynie źródłem 
skąpych zresztą dochodów państwa. Kwest ja poparcia polskiej 
produkcji wydawniczej w zakresie druków hebrajskich w sto. 
sunku do produkcji zagranicznej drogą przyznania ulg dla 
pierwszej, a nałożenia ceł importowych na drugą, pozostawała 
nadal otwarta - w ramach indywidualnych przywilejów, po- 
dobnych do przytoczonego powyżej. 
Podobieństwo cytowanego przywileju do analogicznych 
aktów w innych krajach (np. do wspomnianego zakazu, wy- 
danego we Wiedniu w 1780 r.) jest widoczne. Możliwe przeto, 
że kierowano się tutaj przykładem zagranicy. Cała ustawa 
o papierze stemplowym zdaje się bowiem mieć wzory obce. 
Podczas dyskusji nad nią mówi się przecież, że "początek tego 
podatku stemplowanego papieru poszedł z Holandji", a wstęp 
do ustawy na początku tekstu wskazuje całkiem wyraźnie na 
wzory obce, podkreślając, że Polska idzie w tem "za obyczajem 
narodów w maxymach podatkowania rostropnych" 18. Istotnie, 
począt.ek opłat stemplowych "poszedł z Holandji", gdzie za- 
f. .
		

/img_1101.djvu

			o stemplu na książki żydowskie z r. 1775 


95 


prowadzono go w r. 1624. Wprowadziły je następnie inne 
państwa: Hiszpanja (1636), Danja (1660), Anglja (1671), Francja 
(1673), Prusy (1682), Austrja (1686) i t. d. 19. Wśród przypusz- 
czalnych wzorów polskiej ustawy stemplowej w ustawodawstwie 
obcem zbadanie stosunku jej do ustawy pruskiej ujawniłoby może 
bLższe związki pomiędzy niemi. Że ustawę pruską znano 
w czasie układania projektu polskiego. świadczy powołanie się 
w dyskusji na "sposób rozrządzenia tegoż podatku stemplo- 
wanego papieru jak jest w krajach Króla Imci Pruskiego". Tekst 
ustawy pruskiej musiał być widocznie gdzieś pod ręką w czasie 
obrad Delegacji, skoro czytamy o nim w Protokole: "który 
przejrzawszy Xsiąże Marszałek Konfederacji (Poniński), bo ta- 
kowy był drukowany Niemieckim językiem", tłumaczył różnice 
pomiędzy obu ustawami, sprowadzające się do tego, {) ile "forma 
rządu absolutnego differt od republikanckiego" . Być może 
przeto, że i ów punkt ustawy, dotyczący opłat za książki ży- 
dowskie, znalazłby swój odpowiednik w ustawodawstwie obcem. 
. jeśli idzie o wykonywanie ustawy o papierze stemplowym, 
to już w czasie dyskusji nad nią na Delegacji w r. 1775 wy- 
łoniły się dwa sprzeczne poglądy, "jaka być może ułożonego 
podatku najłatwiejsza exekucja: czy lepiej jest dla Rzplitej, 
aby był w administracji Komisji Skarbowej lub przez kompanją 
rozrządzony". Przeciwko oddaniu go w monopolium prze- 
mawiało niedawne smutne doświadczenie z Kompanją Loterji 
Genueńskiej; obawiano się więc, że i tym razem "kontraktujący 
musieliby zarobić albo na Rzplitej, albo na Obywatelach". 
Po dłuższej przeto dyskusji zgodzono się na projekt Marszałka 
Wielkiego Koronnego, Stanisława Lubomirskiego, "aby Skarb 
Koronny miał toż rozrządzenie stemplowanego papieru do przy- 
szłego sejmu, na którym dopiero pokazać może Rzplitej pro- 
wenjencją tegoż dochodu i ułożyć jako najlepsze śrzodki przyszłej 
jego exekucji". T ak też zostało. W łonie Komisji utworzono 
specjalny departament, oddany regentowi papieru stemplowego. 
Czuwał on nad drukiem arkuszy papieru stemplowego i stempli 
na karty, kalendarze i książki żydowskie, rozsyłał je składnikom 
czyli kontrahentom przysięgłym przy grodach, kontrolował ich 
rachunki, odbierał należytość dla skarbu i wypłacał gratyfi- 
kacje 20 . Składnicy pobierali 4 % , sprzedawcy prywatni 8 % od 
ceny stempla 21 . Urzędnik stemplujący karty i książki otrzymy-
		

/img_1102.djvu

			96 


Józef Mayer 


wał rocznie 842 złp. uposażenia 22. Administracja podatku stemplo- 
wego była wittc prosta i zdecentralizowana. Powierzanie stempli 
składnikom dawało z drugiej strony pole do nadużyć i skarg. 
Korzon opowiada o jednym takim sporze, wynikłym z niesłusz- 
nego posądzenia strażnika przez oficjalistę Komisji, Barbow- 
skiego, o przywłaszczenie sobie stempli na książki żydowskie 23. 
Nasuwa się nakoniec pytanie, jaki był dochód skarbu 
państwa z zaprowadzonych stempli na druki hebrajskie? jak 
wiadomo, ustawa z r. 1775 wprowadziła stempel trojaki: od 
kart do gry, kalendarzy i ksiąg żydowskich. Stosownie do tego 
rachunki Skarbu Koronnego, podając sumy dochodów ze źró- 
deł tych płynące, dzielą je na powyższe trzy pozycje. jedynie 
w pierwszym roku po wprowadzeniu nowych opłat - 1775 - 
nie przeprowadzono dokładnie podziału według ustalonego 
później schematu, zadowalając się podaniem łącznej sumy do- 
chodów, z łatwo zrozumiałeg.o powodu: pewnego chaosu 
w świeżo zaprowadzonych podatkach 24 . Dochód z kart prze:- 
wyższa zawsze kilkakrotnie wpływy z dwu dalszych pozycyj; 
mniej wybitna jest przewaga wpływów płynących ze stemplo- 
wania kalendarzy nad opłatami, pochodzącemi ze stempli na 
książki" żydowskie. Wedle zestawień rachunkowych Skarbu Ko- 
ronnego, podanych przez Korzona, a uzupełnionych przez Ja- 
sińskieg0 2Ó , dochody ze stempli na książki hebrajskie wyno- 
siły w poszczególnych dwuletnich okresach budżetowych w złp.: 
1776-177814.295, 1778-178047.280,1780-1782 12.659,1782- 
1784 9.732, 1784-1786 10.580, 1786-1788 9.834, 1788-1790 
11.523, 1790-1792 15.757 złp. W sumie, w latach 1776-1792 
z opłat od druków hebrajskich wpłynęło do Skarbu Koron- 
nnego 131.660 złp. jeśliby wziąć pod uwagę, iż od ksiąg ży- 
dowskich płacono po 1 groszu srebrnym, możoaby w przybli- 
żeniu obliczyć ilość książek żydowskich w Polsce w owych 
latach 26. Że liczba ich była istotnie znaczna, świadczą Sumarju- 
sze dochodów stemplowych i lustracyj ksiąg żydowskich Ko- 
misji Skarbowej w Archiwum Skarbowem w Warszawie, obejmu- 
jące 25 tomów z lat 1775-1793 27 . Zawierają one wykazy imienne 
wszystkich Żydów w miastach i miasteczkach, posiadających 
księgi żydowskie, które ostemplowano; nie podają natomiast 
tytułów książek, tylko ich ilość, wskutek czego nie przedsta- 
wiają wartości dla poszukiwań bibljograficznych 28.
		

/img_1103.djvu

			o stemplll no książki żydowskie z r. 1775 


97 


jakież były dalsze dzieje o
ego stempla na książki ży- 
dowskie? Konstytucje W. Ks. Litewskiego, uchwalone na Sej- 
mie 1773-1775, mimo zaprowadzenia na Litwie niektórych po- 
datków, ustanowionych wtedy dla Korony, jak da generalnego, 
czopowego, kwarty sowitej, podymnego generalnego i podwyżki 
pogłównego żydowskiego 29, ustawy o papierze stemplowym 
podówczas nie wprowadziły; na następnym Sejmie w r. 1776 
Konstytucje litewskie przejęły z niej tylko opłatę od kart do 
gry 30. Uczyniło to dopiero ostateczne zrównanie praw Korony 
i Litwy pod sam koniec istnienia Rzeczypospolitej. W Koronie 
ustawę stemplową zreformował już najbliższy Sejm w r. 1776, 
na którym Stanisław August, zagrożony redukcją dochodów, 
narzekał, iż "zostały tylko dwa rodzaje: papieru stemplowego 
i tabaki" 31. Określono wtedy dokładnie taryfę stemplową, po- 
zostawiając ją w dawne m brzmieniu, jeśli chodzi o opłaty od 
kalendarzy, kart do gry i książek żydowskich 32. Również na- 
stępna podwyżka opłat stemplowych w r. 1789, jakkolwiek 
zwiększyła podatek od kart, nie zmieniła ustalonej taksy na 
druki hebrajskie 33 . Można przeto powiedzieć, iż. w Koronie 
opłata stemplowa od ksiąg żydowskich pozostała bez zmiany 
od dnia jej uchwalenia do końca istnienia Rzeczypospolitej. 
Zagadnienie, czy rządy państw zaborczych kontynuowały 
na ziemiach polskich pobieranie opłat od ksiąg żydowskich, 
przekracza granice rozważań, zakreślonych tytułem pracy ni- 
niejszej 34. Z ustaw tych państw najwięcej interesować może pru- 
ska ustawa stemplowa, której rozciągnięcie na ziemie zaboru 
pruskiego spowodowało utrzymanie jej w mocy w latach 1806- 
1809 w Księstwie Warszawskiem, przez co straciła poniekąd 
swój obcy charakter i weszła pośrednio w obręb dziejów usta- 
wodawstwa polskiego 35. Niemniej wszelkie akty prawne, wy- 
konywane przez rządy zaborcze na ziemiach polskich, jeśli 
nawet były kontynuacją polskich działań prawnych przedrozbio- 
rowych, nie mogły mieć żadnego związku z ustawodawstwem 
polskiem, jako oparte o ustawodawstwo - obce. Dzieli je trzeci 
rozbiór Polski - kres prawno-państwowego istnienia Rzeczy- 
pospolitej. Data ta zamyka również dzieje ustawy z 1775 r. 
o opłacie stemplowej od ksiąg żY,dowskich. 


Studia 


7
		

/img_1104.djvu

			PRZYPISY. 


1 V O l u m i n a I e g LI m, Petersbllrg 1860, Nakładem Jozefata Ohryzki, 
T. 7, str. 22, 
2 K u t r z e b a: l-listorja ustroju Polski w zarysie, 4 wyd. Lwów 1917 
T. 1. Korona, str. 260. 
R u t k o Vi s k i: Zarys gospodarczych dziejów Polski w czasach przed- 
rozbiorowych, Poznań 1923, str. 244. 
3. P r o t o kół albo opisanie zaszłych czynnosci na Delegacyi od Sta- 
nów Rzeczypospolitey na Seymie Extraordynaryinym Warszawskim do 
zawarcia traktatów z Dworami Wiedeńskim, Peterzburskim i Berliń- 
skim dnia 19 maia r. 1773 wyznaczoney, a dnia 19 marca r. 1775 za- 
kończoney . " pod prezydencyą Xiędza Antoniego Ostrowskiego... 
ułożony, Warszawa 1775-1776. Zagajenie IV, Sesja 40, str. 282. 
4 Tamże. Zagajenie IV, Sesja 58, str. 396. 
5 Tamże. Zagajenie VI, 2 częsć, Sesja 24, str. 3. 
6 Kor z o n: Wewnętrzne dzieje Polski za Stanislawa Augusta, 2 wyd. 
Kraków
Warszawa 1897, T. 4, str. 164. 
7 Obrady Delegacji w dniu 9 i 10 lutego 1775 r. przedstawiono wedłllg 
p r o t o koł u . " I. c. Zagajenie VI, 2 część, Sesja 30 i 31, str. 37-45. 
8 Korzon I. c. T. 3, str. 154. 
9 Vo l u m i n a I e g u m l. c. T. 7, str. 26. 
10 P r o t o kół. ., l. c. Zagajenie VI, 2 częsć, Sesja 28, str. 30. 
n V o 111 m i n a I e go LI m I. c. T. 8, str. 94. 
12 Encyclopaedia Judaica, T.6, Berlin 1930, kol. 51,54,59, 
Artykuł I. So (nne): Druckwesen. 
.13 Tamże. T. 6, kol. 67. 
11 B a ł a b a n: Z historji Żydów w Polsce, Warszawa 1920, str. 76-77. 
(Drukarnie hebrajskie w Żółkwi i Lwowie). 
15 Tamże, str. 86. (Próba założenia pierwszej drllkami hebrajskiej w War- 
szawie). 
16 S m o l e ń s k i: Pisma historyczne, Kraków 1921, T. 2, str. 260, 269. 
(
tan i sprawa Żydów polskich w XVIII w.). 
17 S k r z e t u s k i: Prawo polityczne narodu polskiego, 2 wyd. War- 
szawawa 1787, T. 1, str. 380. 
18 V o l u m i n a l e g u m I. c. T. 8, str. 94. 
4- 19 Odrodzona skarbowość polska, Warszawa 1930, str. 73. 
20 Korzon l. c. T. 4, str. 99, 117. 
21 J 8 S i ń s k i: Beitriige zur Pinanzgeschichte Polens im XVIII Jahrhlln- 
dert, Posen 1910, ,str. 173, 
2'J B li s c h i n g: Magazin fiir die nelle Historie und Geographie, Halle 
1783, T. 17, str. 566. . 
23 Kor z o n l. c. T. 4, str. 207. 
24 J a s i IlIS k i I. c., str. 17
.
		

/img_1105.djvu

			o stemplu na książki żydowskie z r. 1775 


99 


25 Kor z o n 1. c. T. :3, str. 175, 273. ] a s i ń s k i I. c., str. 174, 206, 217 
:JiJ Niektóre dane, dotyczące stanll liczebnego ksi2lg żydowskich na zie- 
miach późniejszego zaboru prllskiego za czasu istnienia Rzeczypo- 
spolitej, podaje War s c h a u e r: Aus Warschauer Archiven, w Mit- 
teilllogen des Gesamtarchivs der delltschen Juden, T. 6, Berlin 
1926, str. 12, 
:17 C h wal e w i k: Zbiory polskie, Warszawa 1927, T. 2, str. 284. 
:1
 Die Handschriften des Finanzarchivs Zll Warschau zllr Gechichte der 
Ostprovinzen des preussischen Staates, Warschau 1916, str. XXVII 
i 62. (Veroffentlichllngen der Archiv-Verwaltllng bei dem Kaiserlich. 
Deuhchen General-Gouvernement Warschau I). 
29 V o l u m i n a I e g u m I. c. T. 8, str. 396. 
:10 Tamże, T. 8, str. 568. 
BI D y a r y u s z Seymll Ordynaryinego pod związkiem Konfederacyi 
Generalney Oboyga Narodów agitlliącego się, Wanlzawa 1776, str. 268. 
32 Vo l u m i n a I e g u m I. c. T. 8, str. 549-550. 
1\:; Vd'lumina legum T. 9, Kraków 1889, str. 66-68. 
B! Por. S t o g e r: DarsteIlung der gesetzlichen Verfassllng der galizi- 
schen Judenschaft, Lemberg... 1833, T. 1. str. 106. 
3.. Ż ó ł t o w s ki: Die Pinanzen des Herzogtums Warschau, Posen 1890 
str. 88-90. 


7.
		

/img_1106.djvu

			KAZIMIERZ SOCHANIEWICZ (t 1930) 


HABENT SUA FA TA LIBELLI... 


ZAGINIONY I ODSZUKANY RĘKOPIS KRONIKI LlNDENBLATTA 
(JANA VON POSlLGE) 


Pracę tę napisał śp. Alltor wIlItym 
1929 r. przeznaczając ją dlą projekto- 
waneg
 wydawnictwa Lwowskiego 
Koła Z. B. P. PlIblikując ją składamy 
hołd pamięci przedwcześnie zmarłego 
badacza. Red. 


W czasie moich poszukiwań w Leningradzie w charakterze 
eksperta polskiej komisji rewindykacyjnej w dziale rękopisów 
niemieckich, znalazłem oznaczony sygnaturą: Niem. F. IV. 119. 
liczący 104 kart kodeks z końca XVIII w. oprawny w okładki 
papierowe z grzbietem skórzanym z wyciskami i napisem: 
"Lindenblatl Chronik. 1360-1419. in. M. SCPT.". Karta tytułowa 
nosiła ozdobny napis, ręką XVIII stulecia sporządzony: "Joh. 
Lindenblatl officialis Riesenb. Chronicon germanicum quo or- 
dinis teuton: in Prussia res gestae ab anno 1360 ad usque 
Anno (1) 1419 admixtis rebus Imperii, papalibus aliisque Euro- 
paeis recensentur ex autographo accurate descripsit et indice 
rerum auctum ci Georgio Daniele Seylero, Athen. Elbing. Rect. 
et P. P. abgeschrieben von Abraham Griibnau". 
Rękopis zainteresował mnie z dwojakiego powodu: najpierw 
chodziło mi o jego prowenjencję ze względu na cele rewindy- 
kacyjne, a następnie o określenie stosunku tegoż rękopisu do 
rękopisów znanych i zużytkowanych przez S t r e h l k e g o w jego 
wydawnictwie Scriptores rerum Prussicarum. Wynik docie- 
kań przeprowadzonych na miejscu, przedstawiający pewne zna-
		

/img_1107.djvu

			Habenł: slIa fał:a libelli... 


101 


czeme metodyczne dla samego zagadnienia prowenjencji, był 
o tyle pomyślny, że strona rosyjska zgodziła się na zwrot rę- 
kopisu, który już wrócił do kraju. Dlatego też chciałbym się 
rezultatem mej analizy podzielić z polskim ogółem naukowym. 
Z prowenjencyjnych wskazówek zarząd Rosyjskiej Publicznej 
Bibljoteki usunął niemal wszystko, coby mogło polskiej stronie 
ułatwić zadanie. Na wewnętrznej stronie okładki pozostał je- 
dynie ślad zdartej naklejki, stwierdzającej przynależność ręko- 
pisu do jednej z bibljotek polskich. Ocalał jedynie przed 
okładką wlepiony list znanego historyka pruskiego jana Voigta, 
z datą "Królewiec dn. 23. września 1822", pisany do niewymie- 
nionego w liście adresata, o następującem brzmieniu: 
Hochwohlgeborener Herr! Hochgeehrter Freund! Mit dem 
herzlichsten Dank schicke ich Ihnen nach langem tadelswerten 
Schweigen Ihren Lindenblalt und die Chr01
ik zuriick. Ich habe 
den ersten hie und da benutzt, aber in dem Original-Manuscripl, 
welches ich aus Berlin halle, doch gefunden, dass dieses Ma- 
nuscript ziem/ich fehlerhaft ist. Sie werden bei einer etwaigen 
Vergleichung desselben mit meinem nun bald erscheinenden 
Lindenblatl dasselbe finden 1. Ich habe erwiesen,. dass Linden- 
blall diese Annalen nicht nur nicht geschrieben, sondern dass 
es iiberhaupt gar keinen Of/icial Lindenblall in Riesenburg 
gegeben hat. Ueberhaupt werden Sie das ganze Ding eigen 
besonders finden. 
Der Verfasser ist der Official Johannes von der Pusilie, 
so genannt von seinem Geburtsort bei Marienburg. In einigen 
Monaten werden Sie hoffentlich das ganze in den Hiinden haben. 
Unser Copirungs-Geschiift 2 geht noch gut vorwiirts, wie- 
wohl diesen Sommer nicht so vive hat geliefert werden konnen, 
ais vorigen Winter, weil ich eine Zeit verreist und dann iiber 
die Massen mit Arbeiten iiberhiiuft war. Von jetzt an wird wie- 
der alles ras cher gehen. Ich hoffe, Sie werden sich mil dem 
Fiirsten 3, iiber diese Sache vereinigt haben. Die polnische Ge- 
schichte erhiilt gewiss einen ausserordentlichen Materialien- V or- 
rat. Es ist gut, dass die Sache im Gange ist, denn jetzt haben 
die preussischen Archivarien sehr strenge Vorschriften bekommen. 
Ich bin so frei Ihnen einige Cataloge einer Biiclter-Auction 
beizulegen, wollen Sie vielleicht etwas erstehen, so wenden Sie 
sich giitigst nur an mich.
		

/img_1108.djvu

			102 


. . , 
Kazimierz Sochaniewlcz 


Von meinem Scoter Streit mit dem Herm Craf(?) v. Bent- 
cowski 4 , in Warschau haben Sie wohl schon gehorl. Ich habe 
ihm den Beweis wirklicher Existenz der Scoter zugesandt, aber 
noch keine Antwort erhalten. 
Nochmals meinen allerverbindlichsten Dank fur Ihre grosste 
Cute und Auffiilligkeit. Mit der aufrichtigen Hochachiung 
verbleibe ich 


Konigsberg, d. 23. Sepio 1822. 
Pomijając już samą osnowę listu, stanowiącą dokument 
żywej wymiany myśli między pruskim uczonym a światem na- 
ukowym polskim, zawierającą różne dane do dziejów najstar- 
szej eksploatacji archiwum królewieckiego dla celów historjo- 
grafji polskiej, list ten zasługuje na uwagę przedewszystkiem 
jako załącznik do wspomnianego rękopisu, z którym się wiąże 
organicznie, rozwiązując zagadkę jego prowenjencji. Okolir.z- 
ność, że wymieniono tu osobę niewątpliwie księcia Adama 
Jerzego Czartoryskiego, każe osobę adresata, a zatem tego, 
który pośredniczył w przesyłce rękopisu Voigtowi, szukać 
wśród naukowców, skupiających się około osoby ks. Czarto- 
ryskiego, a więc kogoś z Puław, lub z Warszawy. Rozwiązuje 
tę zagadktt bezspornie sam Voigt. W powołanem bowiem już 
najstarszem wydaniu kroniki Lindenblatta (Królewiec 1823), 
która ukazała się w rok po napisaniu listu, pisze wyraźnie 
w przedmowie 5 wydawca, że rękopis, o który tu chodzi, po- 
chodził z Bibljoteki warszawskiej (niewątpliwie Uniwersytetu 
Warszawskiego), i że osobistością, która go dostarczyła dla ce- 
lów wydawniczych Voigtowi był radca szkolny i kościelny 
Linde 6. Naj prawdopodobniej on też pośredniczył w nabyciu 
rękopisu dla Warszawy, co mógł czynić tem łatwiej, że po- 
chodził z niemieckiej protestanckiej rodziny w Prusiech (ur. 
w Toruniu 14 kwietnie 1781 r., tam pobierał nauki gimnazjalne). 
Pozostaje teraz kwest ja samego rękopisu i jego oceny, 
tern ważniejsza, że wydawca III. tomu Scriptores rerum Prus- 
sicarum (Lipsk 1866) Strehlke, zupełnie go w ręku nie miał, 
a nawet, polegając na pobieżnej - zdaje się - ocenie Voigta, 
zupełnie go zlekceważył i nie czynił starań dla zbadania go 
'i ponownej skrupulatnej oceny. Pisze bowiem w przedmowie 


Ew. Hochwohlgeboren ergebenster 
V oigi
		

/img_1109.djvu

			. " 
HabenŁ sUa łata libelli... 


103 


do swego wydania jana von Posilge przy opiSIe kodeksu S 
(kopji z kodeksu A) na str. 54, co następuje: 
Angeblich aus dem Autographon ist eine ehedem auf der 
Elbinger Gymnasialbibliothek befindliche Ab.	
			

/img_1110.djvu

			iÓ4 


Kazimierz Sochaniewici 


Skoro mowa o stosunku kodeksu G do kodeksów S i A, 
oraz jego znaczeniu, należy poświęcić uwagę losom zaginio- 
nego kodeksu S, tembardziej, że jego losy to karta z dziejów 
prawa wojennego i również zagadnienie rewindykacyjne. 
Kodeks S od r. 1758 t. j. od czasu, kiedy go podarował 
Seyler gimnazjum elbląskiemu, mieścił się w zbiorach bibljo- 
tecznych tegoż gimnazjum 8. Dnia 21 stycznia 1807 r. wkro- 
czył do Elbląga korpus wojsk francuskich; magistrat opróżnił 
gmach gimnazjum, celem pomieszczenia tam lazaretu. Ewaku- 
acja gmachu była zupełna; nawet ówczesny dyrektor gimna- 
zjum Siivern musiał swoje służbowe mieszkanie opróżnić. Ten 
stan rzeczy trwał do r. 1809. Biblioteka gimnazjalna została 
jednak na miejscu, w zamkniętym pokoju. Z początkiem marca 
1807 francusko - cesarski intendent opieczętował go i zabrał 
katalogi bibljoteczne. 10 czerwca 1807 r. przyjechał dyrektor 
cesarskiego muzeum w Paryżu Denon, kazał otworzyć bibljo- 
tekę i wyniósł jako łup wojenny rzeczy następujące: 
I. Rękopisy folio: 
1. Dialogus inter Paulum et Saulum, h. e. inter Chrislia- 
num et Judaeum, autore Paulo Burgensi episcopo. Codex 
chartaceus. 
2. Reinh. Curicke. Beschreibung von Danzig, nebst Ad- 
ditamentis, 1645. 
3. J o h. L i n d e n b l a tt C h r o n i c o n G e r m a n i c u m 
Ordinis Teutonici in Prussia ab A. 1360-1419, 
ex autographo accurate descriptum et indice 
rerum auctum a Georg. Dan. Seylero Ath. Elb. 
Rect. et P. P. 
4. Eine Chronik von Preussen, die Albert Morner geschrie- 
ben haben sol/o 
5. Chronicon ordinis Cruciferorum, vitas et res gestas 
Magistrorum exhibens, ab anno 1099 usque ad 1525. 
6. Copia der zu Marienwerder in der Thumkirche gemahl- 
ten pomeranischen Bischofe und der daselbst begrabenen Hoch- 
meister, von Joh. Heinr. Dewitz. 
II. Rękopisy in 4-to: 
1. ]ohannis Barth rerum Polonicarum 
complectens historiam temporum ab anno 1574 


manuscriptum 
usque ad 1602.
		

/img_1111.djvu

			Habent sua łata libelli... 


105 


2. Relatione dello stato dell'lmperio della Germania, fatta 
da" Monsigr. Caraffa, Vescovo d'Aversa, 1628. 
III. Rękopisy w 12-mo: 
Des.fideriiJ Erasmi Encomion Moriae. 
Oprócz tego wysłał Denon 24. czerwca do Paryża dwie 
książki: Helm011 ti Opera. Lugdnni 1667. fol i Herb świętej 
rzymskiej rzeszy, drukowany na pergamiinie w Frankfurcie 
1545 in 4o, a ponadto następujące objekty muzealne: miedziany 
medal cesarza Ottona j tabliczki woskowe starożytne (pugil- 
lares), drewniane w formacie małej 8-ki powleczone woskiem 
i zapisane j 2 korzenie Alraune, uważane za fetysze. 
W r. 1815, dnia 22 sierpnia, magistrat miasta Elbląga 
wskutek inicjatywy rajcy miejskiego Griibnaua, zażądał zwrotu 
zabranych przez Denona skarbów kulturalnych. Akcja rewin- 
dykacyjna została uwieńczona pomyślnym skutkiem, przynaj- 
mniej częściowo, albowiem 9 stycznia 1816 wróciły szczęśliwie 
w s z y s t k i erę k o p i s y o p r ó c z k o d e k s u, z a w i e r a- 
j ą c e g o kro n i k ę j a n a von P o s ił g e (kodeks S), który 
gdzieś przepadł podobnie, jak i zaginął jego pierwowzór 
(kodeks A). 
Ocalał jedynie kodeks G, odkryty przezemnie w Lenin- 
gradzie. Losy jego są znane. Przed r. 1832 znajdował się 
w bibljotece Uniwersytetu Warszawskiego, a w r. 1832 po- 
dzielił losy tego księgozbioru 9 i zniknął w czeluściach Rosyj- 
skiej Publicznej Bibljoteki. W tej izolacji nie odegrał żadnej 
roli podczas opracowywania monumentalnego wydawnictwa 
"Scriptores rerum Prussicarum". Dziś, kiedy rękopis jest 
w Polsce, czas ocepić jego istotną wartość. Nie należy też za- 
niechać dalszych poszukiwań za kodeksem S., którego ślady 
wiodą jednak ciągle do Paryża.
		

/img_1112.djvu

			PRZYPISY. 


1 Wydanie to istotnie ukazało się w r. 1823: "Jahrbiicher Johannes 
Lindenblatts oder Chronik Johannes von der Pusilie, Officials zu Riesen- 
burg, zum erstenmal herausgegeben von Johannes Voigt... und 
Fr. Wilhelm Schubert... Konigsberg, 1823". 
2 Jak wiadomo Voigt prowadził kopjowanie dokumentów z archiwum 
królewieckiego dla lIżytkll nauki polskiej dla ks. A. Czartoryskiego. 
Świadczą o tem rękopisy, odnalezione w Ros. Pub!. bibljotece, w dziale 
rkp. różnojęzycznych (Rj. F.IV. 97), p u ł a w s k i e j p r o wen j e n c j i, 
zatytułowane: Copiae litterarum, scriptorllm etc. ex archivo Regio- 
montano (lat. germ. et po!.), w liczbie 6 tomów H. 153 (164), 253 
(266), 349 (367), 216 (219), 261 (293), 231 (241). 
:I Jest tu niewątpliwie mowa o Adamie Jerzym ks. C z a r t o r y s k i m 
(1770-1861), który po powrocie do kraju (1822) stale mieszkał w Pu- 
ławach. gdzie wskutek nabycia zbiorów Poryckich (T. Czackiego) 
stworzył ognisko nauk, sztuk i umiejętności. W r. 1822 powziął za- 
miar założenia drukarni, a w tym zamiarze umacniał go twórca Osso- 
lineum J. M. Ossoliński. Z drukarni tej miały wychodzić książki 
poważne, przedewszystkiem dokumenty historyczne. Jak widać, list 
Voigta zostaje w łączności z temi planami. 
ł Mowa tu zapewne o Feliksie B e n t k o w s k i m (1781-1852). wykładają- 
cym od r. 1817 w Uniwersytecie Warszawskim historję powszechną. Wła- 
ściwego sensu tego ustępll nie moglem dociec z calą pewnością. Mo- 
żliwe, że tu ćhodzi o skojce (scotus), a więc staropolską jednostkę 
monetarną, co pozostawałoby w związku z zainteresowaniami Bentko- 
wskiego, który urządził w Uniwersytecie gabinet numizmatyczny. 
Zagadnienia numizmatyczne nie obce były Voigtowi. 
5 Op. cit. p. 22. "Befindet sich jetzt eine Abschrift, welche der Stadt- 
rath Griibnau in Elbing von dem Original genommen haben will, in der 
Bibliothek zu Warschau ; sie ist etwas besser aIs die Bolzische, aber 
dennoch auch ziemlich liickenhaft und in der Schreibart der Namen 
zuweilen unrichtig", a nieco niżej w przypisku: "Der gef1illige Kirchen 
lInd Schulrath Linde in Warschau hat die Giite gehabt, uns diese 
Abschrift zlIr Vergleichung zllkommen zu lassen. Wir sind ihm deshalb 
2U dem grossten Danke verpfłichtet". 
6 Nie ulega wątpliwości, że chodzi tu o Samuela Bogumiła L i n d e g o 
(1771-1847), twórcę wielkiego słownika języka polskiego. Wiadomo
 
że pozostawał on w bliskich stosunkach z ks. Czartoryskim, który 
należał do grona osób wspomagających Lindego. W czasie, o który 
. chodzi (lata 1822, 1823), pełnił obowiązki bibljotekarza Uniwersytetu 
Warszawskiego, był też rektorem liceum. 
7 F u c h s M. G.: Beschreibung der Stadt Elbing und ihres Gebietes. 
Elbing 1821 II, 96 H. 
8 Zob. Fuchs, op. cit, T. II, str. 58-62, 95--100. 
9 K. S oc h a n i e w i CZ. Spraw4 rewindykacji archiwów mienia 
kulturalnego Polski od Rosji. Warszawa 1921, str. 16.
		

/img_1113.djvu

			. 


KAZIMIERZ TYSZKOWsKI 


o NASTĘPSTWO PO OSSOLIŃSKIM 
W WIEDEŃSKIEJ BIBLjOTECE NADWORNEJ. 


Znakomity fundator Zakładu Narodowego im. Ossolińskich 
we Lwowie długi szereg lat po rozbiorach spędził we Wiedniu. 
Uczone studja, kontakt z przedstawicielami nauki i literatury 
całego ówczesnego świata, żyłka zbieracka, która pozwoliła 
mu na utopienie całej fortuny w gromadzonych pieczołowicie 
zbiorach, wszystko to zapewniło mu wybitne 'stanowisko za- 
równo w kołach naukowych, jak i na dworze cesarskim. T o 
było też powodem, że gdy prefekt Bibljoteki Nadwornej bar. 
Carnea Steffaneo, na skutek stwierdzonych nieporządków, 
przeniesiony został w stan spoczynku, cesarz Franciszek I 
nadał opróżnioną przez niego posadę Ossolińskiemu, uwzglę- 
dniając jego rozległe wiadomości i wiedzę l. 
Nie zawiódł polski uczony położonego w nim zaufania *). 
Objąwszy stanowisko prefekta Bibljoteki,. zabrał się z najwię- 
kszą gorliwością do pracy nad powiększeniem, uporządkowa- 
niem i opisem księgozbioru. Za jego czasów posunęło się na- 
przód katalogowanie druków i rękopisów Palatiny wiedeńskiej. 
przy wydatnej pomocy znakomitego personelu, jakim wtedy 
Bibljoteka Nadworna rozporządzała. Stosunek prefekta do pod- 
władnych był nadzwyczaj dobry, bo Ossoliński dbał o nich 
i popierał ich postulaty, a urzędnicy czcili w nim wielkiego 
uczonego i mecenasa 2). 


*) Działalność Ossolińskiego we Wiedniu wymaga dokładnego opra- 
cowania, bo stanowi ważną epokę zarówno w jego życiu, jak i w dziejach 
kierowanej przez niego książnicy. Zebrane przezernnie materjały pozwolą 
mi kiedyś wrócić do tego tematu.
		

/img_1114.djvu

			108 


Kazimierz 'ryszkowski 


Na sam początek urzędowania Ossolińskiego przypadło 
ciężkie dla Bibljoteki przejście, spowodowane okupacją Wie- 
dnia przez Napoleona i wywiezieniem znacznej ilości najcen- 
niejszych objektów do Paryża. Zachowanie się prefekta za- 
pewniło mu szacunek przeciwników i uznanie przełożonych, 
gdy władze cesarskie wróciły do stolicy. 
Pod koniec życia Ossoliński, tracąc powoli zdrowie, nie 
mógł tak intensywnie poświęcać się sprawom bibljotecznym, 
do ostatniej chwili jednak utrzymywał kontakt z urztCdnikami, 
zwłaszcza z kustoszami, którzy go w Bibljotece zastępowali 3. 
T ego samego dnia, w którym się dopełniły w cichym 
dworku podmiejskim lata wielkiego Polaka, zawiadomił o tem 
pierwszy kustosz Vesque von Piittlingen najwyższego Ochmi- 
strza Dworu T rauttmannsdorffa, a ten zameldował to za pośre- 
nictwem arcyks. Ludwika cesarzowi 4. Trzeba było pomyśleć 
zaraz o następcy. Kandydatów zgłosiło się kilku, z pośród 
których cesarz miał wybrać prefekta Bibljoteki. Dla nas sprawa 
ta jest dość interesująca, ponieważ wśród innych zgłosiło 
się dwu Polaków, kompetując o miejsce, opróżnione przez 
śmierć znakomitego rodaka. Byli to: T e o f i l h r. Z a ł u s k i 
i S t a n i s ł a w h r. D u n i n - B o r k o w ski. Obaj wnieśli po- 
dania do dworu, obszernie umotywowane - zwłaszcza Bor- 
kowski - rzucające sporo światła na ich osoby. Akta te są 
przechowane w Archiwum Państwowem we Wiedniu, skąd 
czerpiemy informacje. 
Hr. Teofil Załuski, syn Ignacego, starosty chęcińskiego, 
urodził się w r. 1760_ Był kasztelanem buskim, potem kon- 
syljarzem Targowicy i z jej ramienia podskarbim nadwornym; 
po rozbiorach przystosował się do nowych' warunków i przyj-o 
mował chętnie honory i zaszczyty austrjackie. Nie zaniedbywał 
stosunków z dworem rosyjskim, skąd pobierał pensję dożywo- 
tnią, związaną zapewne z kwest ją fundacji rodzinnej Bibljoteki 5. 
Na wiadomość o śmierci Ossolińskiego wniósł Załuski do kan- 
celarji cesarskiej podanie o nadanie mu posady prefekta Bibljo- 
teki Nadwornej. Uważał to za ewentualne uzupełnienie poda- 
nia o stałą gratyfikac;ę, które przedłożył poprzednio. Powoły- 
wał się w motywacji na to, że swego czasu w b. Królestwie 
Polskiem (przed rozbiorami) był uprzywilejowanym kuratorem 
Bibljoteki imienia jego rodziny; wyrażał życzenie służenia
		

/img_1115.djvu

			o następstwo po Ossolińskim 


109 


"Uświęconej Osobie" i prosił w listach do Metternicha i arcyks. 
Ludwika o poparcie "u Dobroczynnego Suwerena" 6. 
O wiele ciekawszy i bardziej wartościowy był drugi kan- 
dydat na prefekta cesarskiej Bibljoteki po Ossolińskim - Sta- 
nisław hr. Dunin-Borkowski ze Skrzynna 7. Znany w dziejach 
mineralogji i geologji polskiej wychowanek Akademji Górni- 
czej w Freibergu w Saksonji, posiadający poważny doro- 
bek naukowy na tem polu 8 przedstawiał Borkowski 
typ magnata-dyletanta o szerokim horyzoncie zainteresowań 
kulturalnych. Oprócz przyrodniczych studjów, zajmował się 
rolnictwem, ekonomją, historją, literaturą, językoznawstwem, 
sztuką. Miał zdolność przerzucania się z jednej dziedziny 
w drugą, a chociaż twórczo zdziałał niewiele, wykazywał zawsze 
bogatą erudycję - czasem może nieuporządkowaną - wiele 
wkładu pracy i przygotowania. W spółcześni rozmaicie go 
cenili, krewki Kopitar odsądził go od czci i wiary 9. Zawi- 
niły tu nieraz nadmierny tupet i dyletancka pewność siebie, 
cechujące Borkowskiego. jednak Ossoliński odnosił się doń 
przychylnie 10, bo cenił w nim zapał do nauki i pewną żyłkę 
społeczną, która kazała mu dbać o dobro publiczne, podejmo- 
wać inicjatywę pożytecznych, choć nie zawsze realnych, przed- 
sięwzięć. To samo poczucie potrzeb narodowych pozwoliło mu 
oddać poważne usługi dziełu Ossolińskiego. Borkowski miano- 
wicie, jako tzw. reprezentant potomności, kilkakrotnie ingero- 
wał w sprawach Zakładu; między innemi popierał sprawę 
pożyczki Stanów Galicyjskich na budowę gmachu, protestował 
przeciw pomieszczeniu biur Wydziału Stanowego w nowym 
budynku, aby nie było precedensu do aljenacji majątku Za- 
kładu na rzecz pseudo-samorządu galicyjskiego. Nawoływał do 
czuwania, aby publiczne pieniądze, przez wielkodusznego fun- 
datora złożone, nie szły na marne 11. Nietylko zresztą Ossoli- 
neum cieszyło się poparciem Borkowskiego. Wiemy o darach, 
zwłaszcza w okazach minerałów, dla Towarzystwa Przyjaciół 
Nauk w Warszawie. Książki zapisał Bibljotece Uniwersytetu 
Lwowskiego. ' 
Borkowski żywo interesował się życiem kulturalnem Galicji, 
pisywał do jak: czasopism "Pamiętnik Lwowski", "Czasopism 
Zakładu Ossolińskich" itd. Sam się za uczonego nie uważał, 
lecz umiał u innych cenić naukę. Pisząc na Nowy Rok do X.
		

/img_1116.djvu

			110 


Kazimierz Tyszkowski 


Siarczyńskiego, życzył mu długiego i "czerstwego zdrowia dla 
dobra nauki, którą Pan zbogacasz, a ja kocham" 12. W tych 
słowach podkreślił Borkowski swój. stosunek do nauki. Chętny 
bowiem był zawsze do usług dla ludzi wielkiej wiedzy i gar- 
nął się do nich, utrzymując stały kontakt z wszystkimi wybi- 
tnymi przedstawicielami elity umysłowej ówczesnej Galicji n. p. 
z Józefem Dzierzkowskim, Cetn erem, wspomnianym Siarczyń- 
skim i innymi. 
Wydaje mi się przeto rzeczą pożyteczną zapoznanie się 
bliższe z podaniem Stanisława Borkowskiego o posadę po 
Ossolińskim, gdyż znajduje się tam szereg szczegółów biogra- 
ficznych i różne wskazówki dla wyjaśnienia charakteru tej cie- 
kawej postaci z doby kulturalnego odrodzenia Galicji. 
W piśmie tem, skierowanem do cesarza, przedstawia Bor- 
kowski swe kwalifikacje i zasługi, które go uprawniają do 
wniesienia prośby o stanowisko prefekta Bibljoteki. Wylicza 
na wstępie szereg towarzystw naukowych, których jest człon- 
kiem dzięki swym pracom. Wspomina, że jego studia minera- 
logiczne, chemiczne i geognostyczne cieszą się uznaniem i że 
posiada znaczną kolekcję minerałów, jedyną w tej dzielnicy. 
Wskazuje na zainteresowanie, jakie wywołało jego opisanie 
podróży do Włoch. Podróż tę odbył wraz z żoną w r. 1815 
i 1816 13 . 
Za zasługi wobec państwa i społeczeństwa poczytuje 
sobie Borkowski inicjatywę założenia Towarzystwa Gospodar- 
skiego, które przyniosło krajowi wielkie korzyści. Wspomina 
o darowaniu poddanym 3.000 dni roboczych, co oceniono na 
60.000 guldenów w kapitale. Podaje, że spełniał też rozmaite 
funkcje obywatelskie, jak sądowego rzeczoznawcy, członka 
komisji konkursowej dla oceny ankiety w sprawie przemysłu 
krajowego, że brał udział w delegacji do cesarza z okazji ślubu, 
co świadczy o szacunku w społeczeństwie i o uznaniu władz 
rządowych. Nie pomija faktu postawienia pomnika matce, wy- 
konanego przez Thorwaldsena, który upiększa kościół Domi- 
nikanów we Lwowie, a świadczy o pobożności i religijności 
petenta. Powołuje się też na patrjotyzm i wierność wobec 
monarchy i kraju, wykazywaną na każdym kroku, lecz 
uznać trzeba, że dowody na to podane, jak darowanie wód\d 
do szpitali w czasie zarazy i utrzymywanie kuzyna żony
		

/img_1117.djvu

			o następstwo po Ossolińskim 


111 


w wojsku, są dosyć naiwne. Podobnie też, powoływanie się 
na zasługi teścia, prezydenta apelacji Michałowskiego, nie przy- 
nosi zaszczytu Borkowskiemu. 
Popiera swą prośbę załączeniem szeregu dokumentów, 
a ks. Lobkowitz, gubernator Galicji i min. T aaffe polecają go 
życzliwie ochmistrzowi dworu. Tak wygląda podanie Borkow- 
skiego, o nadanie mu posady po Ossolińskim 14. 
Nieznany ów fakt z życia Borkowskiego tem większego na- 
biera znaczenia, jeżeli zważymy, że był on autorem jednego 
z pierwszych podręczników bibljotekarskich na naszym grun- 
cie. jakkolwiek samo dziełko o obowiązkach bibljotekarza, 
napisane w r. 1827 "z powodu uporządkować i otworzyć się 
maiącey Biblioteki imienia Ossolińskich", związane jest z Za- 
kładem Ossolińskich, przecież studja szczegółowe, których jest 
rezultatem, przeprowadził Borkowski z myślą o prefekturze 
Bibljoteki Nadwornej i dopiero gdy nadzieje na to zawiodły, 
spożytkował przy okazji otwarcia Ossolineum we Lwowie ló. 
Żaden jednak z Polaków nie otrzymał stanowiska pre- 
fekta Bibljoteki Nadwornej. Cesarz oddał je Maurycemu hr. 
Oietrichsteinowi, dotychczasowemu dyrektorowi teatrów i mu- 
zyki, który to stanowisko zajmował przez długi szereg lat 16. 
Pozwoliłem sobie jednak z aktów podać kilka nieznanych 
szczegółów o staraniach Polaków na gruncie wiedeńskim, które 
świadczą o zainteresowaniach dworskich galicyjskiej arysto- 
kracji i o nastrojach panujących wśród niej, a nie będą bez 
pożytku - jak sądzę - dla dziejów tej dzielnicy w dobie 
jej najsmutniejszego upadku.
		

/img_1118.djvu

			112 


Kazimierz Tyszkowski 


DODATKI. 


I. 
Podanie Stanisława hr. Dunina Borkowskiego. 


E u e r e M a j e s t ii t! 


Eingedenkt der alIerhochsten gnadigsten Zustimmung die Euer Ma- 
jestat dem Unterzeichneten zu ertheilen geruht, demselben nicht nur die, 
dllrch das Ableben des Grafen Ossoliński zu erledigende BibliothekarstelIe 
in Gnaden ertheilen zu wolIen, sondern auch, dass es Euer Majestat mit 
W ohlgefalIen sehen werden, wen n sic h derselbe dem Dienste des Staates 
widmen sollte, waget es der Unterzeichnete um die Ertheilung der nlln 
durch den Tod des Grafen Ossoliński erledigten Stelle des Priifekten der 
k. k. Hofbiblidthek unterthiinigst zu bitten, und zwar aus folgenden Griinden: 
1. Unterzeichneter ist Mitglied der k. k. Akademie der 'bildenden 
Kiinste wie auch der k. k. AckerbaugeselIschaft zu Wien, dann der k. bai- 
rischen Akademie der Wissenschaften zu Miinchen, der k. GeseIlschaft der 
Frellnde der Wissenschaften zu Warschau, der gelehrten Gesellschaft zu 
Krakau, der AckerbaugeseIlschaft zu Warschau, der Mineralogischen zu 
Jena, dann der Wetterauischen und der Gesellschaft zur Bef6rderung der 
Nazional Industrie zu Paris, wie die beigelegte aIlerhochste Bewilligung 
die Diplome anzunehmen beweist. Er ist also aIs litterarisch gebildeter 
Mann hinliinglich beurkundet 17. 
2. Unterzeichneter hat sich durch mehrere Entdeckungen und Abhand- 
lungen iiber die Mineralogie, Geognosie und Chemie so vortheilhaft bekannt 
gemacht, dass einer der beriihmte!Sten Mineralogen, der geheime Rath von 
Leonhard ihm einen Theil seines mineralogischen Taschenbuches zueignete. 
Auch ist der unterzeichnete Verfasser einer j,l statistischer und antiqua- 
rischer Riicksicht bekannten Reisebescbreibllng von ltalien, die in gBnz 
Poblen mit solchem Beifalle aufgenommen wurde, dass ein grosser Tbeil 
des ganzen Werkes in den verschiedenen Zeitungen und periodischen 
Schriften abgedrllckt wurde. Dieses Werk wurde auch im Auslande bekannt, 
und eine der vorziiglichsten franzosischen litterarischen Zeitschriften die 
Revlle Encyclopedique iiussert folgendes Urtheil iiber diese Reisebeschrei- 
bung und Ihren Verfasser Tom. 7, liv. 24. "Malgre le grand nombre d'ou- 
vrages qui existent sur I'Italie on lit encore celui-ci avec interet. L'autellr 
donne souvent du neuf et mo.ltre qu'il est aussi profond observateur que 
savant philologue et connaisseur dans les Arts" 18. 
3. Der Gefertigte war im Jahre 1812 Beisitzer einer alls den ange- 
sehendsten Beamten und Giiterbesitzer Galliziens gewiihlten Commission, 
welche die eingelaufenen Preisschriłten auf die von Sr. ExceIlenz den Lan- 
desgouverneur Grafen von Goes vorgelegte Hochstwichtige Preisfrage: 
Welche Industriezweige und Erzeugnisse des Bodens wiihren fiir GaIlizien 
nach der phisischen und agronomischen Beschaffenheit des Landes am 
meiste'l zur VervoIlkommnung und Vermehrung geeignet? wohin, vor- 
ziiglich in welche Provinzen des osterreichischen Kaiserstaates konnte sie
		

/img_1119.djvu

			o następstwo po Ossolińskim 


113 


vortheilhaEt abgesetzt werden, um dadllrch Gallizien einen Ersatz fur das 
vi ele Geld, dass fiir ausserlandes verfertigte Artikel verwendet wird, ver- 
schaffen? welche Mitteln waren hiezu die anwendbarsten, und zweckmiiss- 
igsten? zu pru fen, lInd den Preis zuzuerkennen hatte 19. 
4. Unterzeichneter hat der erste den Vorschlag zur Errichtung einer 
oeconomischen GesellschaEt in Verbindung mit dem praktischen Institute 
in GalIizien gemacht; In Folge dieses Projektes haben Euer Majestat die 
Errichtung dieser Gesellschaft aUergnadigst bewilliget; Unterzeichneter 
glaubt also das Verdienst zu haben, der Stifter einer wohlthatigen Insti- 
tution zu seyn, deren segenreiche Folgen furs Land den Nahmen Sr. Ma- 
jestat bey den spatesten Generationen verherrlichen werden ID. 
5. GleichfaUs war der Unterzeichnete der Erste, der eine wissen- 
schaftlich systematische mineral
gische Sammlung wie noch keine in ganz 
Gallizien und Pohlen war, gesammelt hat. Sollte seine Bestimmung seyn 
in Wien zu leben, so wird er diese Sammlung vermehren, und dann sie 
zum Besten des Landes dem offentIichen Gebrauche iiberweisen. 
6. Eben so hat sich der Unterzeichnete, um die schonen Kunste in 
seinem -Vaterlande verdient gemacht, indem er ein Monument fur seine 
Mutter von Thorwaldsen in Lemberg in der Dominicaner Kirche aufstelIen 
lies, dieses religiose Monument dient zugleich zum Beweis jener frommen 
und religiosen Gesinnungen, wie solches das Belobungs-Dekret des Lem. 
berger Domcapitels bemerket 21. 
7. Unterzeichneter hat die mensch
nfreundlichen und humane Gesin- 
nung, die ihn beleben, an den Tag gelegt, indem er seinen Unterthanen, 
ewige Zeiten jahrlich 3000 Zugtage inventarialmiissiger Roboth schenkte; 
das beigelegte Belobungsdekret der hohen Hofkanzley nennt dieses Opfer 
eben so selten, ais grossmuthig. 
Auch wurde es vom Lemberger k. k. Kreisamte auf 60.000 Gulden 
im Kapitale angeschlagen 22. 
8. Unterzeichneter hat bereits das offentliche Amt eines gerichtli- 
che n Schatzmeisters im Lemberger Kreise begleitet rt] ; da dieses Amt nicht 
nur theoretische, sondern auch praktische Kenntnisse iiber den Werth der 
Dinge voraussetzt, so wird Selber seine Kenntnisse beym Einkaufe der Bii- 
cher zum V or
heile des allerhóchsten Aerario geItend zu machen wissen 23. 
9. AIs Galizien im Jahre 1817 eine Deputation, zur Darbringung der 
ehrerbietigsten Gluckwiinsche zllr alIerhochsten Vermahlung Sr. Kais. 
konigl. Majestat nach Wien schickten, hatte der Unterzeichnete das Gliick. 
Mitglied dieser aus den angesehendsten Biirgern Galiziens gewiihlten De- 
putation zu seyn, diese Wahl beweiset die personliche Achtung, die er 
unter seinen Landesleuthen geniesset. 
10. Eben so schmeichelt sic h der Unterzeichnete, dllrch sein morali- 
sches Betragen, durch Treue, Patriotismus und Anhiinglichkeit an seinen 
Monarchen, das WohlwolIen und die Achtung der Regierung und der Vor- 
gesetzten erworben zu haben. Er hat bei jeder Gelegenheit seine patrio- 
tischen Gesinnungen durch freye Darleihen dargethan, und um nllr eines zu 
erwiihnen, so machte er dem Lemberger Militarspital im Jahre 1814 wo 
gerade eine ansteckende Krankheit herrschte, ein zweckmassiges Geschenk 


Studia 


8
		

/img_1120.djvu

			114 


Kazimierz Tyszkowski 


an Brandwein, wie das beigelegte Schreiben des GOllverneurs Grafen von 
Goes beweist 2-1. Gleichfalls hat der Unterzeichnete im Jahre 1823 einen 
entfernten Verwandten seiner Frau den Heinrich von Michalowsky dem k. 
k. E. H. Karl Uhlanen Regiment aIs Kadetten ubergeben, lInd auf eigene 
Kosten erhalten. 
11. Endlich sey es dem Unterzeichneten vergonnt, die Verdienste 
seines Schwiegervatters, des Appelazionsprasidentem von Michalowsky 
geltend zu machen, und die Versicherung beizufUgen, dass er an Dienst- 
eifer, Thatigkeit und treuer Anhanglichkeit an die allerhochste Person 
des Monarchen gewiss sei,lem Schwiegervater nicht nachstehen wird. 


Euer kais. Majestat getreuester Unterthan 
Stanislaus Graf Dunin-Borkowski. 


An Seine Kais. Konig. Apostol. Majestat Franz I. Kaiser von Oester- 
reich, Konig zu Hungara, Bohmeil, Galizien &. &. 
unterthanigste Bitte des Stanislaus Grafen in Skrzynno DlInin-Bor- 
kowski k. k. Kammerers, der k. k. Akademie der bildenden Kunste. wie 
auch der k. k. Ackerballgesellschaft Zll Wien, der k. k. Akademie zu Mun- 
chen. der k. Gesellschaft der Frellnde der Wissenschaft, wie auch der 
Landwirthschaftsgesellschaft zu Warschall, der gelehrten Krakauer Gesell- 
schaft, der mineralogischen zu Jena, lInd mehrere andern Mitglied, gali- 
zischen Landstand 
um die Ertheilllng der durch den Tod des Grafen v. Ossoliński erle- 
digten Stelle des Prafekten der k. k. Hofbibliothek. 
H a u s - H o f- u n d S t Ił a t s a r c h i v, W i e d e ń, O b e r s t H o f- 
m e i s t e r A m t, 1826, 12-212, nr. 1257. 


II. 


Ks. F. Lobkowitz do ks. Traułtmannsdorffa 


DlIrchlallchtig hochgeborner Furstl 


Der hierlandige Guter Besitzer und kkonig. wirkliche Kammerer Graf 
StanisialIs DlInin-Borkowski hat mich um die Einbegleitung des beiliegenden 
an Se. Majestat gerichteten Gesllches um Verleihung der dllrch den Tod des 
Grafen Ossoliński erledigten Stelle des Hofbibliotheksprafekten gebeten. 
Die vielseitige Gelehrsamkeit des Bittstellers ist von mehreren ge- 
lehrten Gesellschaften, die ihn zu ihrem Mitgliede aufgenommen haben, 
anerkannt worden, und alIch sonst in der literarischen Welt sehr vortheil- 
haft bekannt. 
Seine Kenntnisse und Fahigkeiten scheinen ihn daher zu dieser Stelle 
vorzugweise zu eignen. 
In dieser Rucksicht, dann weil Se. Majestat dem Grafen Borkowski 
die ęrwiihutę Ste\Je zllgesichert haben sollen, und uberhaupt wunscheil,
		

/img_1121.djvu

			o następstwo po OssoliiJskim 


115 


dass Nazionale dieses Landes in Staatsdienste treten, erlaube ich mir Eure 
Liebden bei Ueberreichllng dieses GeslIches, um gnadige Unterstiitzung 
desselben um so mehr zu bitten, aIs Graf Borkowski alich sonst riicksicht- 
lich seiner Anhanglichkeit an das Kaiserhalls und seiner patriotischen Ge- 
sinncngen sehr vortheilhaft bekannt ist. 
Genehmigen Eure Liebden den Ausdruck meiner 'ausgezeichneten 
Hochachtllng mit der ich zu seyn die Ehre habe. 


Eurer Liebde gehorsamer Diener 
Fiirst v. Lobkowitz. 


Lemberg, am 22. Marz 1826. 
Gesehen mit dem Bemerken, dass auch mir Graf Dunin-Borkowskt 
von Seite seiner st:hatzbaren Eigenschaften sehr vortheilhaft bekannt sey, 
ich ihn daher fiir wiirdig halte, der alIerhochsten Gnade Sr. Majestat 
empfohlen Zll werden. 


Wien, am 28. Marz 1826. Taaffe. 


An Se, des kkonig, wirklichen geheimen Raths und Kammerers, Staats 
und Konferenz Ministers, Sr. kkonig. Majestat 1. Obersthofmeister, Ritters 
des goldenen Vliesses etc. Herrn Herrn Fiirsten von Trauttmansdorff 
Weinsberg Durchlallcht. 
H a u S-, H o f- u n d S t a a t s a !' c h i v, W i e d e ń, O b e r s t H o f- 
m e i s t e r A m t, 1826, 12-212. nr. 1899j1255. 
Uwaga. Język i pisownię oryginału, niekiedy błędne, zachowano 
w obu dokllmentach. 


f\
		

/img_1122.djvu

			PRZYPISY. 


1 O prefekturze wiedeńskiej Ossolińskiego por. P r z y ł ę c k i, Rozma- 
itości, Lwów. 1835, nr. 13. Nominacja na prefekta nosi datę 16. marca 
1809 r. Reskrypt Ochmistrza Dworu do Bibljoteki z tej daty powiada: 
"Seine Majestat haben den Prefecten der k. k. Hofbibliothek Herrn 
Frantz Maria Freyherrn v. Carnea Steffaneo in QlIieszentenstand Zll 
versetzen und dessen Stelle Allerhochst Ihrem geheimen Rathe, 
Herm Grafen v. Ossoliński in gnadiR'ster Riicksicht seiner allsgebrei- 
teten Kenntnisse zu verleihen geruht". Hof-Bibliothek Akten, XIV, 
I 1809, nr. 993. oryginał, cytlljemy dalej A. H. B. Priora tej sprawy 
w Haus- Hof- und Staats-Archiv, Wiedeń, Ober-Hofmeistei-Amt, 
1809, '12-118, Nr. 442. i in., cytujemy dalej Ob. H. A. 
2 Stosunek Kopitara do Ossolińskiego por. T y s z k o w s k i, Kopitar 
a Ossolineum" Slavia, 1928, str. 128-139 i nadb. 
11 Ostatni podpis Ossolińskiego w aktaJ;h Bibljoteki znajduje się na po- 
daniu wdowy sługi bibljotecznego Sabransky'ego, w r. 1823. A. H. B. 
F. 1821/5, Nr. 1982, 2016, 2036, 2037, 2066. W r. 1825 popi.erał jeszcze 
por. Harasiewicza na posadę praktykanta. Ob. H. A. 1825, 76, nr. 142. 
4 Pismo kustosza do Ochmistrza o śmierci Ossolińskiego 17. marca 
1826. A. H. B. 1826, nr. 8; Ob. H. A. 1826, 12-212, nr. 625. Tamże 
relacja bar. Sackena: dla Ochmistrza. 
5 B o r k o w s k i, Almanach Błękitny, str. 1011-1012. Akten der Staats- 
kanzlei z 2. VI. 1825. 
6 Podanie Załllskiego z 26. marca 1826, prezentowane 11. IV, załączone 
do tego listy do Metternicha, Arcyks. Ludwika i do cesarzowej z 29. 
III i 3. IV. Podanie szło przez kancelarję nadworną. Ob. H. A. 1826, 
12-212, nr. 785, 849, 860. 
7 Literaturę o Borkowskim zestawia Z. M o c a r s k i we wstępie do 
wydania dzieła jego "O obowiązkach bibljotekarza". Poznań 1929, 
str. VI, uw. 2. 
8 K o z i o r o w s k i, Materjały do dziejów mineralogji w Polsce, Pora- 
. dnik dla Samouków, T. V, str. 672-675. Autor wysoko stawia dzia- 
łalność naukową Borkowskiego na polu mineralogji i przytacza na 
dowód opinje uczonych zagranicznych, zwłaszcza podkreśla znaczenie 
rozprawy o sodalicie, drukowanej w Paryżu. "Prace Borkowskiego 
mineralogiczne, zjednały mu duży rozgłos wśród obcych i niemało 
dowodów uznania; wśród swoich, niestety, niewielu było takich, co 
mogli doniosłość ich ocenić. Może dlatego zbyt rychło przerwał on 
swą pracę na tem polu". Ibid. str. 675. 
D O wydaniu psałterza por. B e r n a c k i, Geneza psałterza Floriań- 
skiego, Lwów 1927, tamże bibljografja, oraz Tyszkowski. op, c. 
10 Tyszkowski, op. c.
		

/img_1123.djvu

			o następstwo po Ossolińskim 


117 


11 B r u c h n a l s k i, Zakładu Nar. im, Ossolińskich Ustawy, Lwów, 1928, 
indeks; M a ń k o w s k i, Dzieje gmachll Zakładu Nar. im. Ossolińskich 
Lwów, 1927, str. 81, 86.; listy Borkowskiego do X. Siarczyńskiego, 
1827-1829, Autografy Bibl. Ossol. nr. 256-261. Rps. Bib!. Ossolińskich, 
nr. 544. k. 20-21 zawiera "Wniesienie Stanisława Hrabi Dunina Bor- 
kowskiego do Komissyi Stanowey, zrobione dnia 8. czerwca 1928". 
12 Borkowski do X. Siarczyńskiego, Winniczki, 20. XII. 1928, Autogr. 
Bibl. Ossol. nr. 257. 
13 Podróż do Włoch w latach 1815 i 1816 przez..., Warszawa, w drukar- 
ni Gliicksberga, 1820. Listy z podróży do józefa (D z i e r z k o w- 
s k i e g o), Autogr. Bib!. Ossolińskich, nr. 250-253. Zanotujmy w li- 
stach jak i w dzienniku str. 146 ciekawą relację o Lucchesinim i jego 
opinji o Polakach. 
14 Podanie do cesarza o posadę prefekta, datowane we Lwowie 22. 
marca 1826, drukuję w dodatkach. Do tego sześć załączników, popie- 
rających argllmenty petenta. Ob. H. A. 1826, 12-212, nr. 1257. 
15 O obowiązkach bibljotekarza, Lwów, 1899, nowe wydanie Mocarskiego, 
Poznań, 1929. Por. też H a h n, Przewodnik Bibljograficzny 1926, nr. 
6 str. 245-247. 
1(; Maurycy hr. Dietrichstein, po służbie wojskowej w wojnach włoskich 
gdzie dosłużył się stopnia Plllkownika, poświęcił się literatlIrze 
i sztukom, a także zainteresowaniom naukowym. Odgrywał znaczną 
rolę na dworze cesarskim, spełniał m. in. różne funkcje, jak wycho- 
wawcy ks. Reichstadzkiego, dyrektora muzyki (Hofmusikgraf), teatru, 
zbiorów numizmatycznych itd. W u r z b a c h, Biographisches Lexikon 
des Kaiserthums Oesterreich T. III, str. 302-305, AlIgemeine Deutsche 
Biographie T. V. str. 204-206. Podanie Dietrichsteina z 31. III. 1826, 
Ob. H. A. 1826 11-212, nr. 1255; nominacja cesarska nastąpiła 30, maja 
z równoczesne m zwolnieniem ze stanowiska dyrektora teatru i muzyki, 
instalacja 3. czerwca. Ibid. nr. 2117, A. H. B. 1826 nr. 19. Oprócz wy- 
mienionych podań było jeszcze czwarte hofrata józefa bar. PenkIera, 
który był urzędnikiem administracyjnym i zasiadał w stanach Austrji 
Ni:iszej. Podawał on, że zajmował się podniesieniem handlu i manu- 
faktury a chociaż uczonym nie jest, utrzymywał zawsze kontakt 
z nauką. Podanie z daty,Wiedeń, 5,IV.1826, Ob. H, A. 1826, 12-212 nr. 793. 
17 jako załącznik 1: pismo Gubernjum z 26 II 1823 pozwalające na przy- 
jęcie godności członka 6 towarzystw zagranicznych. 
18 Por. wyżej uw. 8. i 13. Załącznik 2: podziękowanie bibljoteki Nad. 
wornej za ofiarowanie dzieła o podróży włoskiej z 20 X 1820. 
19 O konkursie tym \Ń r. 1811 por. F i n k e l, Historja Uniwersytetll 
Lwowskiego, Lwów, 1894, str. 181. 
20 "Pomysł towarzystwa emulacyi, ułożony r. 1812 przez Stanisława Hr. 
Dunina Borkowskiego", Czasopism Naukowy Księgozbiorll Pub!. im. 
Ossolińskich, 1829, zeszyt II str. 92-98. 
21 Załącznik 3: pismo konsystorza lwowskiego w sprawie pomnika ma- 
tki w kościele Dominikanów 13. XII. 1817.
		

/img_1124.djvu

			118 Kazimierz Tyszkowski, O następstwo po Ossolińskim 


22 Załącznik 4: pismo pochwalne gubernium z 28. IV. 1818. 
2.
 Załącznik 5: Nominacja na taksatora dóbr ziemskich w obwodzie 
lwowskim 24. IV. 1819. 
24 Załącznik 6: podziękowailie gllbernjllm za 6. wiader i 5 garncy wódki 
ofiarowanych dla wojska 6. IV. 1814.
		

/img_1125.djvu

			III. 
MA TERjAŁ Y BIBLjOGRAFICZNE
		

/img_1126.djvu

			EUGENJA KURKOWA 


UZUPEŁNIENIE CZĘŚCI III. ESTREICHERA 
z ZASOBÓW OSSOLINEUM 


WSTĘP 
Ś ród pracy około druków starych w Bibljotece Zakładu 
Narodowego im. Ossolińskich znalazłam szereg nieznanych 
Estreicherowi dzieł lub wydań z wieku XVI-XVIII. Rodza- 
jowo przeważają wśród nich panegiryki, z których najcen- 
niejszy, znany Estreicherowi li tylko z opisu bibljograficznego 
Ciampi'ego, jest A n d r z e j a B a i a n u s a panegiryk ku czci 
j a n a Z a m o j s k i e g o, zdobny w piękny miedzioryt (zob. pono 
ryc.). Obok nich poważna jest liczba dzieł treści religijno- 
teologicznej zarówno dysydenckic.h z cenną P o s t y II ą G r z e- 
g o r z a z Żar n o w c a z r. 1603, jak i katolickich. Nie brak 
nieznanych wydań z zakresu literatury pięknej XVI!. i XVIII. 
wieku, jak F l i s K lon o w i c z a, czy Kra s i c k i e g o M o n a- 
c h o m a c h ja; jest też i Wietorowe wydanie podręcznika gra- 
matyki F i I i p a M e l a n c h t o n a. Chronologicznie przedstawia 
się uzupełnienie Estreichera następująco: 
1521 
Hesiodus Ascraeus, Georgicorum li ber. Lipsiae, Schumann. 
1526 
Melanchton Phillipus, Syntaxis. Kraków, Wietor. 
1560 
Hozjusz Stanisław, De expresso Dei Verbo. Dilingae, Mayer. 
1593 
Hagenow Szymon, Bractwo S. Anny. Kraków, Łazarz. 
w. XVI. b. d. 
Klonowicz Fabjan Sebastjan, Flis. B. m., Sternacki. 
Orationes clarorum hominum. B. m.
		

/img_1127.djvu

			122 


Eugenja Kurkowa 


1603 
Grzegorz z Żarnowca, Postilla. Amberg, Forster. 
1620 
Adamides Samuel, Żal wzbudzony. Kraków, jędrzejowczyk. 
1641 
Pawiński Paweł jan, Port szczęśliwy. Wilno, 00. Bazyljanie 
1660 
Ordinarium Caeremoniale etc. Warszawa, Muszyński. 
w. XVII. b. d. 
Baianus Andreas, Panegyricus. (Romae, ca 1605). 
Loeaechius Andreas, Decas Anagrammatum. B. m. (ca 1606). 
Rusiecki Stanisław, Wesołe... tańce. B. m. (ca 1642). 
1710 
Deductio, j ustae causae, etc. B. m. 
1758 
Konfraternia wielkiego... Onufrego S. Poczajów, 00. Bazyljanie. 
1778 
Krasicki Ignacy, Monachomachja. B. m. 
1789 
Erstlinge der Dichtkunst etc. (Zamość). 
w. XVIII. b. d. 
Garczyński Stefan, Anatomja Rzeczypospolitej. (Warszawa, 
ca 1753). 
Jungschultz jan Zygmunt, Des Herrn Cardinais... Michael 
Radzieviowsky Lebens - Beschreibung. Colln, Hammers 
Witwe u. Erben. 


Razem: 19 pozycyj. 
W poniższem zestawieniu alfabetycznem zastosowałam sy- 
stem, przyjęty ogólnie przy opisywaniu inkunabułów i druków 
wieku XVI., także do dzieł młodszych, celem dokładnego odróż- 
nienia od wydań, cytowanych u Estreichera, a także dla za- 
chowania jednolitości opisu.
		

/img_1128.djvu

			Adamides Samuel, Ż a I 
w z b u d z o n y po zesclU z te- 
go świata sławnej pamięci jego 
Mci -P. Piotra Krajewskiego, 
mając w sobie krótkie życia 
i spraw jego do Aleksandra 
Krajewskiego, syna pozostałego, 
wspomnieńie. Kraków, Maciej 
jędrzejowczyk, .1620, 4°. 
K. tyto r.: ZAL II WZBV- 
DZONY II Po zefJćiu Z lego świa- 
ta sławney pamięći II JEGO 
MCI II P. PIOTRA KRAIEW- 
SKIEGO, II Maiąc w sobie krot- 
kie zyćia y spraw iego, II Do /I 
ALEXANDRA KRAIEWSKIE- 
GO, II Syna pozostałego, wspo- 
mnienie. II Przez II SAMVELA 
ADAMIDESA z Skarbimierza, 
Na- II uk wyżwolonych y Philo- 
sophiey Bakałarza. II Laudemus 
vi ros gloriosos in generatione 
eorii. II Eccl: 44. (Ozdobnik). 
W krakowie, w Drukamiey Ma- 
ćieia lędrzeiowczyka, II Roku 
Pańskiego, 1620. II 
Na odwrocie k. tyto herb Kra- 
jewskich, nad nim napis: Na kley- 
not starodawny Ich Mćiów. Pa- 
nów Kraiewskich, lasieńczyk 
nazwany. Poniżej herbu sześcio- 
wiersz. Na k. 1 przedmowa, dedy- 
kowana A l e k s a n d r o w iKr a j e w- 
skiemu, od k. 2 zaczyna się panegiryk, 
kończąc się na odwrocie k. 5 Nagrob- 
kiem. (Ozdobnik). 
K: 6 nlb.; syg: A-B 2 ; kllstosze 
stronicowe; przedmowa ma nagłówek 
stronicowy. Kolllmna pelna liczy 32 
wierszy. Tytuł i każda stronica tekstlI 
ujęta w ramki linijne. Kartę tytlIłową 
tłoczono antykwą kilkll stopni, kursy- 
Wą i szwabachą, przedmowę - anty- 
kwą i kllrsywą, do wierszy lIżyto 
szwabachy. 


Baianus Andreas, P a n e- 
g y r i c u s, memoriae rerum 
gestarum ab Illustriss. et Excel- 
lentiss. D. D. loanne Zamoscio 
magno Cancellario Regni Polo- 
niae, et copiarum imperatore 
perpetuo, ejusque superstiti 
splendori filio tanti patris im- 
plenti vestigia Illustriss. Dom. 
Dom. Thomae Zamoscio Praefe- 
cto Knissinensi, Goniadzensi etc. 
scriptus, et ab lacobo Lauro Ro- 
mano dicatu
. (Romae, ca 1605), 
fol. B. m. i r. W. 
Karty tyto brak; przedmowę po- 
przedza piękny miedzioryt Jak ó b a 
L a u r u s a, przedstawiający na tle 
architektonicznem popiersie J a n a 
Z a m o j s k i e g o w płaszczu hetmań- 
skim z buławą w ręce prawej, lewa 
dłoń wsparta na rękojeści prawdopo- 
dobnie karabeli; u góry tarcza her- 
bowa, po obli jej stronach dwa aniołki 
unoszą splecione wieńce wawrzy- 
nowe z napisem: vtraq. ci vis. Lewy 
aniołek trzyma trąbę, prawy - gałąź 
wawrzynu i liść palmowy. Na cokole 
lewym stoi Pallas zwycięska z włócz- 
nią w prawej ręce, lewą wspiera na 
tarczy; po prawej stronie Władza 
unosi wieniec laurowy nad skronią 
hetmana, ręką lewą ujmuje koronę 
i buławę hetmańską. U podstawy co- 
kołu lewego napis: Cu Priuilegio 
Siimi Pontificis; po stronie prawej: 
Superiorii permissu 1604. Poniżej 
wyryto: lllvstrissimo Heroi Illoan. 
Zamoyski de Zamoscie, II Regni 
Poloniae Svpremo Canc : et Exer- 
citt: Generali, II Belzensi, Mariae- 
bvrgensi, Dorpatensi, Knyszy- 
nensi, Miedzyrecensi, II Grode- 
censi, Iaworoviensiq. et cet c. 
Capitaneo. Po lewej czterowiersz: 
Tam ferus est hosti, quam ciuis 
[fortis, et uno II
		

/img_1129.djvu

			1
4 


1?ugenja kurkowa 


Ex ore hic robur discit, et ille 
[fugam.1I 
Felix Zamoschi, uincis seu bel- 
[la minaris, II 
Otia seu carpis, uincere bella 
[docesj II 
Po prawej: 
Hic neque pingo tuum regimen 
[uirtutibus actum II 
Hic neqUe uictrici praelia facta 
[manu, II 
Sed corpus re
ale tuum namque 
[exprimo solu m, II 
Quod perijt, fama et gloria uiuit 
[adhuc II 
Pośrodkll podpis: 
Iacobus Laurus Rom:mus F P. 
Dwie karty nieliczbowane zaj- 
muje dedykacja. K. 1 nlb. r.: U góry 
listewka z ozdobników, poniżej tytlIł: 
ILL VSTRISS. DOMINO II D. 
THOMAE ZAMOSCIOIIPRAE- 
FECTO KNISSINEN. II GONIA- 
DZEN. etc. IOANNIS ZAMO- 
SCII II Regni Poloniae magni 
Cancellarij, II et praefecli gene- 
ralis mi/itum II perpetui filio. II 
Poniżej bogaty inicjał rozpoczyna tekst 
dedykacji, która kończy się na odwrocie 
karty 2 nlb. podpisem Jakóba Laurusa; 
poniżej linja pozioma, pod nią impri- 
matura kancelarji papieskiej i zwierz- 
chności klasztornej. Na str. 1 zaczy- 
na s"ę panegiryk Andrzeja Bajanusa. 
Brzeg górny str. 1 zdobi szeroka wstęga, 
,pod nią napis: Panegyricvs j poniżej 
ozdobnik, poczem tekst prozą zajmllje 
stron 60, kończąc się słowami: Lavs 
Deo j niżej linja pozioma pod nią 
errata. 
Str : 4 nlb. + 60 + 1 podobizna; 
syg: + + A-H 2 ; zszytka pierwsza i osta- 
tnia liczą po 2 karty, pozostałe - po 
4 karty; kustosze stronicowe; nagłów- 
ki stronicowe; notki marginalne. W dru- 
ku zastosowano antykwę kilkll stopni, 
przeplataną obficie wersalikami i kllr- 
sywą. Stronica liczy przeciętnie 31 wier- 
szy. Drllk staranny na papierze czer- 
panym, filigran: orzeł dWllgłowy z ko- 
roną w kołe. Filigran świadczyłby 
o włoskiem pochodzeniu papieru z po- 


czątku w. XVII, dr. C. M. Briqllet, 
Les Filigranes I, str. 32, ryc, 319. Druk 
opisany jest prawdopodobnie pierw- 
szem wydaniem; przemawiałyby za tem 
jego wysokie walory artystyczne, da- 
ta, umieszczona na sztychu (1604), 
dokonanym snać jeszcze za życia het- 
mana, a wreszcie format foljantowy. 
Ciampi'ego opis wydania z r. 1617 
w 8° różni się znacznie od wydania 
naszego pod względem' formatu 
i brzmienia dedykacji, dr. S. C i a m- 
p i, Bibliograf ja critica I, 17. Estrei- 
cher (XII, 332) nie zna żadnego 
egzemplarza, opis powtarza za Ciam- 
pi 'm, a za Estreicherem cytllje dzieło 
F i n k e l (III, 1902, w. 13 od dołu), 
Wedle katalogll Wiirzburger Antiqlla- 
riats-Anzeiger nr. 174, str. 34, poz. 679 
(z r. 1932) wytłoczono panegiryk 
w Rzymie w r. 1605. 


Deductio, j u S t a e c a u s a e 
l e g i t i m a a t q u e f u n d a- 
m e n t a l i s, militans pro ecclesia 
evangelicorum reformatorum Slu- 
censi, etc. B. m. w. 1710, 4°. 
K. tyto r.: JUST AE CAU- 
SAE II Legitima atque Funda- 
mentalis II DEDUCTIO, II mili- 
tans II pro II ECCLESIA EV AN- 
GELlCO- II RUM REFORMA- 
TORUM II SLUCENSI, II Con- 
tra II Illegitimas quascunque mo- 
tas Lites, II Controversias, Prae- 
tensiones, atq; Usurpationes, II 
EX PRAESUMPTIS II Ipsi- 
usmet Adversarii II Rev. Dn. 
THEODORI MENTICKI, II Ca- 
nonici Vilnensis, Parochi Slu- 
censis &c. II PRINCIPII5" II 
quae II Ut Orbi eb melius in- 
notescere valeat, II eandem II 
Actor Ecclesiarum Magni Duca- 
tus II Lithvaniae II NOMINE 
TOTIUS ECCLESIAE &SUOII 
In publicam Lucem edere con- 
sultum duxit j II Anno 1710. II 
Odwrotna strona k. tyto czysta. Na 
str. 3: Praefatio ad benevolum 
lectorem j str. 5 u dołll: Posi-
		

/img_1130.djvu

			BAIANUS ANDREAS, P ANEGYRICUS. 
(Romae, ca 1605). fol. 
Miedzior.'/t J. Laurusa 
z portretem kanclerza Jana Zamojskiego. 


Ze zbiorów Ossolineum.
		

/img_1131.djvu

			tJzllpełnienie czę'sci III. ł::streichera 


125 


tiones Adversarii Principałes; 
od str. 7 idzie Status controversiae, 
kończąc się na str. 27; na str. 28: Bło- 
tumierski in. Joh. c. V. v. 36.; 
niżej ozdobnik. 
Str: 28; syg: A-[D 2 J; dolny mar- 
gines obcięty, wskutek czego sygna. 
tury i kustosze stronicowe zachowały 
się tylko częściowo. Książkę tłoczono 
antykwą kilkll stopni, przeplatając 
kursywą. 


Erstlinge der Dichtkunst. 
(Zamość, 1789). B. m. i r. w. 16\). 
K. tyto r.: Erstlinge der Dicht- 
kunst II von den 11 Schiilern der 
Poetik II des II K. K. Zamoscer II 
GYMNASIUMS \I Im jahre 
1789. II Samt einer Nachrede. II 
(Ozdobnik). 
Odwrotna strona karty tyto czysta. 
Na karcie 2 r. dedykacja A I e k s a n- 
d r o w i i S t a n i s ł a w o w i Z a- 
m o j s k i m; na odwrocie tej karty 
motto: - - -Ipse Semipaganus II 
Ad sacra Vatum Carmen II affero 
nostrum. II Ex A: Persii Satyrar: 
Pro!. II Na k. 3 zamiast przedmowy 
wiersz ucznia gimn. Marcina P i- 
wo ck ie go, zaczynający się od słów: 
Geht Kinder, wandert hin..., po- 
czem następują wiersze: Walenty- 
na K r z e s z o w s k i e g o, An 
einen armen Dichter; Marcina 
p i w o c k i e g o, An Herm Georg 
Kilkich wilrdigen Praefecten des 
zamoscer Gymnasiums zu seinem 
Namenstage, den 24. April; T 0- 
masza S p ł a w s k i e g o, Die 
Rose, eine Fabel; Joachima B a- 
b e c k i e g o, Der Student; Mar- 
cina P i wo c k i e g o, Der Win- 
ter; tegoż, Der F rilhling; Piotra 
Z a g r o b s k i e g o, Empfindung 
ilber den T odt meines vorigen 
Lehrers; jana F i a ł k o w s k i e- 
g o, Gesprach Gutherz Feuerarm; 
Piotra Z a g r o b s k i e g o, Der 
Nebel und die Sonne. Eine Fa- 


beł ; Tomasza S p ł a w s k i e g o, 
Das Donnerwetter czterowiersze 
rozmaitych autorów, ujęte pod 
wspólnym tytlIłem : Sinngedichte; 
wreszcie Walentyna Krzeszow- 
s ki e g o, Wiersz Pobudzaiący 
i Dziękuiący Gościom za oka- 
zaną na Ubogich względność 
pod czas granego Koncertu Mo- 
wiony. Kończy zbiorek D. C z e g ki, 
profesora poetyki, Nachrede vom 
Herausgeber dieser Versuche, 
z czerwca 1789 r. 
K: 16 nlb.; syg: 1-8; kustosze 
stronicowe stosowane nie wszędzie. 
Tytuł, ujęty w ramkę z ozdobników, 
tłoczony antykwą rozmaitych stopni, 
naprzemian z kursywą, którą wydru- 
kowano wszystkie niemal wiersze. 
Drllk rzuca nieco światła na za- 
sady, wszczepiane młodzieży ówcze- 
snej przez zaborców. Charakterystycz- 
na jest pod tym wzglCCdem bajka Za- 
grobskiego: Der Nebel und die Sonne. 


Garczyński Stefan, A n a- 
tomja Rzeczypospolitej 
P o I s k i e j synom ojczyzny ku 
przestrodze i poprawie tego cO 
z kultury wypadło, mianowicie 
o sposobach zamnożenia Polski 
ludem pospolitym, konserwo- 
wania dziatwy wiejskiej przez 
niedostatek i niewygody marnie 
ginącej i wprowadzanie handlów 
i manufaktur zagranicznych. 
Dawniej spisana z przydat- 
kiem teraz wydana. (Warszawa 
1763), 4\). 
Brakuje karta tytułowa, jakoteż 
część górna k. l nlb., którą zajmllje 
dedykacja. Na odwrocie k. 2 nlb. za- 
zaczyna się przedmowa i kończy się 
na k. 3 nlb. ozdobnikiem; dalsze cztery 
karty tj. od 4-7 nlb. poświęcono de- 
dykacji królewiczowi starszemlI; na 
str. 1 u góry bogaty ozdobnik w kształ- 
cie wstęgi, pod nim: Praefatio ad 
Benevolum Lectorem, poczem na 
str. 6: Praeliminare cum praecu- 
stoditione Do Czytelnika, zaś na
		

/img_1132.djvu

			126 


Eugenja Kurkowa 


str. 10 zaczyna się Anatomia ciała, 
to iest Rządow Rzeczy.pospolitey 
Polskiey. Tekst podzielono na para- 
grafy, których w druku opisywanym 
jest tylko 145, brakuje bowiem koniec 
dzieła od str. 305. 
Str: 14 nlb+305; syg: (1)1+(1)3 
+ A - Z, + Aa - 004; kustosze i na- 
główki stronicowe; tłoczono antykwą 
kilku stopni i kursywą; na stronicę wy- 
pada 25-27 wierszy. Wydanie opisane 
różni się od cytowanych u Estrei- 
chera (dr. Estr. XVII, 80), nie ma 
bowiem błędnego oznaczenia strony 
80 i następnych, jak wydanie warszaw- 
skie z r. 1751, zaś wybitnie różni się 
pod względem typograficznym od edy- 
cji wrocławskiej z r. 1753. Krojem 
czcionki pokrewne jest jednak wyda- 
niu warszawskiemu z r. 1751. możnaby 
zatem przyplIszczać, iż jest ową edy- 
cją z r. 1753, o której wspomina Z a- 
I u s k i "skróciłem, poprawiłem, ...i 
w druk podał" (w Warszawie 1753) 
dr. J ó z e f J ę d r z e j Z a I u s k i, Bi- 
blioteka, wyd. J. Muczkowskiego 
str, 124. 


Grzegorz z Żarnowca, P o s- 
t i II a oder Auslegung der Sonn- 
tags Evangelien und anderer Fest 
der aUgemeinen Kirchen durch 
das ganze Jahr. Amberg, Mi- 
chael Forster, 1603, fol. Cz. I-III. 
Cz. I. K. tyto r.: Pos1:iJla, II 
Oder Au!\legung der II Sonn- 
tags Euange- II lien, und andere 
F est, II Der Allgemeinen Kir- 
chen, durch das II gantze jahr. 
Zu einer gemeinen und noethigen 
Lehr vnd vn- II terweisung, in 
allen Artikeln de!\ Christlichen 
Glaubens: II Fuernemblich wider 
ein jesuitische Postill: Neben 
angehengter II warnung sich fuer 
der Gegenlehr wolfuerzusehen II 
vnd zu hueten: II Geschrieben II 
Durch den Gelehrten Herrn, 
Gregorium Zarnowtza, der II 
Wahrheit Goettlichs W orts Pre- 
diger. II Vund hernachmals auff 


dem Synodo zu Petrkau, von 
allen II Ministri Goettliches W orts 
mit fleif\ vbersehen, gebillicht I 
vnd approbirt. II Auch endtlich, II 
Durch den Wohlgebornen Herrn, 
Herrn Heinrich II Kurtzbachen, 
den Eltern, Frey- II herrn, 8C. II 
Aus dem Polnischen ins Deu- 
tsche gebracht, II vnd zum Druck 
befoerdert. II Gedruckt in der 
Churfuerstlischen Stadt Am- 
berg, II durch Michael Foerster, 
Im jahr II MDCIII. (1603). 
K. tyto v, czysta; na k. 2 nlb. 
dedykacja królowi S t e f a n o w i B a- 
t o r e m u; na k. 4 nlb. r. przedmowa 
do kasztelana wileńskiego O s t a- 
f i e g o Wo ł o w i c z a; k. 1. r. Das 
Erste theil dieser Postilla II 
vom Advent bi!\ auff II T rini- 
tatis. II etc. U góry wstęga z ozdob- 
ników, u dołu winieta. Na odwrocie 
tej karty wersety z Pisma św.: Deu- 
teron 13., Psalm 12 i 19., johan. 
5., Rom. 15.; od k. 2 r. rozpoczyna 
się tekst, kończąc się na odwrocie 
k. 216 słowem: Ende i ozdobnikiem. 
Cz. II. K. tyto r.: Ander 
Theil II Der Postilla II Von T ri- 
nitatis II bW vffs Aduent, II 
Welches in sich gewisse Lehren, 
zur be- II staetigung vund bewei- 
sung, de!\ rechtschaffnen Glau- 
bens, durch die II Fruechte guter 
Werke, begreifft: Auch helt es 
in sich besondere war- II nun- 
gen vnd T rost, au!\ der Lehr 
de!\ Herrn Christi, vnd II fuer- 
nemen Exempeln. II etc. Niżej 
sygnet drukarski, pod nim: Ge- 
druckt etc. 
K. tyto v. czysta; na karcie 2 
nlb. r. dedykacja, podpisana przez 
P a w ł a G i I o w s k i e g O. Tekst 
kończy się na odwrocie k. 167 sło- 
wami: A M E N. II Soli Deo 
Gloria II. Niżej ozdobnik. 
Cz. III. K. tyto r.: Dritter 
Theil, II Dieser Christlichen II
		

/img_1133.djvu

			Uzupełnienie części III, Estreichera 


Postilla, II In welchem die Pre- 
digten vber die Fey- II ertage 
durchs ganze jahr begriffen. 
Darau{\ ein jeder wird lernen 
vnd II verstehen koennen: was 
er von den rechten Heiligen 
halten, vnd in was ehren er 
diesel- II ben haben sol. Auch 
wird er durch solche Predigten 
in dem rechtschaffenen Glau- 
ben, vnd seiner II Christlichen 
pflicht koennen bestaetiget II 
werden. II Durch denselben 
Herm Gregorium Zarnowtza, 
in II Druck verfertiget. II Auch 
sind al£\bald im anfang drey 
Predigten, von der Geburt vn- 
sers Herrn II Jesu Christi, auff 
dem Landtage zu Warschaw ge- 
schehen: zu sampt der Passion, 
das ist, II die auslegung mit 
vielen Christlichen Lehren der 
Historien de{\ Leidens vnsers 
Herrn II jesu Christi, in der 
Marterwochen sehr dienstlich, 
De{\ Ern: Pauli II Gilowsky, 
hinzugethan. II Nastepuje sygnet 
drukarski, poniżej; Gedruckt etc. 
K. tyto v.: wersety z Pisma św; 
k. 1 nlb.: przedmowa P a w ł a G i- 
lo w s k i e g o do kasztelana O s t a- 
f i e g o W o ł o w i c z a. Od k. 1 r. 
zaczyna się tekst Postylli, kończąc 
się na k. 244 r. słowami: Ende die- 
ser Passions Predigten. 
Cz. I: k. 6 nlb. + 216; syg: 
(:)4 + A-Z!; + Aa-Nnł;' 
Cz. II: k. 4 nlb. + 167 + 1 nlb; 
syg : ):(4 + A-Z,; + Aa-Eeł; 
Cz. III : k. 6 nlb. + 211; syg :):(ł; 
+ A-Z,; + Aa - SSI' Karta tytlI- 
łowa części pierwszej dwubarwna, czar- 
no-czerwona, tłoczona gotykiem pię- 
knym, ozdobłtym, kilkll stopni. Pierw- 
sze strony tekstlI zdobi szeroka wstę- 
ga renesansowa, biegnąca wzdłuż brze- 
gll górnego kart, jak również bogate 
inicjały. Druku dokonano szwabachą 
kilku stopni. Dzieło posiada kustosze 
i nagłówki stronicowe. Wszystkie trzy 
części Postylli oprawiono razem w de- 


127 


ski. Notatkę E, L a n d a (Silva Rerum 
1925, I, str. 10), zamieszczoną w "Pokło- 
siu" 2., należy uZllpełnić wiadomością, 
iż kazania Pawła Gilowskiego znaj- 
dują się również przy Postylli opisa- 
nej (z r. 1603). 


Hagenow Szymon, S r a c- 
two S. Anny. Kraków, wOru- 
karni Łazarzowej, .1593, 8 u . 
K. tyto r.: BRACTWO S. 
ANNY. II T O iest: 11 Nauki I 
Artykuły I Vsta-II wy I Porządkil 
Pożytki I Odpusty I Pro- II ces- 
sie I Przestrogi I Hozmyślanie 
y Koron II ka I małe Godźinki I 
Litanie I y Mo- II dlitwy I temu 
Bractwu II należące. Ij ZA WO- 
LĄ Y WIAOOMOSCIĄ II jas- 
nie oświeconego Xiążęćia jego 
Ns. II X. jerzego Radźiwiła Car- 
dinała I Si- II skupa Krakow- 
ski ego: y jaśnie wiele- II bnego 
pana y Oyca 
 Jego M. X. jana II 
Dimitra Solikowskiego I Arcy- 
biskupa II Lwowskiego I krótko 
zebrane y spisane I II Przez 
Oyca jana Mysława z Kośćia- 
na I Bernar- II dyńskiego Za- 
konu Kapłana I y kaznodźieie 
na II ten czas Lwowskiego I 
z dozwoleniem II starszych I 
y w druk podane. (Ozdobnik). 
W Krakowie I II W Drukarni 
Lazarzowey I Roku II Pańskiego 
1593. II 
K. tyto v. (str. 2): Frvctus 
Charitatis II Salvs. II Poniźej 
werset z Psalmu 61. Str. 3-15: Do 
Prawowiernego y poboznego 
Czytelnika Przemowa; na str. 16 
drzeworyt: ś\V. Anna p.ozdrawiająca 
Matkę Bożą; od str. 17: Zywot bło: 
gosławioney Anny etc.; naukI 
i pożytki dla bractwa; od str, 57: 
artykuły, odpusty, ustawy i na- 
uki dla bractwa; od str. 80: nabo- 
żeństwa i modlitwy do św. Anny.
		

/img_1134.djvu

			128 


Eugenja Kurkowa 


Str: 144, od 145 brak do końca; 
syg: A-le; kustosze i nagłówki stro- 
nicowe. Ty tlił ujęty w ramkę z ozdo- 
bników, zaś każda stronica w ramki 
linijne, w górnej części ramki na str. 
3, 16, 17, 80, 104 i 128 drobne ozdo- 
bniki; druk tłoczono szwabachą kilku 
stopni, ty tliły działowe odbito anty- 
kwą, notki marginalne częściowo kur- 
sywą; na stronicę wypada 20-27 
wierszy. Wydanie Estreicherowi nie- 
znane, dr. Estr. XVIII, 15/16. 
Hesiodus Ascraeus, G e o r- 
gicorum li ber. Lipsiae, Va- 
lentinus Schumann, 1521, 4°. 
K. tyto r.: Hesiodi poe- II te 
Georgicorum liber II per Nico- 
laum de Valle con- II uersus 
e graeco in II latinum, II Magi- 
ster Gregorius Laticephalus II de 
Konitz Lectori. II Następuje 12 
wierszy, o których wspomina Estrei- 
cher (XVIII, 169), opisując wydanie 
z r. 1517. Tytuł lIjęty w bogatą ramkę 
renesansową. Z o b. ryc. 
K. tyto v.: Ioannes Honorii 
Cvbitensis II praefatio in librum 
Georgicorum II Hesiodi Ascrei. 
'11 Przedmowa kończy się na odwro- 
cie k. 1 nlb. słowami: Finis praefa- 
tionis. 
K. 3 nlb. r.: Pio. II. Pontifici 
Maximo II Nicolavs de VaUe II, 
następuje niżej: Hesiodi Poete 
Gaeorgicon II Epra 'MI !p.Epa. i. 
opera & dies. Liber Primus. II 
i kończy się na k. 11 nlb. r., poczem 
zaczyna się: Liber Secundus de 
Agricultura i kończy się na k. 20 
nlb. r.; poniżej umieszczono kolofon: 
Lipsiae ex aedibus Valentini 
Schumaii II Anno domini Mille- 
simo quingen- II tesimo vige- 
simo primo. II 
K: 20 nlb.; syg: A-D 4 ; zszytka 
A liczy k. 6, B k. 4, C k. 6, D k. 4. 
Pierwsze dwa wiersze tytułu 
i notki marginalne wytłoczono goty- 
kiem trzech stopni, resztę tytlIłu i tekst 
odbito antykwą kilku wie Ikości. Druk 
posiada tytuły stronicowe. 


Hozjusz Stanisław, D e e x- 
p r e s s o D e i V e r b o. Dilingae, 
Sebaldus Mayer, 1560, 8°. 
K. tyto r.: DE EXPRES- II 
SO DEI VERBO. II AD SIGIS- 
MVNDVMIIA VGVSTVM II Polo- 
iliae Regem II REVERENDlSS. 
D. ST A- II NISLAI HOSII II 
Episcopi Varmiensis. II Libellus 
valde vtilis, ac his tem- II pori- 
bus necessarius. II Dilingae ex- 
cudebat Sebaldus Mayer, II Sump- 
tibus Christophori Schick. II 
Anno diii. M. D. LX.II 
K. tyto v. : czysta" k. 1 nlb. r: 
Lectori Pio S.; piętnaście kart 
następnych zajmuje indeks, poczem 
od k. 1 zaczyna się tekst, dedyko- 
wany Z y g m u n t o w i A u g u s t o w i 
i kończy się na k. 120 r. 
K: 16 nlb. + 120; błędnie ozna- 
czono k. 32 (22), 65 (55) i 69 (59); 
syg. a. -- 
s + A-Ps; kustosze i na- 
główki stronnicowe ; dzieło wytło- 
czono antykwą kilku stopni, kursywą 
odbito miejsce druku na karcie tytu- 
łowej, przedmowę, 2 wiersze dedy- 
kacji i notki marginalne; kolumna 
składa się z 25 wierszy. Wydania tego 
nie zna Estreicher (dr. Estr. XVIII, 
284-6). 
Jungschultz Jan Zygmunt, 
Des Herrn Cardinais und 
Primatis in Poleri Michael 
Radzieviowsky Lebens- 
B e s c h r e i b u n g etc. Colln, 
Peter Hammers Witwe und 
Erben, b. r. (ca 1704), 4°. 
K. tyto r.: Des II HERRN II 
Cardinais und Primatis II in Po- 
len II MICHAEL II RADZIE- 
VIOWSKY II Lebens-Beschrei- 
bung II und was derselben an- 
haengig. II Linja pozioma, poniżej: 
Coell n I bey Peter Hammers des 
aelternWittib und Erben. II 
Strona odwrotna (2) czysta; str. 3: 
u góry wstęga szeroka z ozdobników, 
poniżej dllżym inicjałem gotyckim rol.-
		

/img_1135.djvu

			," 


. . . 
":\. 
 rn \
r
. 0:
 
 '.n
"

''!\1.

 
'>.I 
 
M':. 
.
 '#: ' 
. " I(J ."" ',.. ') h J (fi ( 
'.. I. . t' Ił,.... .." ,
' ""'" ',' \; t' 
. 
 . 
 'f.' 
 .. ' f :\ t 

 . I.. I"":. ,"') 
. '_ 
 
. ,i..("''l ..:,'-' :";}- '..., ..' \. \ 'j . 

, 
.....

 
btO
bt p.nt
 'rl l "'
 
tt cOrO!{JICO!Um Itbtr . 
'i. 
N ' A_'" II ..... 
pa-a..OI.awuuc: 
 a ':(00- - -' 
utrfuu: gr;t(g In .. t \'" 
launum. '" 'J'" 


\.
. 
1,1'f 


\& 
y
 

 
':t
 
ł II I 
. ł
 
.
i 
t 
: 
ł 1)' 


, 
c.. ---::. ? 
G' re) 
".', ."" 


Mag(QcrGtCiorius ladccphalus 
....dc Konitz Lc(iori.. 
li Ex 
ro Cllcbrts vrgtntur vi\Kr
rtgtl 
v",..c bcundo rn
ximus orbis agro: 
'ł 
Araerirur vomcr :..ni (udaJ ahaurus ararnr. 
Va domini di
rds aurea 
or;;I iZtranc. 
.', Agrkola-łnoiUraadudhcłihorrnfrugn 
Cud,) 'ats ra{eAł oppida puleM 
 
F 
łix diuit,,!> f.dti qUI (on
(I'. "UII: 
Haud nu{:.is qucnó dnIpIc ilk (UIS. 
Scdduosfolt'S: IargG W1'I pofiularirr bre: 
Conft in vrbc: 
HC(lOdus docUI( łk'
OI am:idc 't'g3', 


\. . 
. .J I 
. .$T.,,' 


1'1_, 


.
 
t .'t 
f i , 
", 

3: 
. 


............._
 


HESlODUS ASCRAEUS, GEORGICORUM LlBER. 
Lipsiae, V. Schumann, 1531, 40. 
}(arta tgtu/ozoa. 


Ze zbiorów Ossolineum.
		

/img_1136.djvu

			Uzupełnienie części III. Estreichera 


129 


poczyna SIę tekst, zakończony na 
str. 43 ozdobnikiem; na str. 44: In 
turbulentum ac seditiosum Polo- 
norum statum, dispariaque qua- 
tuor Cardinalium studia; na str. 47: 
V orgefallener Irrthum unter de- 
nen Nahmen Ragozky und Ra- 
dziowsky - kończy się na str. 48 
ozdobnikiem, 
Str: 48; syg: A-F
; kustosze 
stronicowe; stronice oznaczono po- 
środku liczbami arabskiemi, po bokach 
drobne ozdobniki; wytłoczono szwa- 
bachą kilku stopni, antykwy użyto do 
złożenia wiersza łacińskiego, a nie- 
licznie w tytule i w tekście. Ze wzglę- 
du na wielkie różnice w wielkości 
czcionki ilość wierszy w koIlImnie jest 
bardzo rozmaita. Wydanie to różni się 
od opisanego przez Estreichera, (cfr. 
XVIII, 606), brakuje bowiem data na 
karcie tytułowej, odmienna jest też 
w rysllnkll wstęga na str. 3 i inicjał. 
jak również winieta końcowa. Na ogół 
dr lik i ozdoby są staranniejsze, aniżeli 
w wydaniu, opisanem przez Estrei- 
chera, niema też części drllgiej p. t. 
Erste Fortsetzung, nasuwa się zatem 
pytanie, czy nie jest to edycja pierw- 
sza, Estreicherowi nie znana. 
Klonowicz Fabian Seba- 
stjan, F l i s. B. m. i r. Seba- 
stian Sternacki, 4°. 
K. tyto r: FLIS: II To jest, II 
Spuszczanie statków Wisłą, y II 
inszymi rzekami do niey II przy- 
padaiącemi, II SEBESTY ANA 
FABIAN A KLONOWICA II 
z Sulimiel-zyc. II Cum vocabulis 
nauticis in margine. II luuenalis 
Satyra XII. II Następuj trójwiersz, 
przedrukowany u Estreichera. Dru- 
kował Sebestyan Sternacki. II Z o b. 
ryc. 
K. tyto v,: Iacobvs Matthaei- 
des II Andriouiensis ad nau- 
tas. II poniżej sześciowiersz. Od k. 2 
raczyna się utwór nagłówkiem: Flis, 
kończy się na k. 31 r. słowami: Do- 
kończenie Flisa.; na odwrocie tej 
karty: Svmma totivs opvscvIi. etc. 


Pośrodku k. 32 r. ozdobnik w kształcie 
rozety, strona odwrotna czysta. Za- 
równo tytuł jak i każda strona tekstu 
ujęta jest w ramkę z ozdobników, 
ramka tytułowa jest nieco szersza. 
K: 32 nlb.; syg: A-H
; tytuł 
i marginialja wytłoczono antykwą kilku 
stopni, wiersze łacińskie i częściowo 
notki marginalne odbito kursywą. sam 
lItwór szwabachą. Wydanie opisane 
różni się od wymienionego u Estrei- 
chera kartą tytułową, brakiem dedy- 
kacji i wierszy greckich w tłumaczeniu 
polskiem, odmiennem słownictwem na 
stronie ostatniej. a wreszcie innem 
rozmieszczeniem sygnatur; u Est- 
reichera w wyd. z r. 1598? 
B jest między c i p I w naszem pod si 
D jest pod on I w nasze m pod ć ni 
E jest pod y I w nasze m między y k 
G jest pod w I w naszem pod me. 


Konfraternia w i e I k j e g o 
Kor o n y P o l s k i e j d o z n a- 
nego wkażdej potrzebie 
p a t r o n a O n u f r e g o S. etc. 
Poczajów, w drukarni 00. Ba- 
zyljanów Poczajowskich, b. r. 
(ca 1758), 8°. 
K. tyto r.: KONFRA TER- 
NIA \I Wielkiego Korony Pol- 
skiey doznanego II w każdey 
potrzebie Patrona II ONUFRE- 
GO S. \I KROLEWICA PER- 
SKIEGO II Odpustami od Oyca 
Swiętego II Benedykta IV. II 
UTWIERDZONA, II Przez sta- 
ranie y gorliwość większey \I 
Chwały Boskiey, y pomnożenia 
Czći \I Patrona w łaskach do- 
świadczonego, do II Cerkwie wśi 
Kapustyna Dobr swoich \I nowo 
Dnia 22. Czerwca, Roku 1758. II 
WPROW AD
ONA, \I Różnym 
do Tegoż Swiętego nabo- \I 
zeństwem, y żyćiem Cudow- 
nym \I OZDOBIONA. II Listew- 
ka z ozdobników, poniżej: W Dru- 
karni j. K. M. WW. 00. II 
Bazylianow Poczaiowskich. \I 
z Pozwoleniem Zwierzchnośći. II
		

/img_1137.djvu

			130 


ElIgenja Kurkowa 


Na odwrocie k. tyto miedzioryt, przed- 
stawiający św. Onufrego, któremu anioł 
podaje hostję św.; poniżej w ramce 
barokowej napis: Wizerunek obrazu 
S: Onufrego etc. li dolu : losep: 
Goczemski Sculp: A u 1753. 
Na k. 1 nlb. zaczyna się tekst 
o św. Onufrym, dalej idą odpusty, 
officillm, modlitwy i litania. sumarjusz 
żywota św. Onufrego, etc. 
K.: 44 nlb.; syg: A-F]; kustosze 
stronicowe 
 druk tłoczony antykwą 
kilkll stopnI naprzemian z kursywą. 


Krasicki Ignacy, M o n a- 
c h o m a c h i a, czyli wojna mni- 
chów. B. m. dr., 1778, 8 u . 
K. tyto r.: MONOCHOMA- 
CHlA II CZYLI II WOYNA II 
MNICHOW II Linja, pod nią rzym- 
skiemi cyframi r. 1778.; strona od- 
wrotnu czysta; k. 1 nlb: u góry ozdo- 
bnik rokoko, poniżej napis: W oyna 
II Mnichow II Piesn pierwsza. II 
następuje tekst; na k. 7 nlb. zaczyna się 
pieśń druga, na k. 11 nlb. pieśń trzecia, 
na odwrocie k. 14 nlb. pieśń czwarta, 
na odwrocie k. 18 nlb. pieśń piąta, 
na odwrocie k. 21 nlb. pieśń szósta, 
zakończona na odwrotnej stronie k. 24 
nlb. ozdobnikiem. 
K: 24 nlb.; syg: A-Cs; kustosze 
stronicowe; ozdobniki na początku 
pieśni 1, na początku i na końcu pieśni 
2, 3 i 4, na początku pieśni 5 i 6 
i na końcu. Wojnę wytłoczono antykwą 
kilku stopni; druk niestaranny. Wyda- 
nie odmienne od cytowanego u Estrei- 
chera XX, 223. 


Loeaechius Andreas, D e- 
c a s A n a g r a m m a t u m etc. 
B. m. i r. w. 4°. 
K. tyto r.: DECAS II ANA- 
GRAMMA TVM. II Qua suis ip- 
sorum Donantur Nominibus, II 
Admodum 
dus P. II IOSE- 
PHVS IVSOILA, praestantissi- 
mi lngenii Laude non po- II stre- 
mis nostri seculi Mathematicis 
conferendus. II PERQUAM IL- 
LUSTRES ADOLESCENTES. II 


NICOLA VS FIRLEVS de Dą- 
browica, Palatinides Crac: 
Admi- II nistrator Casimiriensis. II 
ST ANISLA VS LANSCORON- 
SCIVS, de Brzezie. II Magnifici 
DD. ANDREAS OLESZNICIVS 
de Olesznica, Salinarum Wieli- 
ci- II ensium Praefectus, & C. II 
PETRVS COCHANOVIVS. II 
SAMVEL CERASINVS, { Regię 
Maiestati ił Secretis. II ALE- 
XANDER SL VSZKA.II MARIA- 
NVS PRZELENCIVS. { Aulici 
Regii. II 10ANNES PRZERA- 
DOVIVS. II Generosus D. II ST A- 
NISLA VS GA WRONSCIVS, 
Salinarum Wielicien- \I sium Vi- 
cepręfectus. \I HONORIS ER- 
GO, II Speratis Fautoribus, II 
Ab Andrea Loeaechio Scoto II 
DICA T A. II Na odwrocie: Auctor 
Supplex lisdem, II etc.; na dole 
ozdobnik. Karta następna: losephvs 
Ivsoila II etc.; na końcu ozdobnik. 
K.: 4 nlb.; syg: AJ; kustosze stro- 
nicowe; tłoczono antykwą kilku stopni, 


Melanchton Phillipus, S y n- 
t a x i s. Kraków, Hieronim Wie- 
tor, 1526, 8 u . 
K. tyto r.: SYNTAXIS II 
PHILLlPPI MELANCH. II lam 
recens nata, & edita. II EOBA- 
NVS HESSVS LECTORI. II 
Icarus & Phaeton pereunt dum summa 
[relictis iI ., 
Affectant minimis, Me fluuio, ille 
[mari II 
lllorum exemplo ne sis ineautus, ab 
[imis II 
Qua bene summa petas noueris esse 
[uiam. II 
Quare age qui summam studiorum ten- 
[dis ad aroem II 
Nunquam displieeant haee elementa 
[tibi. \I 
Na odwrocie dedykacja: Re- 
vendissimo in Christo Patri II 
ac domino, D, Petro Thomitio,
		

/img_1138.djvu

			'j.- ------r 
, 



' 
 
 


ł

Y
ł

łtlfia
,ł

 

, F L I S J.-.
ir: 
\\' '. I
 

), . : it:,t-M 
......) \

 
\\
 . 'A
 
x
 TeJ/dl" 

 


 SpUfLCZanic ftatko\\' \'Vrin';1
 y %
 


)1 inflyn1i rzckan,i do nicy I

 
i= 
 pl''''rpadai 9 cemi, 

 
'1(
" .I , 'f\" 



)I SEBESTY A'::\.A F AmA
t\ KLONO
rICA (:'

 
llioł
j c:. 1 , , '''''''') 
...ł<..h 3 
u umtr
y(. *1t 
x
 

 
K
 Cum voc'abulisnaudchin mar
ine. K)g 
'f
' .... ,
\\ 
r
1'l 
1 
l
?) r I S 1....:.Zi) 
y..); uut",a 15 a'Yu x 11. . ...\.'Jł 


 I nrf11(
'" -:petltis anim,wl commiUf, dO/Mo 
 
 


 C,mf!fiis I
e/lo, dl.
itis a morte "fmotus 
 
G?'!') 
.1ftilor .lItt Jiptem, fi fit /,ttiJiima nxd.ł, 1 (
1 
(
) l	
			

/img_1139.djvu

			. 


Uzupełnienie części III. Estreichera 


131 


Dei gratia, Episcopo II Craco- 
uiensi, & Regni Poloniae Vice- 
cancelario, Prae II cipuo studio- 
sorum Moecenati Christo- II pho- 
rus Steynen. S. D. II Na odwro- 
cie k. 2 nlb, zaczyya się tekst; na 
k. 18 nlb. v.: De Periodis, na k. 20 
nlb.: Stvdioso Lectori II Christ. 
S. II; u dołu kolofon: Excusum 
Cracouiae apud Hieronymum 
Vietorem. II Anno ił Christo nato 
Millesimo Quingente- II simo Vi- 
gesimo sexto. II 
K: 20 nlb.; syg: A-eJ; nagłówki 
i kustosze stronicowe; druk tłoczony 
kursywą i antykwą kilku stopni; ini- 
cjały: litera biala, opleciona stylizo- 
waną gałązką kwiatu również białą 
na tle czamem kwadratowem, wykrop- 
kowanem biało, Wydanie Wietora 
jest Estreicherowi nieznane, dr. Estr. 
XXII,272. 
[Orationes clarorum bomi- 
num, vel honoris officiis- 
q u e c a u s a a d p r i n c i p e s, 
vel i n f u n e r e d e v i r t u- 
tibus eorum habitae. In 
Academia Veneta]. B. r. 
i m., 8°. 
Karty tyto brak; na k. 2 nlb. 
u góry wstęga z ozdobników, niżej 
dedykacja: Nobilitas erv- II ditio- 
nis que Silesiacae II flori piane 
delibato Dn. loachimo Ge- II 
raltouio generoso luueni II S. P. II 
Na k. 5 nlb. pod wstęgą z ozdobni- 
ków zaczyna się katalog mów. Jest 
ich w zbiorze 41, wśród nich mowa 
A n t o n i e g o M u r e t a do Z y - 
g m u n t a II, króla polskiego, S t e- 
f a n a F o r c a t u I i' e g o do króla 
polskiego H e n ryk a Wal e z j u- 
s z a, K r z y s z t o f a War s z e w i c- 
k i e g o do R u d o l f a II. 
Str: 14 nlb. + 623; syg:):(s + A- 
Zs + Aa -- QqR; nagłówki stronicowe 
i kustosze na stronicach parzystych; 
tłoczono antykwą kilku stopni, koniec 
dedykacji pierwszej i całą drugą (na 
str. 1. do Alfonsa Carafy) złożono 
kursywą. Tytuł dorobiono wedle 
G r a e s s e 'a V, 33. 


Ordinarium Caeremoniale 
Ordinis Fratrum Mino- 
rum S. Francisci Provin- 
c i a e R e f o r m a t a e S. A n- 
toni i Paduani in Maiori 
p o lon i a. Ab Adm. Rndo. Ptre. 
Paulo ił Lauda olim Commis- 
sario Apostolico editum etc. 
Warszawa, Alexander Muszyń- 
ski, 1660, 4°. 
K. tyto r.: ORDINARIVM II 
CAEREMONIALE II Ordinis 
Fratrum Minorum II S. FRAN- 
CISCI II Prouinciae Reformatae 
S Antonij Paduani II in Maiori 
Polonia. II Ab. Adm. Rńdo. Ptre. 
Paulo a Lauda olim Commissa- 
rio II Apostolico editum, & in 
Capi/ulo Gorcensi A nno Dni. II 
1639. per eundem AdmdT11;. Rń- 
dum Patrem ce- II lebrato, una- 
nimi consensu omnium voca- 
lium II acceptatum & approba- 
tum. II Nunc vero II Ex decreto 
Capituli Pacostensis, ad melio- 
rem formam redactum, & T ypis 
mandatum. IIlussu Superiorum. II 
V ARSA VIAE II T ypis Alexan- 
dri Mvszyński, S. R. M. Typ. II 
Anno Domini 1660. II Na odwrocie 
między dwoma wstęgami werset z Pis- 
ma św. i cytat z św. Augustyna. 
Str: 62 + 4 nlb.; syg: A-Hl; na- 
główki i kustosze stronicowe; tłoczono 
antykwą kilku stopni, kursywą złożono 
część tytułu i cytaty na odwrocie 
k. tyto 


Pawiński Paweł Jan, P o r t 
s z c z ę ś l i w y p r z y d o k o ń- 
czonej pobożnie śmier- 
t e I n o ś c i Wielmożnego jego 
Mości Pana P. S a m u e l a D r u. 
c k i e g o H o r s k i e g o. Wilno, 
w drukarni 00. Bazyljanów, 
(1641), 4°. 
. K. tyto r.: PORT II SZCZĘ- 
SUWY II Przy dokończoney
		

/img_1140.djvu

			132 Eugenja Kurkowa, Uzupełnienie części III. Estreichera 


poboźnie śmiertelnośći II Wiel- 
moźnego Jego Mośći Pana II P. 
SAMVELA DRVCKIE- II GO 
HORSKIEGO. II Wielmożnym 
Jcb Mośćiom P P. II JEGO MO- 
SCIPANV II P.THEODORO- 
WI WOYTOWI 11 .Mińskiemu, 
&c. II JEGO MOSCI PANV II 
P. HIERONYMOWI, II DRU- 
CKIM HORSKIM II SYNOM. II 
Po zmarłym Rodźicu żałosnym I 
a moim Mośćiwym II Panom na 
poćiechę ofiarowany. II 
rzez II 
PAWŁA JANA PAWINSKIE- 
GO II Philozopha Akademiey 
Wileńskiey, II Anno Domini 1641 
die 16. julij. II (Ozdobniki) 
W Wilnie, W prukarni Oycow 
Bazylianow w Swięte Troycy. II 
Na odwrocie tej karty herb Druckich 
Horskich, nad nim napis: Na staro- 
żytny kleynot jaśnie Wielmoż- 
nego domu Ich M M. PP. Drvc- 
kich Horskich, poniżej herbu ośmio- 
wiersz. Następuje przedmowa do synów 
zmarłego, podpisana na odwrocie k. 6 
przez autora, od k. następnej zaczyna 
się panegiryk, obejmujący części za- 
tytlllowane: Port szczęśliwy przy 
mądrości, Port szczęśliwy przy 
ostatnym kreśie, Port szczę- 
śliwy przy Doskonałośći, Port 
szczęśliwy do wieczności, poczem 
nagrobek: D. O. M.. etc. 
K: 12 nlb.; syg: A-C J ; kusto- 
sze stronicowe; po każdej części pa- 
negiryka ozdobnik; nad nagłówkami 
wstęgi z ozdobników; tłoczono k. tyto 
antykwą kilku stopni naprzemian 
z kllrsywą i szwabachą, ośmiowiersz 
kursywą, cytaty łacińskie antykwą, 
przedmowę i tekst właściwy szwaba- 
chą kilku stopni. 


Rusiecki Stanisław, We- 
sołe Panien z Parnasu 
t a ń c e n a p r z e z a c n y m we- 
s e I u jego Mości Pana Pa- 
na j a n a z A l s z w a n g u 
Szweryna i Wielmożnej jej 
Msci Panny Panny J a d w i g i 
N a r u s z e w i c z ó w n y Pods. 
W. X. L. etc. B. m. i r. dr. 
(1642), 4 u . 
K. tyt, r.: WESOŁE II Pa- 
nien z Parnassu II T ANCE II 
Na przezacnym Weselu jego 
Mśći Pana II PANA lANA II 
z Alszwangu II SZWERYNA II 
Y WIELMOZNEY IEY MSCI 
PANNY II PANNY lADWIGIII 
NARVSZEWICZOWNY PODS. 
W. X. L. II Spisane y Nawięt- 
szą actu vcztę ofiarowane II 
PRZEZ 1\ ST ANISŁA W A MAL- 
CHEROWICZA RVSIECKIE- 
GO II PHILOSOPHA AKADE- 
MIKA WILENSKIEGO. II Roku 
1642. Miesiąca jun: 16 Dnia. II 
K. 2 nlb.: przedmowa: Do Prze- 
zacnychj Mmie Wielce Mśćiwych 
PP. Oblvbiencow. Na odwrocie 
k. 3 nlb, : Wstęp Do następuią- 
cych Pieśni, poczem następują pieśni,. 
poświęcone Terpsychorze, Melpome- 
nie, Thalji, Euterpie, Eracie, Clio, 
Caliopie, Uranji, kończy zbier Poli- 
hymnia; na odwrocie k. ost. ozdobnik 
kształtll rozety, 
K: 11 nlb.; syg: A-C 3 ; karta 
12 oddarta; kllstosze stronicowe; dru- 
kowano szwabachą kilku stopni; kartę 
tytułową złożono antykwą również 
kilku wielkości naprzemian z szwa- 
bachą; kllrsywą podpis autora po 
przedmowie.
		

/img_1141.djvu

			W ALERJAN PREISNER 


POKŁOSIE POLONICÓW WE WŁOSZECH 


BlBLJOGRAFJA ZA LATA 1914-1931 


SPIGOLA TURE POLACCHE IN ITALIA 


BIBLIOGRAFIA PER ANN I 1914-1931 


WSTĘP. 


W śród krajów romańskich Włochy bardzo wydatnie okazują 
żywe zainteresowanie Polską, zwłaszcza jej kulturą umysłową. 
Dziej\:. łączności obydwu narodów sięgają daleko wstecz; sto- 
sunki kulturalne, wymiana, dóbr umysłowych i materjalnych 
istniały oddawna. Zbliżenie obustronne ujawnia się wybitnie 
w XVI. i XVII. wieku (por. prace j. Ptaśnika, K. Chłędowskiego 
i innych). Znane, a miłe obydwu narodom jest zdanie jednego 
z naj wybitniejszych autorów włoskich epoki renesansu i posła 
księcia Ferrary na sejm elekcyjny warszawski G u a r i n i'e g o: 
i luoghi son ben lontani, ma gli animi son vicil1i (kraje są 
wprawdzie odległe, ale duchy bliskie). Wpływ sztuki włoskiej 
na polską w tym okresie pozostawił ślady niezatarte. W lite- 
raturze, genjalny przekład Gerusalemme liberata dokonany 
przez P. Kochanowskiego do dziś nie znalazł równego sobie. 
Poprzez wieki późniejsze łączność obu krajów, luźna tu 
i ówdzie, trwa jednak, uwydatniając się znów w epoce stani- 
sławowskiej. Wymienię tu Scipiona P i a t t o l ite g o z Florencji, 
który mieszkał długo w Warszawie i zespolił się z życiem 
narodu polskiego tak, że brał czynny udział w układaniu Kon- 
stytucji 3-go maja (zob. w bibljografji d' Ancona). 
W epoce Królestwa Kongresowego przebywa w War- 
szawie Sebastiano C i a m p i jako profesor literatury greckiej,
		

/img_1142.djvu

			134 


Walerjan Preisner 


oraz orjentalista C h i a r i n i. Ciampi tłumaczył na język włoski 
listy Sobieskiego, pisał o uczonych i artystach włoskich, którzy 
w Polsce i w Rosji pracowali, oraz pozostawił opis podróży 
po Polsce. Najważniejszem z licznych jego dzieł jest: Biblio- 
grafia critica delie anliche reciproche corrispondenze dei/' Italia, 
colla Polonia ed altre parli settentrionali. V. 1-3 Firenze, 
1834-1842. 
W czasach napoleońskich rodzi się braterstwo broni. 
Legjoniści polscy we Włoszech noszą na epoletach napis: Cli 
uomini liberi sono fratelli (ludzie wolni są braćmi). W okresie 
walk wyzwoleńczych obu narodów w wieku XIX, wykazującym 
tyle analogji wysiłków, ofiarują swe życie szlachetni synowie 
Italji, wspomagając walczących z przemocą rosyjską - prze- 
lewają krew Polacy, biorący udział w walkach zbrojnych na- 
rodu włoskiego przeciw Austrji. T o podobieństwo dziejów 
walk niepodległościowych, a także pewne cechy duchowe (fan- 
tazja, entuzjazm, patrjotyzm) są głównemi przyczynami zain- 
teresowania narodu włoskiego kulturą polską. 
W czasie wojny światowej stosunki ożywiają się. Naród 
włoski pilnie śledzi kroki narodu polskiego w "chwili wielce 
osobliwej". Powstają we Włoszech komitety Pro Polonia, 
mające za zadanie wskrzeszanie wspomnień, oraz szerzenie 
znajomości celów polskich i moralne poparcie dążeń do wol- 
ności, a to w Rzymie, Medjolanie, Turynie i w innych miastach. 
Prasa włoska jak: Tribuna, Secolo, Rivista di Roma, Ca- 
zetta di Venezia, Corriere delia sera i inne - oraz redagowana 
przez emigranta Baranowskiego Eco delia stampa polacca - 
przyczyniają się walnie do rozszerzania i pogłębienia wiedzy 
o Polsce. Duże zasługi w tej dziedzinie położył zmarły w cza- 
sie wojny prof. A. d' A n c o n a, jeden z naj wybitniejszych uczo- 
nych włoskich. Przypomnę tu oświadczenie włoskiego prezesa 
Rady ministrów O r l a n d a w r.1917, że "utworzenie Polski nie- 
podległej a nierozdzielnej w takich warunkach,któreby zapewniały 
jej wolny rozwój polityczny i ekonomiczny, stanowi jeden z ele- 
mentów pokoju trwałego i sprawiedliwego, oraz prawnego 
porządku w Europie". Przedstawicielstwo narodu włoskiego 
p i e r w s z e oświadczyło się za niepodległością Polski. 
Kiedy sprawa polska weszła na tory pozytywne wskutek 
orędzia Wilsona i akcji koalicji, w szczególności rządu fran-
		

/img_1143.djvu

			Pokłosie Poloniców we Włoszech 


135 


cuskiego, kiedy we Francji tworzy się armja polska, Włosi 
chętnie dają przytułek zbiegom z armij zaborczych; powstają 
ośrodki organizacyjne armji polskiej: La Mandria di Chivasso, 
Santa Maria etc. I oto powtarza się historja: jak przed stu 
laty, "z ziemi włoskiej do Polski" idą dobrze zorganizowane, 
świetnie wyekwipowane oddziały wojska polskiego. 
Powstawanie oddziałów armji polskiej na ziemi włoskiej 
miało dla zbliżenia obu narodów znaczenie doniosłe. "Znam 
Włochów" - mówi prof. Roman P o II a k - "którzy przyj- 
rzawszy się bliżej formacjom polskim, tworzącym się we Wło- 
szech, patrząc na ich patrjotyzm, na ich wysoki idealizm - 
stali się odtąd żarliwymi polonofilami, nauczyli się naszego 
języka i do dziś pilnie wzbogacają swoją wiedzę o Polsce i nie 
przestają dla nas pracować". (Oświata i Wychowanie, R. IV. 
1932, zesz. 3.) 
Po wskrzeszeniu Państwa Polskiego nawiązują się żywe 
stosunki handlowe, potęgują zaś polityczne, a przedewszytkiem 
kulturalne. Włoskie sfery naukowe i literackie interesują się 
stale ruchem umysłowym polskim. Towarzystwa polonofilskie 
ożywiają się (np. SocietO; Adamo Mickiewicz istniejące w wielu 
miastach). W Turynie płonie żywo ognisko towianizmu pod- 
sycane do śmierci przez Attilio B e g e y' a (t 1928) (p. bibljogr.). 
W roku 1921 zaczyna wychodzić czasopismo L 'Europa 
Orientale jako organ Instytutu dla Europy wschodniej w Rzy- 
mie, zamieszczające artykuły głównie polityczne i społeczne, 
między innemi. także i o Polsce i jej roli na kresach Zachodu. 
W roku 1926 powstaje z łona tegoż Instytutu czasopismo Rivista 
di Letterature Slave, redagowane przez znakomitego znawcę 
słowiańszczyzny E t t o r e L o G a t t o. Czasopismo to o cha- 
rakterze literacko-naukowym w każdym prawie numerze za- 
mieszcza artykuły i przekłady z zakresu literatury polskiej, 
a najwybitniejsi polonoznawcy wypowiadają się na jego łamach. 
Dzięki niemu poznajemy naszych przyjaciół jak pp.: E. L o 
Gatto, A. Giannini, G. Maver, W. Giusti, E. Da- 
m i a n i, C r i s t i n a A g o s t i G a r o s c i i C lot i l d e G a r o- 
s ci, P. P a v o l i n i, A. P a l m i e ri i i. 
W zeszytach czasopisma Rivista ukazały się już prze. 
kłady naj cenniejszych pereł współczesnej i dawniejszej literatury 
polskiej. A więc: J. K a s p r o w i C z a: "Święty Boże, Święty
		

/img_1144.djvu

			136 


Walerjan Preisner 


Mocny" (Santo Dio! San to Possente), "Hymn św. Franciszka 
z Assyżu" (In no diSan Francesco d'Assisi); J. Słowackiego: 
"W Szwajcarji" (In Isvizzera); Prusa: "Michałko", Kono- 
p n i c k i ej: "Liryki"; dalej: T e t m a jer a, T u w i m a, W i e- 
r z y ń s k i e g O - prócz tego K o c h a n o w s k i e g o: " T reny" 
(Lamenti) (to ostatnie wyszło także osobno). Nadto znajdują 
się tamże doskonałe artykuły o Mickiewiczu, Słowackim, Rey- 
moncie, Żeromskim, Sienkiewiczu, Sieroszewskim i i. 
Podkreślić należy tutaj wybitne zasługi prof. Romana 
Pollaka, który utrzymując ścisłe stosunki z Włochami, w świet- 
nych artykułach pomieszczanych w prasie i w czasopismach, 
zwłaszcza w "Przeglądzie Współczesnym", informuje polską inte- 
ligencję o ruchu umysłowym wśród Włoszech, w szczególności 
zaś o stosunku ich do Polski. Wspomnieć trzeba również o Sa- 
muelu i Maryli T y s z k i e w i c z a c h, którzy posiadają we Flo- 
rencji własną drukarnię artystyczną i tworzą ognisko propa- 
gandy polskości. 


Przechodząc do uwag nad pomzszą bibljografją obejmu- 
jącą 18 lat, zaznaczę, że opracowałem ją przedewszystkiem 
na podstawie Bollettino delie pubblicazioni italiane wyda- 
wanym przez Bibljotekę Narodową Centralną we Florencji 
pod kierunkiem dyrektora tejże bibljoteki Angelo Brus c h i. 
Następnie uwzgh,dniono przy opracowywaniu "Bibljografję 
Polską", "Przewodnik Bibljo.graficzny", "Urzędowy Wykaz 
Druków" oraz "Przegląd Współczesny". Zestawienie bibljo- 
graficzne obejmuje około trzysta pozycyj; najwięcej z nich 
przypada na literaturę piękną, przedewszystkiem na powieść. 
Dalej idą: krytyka literacka, dzieła i szkice polityczne oraz 
historyczne; te dwie ostatnie grupy datują się głównie z cza- 
sów wojny; lata powojenne wykazują ogromną przewag(( lite- 
ratury pięknej. Uwzględniono także prace ściśle naukowe 
opublikowane we Włoszech przez polskich uczonych jak n. p.: 
H. Arctowski, T. Zieliński i i. Nie uwzględniono natomiast 
twórców pochodzenia polskiego, piszących jednak w języku 
obcym, jak n. p.: Conrad-Korzeniowski (notowany w "Urzę- 
.dowym Wykazie Druków"). Z Szopena zanotowano tylko 
utwory o tytule wyraźnie na polskość dzieła wskazującym
		

/img_1145.djvu

			Pokłosie Poloniców we Włoszech 


137 


(n. p. Sei canti polacchi). Wydawnictw szopenowskich jest 
tak wiele, że możnaby opracować osobną bibljografję. 
Ilościowo, odnośnie do poszczególnych lat, bibljografja 
przedstawia się następująco: najwięcej pozycyj przypada na 
lata 1930 i 1931 (razem około 80); następnie na rok 1915 
(dwadzieścia kilka) na lata 1916, 1924, 1929 po kilkanaście, inne 
lata po kilka (4-10); najmniej na rok 1920. W ostatnich trzech 
latach (1929-1931) ilość pozycyj wzrasta z roku na rok, zwła- 
szcza jeśli uwzględni się artykuły, ukazujące się w czasopismach. 
Co do autorów, to naj poczytniejszy i naj popularniejszy 
jest Sienkiewicz (około 50 pozyc.), szczególnie Quo vadis? 
wykazuje dużą ilość wydań od najpopularniejszych do luksu- 
sowych. Następnie Żeromski (7 poz.), Mickiewicz (6), Ossen- 
dowski (6), Towiański (6), Przybyszewski (6), Reymont (5), 
Słowacki (3), Krasiński (3), Kochanowski (3 wyd. "T renów"). 
Cyfry podane powyżej obok nazwisk autorów nie obejmują 
opracowań krytycznych, lecz jedynie przekłady dzieł. 
To sumaryczne zestawienie bibljograficzne świadczy o bar- 
dzo dużem i żywotnem zainteresowaniu Włochów dla nas i dla 
naszej umysłowości. Wśród poloniców nieznaczna jest tylko 
liczba o treści dla Polski nieprzychylnej, przeważa ogólnie 
szczera życzliwość, jaką również spotyka Polak, wędrujący 
pod słonecznem niebem Italii, przy bezpośredniem ze- 
tknięciu się z narodem włoskim; jest to życzliwość jakiej 
nie spotyka on niewątpliwie w takim stopniu w żadnym innym 
kraju romańskim. Wszystko to powierdza prawdę słów Gua- 
rini'ego wypowiedzianych przed kilkuset laty: "Kraje odległe, 
ale duchy bliskie". 
Niech mi wolno będzie jeszcze wyrazić Panu Wł. T. W i- 
s ł o c k i e m u, kustoszowi Ossolineum, moje gorące podzięko- 
wanie oraz wdzięczność za łaskawe, cenne uwagi i rady, których 
mi udzielić raczył w czasie pisania niniejszej pracy.
		

/img_1146.djvu

			d' Ancona Alessandro. Scipio- 
ne Piattoli e la Polonia, con un'ap- 
pendiee di documenti. Firenze, G. Bar- 
bera (Alfani e Venturi), 1915, 160, p. 
VIlI, 368, con tre ritratti. 
Annali delIe Universitii toscane, 
pubblicati a cura delia r. Universita di 
Pisa. Vol. XII delIa NlIova serie, XLVI 
delia coIlezione. Fasc. I. Sezione delie 
scienze giuridiche, morali storiehe e fi- 
lologiche, anno accademico 1927-28. 
Pisa, Arti graf. Pacini - Mariotti. 1929. 
8°, p. 175 con tavola. L. 60. 
Zawiera: E. Massart : La question di 
ViIila. 
Arc:towski Henryk. De l'infłll- 
ence de Venus sur la latitude helio- 
graphique moyenne des taches solaires. 
Catania, tipo C. Galiitola, 1916, 40, p. 1.- 
Estr. Memorie delia Societii degli spet- 
troscopisti italiani. 
- La loi des zones des taches so- 
laires. Notice sur les fłuctuations de 
la constante solaire. Catania, tipo j. w. 
1917, 40 fig., p. (10). - Estr. i t. d. j. W. 
- Note sur une correlation entre 
orages magnetiques et la pluie: Po- 
sitions heliographiques des taches so- 
laires et orages magnetiques. Catania, 
tipo j. w. 1917, 4°, p.(6). - Estr. 
i t. d. j. w. 
- Notice sur quelques relations nu- 
meriques entre facllles et taches so- 
laires. Catania, tipo j. w., 1915, 40 fig., 
p. (3). - Estr. i t. d. j. w. 
- Recherches Sur les variations du 
rapport entre facules et taches soIai- 
res. Catania, tipo j. w., 1915;4°, p. (6).- 
Estr. i Ł d. j. w. 
- Sur les variations de la latitude 
moyenne des taches solaires. De l'in- 
fłuence de la terre sur la frequence 


et la latitude heliographique moyenne 
des taches solaires. Catania j. w., 1916, 
4° fig., p. (7). - Estr. i t. d. j. W. 
Atlas de poche pour automobi- 
listes. Europe centrale et occidentale. 
Afrique dll nord. (DlI Maroc au Tripoli). 
Paris (1928). Editions Alpina. Copy- 
right 1928 by Instituto Geografico De 
Agostini - Novara [Italy] Imprime en 
Italy m. 22X 14, p.30, 54 kart kolor. 
Polski dotycz,!: 5. Dantzig - 12, Po- 
znań - 18. Warszawa - 19. Kraków. 


Bądarzewska Thec:la [Teklaj. 
La priche d'une vierge, morceau 4°. 
Trieste, Schmidt, 1914. - La musica 
per tutti: raccolta delIe piu celebri 
e popolari composizioni per pianoforle. 
Basevi Camillo. La Polonia. Fi- 
renze, R. Bemporad e f_o (tip. sco- 
lastica di F. Cillffi), 1925. 160 fig., 
p. 220, con tavola. L. 11. - Gea, 
collezione di monografie geografiche. 
Vol. VII. 
Battistella Antonio. La guerra 
di successione polacca in Italia, de- 
sunta da lettere private dei tempo. 
Venezia, tipo C. Ferrari, 1915,80, p. 46.- 
Estr. Atti dei r. Istituto veneto di 
scienze, lettere ed arti. 
Begey Attilio. Action et sou- 
venirs de quelques serviteurs de 
I'oeuvre de Dieu. Premier cahier. Ro- 
muald Januszkiewicz. Extraits de lett- 
res et documents (1844-1805). Turin 1913. 
- La Polonia nella storia. Confe- 
renza tenuta in T orino la sera deI 
19 aprile 1915 (Comitato torinese pro 
Polonia). Torino, tipo V. Bona, 1915, 
8°, p. 24. 
- Nella Polonia risorta: conferenza 
con proiezioni detta a Torino ił 4 di-
		

/img_1147.djvu

			pokłosie Polonic6w we Włoszech 


119 


cembre 1921. Torino, tipo j. w. 1922, 
8°, p. 19. 
Beltrami Andrea.L'amante di Ma- 
ria, ossia S. Stanislao Kostka. 140 mi- 
gliaio. Torino, soc. editr. Internazio- 
nale (S. Benigno Canavese, sCllola tip.) 
1928, 16°, p. 107, L. 1'50. 
Bersano Begey Maria. Di talu ni 
critici dei Tovianesimo. Lugano. Casa 
editrice dei "Coenobillm", 1915, 80, 
p. 12. 
- La scuola in Polonia. Roma, 1927; 
Estr. Rivista pedagogica. 
- Vita e pensiero di Andrea T 0- 
wiański (1799-1878) con prefazione di 
Giovanni Amendola. Milano, libr. ed. 
Milanese (Torino V. Bona), 1918, 8°, 
p. XII, 468 con ritratto. eon la biblio- 
grafia dei soggetto. 
Bertelli Nino. Alta Slesia. Milano, 
agenzia di stampa Polpresse (A. Cor- 
dani), 1921, 160, p. 16. 
Bitelli Ignazio. Varsavia. Mazllrca 
[per mandolino e chitarra]. [Segue] 
LlIcioletta. Polca per mandolino e chi- 
tarra di A. Debiasti. Torino, G. Mon- 
ticone (off. graf. f-iii Amprimo), 1930, 
4°, p. 4 - II mandolino; anno XXIX 
nr. 3. 
Boggiano-Pico Eugenio. L' Alta 
Slesia e la giustizia internazionale, con 
prefazione di ClalIdio Treves. Roma, 
tipo Camera dei Deputati, di C. Co- 
lombo, 1921, 80, p. 30 con tavola. 
Boswell Bruce A. The Polish que- 
stion. Bologna, N. ZanicheIli (Milano, 
tipo Rebeschini; di Turati e C.), 1917, 
80, p. 11. - Estr. Scientia. 
Briickner Aleksander. Mitologia 
slava, con lina prefazione originale 
dell' autore. Traduzione dal polacco 
e note di Julia Dicksteinówna. Bolo- 
gna, N. ZanicheIli (coop. Moreggiani), 
1923, 160, p. XVII, 282, L. 16. - Sto- 
ria delie religio ni, a cura di R. Petta- 
zzoni. Vol. IV. 


Camoglio Costantino. Litllania 
martire. Prefazione dell' On. Roberlo 
Farinacci. Roma. Edizione di "Camicia 
Rossa". (Tipografia "Palatino", Roma), 
1928. p. 41, 1 nlb. L. 3. 
[Mowa o Polsce]. 
Cauti patriottici polacchi. (pieśni 
Narodowe), per canto e pianoforte. 
Milano, G. Ricordi e C., 1917,4°, p. 13. 
Capasso Carlo. La Polonia e la 
gllerra mondiale. Roma, an. Romana 
edit. (R. Garroni), 1927, 80, p. VII, 
269. - Pubblicazioni dell' Istitllto per 
ł'Europa Orientale. Roma. Serie se- 
conda: politica, storia, economia. Nr. 10 
Carac:i Giuseppe. Sui concetto ge- 
ografico di Polonia. Firenze, tipo M 
Ricci, 1916. 8°, p. 4. - Estr. Rivista 
geografica italiana. 
Carcereri Luigi. La Polonia deve 
risorgere libera e intera. Verona, tipo 
Cooperativa, 1917, BO, p.28. 
Carmen SyIva. Chi bussa? Roman- 
zoo Firenze, casa ed. Italiana Quattrini. 
(P rato, M. Martini), 1916, 16°, p. 103. 
Cent. 50. - Precede: Idillio, di Enrico 
Sienkiewicz. Biblioteca amena 
QlIattrini Nr. 102. 
Casarini E. (Ten. Col.). Polonia 
e Italia, Roma, Stabil. Poligr. delio 
Stato. 1927, 8°, p. 19. - Estratto dei 
Giornale di Medicina Militare fasc. 
VIII, 1921. 
Castellani Giuseppe (Padre.) S. 
Stanislao Kostka delIa Compagnia di 
Gesu. (Un piccolo giovane ed lin gran 
santo). Roma, tipo CampiteIli, 1926, 
160. p. 102, L. 4. 
Cennini Cennino. Rzecz o malar- 
stwie (II libro dell'arte ovvero Trat- 
tato delia pittura). Na podstawie rę- 
kopisll z roku Pańsko MCCCCXXXVII, 
znajdującego się w Bibljotece Lallren- 
cjanie we Florencji, oraz trzech wy- 
dań włoskich: Tambroniego z r. 1821, 
br. Milanesich z r. 1856 i Renza Simi-
		

/img_1148.djvu

			140 


Walerjan Preisner 


ego z r. 1913, krytycznie przez wy- 
dawców-typografów opracowane i ko- 
mentowane, przy światłej współpracy 
fachowej Jana Zamoyskiego z Bractwa 
św. Łukasza. Florencja, Oficyna Flo- 
rencka Tyszkiewiczów, 1931 40, cena 
100 złp. i 20 złp. 
[Pr o s pek t]. 
Chopin [Fryderyk). Sei canti po- 
lacchi di F. Chopin, trascritti per pia- 
noforte. Edizione riveduta da Gino 
TagJiapietra. Testo italiano, espanol, 
fran
ail;, english. Milano, G. Ricordi 
e C. edit. tip., 1928, 40, p. 23. 
- zob. V a l e tt a I p p o l i t o. 
[Chorornański Leon). Novelle po- 
lacche. Traduzione di Marrene e Agar. 
Milano. Sonzogno (A- MatarelIi) 1927. 
160, p. 94. L. 1'20. - Biblioteca univer- 
sale, Nr. 360. 
[przedr. w r. 1930]. 
Cieszkowski Augusto [August). 
Padre nostro. Tradllzione dal polacco 
di A. PaJmieri. Roma, tip.R. Garroni, 
1923, 160, p. XXI, 414. L. 15. - Maestri 
delia vita spirituale, III. 
- zob. C r o c e B e n e d e t t o. 
CirnbaIi Eduardo. Martire e santa 
Polonia! - Campobasso, G. Colitti 
e figlio, 1916, 8°, p. 23. - Collana 
Colitti di conferenze e discorsi, Nr. 10. 
Cinquantenario, II nono. . ., delia 
nascitii di Nicola Copemico. Roma, 
Istituto per l'Europa Orientale, 1923. 
Citati Pietro. La reintegrazione 
delia Polonia. Roma, tipo E. Voghera, 
1917, 8°, p. 36. - Estr. Rivista mili- 
tare italiana. 
Collautti Novale Ofelia. II crea- 
tor e delia nuova Polonia: Gillseppe 
Piłsudski. Roma, ano Romana editoriale 
(R. Garroni), ] 928. 8°, p. 75 con 22 ta. 
vole. L. 11. 
Conferenze VirgiIiane tenute aHa 
lIniversitii cattolica deI Sacro Cuore 
in commemorazione dei bimillenario 
Virgiliano. Milano, soc. edit. Vita 


e pensiero (tip. S. Giuseppe), 1931, 80, 
p. VII. 143. 
[Mił.dzy innemi artykułami: Z i e ł i ń 8 k i 
T a d d e o. VirgiIio e la tragedia delIa maternitit). 
Costituzione, La delia repubblica 
di Polonia. T radllzione dali' originale 
polacco di E. K., con introduzione di 
Casimiro Wronowski. MiJano, agenzia 
di stampa Polpresse. (A. Cordani), 
1921, 160, p. 39. 
Croce Benedetto. Saggio sullo He- 
gel ed. 3. Bari, Laterza, 19T1. 
[Mowa o Cieszkowskim]. 
Czartoryski Augusto [August). 
zob. L a rd o n e G i o van n i. S a n 
M a r c o CD i) R o s a. 
Czyżowski Casimiro Andrea [Ka- 
zimierz Andrzej]. Maciek 10, Re dell'a 
ria. Traduzione autorizzata dal polacco 
[di] Irena M. Boni. Bologna - Rocca, 
S. Casciano, L. Cappelli edit. tipo 1928, 
16°, p, 125. 
Darni Luigi. Sandro Botticelli 
(Tłllm. S. T.). Florencja. Bracia Alinari. 
Inst. Wyd. Art. I. D. E. A- Stab. Tip. 
Giannini e Giovanelli. 1926, sa, p. 15, 
1 nlb., l do 3, 1 nlb.,48 tabl. z ilustr. - 
Biblioteczka Sztuki. Nr. 3. 
Damiani Enrico. I narratori delia 
Polonia d' oggi. Roma Istit. per I'Europa 
Orientale. (R. Garroni
, [1928], 16°, 
p. 87. L. 10. - Piccola biblioteca 
slava Nr. 3. 
De Lupis zob. L u p i S. 
Dore Giarnpietro. Santo Stanislao 
Kostka. Torino, soc. edit. Internazio- 
naJe, [1926], 160, p. 163 [con tavola]. 
L. 5'50. - Le vite dei santi narrate 
ai giorni. 
Duński Edward X. Listy (1848- 
1856). Wydali i wstępami opatrzyli 
Attilio Begey i Józef Komenda. Turyn, 
druk w Bona, 1915. sa, p. LXIII, 396, 
eon ritratto, due facsimili e tavoJa. 
Dygasiński Adolfo [Adolf). Le 
feste delia vita. Unica traduzione auto- 
rizzata dal testo polacco di Enrico Da-
		

/img_1149.djvu

			Pokłosie Poloniców we Włoszech 


141 


miani e Roman PolIak, introduzione di 
Ladislao W olfert. Milano, casa edit. 
"Alpes" (arti. graf. Alta Italia), 19?1, 
16°, p. 285. L. 11. 
Fabierkiewicz Venceslao ]Wa- 
cław]. Le richezze naturali delIa Polo- 
nia, lo stato attllale deU'industria pola- 
cca e iJ suo avvenire, con prefazione 
di Nello Bertelli. Milano, agenzia di 
stampa Polpresse (A. Cordani), 1921, 
16°, p. 39. 
Familiari Giambattista. La que- 
stione polacca davanti al Consiglio di 
stato delI'impero russo. Roma, tipo 
Unione ed., 1916, 80, p. 15. - Estr. 
Rivista internazionale di scienze so- 
cia li discipline a usiliarie. 
Fienga Dino. La contessa Walew- 
ska. Napoli, G. Cozzolino, 1915, 8 0 . 
p. 32. - Estr. Eco deUa cultura. 
Fontana Paulo. Filip BrunelIeschi. 
Tłllm. S. T. Florencja, Bracia Alinari, 
Inst. Wyd. Art. I. D. E. A. Stab. Tip. 
Giannini e GiovannelIi. 1926, 80, 
p. 19, l nlb., 24 tabl. z illlstr. - 
Biblioteczka Sztuki. Nr. 8. 
Forst de Battaglia Otto. Ponia- 
towski, l'ultimo re di Polonia. Tradu- 
zione dali' originale polacco di Mario 
Benzi. Milano, edit. Corbaccio (Monza, 
arti. graf. Monza), 1930, 8°, fig. p. 235 
con 30 tavole. 
Fraccaroli ArnoIdo. La presa di 
Leopoli (Lemberg) e la guerra austro- 
russa in Galizia. Milano, fratelli Treves, 
1914,16°, p. 292.-Quaderni delia guerra. 
Franchino Uberto (Gen.) L'arte in 
Polonia. Milano, casa edit. "Cenobio" 
(Monza), 1928, 40, fig. p. 194. 


Gallarati Scoti Tommaso. Ada- 
mo Mickiewicz, conferenza. In appen- 
dice: pagine scelte di Adamo Mickie- 
wicz. Milano, fratelli Treves, 1915, 160, 
p. 128,con ritratto. 
Gatto, Lo Ettore. Stefano Żerom- 
ski, studio critico. Roma A. R. E. 


(R. Garroni), 1926, 80, p. 62. L. 5. - 
Pubblicazioni dell'lstituto per l'Europa 
Orientale. Prima serIe: letteratura, 
arti, filosofia. Vol. VIII. 
- Studi di letterature slave. Vol. 
I. Roma j. w. 1925, 80, p. VIII. 220. L. 10. 
Gaveau (abbate). Vita di S. Sta- 
nislao Kostka. Breve compendio rica- 
vato da qllesto ne scrisse in francese 
l'abbate Gaveau, paroccho di Cham- 
bord in Francia. Venezia, libr. Emi- 
liana (scllola tipo Emiliana Artigianelli), 
1928, 16°, p. 220. 
Gentile Giovanni. I profeti dei Ri- 
sorgimento italiano. Firenze, Valecchi, 
1923, p. 13. Mowa o polskiej emigracji. 
Giannini Amedeo. Laconvenzione 
di Varsavia per unificazione cli ałcune 
norme slll transporto aereo interna- 
zionale. Roma, "Usila", soc. an. edit. 
(tip. Castoldi), 1929, 8°, p. 116. - Bi- 
blioteca di diritto aeronautico. Nr. 12. 
- Le costitllzioni degli Stati deI!' 
Europa orientale. Vol. II: J lIgosłavia . . . 
Polonia, Rumenia.... Roma, Istituto 
per l'Europa orientale (R. Garroni), 
1929, 8°, p. 343 - 679. - Pubblicazioni 
deU'lstitllto per I'Europa orientale, 
II serie: politica - storia - econo- 
mia. Nr. XIX, 2. 
Giannini Fortunato. Storia delia 
Polonia e delie slle relazioni coill'Italia. 
Milano, fratelli Treves, 1916, 160, p. 
352 con ritratto e tavola. eon la bi- 
bliografi-a dei soggetto. - Biblioteca 
storica. 
Giusti Wolfango. Aspetti delia 
poesia polacca contemporanea. Roma, 
Istituto per J'ElIropa Orientale (stab. 
tipo R. Garroni), 1931,8°, p.SS. L. 5. - 
Piccola biblioteca slava. Nr. 16. 
Gołąb S. zob. S t LI d i fil.-giur. 
Gori Gino. II teatro contempora- 
neo. Torino, Fratelli Bocca, 1924, 80, 
p. 282. Autor mówi też o teatrze polskim. 
Grandi Terencio. Un viandante 
dell'ideale: Zygmllnt Perkowicz, Mila-
		

/img_1150.djvu

			142 


Walerjan Pretsner 


no, casa edit. Risorgimento (tip. ił 
Risveglio), 1917, 80, p. 20, con 5 ri- 
tratti, 3 tavole e pagina di musica. 
Guerrini Domenico. La Russia la 
Polonia e la Scandinavia: lineamenti 
delia loro storia nell'eta moderna. Mi- 
lano, F. Valłardi, 1915, 16°, p. VIII, 
243, con 4 prospetti. 
Heine Enrico. Delia Polonia: me- 
morie in appendice ai suoi "Reisebil- 
der". Traduzione, con prefazione e note 
di Vittorio Trettenero. Milano, frateIli 
Treves, 1915, 16°, p. XVI, 64. 
Illustrazione dell'Esercito e dell'- 
Armata. Anno I Marzo 1919. Torino, 
4°, p. 16. Numero speciale "Polonia". 
Italia, L' per la ricostituzione 
delia Polonia: refendum indetto dalia 
rivista "L'Eloquenza". Roma, biblio- 
teca delia rivista "L'Eloquenza" (Forli, 
ditta L. Bordandini), 1915, 80, p. 149. 
Italie, L' pour la reconstitution 
de la Pologne: enquete organisee par 
la revue "L'Eloquenza". Rome, Biblio- 
theque de la revue "L'Eloquenza" 
(Forli, ditta L. Bordandini), 1915, 8°, 
p. XXXIV, 157, con tavola. 
Italy for the reconstruction of 
Poland: refendum prepared by the re- 
view "L'Eloquenza". Roma, library 
of the re vi ew "L'Eloquenza" (Forli, 
ditta L. Bordandini), 1915, 80, p. XI, 
157, con tavola. 


Jabłonowski Władysław. GIi 
influssi e i compiti deI fas cis mo. Roma, 
La Vita Italiana, 1926, 8°, p. 11. 
Janicki Stanisław Ks. Polski ko- 
ściół i dom św. Stanisława w Rzymie: 
Ecclesia et Hospitale S. Stanislai E. 
M. Polonorum de Urbe. Rzym. Szkoła 
typograficzna Piusa X. 1925, 80, p. 
63 + 2 + 11 tabl. 
Jarra J. zob. S t u d i fil.-giur. 
Jeske-Choiński Teodor. Solis oc- 
casu. Versione di Frederigo Verdi- 


nois. Quinta ristampa. Napoli, N. Jove- 
ne e C. edit. tip., 1925, 160, p. VIII, 
435, L. 10. 
- Usque et ultra. Versione di Fre- 
derigo Verdinois. Seconda ristampa. 
Napoli, j. w. 1925, 16°, p. VIII, 371. 


Kaden-Bandrowski Juljusz. La 
citta di mia madre. Versione e prefa- 
zione di E. Damiani. Venezia, La nuova 
Italia (Firenze, S. F. A. G.), 1929, 16°, 
p. XVI, 144, L. 10. 
Katalog kolekcji pasów polskich 
Izydora Czosnowskiego. Rzym, Typo- 
graf ja Watykańska. 1926, fol., str. 8, 
nlb. + XV tabl. 
Kiedrzyński Stefano (Stefan). 
Non bisogna meravigliarsi di niente. 
Unica traduzione autorizzata dal po- 
lacco e prefazione di Leonardo Ko- 
ciemski. Venezia, La nuova Italia edit. 
(Sancasciano Pesa, f-IIi Stianti), [193(1). 
160, p. VIII, 129. L. 8. - Teatro antico 
e moderno. 
Klaczko Giuliano (Juljan]. Con- 
versazioni fiorentine. Dante e Miche- 
langelo, Beatrice e la poesia d'amore, 
Dante e iI cattolicismo, la tragedia di 
Dante. Traduzione di G. Sama. Bari 
G. Laterza e figli tipo edit. 1925, 8°, 
p.22O, L. 12. - Biblioteca di ultimi 
moderni Nr. 131. 
Kobylański (Władysław] nelle 
prigioni di Varsavia. Tuscanie, casa 
ed. G. Berlutti, 1917, 160, p. 55. 
Kochanowski Giovanni (Jan]. La- 
menti. Introduzione e traduzione di 
Enrico Damiani. Roma, Sezione rom. 
ass. Adamo Mickiewicz (C. Colombo), 
1926,8°, p. 43. L 5. 
- Toż, notowane w r. 1930. 
- Nuova edizione riveduta e am- 
pliata. Roma, Istituto per l'Europa 
orientale (R. Garroni), 1930, 8°, p. 57 
con ritratto. L. 5. - Piccola biblio- 
teca slava Nr. 15. 
zob. N u c c i N e II y. 


.
		

/img_1151.djvu

			. 


Pokłosie Poloniców we Włoszech 


141 


Koc:iemski Leonardo [Leonard]. 
II monopolio statale di tabacchi in Po- 
lonia. Introduzione dei Prof. Arttilio]. 
Cabiati. MiJano, Ed. Banca Commer- 
ciale Italiana, Stamp. Capriolo e Mes- 
sina, 1924, 8 0 , p. 38, 2 nlb. 
- La Polonia e la difesa delia ci- 
vilta occidentale. Nel 10 centenario 
dell'insurrezione polacca dei 1830. 
Roma, A. F. Formiggini (L'universale, 
tipo poliglotta), 1930, 16 0 , p. 42, L. 5. 
- La Polonia economica e gli ulti- 
mi avvenimenti. Roma, 1926, 8 0 , p. 8. 
- Legenda o cichej ruinie. Floren- 
cja, drukarnia Aldina, 1914, 16 0 , str. 34. 
- L S. Reymont. Roma, A. F. For- 
miggini ca, 1925, p. 56. (Medaglie). 
- Piłsudski presidente provvisorio 
d. repubblica polacca, Firenze, Ban- 
d,ettini 8 0 , p. 16. 
- Piłsudski: uomo, opera, carattere. 
Milano, agenzia ..Polpresse" (A. Cor- 
diani), 1920, 16 0 , p. 28. 
zob. Dodatek. 
Kolberg Stefania. The triumph of 
love. A vision. Translation from the 
polish of Harry C. Stevens. Firenze, 
A. Valecchi edit. tip., [1931], 160, p. 
31 illb, L. 4. 
Konopnic:ka Marja. Italia. Liri- 
che. Versione in prosa e introduzione 
di Cristina Agosti Garosci e ClotiJde 
Garosci. Roma, 1st. per l'Europa orien- 
tale (R. Garroni), 1929. 8 0 , p. 187, L. 
10. - Piccola biblioteca slava Nr. 10. 
- Proscritta (Wydalonah novella 
(Unione generale degli insegnanti ita- 
Iiani: comitato provinciale di Como). 
Como, tipo coop. A. Bari, 1917, 16 0 , 
p.56. 
Kopernik Mikołaj zob. C i n- 
quantenario-Nucci Nelly- 
S i g h i n o Ił i Li n O. 
Kosc:hembar-ł.yskowski I[gnac:y]. 
de zob. Studi in onore di Pietro Bon- 
fante nel XL anno d'insegnamento. 
" 


(Kostka Stanisław św.). Giglio 
(II) di Polonia. S. Stanislao Kostka. 
Torino, Lice, R. Berrllti e C. (s. tip.) 
[1930], fig. 16 0 , p. 31. Cent. 50. - Fiori 
di cielo Nr. 2. 
Kostka Stanisław św. zob. B e 1_ 
t r a m i A n d r e a C a s t e I ł a- 
ni Giuseppe - Dore Giam- 
pietro - Gaveau - Testore 
Celest ino - Thompson Healy 
Edward. 
Kozic:ki StanisIao [Stanisław]. 
QlIanti sono i Polacchi? Roma, C. A. 
Bontempelli editore, 1914,8 0 . str. 18.- 
Estratto dalia "Rassegna Contempo- 
ranea". Anno VIII, Serie II, Fasc. II. 
Krasiński Sigismondo [Zygmunt]. 
Iridione: prima versione italiana di 
Clotilde Garosci, introduzione di Cri- 
stina Agosti Garosci. - Pubblica- 
ione delia Sezione Romana deI!' Asso- 
ciazione "Adamo Mickiewicz". Roma, 
stab. tipo ditta C. Colombo, 1925, 160, 
p. 229, L. 9. 
- La non divina commedia. Tra- 
duzi one dal polacco e note da Maria 
Antonietta Kulczycka, con proemio 
dei prof. Romano PolIak. Roma, anon. 
Romana edit. (R. Garroni), 1926, 16 0 , 
p. 169, L. 7'50. - Scrittori stranieri, 
Vol. 12. 
- La non divina commedia. Tradu- 
zione dal polacco e note di Maria 
Antonietta Kulczycka. eon proemio 
dei pro£. Romano Pollak. Roma, Ano- 
nima romana edit. (R. Garroni), 1930. 
16°, p. 169, L. 5. - Scrittori classici 
slavii serie II: classici polacchi Nr. 3. 
zob. N u c c i N e II y. 
Kulc:zyc:ki Sigismondo[Zygmunt]. 
Cracovia, aotica capitale delia Polo- 
nia. In appendice: Per i monumenit 
di Cracovia, di Ugo Ojetti. Milano, 
fratelli Trev
s, 1914, 160, p. 56, 
con sedici tavole. - Quaderni delią 
guerra.
		

/img_1152.djvu

			144 


Walerjan Preisner 


Lardone Giovanni. Ił servo di 
Dio Augusto Czartoryski sacerdote 
salesiano deI beato Bosco. Torino, 
Soc. edit. internazionale (Stab. graf. 
moderno), [1930j.8°, p. 263, con ritratto. 
Ledóchowska Marja Teresa. 
zob. M i o n i U g o. 
Legge sulla stampa delia Repub- 
blica Polacca. Traduz. Dr. Damiani 
e W. Kozłowski. Roma, 1928, p. 22.- 
Estr. "Bollettino Parlamentare" Nr. 3, 
dicembre 1928. 
Lelewel Joachim. zob. M a z- 
z i n i G i u s e p p e. 
Leti Giuseppe. Italia e Polo- 
nia. Conferenza tenuta a Varsavia ił 
19 maggio 1927, ad invito delia societa 
italo-polacca "Dante Alighieri". V el- 
letri, tipo Pio Stracca, 1927, 8°, p. 29. 
Lewak Adam. Giuseppe Mazzini 
e I'emigrazione polacca. Estratto da 
"II Risorgimento Italiano". NlIova se- 
rie diretta da Teofiło Rossi e Carlo 
Pio De Magistris pubblicata dalia So- 
cieta Storica Subalpina. Vol. XVII, 
fasc. IV, 1924. Casale, Tipografia Co- 
operativa, 1925, 8°, p. 143, 1. 
Locatelli - MiIesi Giuseppe. La 
spedizione di Francesco Nullo in Po- 
lonia, 1863, con prefazione di Stefan 
Żeromski. Roma, Agenzia polacca di 
stampa (tip. Ulpiano), 1913,8°, p. VIII. 
71, con ritratto. 
Lo Gałło zob. G a t t o. 
Loret Mattia (Maciej]. Gli artisti 
polacchi a Roma nel Settecento. eon 60 
iIlustrazioni. Pref. di senatore Corrado 
Ricci. Milano-Roma Bestetti - Tumi- 
nelIi. 1929. 4°, p. 101. 
- La Polonia e la pace. Risposta 
all 'On. F. S. Nitti. L'On. F. S. Nitti 
ha pubblicato sui Tempo deI 13 feb- 
braio un articolo intitolato "La Polo- 
nia e la pace". Nel presente opllscolo 
viene riprodotto il de!to articolo, a cui 
fa seguito la risposta agli appreamenti 
dell'On. Nitti intorno alle direttive po- 


litiche delia Polonia. Roma, Tip. UI- 
piano. [1921] 8°, p. 14. 
- La questione dell' Alta Slesia 
e L'ltalia. Roma, Tip. Ulpiano, f1921]. 
8°, p. 23 + 1. 
- Życie polskie w Rzymie w XVIII 
wieklI. Roma, scuola tipo Pio X, 1930, 
fig. 8°, p. IV, 384. 
Lupis, de Ferrucio. Ferrare, cre- 
ature mystique du Po. Conference 
tenue a I'universite de Leopol et a la 
"Dante Alighieri" de Katowice. Fer- 
rara, casa edit. La cisterna (Roma, 
Scuola salesiana dei Libro), [1931], 
8°, p. 24. 
- La Polonia attraverso impressioni 
e ricordi. Bologna, Cacciari, 1929, 8°, 
p. 37, L. 5'50. 
- La Polonia vista in automobile. 
Ferrara, 1928, p. 104, 80, con 14 ilIu- 
strazioni. 
Lutosławski Wincenty. La Po- 
lonia e la guerra. Roma, tip, Uoione 
ed, 1916, 8°, p. 8 - Estr. "Rivista 
d'Italia" . 
- Preesistenza e rincarnazione. To- 
rino, f-IIi Bocca (Cirie, G. Capella), 
1931, 8°, p. XIII, 151. L. 13. - Piccola 
biblioteca di scienze moderne. Nr. ;382. 
Luzzato Guerrini Teresa. Ma- 
ria Walewska. Firenze, casa edit. Ne- 
mi C. Cherubin i (Barbera, Alfani 
e Venturi), 1931, 160, p. 352. L. 10. - 
Piccola biblioteca di curiosita e va- 
rieta napoleoniche Nr. 3. 


Łukomski Giorgio. zob. O p e- 
r a d e I pittore... 


Makowski Giuliano. La "que- 
stione Lituana". Studio giuridico. Ro- 
ma, riv. Costruire (s. tip.), 1930. 80, p. 
19. - Dalia rivista "Costruire", no- 
vembre 1930, IX. 
Massart E. La question di Viłna, 
zob. A n n a l i delie Universita toscane. 


.
		

/img_1153.djvu

			PQkłosie Poloniców we Włoszech 


145 


Maver Giovanni. AlIe fonti deI 
romanticismo polacco. Roma, 1st. per 
I'Europa Orientale (R. Garroni), 1929, 
16°, p. 21. L. 2'50. - Piccola biblioteca 
slava. Nr. 6. 
- Carattere patriottico e 
universali delia letteratura 
Roma, 1930, 8°, p. 22. 
- Juliusz Słowacki nell'ultimo de- 
cennio. Roma, Anonima Romana Edito- 
riale, 1928, 8°,p. 37. 
- Le letterature slave nei secoli 
XIX e XX. Tre lezioni tenute aUa Scu- 
ola superiorie libera cli studi sociali 
di Brescia. Padova, tipo Seminario, 
1925, 16°, p. 101. 
- Saggi critici Sll JlIliusz Słowacki. 
Padova, libr. edit. A. Draghi di G. B. 
Randi e f. (tip. Seminario), 1925, BO, 
p. 62. L. 6. 
Mazzini Giuseppe e Lelewel. La 
Polonia e le nazionalita europee. Roma, 
tipo Nazionale, Bertero, 1916, 160, p. 27. 
- zob. L e w a k A d a m. 
Menotti Corvi Antonio. La Po- 
lonia economica. Studio a cllra dei 
Ministero per I'industria e ił commer- 
cio. Roma, tipo ditta Cecchini, 1923, 
80, p. 306,' con 2 tavole. L. 10. 
Mereżkowski Demetrio. Gillsep- 
pe Pilsudski. Traduzione autorizzata 
dal russo. Milano, Agenzia cli Stampa 
Polpresse (A. Cordani), 1921,16°, p. 15. 
Meriggi Lea. II conflitto Litua- 
no-polacco e la questione cli ViIna. Mi- 
lano. s. a. Istitllto edit. scientifico (Ge- . 
nova, G. B. Marsano), 1930, BO, p. 116. 
Mickiewicz Adamo [AdamJ. Anto- 
logia dellarvita spirituale. Traduzione di 
Aurelio Palmieri. Roma, ist. romano 
Editoriale, 1925, 16°, p. 209, L. 10. - 
Scrittori stranieri Vol. 1. 
- Canti: Świteź, i" Sonetti di Cri- 
mea, iI Farys, l'Episodio. Tradotti dal 
testo polacco da Enrico Damiani, con 
prefazione di Roman Pollak, seguiti 
da uno studio deI traduttore. Firenze, 


tendenze 
polacca. 


. 
A. Vallecchi edit., 1926, 160, p. 162. 
L. 6'50. - Classici moderni. 
- GIi slavi. Milano, libr. Milanese 
(Cremona) ditta P. Fezzi e C.), 1918, 
16°, p. 179. L. 3. - Quaderni de La 
Nostra Scuola. Nr. 2. 
- Grażyna. Novella lituana. Tra- 
duzione dal polacco con proemio 
e note di Aurelio Palmieri ed uno 
studio di Roman PoUak. Napoli, Ric- 
cardo Ricciardi editore. Societii Ind. 
Edit. Meridionali, MCMXXIV, 80, p. 
8 + 133 + 3.- Pubblicazioni dell'lstitu- 
to per l'Europa Orientale. Roma-Prima 
serie: Letteratllra, Arte, Filosofia. VII. 
- Pan Taddeo Soplitza. Traduzione 
di Clotilde Garosci: introduzione di 
Cristina Agosti Garosci. Lanciano. G. 
Carabba, 1924, 16°,2 voll. p. XVl,139, 
193. L. 8. - Scrittori italiani e stra- 
nieri Nr. 151-152. 
- Roma, Maglione-Strini, 1925. ' - 
Collezione di scritti di letterature 
straniere. Nr. 1. 
- zob. G a II a r a t i S c o t t i T om- 
m a s o - T e s l a r J ó z e f - T ł u- 
chowski -Skarbek Oskar 
a nadto M i c k i e w i c z w Dodatku. 
Milewski Korwin Ippolito [Hipo- 
lit). Osservazioni sui conflitto delie 
lingue polacca e lituana nella Diocesi 
di Viina. Roma, Agenzia polacca dis- 
tampa. 1914. 
Mioni Ugo. La mam ma delie 
Missioni africane. La contessa Maria 
Teresa Ledóchowska. Torino, Roma 
M. E. Marietti edit. tipo 1930. SO, p. 
VII, 254 con ritratto. L. B. 
Morstin L.[udwik) H. II Santo. 
Mistero medievale in tre atti, tradu- 
zione dali' originale polacco di Leo- 
nardo Kociemski e Guido Pinelli. Fi- 
ren ze, R. Bemporad e FO, Editori, 
[1924j, 8°, p. IX+ 149. 


Nałkowski Wacław. Sur le ca- 
ractere transitoire des terres de la
		

/img_1154.djvu

			146 


Walerjan Preisner 


r 
Pologne. Roma tipo Unione ed., 1915, 
8°, p. 9. - Estr. Atti deI X. congresso 
internazionale di geografia, 1913. 
Nitti Francesco. La decadenza 
dell'Europa. Le vie delIa ricostruzione. 
Firenze, Bemporad, 1922. 80, p. 277. 
L. 15. - eon fac-simille di autografo, 
ritratto e indice analitico-alfabetico. 


[Dzieło. w kłórem autor mówi wiele 
o Polsce w tonie nieprzychylnym). 
- L'Europa senza pace. eon fac- 
simile di autografo e ritratto dell'all- 
tore. Firenze, Bemporad, 1921, 80, p. 
277. L. 12. 


[Ksiąika b. nieprzychylna dla Polski]. 
Nitti Giuseppe. L' Alta Slesia 
e il trattato di Versailles Napoli, tipo 
F. Sangiovanni e figlio, 1924, 80, p. 
71. L. 6, 
Niwiński M[iec:zysław). zob. Stu- 
di e me morie per la storia delI'U- 
niversita di Bologna. Vol. X. 
Nordio Mario. Nel decennale 
d'una resurrezione. La vita nuova 
delIa Polonia. Trieste, tipo dei L10yd 
triestino, 1929, 8°, p. 30 con 4 tavole. 
Novellieri Polacchi. [A cura 
di] S t e II a O I g i e r d. Prefazione di 
Giovanni Papini. Mijano, ed. ..Alpes" 
(Cavenaghi e Pinelli), 1929, 80, p. X, 
367. L. 20. 
Nucci Nelly. Arte d'Italia a Cra- 
covia e a Varsavia. Padova, tipo libr. 
Antoniana, 1926, 16°, p. 42. L. 6. 
- Sui rapporti fra Sienkiewicz e le 
fonti storiche. Due saggi critici. Roma, 
Istituto per l'Europa Orientale (R. Gar- 
roni), 1930, 8°, p. 44. 
- Zamoyski - Copernico - Ko- 
chanowski ed altci studenti polacchi 
a Padova. Padova, 1925. 
- Zygmunt Krasiński. Saggio cri- 
tico. Padova, A. Draghi (tip. Antonia- 
na), 1928, 16°, p. 86. L. 7'50. 
Nullo Francesco zob. L o c a- 
t e II i - M i I e s i G i u s e p p e. 


OlgierdStella zob. NoveJlieri 
Polacchi. 
Olszewski Witold. La Polonia 
nel passato e nell'ora presente. 80- 
logna, N. Zanichelli (coop. tipo Azzo- 
gllidi), 1916, 16°, p. 171, con ritratto 
e tavola. 
- Appendice p. 17. 
- Leva e cittadinanza nei loro rap- 
porti giuridici. Bologna, Stabilimenti 
poligrafici uniti, 1917, 8°, p. 20. 
- L'ora presente in Polonia. Bo- 
logna, stab. poligrafico Emiliano, 1916, 
16°, p. 27. 
Opera dei pittore Giorgio Łu- 
komski ner giudizio delia critica ita- 
liana. Vicenza, G. Raschi (s. tip.), 1925, 
24°, p. 218. L. 5. 
Orzeszko E. zob. D o d a t e k. 
Ossendowski Ferdinando [Ferdy- 
nand]. Bestie, uomini e dei. Traduzione 
dall'inglese di Tito Diambra. Introdu- 
zione di Lewis Stanton Palen. Milano, 
G. Morreale edit. tip., 1925, 16°, p. 343, 
con tavola. L. 10. 
- II capitano bianco. Romanzo. 
Traduzione dal polacco di Leonardo 
Kociemski. Milano, ediz. "Corbaccio" 
(Monza, arti graf. "Monza"), 1930, 
16°, p. 411. 
- L'Aquilessa. Romanzo delia vita 
dei montanari dell'alto. Atlante. Tra- 
duzione autorizzata dall'originale po- 
lacco di Alessandro Koltonski. MiJano, 
G. Morreale edit. tip., 1928, 160, 
p. 246. L. 9. 
- Lenin. Traduzione dall'originale 
polacco e introduzione di Leonardo 
Kociemski : Seconda edizione. Milano, 
ediz. ..Corbaccio" (Monza, arti graf. 
..Monza"), 1930, 8°, p. 671, con di- 
cianuove tavole. 
- L'ombra dell'oriente tenebroso. 
Dietro le quinte delia vita russa. Uni- 
ca traduzione autorizzata dall'originale 
polacco, a cura di Alessandro Kolton-
		

/img_1155.djvu

			Pokłosie Poloniców we Włoszech 


147 


ski. Milano, G. Morreale edit. tip., 
1928, 16°, p. 238. L. 9. 
- L'uomo e il mistero in Asia. Tra- 
duzione dalI'inglese di Tito Diambra. 
Milano, j. w. 1926, 16°, p. 391. L. 10. 


Paderewski Ignazio Giovanni 
(Ignacy Jan). Celebre minuetto per 
pianoforte. Torino, Gradi. 40. 
Palmieri Aurelio. Danzica e la 
Polonia. Roma. lstituto Romano Edi- 
toriale. 1925, go, p. 17,1. - Estr. ..L'Eu- 
ropa Orientale", marzo 1925. 
Papini Giovanni. zob. N o v e I- 
I i e r i Polacchi. 
Pavolini Paulo Enzio. Poesia 
religiosa polacca. Roma, Bilichnys, tipo 
Unione, 1919, 80, p. 8. 
Peruc:c:a Eligio Su] analizzatore 
ettitico di Bravais-Zakrzewski. Pisa, 
1913, str. 15. - Estr. ..Nuovo Cimento", 
settembre 1913. 
Pettinato Concetto. La risurre- 
zione delIa Polonia. Citta di CastelIo, 
soc. tipo Leonardo da Vinci, 1914, 80, 
p. 4. - Estr. "La stampa di Torino". 
- Sui campi di Polonia, con prefa- 
zione di Enrico Sienkiewicz. MiJano, 
frateIli Treves, 1915, 160, p. 147, con 
25 tavole. - Quaderni delia guerra. 
Piatti Luigi. Per gli italiani ca- 
duti in Galizia, canto. Pavia, Mattei 
e C., 1915, 80, p. 7. 
Piłsudski Józef zob. C o II a LI tt i 
Novak Ofelia - Kociemski 
Leonard Mereżkowski 
D e m e t rio. - S f o r z a Carlo 
Pollak Romano (Roman). Pagine 
cli cultura e di letteratura polacca. Ro- 
ma, 1st. per I'Europa Orientale (R. Gar- 
roni), [1929J, 8°, p. VIII, 214. - Piccola 
biblioteca slava, Nr. 11. 
Polonia, La. Dati generali di sta- 
tistica economica [MiJano J. Ed. Ban- 
ca Commerciale Italiana. Stamp. Ca- 
priole e Messina. f1924J. BO, p. 19, l, l 
carta. 


Polonia, La e la guerra. Milano, 
tipo Marzorati, Vigo ePagani, 1915, 
8°, p. 27. - La questione polacca. 
Polonia, Pro...1 eon prefazione 
de:I senatore C. F. Gabba ed uno scritto 
postumo di Arturo Collautti. Numero 
unico di natale e capodanno dei 1915, 
pubblicato sotto gJi auspici dei Comitato 
Italia no pro Polonia. - Roma, 1915, 
8°, p. 94. L. 2. - "Rivista di Roma". 
Anno XIX - 1915. Nuova serie, vol 
VII, Nr. 1-2, 10-25 Gennaio 1915. 
Poniatowski zob. S t a Ił i s ł a w 
August. 
Premoli Orazio, barnabita. An- 
drea Towiański (1799-1878), c.on- 
tributo alla storia deI misticismo con- 
temporaneo. Seconda edizione, rive- 
duta e ampliata. Roma, F. Ferrari 
(Befani). 1914, 160, p. 105. - eon la 
bibliografia deI soggetto. 
Przybyszewski Stanislao [Sta- 
nisław]. De profundis e Vigilie. novelle. 
Traduzione di S. Sacurdaef. Lanciano, 
G. Carabba, 1916, 16°, p. XI., 156., Scrit- 
tori italiani e stranieri. 
- II giudizio. Romanzo, Trad. di E. 
Lo Gatto. Napoli, 16°, p. XV. 149. - 
L'Edizione Italiana. Collezione di au- 
tori stranieri. Nr. 1. 
- L'Androgyne. Romanzo. Tradu- 
zione di G. PrampoJini. Lanciano, G. 
Carabba edit. tipo 1926, 160, p. XII, 130. 
L. 4'50. - Scrittori italiani e stanieri. 
Nr. 256. 
- La psicologia dell'individuo. Tra- 
duzione e prefazione di Camiłla Coni- 
gliani. Lanciano, R. Carabba, 1923,16°, p. 
126. L. 3. - Cultura dell'anima. Nr. 92. 
- Neve. Dramma in quattro atti. 
Unica traduzione autorizzata di Ce- 
sare CarteIIi. Seconda edizione, rive- 
duta e corretta. Milano, casa edit. 
Sonzogno (MatarelIi), 1924, p.91. L. 1. 
- Biblioteca universale Nr. 530. 
- zob. D o d a t e k.
		

/img_1156.djvu

			148 


Walerjan Preisner 


Questione, La polacca: La Po- 
lonia e la guerra, per K. (Agenzia 
polacca delIa stampa). MiJano, tipo 
Marzorati, Vigo ePagani, 1915, 80 
p.27. 
Quistione, La polacca: Raccolta di 
documenti, con introduzione storica di 
Giorgio D'Acandia e memoria geografi- 
ca deI prof. G. Ricchieri. Catania, F. 
Battiato (L. Di Mattei e C.), 1916, BO, 
p. CLXV, 687, con tavola. - La gio- 
van e Europa: raccolta di scritti intorno 
alle condizioni politiche, morali e eco- 
nomiche dei popoli oppressi tendenti 
alIo loro rigenerazione, diretta da G. 
D' !\candia, Nr 
-6. 


Ratti V. E. Wilno. MiJano. 
Editore: L'agenzia di stampa "Pol- 
presse". Stampato presso la tipografia 
Antonio Cordani. MCMXXI, BO, p. 20, 4. 
Reform, The agrarian. I. Au- 
stria, Finland, Latuia, Lithuania, Po- 
land (International institute of. agri- 
culture). Roma, Printing office of the 
International institute of agriculture, 
1930, BO, p, 106. L. 15. 
Reforme, La agraire. I. Au- 
triche, Finlandie, Lettonie, Lithuanie, 
Pologne. (Institut international d'agri- 
culture). Rome, imprim. de l'Institut 
Internat. d'agriculture, 1930. 80, p. 
106, L. 15. 
Renaissancto de la Pologne III. La 
question Polonaise et I'opinion Ita- 
lienne. Paris, Societe Generale d'im- 
primerie et d'edition Leve, 1915, 80, 
p. 32, Lr. 0'50. 
Rey Augustin. La grande Po- 
logne et la nouvelle Europe. Confe- 
rence donnee ił Florence au Lyceum 
Club le 30 decem bre 1916. Paris Mey- 
nal. Florence, Ariani, 1919, BO, p. 61. 
- La question polonaise devant 
I'Europe, Paris Meynal, Florence, 
Ariani, 1920, 16°, p. 104. 


Reymont Ladislao (Władysław). 
E giusto. Romanzo, traduzione dal po- 
lacco e introduzione di Ettore Lo Gatto, 
Roma, Casa editrice Alberto Stock, 
1925, 8°, p. 164. 
- I contadini. Romanzo. Vol. I. 
L'autunno. Prefazione deI prof. Taddeo 
Zieliński. Traduzione dal polacco di 
Aurora Beniamino, unica autorizzata 
dall'autore. Aquila, Vecchioni. edit. tip., 
1928, 16 u , p. XXX, 321. L. 12. - Col- 
lezione di scrittori italiani e stra- 
nieri. Nr. 11. 
- Vol. II. L'invemo. p. 449. - Col- 
lezione dis crittori italiani e stranieri. 
Nr. 12. 
- Pravica. Povest. Prevel France 
Bevk. Gorica, izdala in zalożila knji- 
zevna zadruga ..Goriska matica" (Trst, 
tisk ..Edinost"), 1929, 16), p. 124. 
- Tomek Baran. PosloveniJ France 
Bevk. Trst, Knjizevna druzina "Luc" 
(tisk ..Edinost"), 1928, 16
, p. 66. 
- zob. K o c i e m s k i L e o n a r d, 
Riforma, La costituzionale in Po- 
lonia. Roma, tipo C. Colom bo, 1929, 
8°, p. 19. 


San Marco, Di Rosa. Ił pnn- 
cipe don Augusto Czartoryski, sale- 
siano. Torino, soc. edit. internazionale 
(S. Benigno Canavese, scuola tipo d. 
Bosco), 1930, 16°, p. 110. - Letture 
cattoliche. Nr. 926. 
Santa, Dalia Gius. Di CalIima- 
co Esperiente in Polonia. Venezia, 
Ferrari, 1914, 8 J . 
Sawicki Ludomir. Die bisheri- 
gen Ergebnisse und offenen Fragen 
der Glazialforschung in den Karpatt'n. 
Roma, tipo Unione ed., 1915, BO, p. 7. - 
Estr. Atti deI X congresso intemazio- 
nale di geografia, 1913. 
- Limnologische Arbeiten in Polen. 
Roma, tipo Unione ed., 1915, 8°, p. 4.- 
Estr. Atti dei X. congresso intemazio- 
nale di geografia, 1913.
		

/img_1157.djvu

			Pokłosie Poloniców we Włoszech 


149 


Sforza Carlo. Diplomatic Euro- 
pe since the Treaty of Versailles. By 
Count... Member of Italian Senate and 
formerly Minister for Foreign Affairs. 
New Haven. Pub!. for the Institute 
of Politics by the Yale University 
1928, s. VII, 3 nlb., 130. 
[polski dotyczy rozdział ll.: Poland and 
GermBny s. 17-321. 
- Les Biitisseurs de l'Eucope mo- 
derne. fParis1. Nouvelle Revue Fran- 
..aise, 1931, 16'J, p. 410. - Collection 
"Les contemporains vus de pn
s" [Roz- 
dział J XXXII: Piłsudski, le dictateur 
anachronique. 
Sienkiewicz Enrico (Henryk). 
Bartek ił vincitore. Racconto; II gui- 
dizio di Giove, Un idyllo nella foresta: 
novelIe. Traduzione e prefazione di 
Enrico Mercatali. Milano, casa ed. Son- 
zogno (MatarelIi), 1917, 16°, p. 100. - 
Biblioteca internazionale. 
- Col ferro e col fuoco. Romanzo 
storico. Prima versione di Federico 
Verdinois. Sesta edizione di Adam Da- 
rowski. Milano. L. F. Cogliati (A. Ni- 
cola e C.), 1925, 8°, p. 572, (con ta- 
vola). L. 26. 
- Dal deserto alla jungla. Nr. 1. 
Firenze, Nerbini (E. Pllliti), [19311, 8 a , 
p. 8. Cent. 20. 
- Idillo nella foresta. Romanzo, T 0- 
rino, Taurinia edit. tip., [19301, 160, p. 
64. Cent. 75. - Romanzi scelti. Nr. 7. 
- II diluvio. Nuova edizione rive- 
dllta. Roma, L. Buffetti (tip. Moderna), 
1922, 8 J , p. 408. L. 9. 
- In cerca di felicita. Milano, M. 
E. C. E. (Sesto S. Giovanni, Madella 
e C.), 1931. 16°, p. 152. L. 1. - Ro' 
manzo delia domenica. Nr. 11. 
- In cerca cli felicita; Per ił pane; 
Sulla spiaggia azzurra.
2-a ristampa. 
MiJano, casa ed. Baldini e Castoldi 
(tip. Pirola e Cella, di P. Celi a., 1914, 
16
, p. 235. 
- In cerca di felicita. Per il pane; 
SuUa spiaggia aZl:lIrra. (Milano). Sesto 


S. Giovanni, Madella e C. edit. tipo 
1928, 160, p. 206. 
- La famiglia Polaniecki. Romanzo. 
Milano, j. w. 1928, 16°, p. 407. 
- La signora Elzen. Firenze, casa 
ed. italiana Quattrini (Sancasciano Me- 
ali e Stianti), 1921,16°, p. 80. L. 1'25. - 
Biblioteca amena Quattrini, Nr. 188. 
- LiIiana. Milano, M. 'E. C. E. (Se- 
sto S. Giovanni, Madella e C.), 1931, 
16°, p. 158. L. 1. - Romanzo delia 
domenica Nr. 8. 
- Liliana. Traduzione di Irma Rios. 
3-a ristampa. Milano , casa ed. Baldini 
e Castoldi (tip. Pirola e CelIa di P. 
Cella), 1914, 16°, p. 236. 
- Liliana. Traduzione di Irma Rios. 
Sesto S. Giovanni. Milano, Madella e C. 
edit. tip., 1926, p. 174. L. 2'50. 
- Lotte vane. prima traduzione ita- 
liana. Terza ristampa. MiJano, casa ed. 
Baldini e Castoldi (tip, Pirola e Cella 
di P. Cella), 1913, 16°, p. 266. 
- Novella orientale suI dramma 
delia passione di Gesu. Ex fabula 
Sienkiewicz [A cura clij F. N. To- 
rino. "La Palatina", tipo G. Bonis, 1931, 
16 u , p. 31. L. 1. 
- Per deserti e per foreste. Roman- 
zoo Traduzione dali' originale polacco 
di Giannina Gromska. Milano, fratelli 
Treves, 1917, 16°, p. 326. 
- Quo vadis? Firenze, casa ed. 
Italiana, QlIattrini, 1913, 16°, p. 292. 
-- QlIO vadis? Romanzo. Edizione 
cinematografica, cioe illustrata da qua- 
dri tratti dalie films delia societa ita- 
liana da quadri "Cines". Milano, fra- 
telli Treves, 1913, fig. 4 Q , p. 429, con 
otto tavole. 
- Quo vadis. Romanzo storico. Nu- 
ova traduzione, ad uso delia gioventu 
e delie famiglie, dei pro f, Enrico Sal- 
vadori, con introduzione storica arche- 
ologica dei pro£. Ora.zio Marucchi. 
Quinta edizione riveduta e corretta. 
Roma, DescIee e C. ditta G. B. Para-
		

/img_1158.djvu

			150 


Walerjan Preisner 


via e C, 1913, 16°, p. XXXVIIII, 497, 
con tavola. 
- QlIO vadis? Narrazione deI tempo 
di Nerone. Traduzione italiana di Paolo 
Volera. Milano, soc. ed. Sonzogno 
(MatarelIi), 1915, 16°, p. 391. 
- Quo vadis? Racconto storico dei 
tempi di Nerone, tradotto da Teresa 
Bozzano. Sesto S. Giovanni, casa ed. 
Madella, 1915, 16°, p. 301, 
- Quo vadis? Romanzo storico deI 
tempo di Nerone. Firenze, A. Salan , 
1915, 160, p. 636, con tavola. - Colle- 
zione Salani : romanzi Nr. 22. 
- Quo vadis? Racconto storico dei 
tempi di Nerone, tradotto da Teresa 
Bozzano. Sesto S. Giovanni, casa ed, 
Madella, 1916, 16°, p. 188. 
- QlIO vadis? Romanzo storico dei 
tempi di Nerone. Versione italia na di 
F. Bideri, con prefazione critica-bio- 
grafica di Achille Macchia. Napoli, F. 
Bideri, 1918, 16°, p. XV, 279. L. 2. - 
Collezione dei grandi scrittori antichi 
e moderni, serie VI. Nr. 58. 
- Quo vadis? Racconto dei tempo 
di Nerone. Nuova versione, sulla scorta 
delie migliori traduzioni italiane e stra- 
niere, di Angelo Michelotti. Torino. 
soc. ed. Internazionale (scuola tipo Sa- 
lesiana), 1921, 16°, p. 335. L. 6'50. 
- Quo vadis? Romanzo storico deI 
tempo di Nerone. Versione italiana 
con note deI prof. Tito Zucconi, Fi- 
renze A. Salani, 19'23, 16°, p. 566. 
- Quo vadis? Romanzo storico. Nu- 
ova traduzione. ad uso delia gioventu 
e delie famiglie, deI prof. E. Salvadori. 
con introduzione storico-archeologica 
dei pro£. O. Marucchi. 7-a edizione. 
Torino, soc. ed. Internazionale, 1923, 
8°, p. XXXII, 413, con tredici tavole. 
L.10. 
- Quo vadis? Romanzo storico dei 
tempo di Nerone. Versione italiana dei 
pro£. Tito Zucconi, disegni dei pittori 


Carlo Jonas e Carlo Chiostri. Firenze, 
A. Salani edit., tipo 1926, fig. 8°, p.52O. 
- QlIO vadis? Racconto storico dei 
tempi di Nerone. Sesto S. Giovanni. 
MiJano, A. Barion edit., tipo 1927, 16°, 
p. 527. L. 4. 
- Quo vadis? Romanzo storico dei 
tempo di Nerone. Firenze, ,A. Salani 
edit., tip., 1927, 160, p. 432. L. 4. 
- QlIO vadis? Zgodovinska povest 
iz muceniske dobe. Poljski spisal H. S.; 
prevedel dr. Joza Glonar. Gorica, Iz- 
dala Goriska mohorjeva druzba (tisk. 
Katoliska), 1928, 16°, p. 287. 
- Drllga knjiga. Gorica. j. w., 1929, 
160, p. 288-576. 
- Quo vadis? Romanzo. MiJano, 
Bietti edit., tipo [1930], 16
, p. 608. - 
Biblioteca novissima Nr. 82. 
- Quo vadis? Terza edizione. Alba, 
pia soc. S. Paolo (s. tip.), [1930J, 16°, 
p. 485. - Tolle lege. Nr. 78. 
- Quo vadis? Romanzo storico dei 
tempi di Nerone. Versione itaIialla di 
F. Bideri, con prefazione critico-bio- 
grafica di Achille Macchia. Nuova edi" 
zione illustrata. Napoli, F. Bideri edit, 
tipo 1930, 16°, p. XIV, 279 con nove 
tavole. - Collezione dei grandi autori 
antichi e moderni; serie VI. Nr. 58. 
- Rivalita d'amore (Rivalite d'a- 
mour). Romanzo. Traduzione dal fran- 
cese di Decio Cinti. MiJano, casa edit. 
Sonzogno (A..Matarelli),1931, 16°, p. 246, 
- zob. C a r m e n S y l v a - N u c- 
ci NeIly - Pettinato Con- 
c e t t o - S kar b e k - T ł u c h o w- 
ski Oskar - Dodatek. 
Sieroszewski Venceslao [Wac- 
ław]. II diavolo straniero (Jan - Guj - 
Tzy) Romanzo. Prima versione dal 
polacco con note di Janina Gromska. 
Torino, ,,slavia" (T. J. P.). 1928, 16°, 
p. 305. L. 10. - II Genio slavo, prima 
collezione di opere scelte in versioni 
integrali; serie polacca. Nr. 2.
		

/img_1159.djvu

			Pokłosie Poloniców we Włoszech 


151 


- I lebbrosi. [Romanzoj, con prefa- 
zione di Giovanni De Novo. Milano, 
casa ed. Sonzogno (MatarelIi). 1918, 
16°, p. 100. Cent. 60. - Biblioteca 
universale Nr. 497. 
Sighinolfi Lino. Domenico M. 
Novaro e Nicolo Copernico allo studio 
di Bologna. Modena, Ferraguti, 1920,80. 
Singalewic Vladimiro. [?j La que- 
stione delia Galizia. Roma. tipo Came- 
ra dei Deputati, di C. Colombo, 1922, 
8°, p. 59. 
Skarbek-Tłuchowski Oskar. zob. 
Tł u c h o w s k i - S kar b e k O s kar. 
Słowacki Giulio Uuljusz). An- 
helli. Prima tradllzione dall'originale 
polacco, per cura di Paolo Emilio Pavo- 
lini. Lanciano, R Carabba, 1919, 160, 
p. 106. L. 1'50. - Cultllra dell'anima. 
- Jan Bielecki. La genesi dalio sp i- 
rito, con proemio e note di Aurelio 
Palmieri. [Romaj. Anonima Romana 
editoriale (R. Garroni), 1925, 16°, p. 
107. L. 6. - Scrittori stranieri. Vol. 9. 
- La genesi dalio spirito. Preceduta 
dal poema giovanile Jan Bielecki. Tra- 
duzione dal polacco con proemio e note 
di Aurelio Palmieri. Roma, Anonima 
Romana editoriale (R. Garroni). 1930, 
16°, p. 107. L. 3'5D. - Scrittori clas- 
sici slavi, serie II: classici polacchi Nr. 2. 
Smolka Stanislas [Stanisław). 
L 'Europe et la Pologne a la veille et au 
lendemain de son demembrement. Ro- 
me, libr. Spithover (tip. Artigianelli S. 
Gillseppe),1915, 16°, p. 147, con tavola. 
Stanisław . August Poniatowski, 
zob. F o r s t d e B a tt a g I i a Otto. 
Stein Leo. Sangue polacco. Ope- 
retta in tre atti. Tradllzione di F. Fon- 
tana. Musica di Oscar Nedbal. Milano, 
fratelli Patuzzi, 1914, 16°, p. 32. 
Strasburger Henryk. Le basi 
economiche dell' indipendenza politica 
degli stati. Roma. A. F. Formiggini 
(Modena, G. Ferragllti e C.), 1930, 8°, 
p. 43. - Problemi internazionali. 


Studi in onore di Pietro Bonfan- 
te nell XL anno d'insegnamento. Vol. 
I-IV. Milano Elli Treves. (Pa via, f. 
FlIsi). 1930, 8°, p. XX + 672, 687, 727. 
Con 2 ritratti. L. 500. 
Zawiera m. in.: Rafał Taubenschlag: Ge- 
schichte der Rezeption des r6mischcn Privat
 
rechta in Aegypten. I[gnacy] Koschembahr-Ły- 
skowski: Naturalis ratio en droit classique romain. 
- e memorie per la storia dell'Uni- 
vcrsita di Bologna. Vol. X. Bologna lsti- 
tlltO perla storia dell'Universita (Imola, 
P. Galeati), 1930, 8°, p. XII. + 212. 
L. 20. - Biblioteca de l'Archiginna- 
sio. erie l. Nr. 10. 
Zawiera m. in.: M (ieczysław) Niwiński: 
Un documento per la storia delio Studio bolo- 
gnese nel sec, KIlI. 
- filosofico-giuridici dedicati a Gior- 
gio dei Vecchio nel XXV anno di in- 
segnamento 1904-1929. Voll. Modena 
Societa tipo modenere. 1930. 4°, p.IX. 394. 
Zawiera m. in.: Stanisław Gołąb: The- 
arie et technique de la codification. - Eugen
 
jusz Jarra: L'idea deU's8soluto nella filoBofia 
giuridica poIacca. 
Świętochowski Aleksander. zob. 
Dodatek. 
Szczepański Wladisław [Wła- 
dysław) Ks. Bóg-Człowiek w opisie 
Ewangelistów. Nowy, synoptyczny prze- 
kład czterech Ewangelij w jednej. Na 
podstawie tekstu greckiego, z objaśnie- 
niami. Rzym, papieski instytut biblijny 
(tip. Pontificia nell' istituto Pio IX), 
1914, 8°, obI. fig., p. XI, 467. 
Szymonowic:z L[adislao) [Wła- 
dysław). Trattato di istologia e anato- 
mia microscopica, con speciale consi- 
derazione deI corpo umano, compresa 
la tecnica microscopica. Seconda edi- 
zione italiana, sulla quarta ed ultima 
tedesca, a cura dei dott. E. Sereni. Mila- 
no, F. VeIlodi, 1924, 80 fig., p. X. 572. 
con ottanta tavole. L. 100. - Biblio- 
teca medica contemporanea. 


T aubenschlag Rafał. zob. S t u- 
d i in onore di Pietro Bonfante.
		

/img_1160.djvu

			i52 


\V alerj an Preisner 


Teslar Joseph Andre [Józef And- 
rzej]. Devant la colonne de Mickie- 
wicz; Paris, 1929, Florence, tipo Tysz- 
kiewicz, 1929, 8°, p. 30. 
Testore Celestino S. J. San 
Stanislao Kostka delia Compagnia di 
Gesu. Con iIIustrazione. T orino, Soc. 
edit. internazionale (S. Benigno Cana- 
vese, sCllola tipografica), 1930, 160, p. 
240. con 12 tavole. L. 6. 
Tetmaier Casimir [Tetmajer Ka- 
zimierz]. L'angelo delia morte. Tradu- 
zione integrale dal polacco di Marussia 
Grigorieva e Mario Visetti. Milano, 
ediz. La prova (s. a. Stucchi), 1930, 
16°, p. 340. L. 9. 
Thompson Healy Edward. Vi- 
ta di S. Stanislao Kostka delia Com- 
pagnia di Gesu; tradotto sull' ottava 
edizione inglese da Italo Rosa. Con 
prefazione di mons. Carlo Gorla. Man- 
tova, Gruppo Buona stampa; Milano, 
..Pro familia" (Asola, Scolini e Carrara) 
[i930], 8°, p. XIV, 414. 
Tilgher Adriano. Studi sui te- 
atro contemporaneo, 2-ed. Roma, 1923. 
Tłuchowski-Skarbek Oscar [Os- 
kar]. Adamo Mickiewicz. Roma, A.For- 
migjlini (Modena, G. Ferraguti e C.), 
1922,16°, p. 104. L. 2'70. -- Profili. Nr. 58. 
- Enrico Sienkiewicz. Roma, tipo 
Unione ed. 1916, 8°, p. 10. - Rivista 
d'Italia. 
- zob. D o d a t e k. 
Toeplitz Ludovico Maria, Le 
pietre di Venezia oltremare. Milano- 
Verona. A. Mondadori edit. tipo 1930, 
16°, p. 132 con tavola. 
Toeplitz - Mrozowska Jadwiga. 
La prima spedizione italiana attra- 
verso i Pamiri 1929. Roma. R. Societa 
geografica italiana. (Istituto poligr. 
Stato), 1930, 8°, p. 56 con 20 tavole. 
Tommasini Francesco. La ri- 
surrezione delia Polonia. Milano, fra- 
telIi Treves edit. tip., 1925, 80, p. 
356. L. 33. 


Towiański Andrea [Andrzej]. 
Alcuni appunti d'un colloquio con 
Ifredo S..... dottore in medicina. T 0- 
rino, tipo V. Bona, 1918, 8°, p. 28. - 
(Scritti di Andrea Towiański (tra- 
dllzione). 
- Notes d'lIn entretien ave c D..... 
Turin, imp. V. Bona, 1918, 8°, p. 28.- 
(Ecrits, d' Andre Towiański (traduction). 
- Lo spirito e I'azione, pagine edite 
ed inedite scelte da Maria Bersano 
Begey. Torino, G. B. Paravia e C. 
(stamp. reale Paravia), 1925, 160, p 
XV, 87. L. 6. - Libretti di vita. 
- Recueil des eclaircissements don- 
nes a differentes personnes dans les 
premiers temps de I'insurrection polo- 
naise en 1863. Traduction du polo- 
nais. Turin, impr. V. Bona, 1914, 80, 
p.35. 
- Risposta a Carlo R. (come si deb- 
ba considerare.... per mezzo delia 
chiaraveggenza). Torino, tipo V. Bo- 
na, 1918, 8°, p. 6. (Scritti di Andrea 
Towiański). 
- zob. Bersano Begey Ma- 
r i a. - P r e m o I i O r a z i o. 
Tyszkiewicz S[amuel]. F. Flo- 
rencja. We własnej tłoczni we Flo- 
rencji przy pl. d'Azeglio Nr. 20. 1928, 
folio, s. 8 nlb. 51,5 nlb., 12 "oryginal- 
nych podpisanych drzeworytów Ta- 
dellsza Cieślewskiego". Cena 300 złp. 
Tyszkiewiczowa Maryla. Ber- 
nardo Rosselino. Florencja 1928 rDruk 
własny]. - Prospekt. cm. 33 X 25, S. 
4 nlb., l plansz. . 
- Bernardo Rosselino. Florencja, 
W tłoczni własnej Tyszkiewiczów 1928, 
4°, s. 6 nlb., 96, 2 nlb., 97-141, 3 nlb., 
33 tablice. Cena 500 złp. 


Valełta Ippolito. Chopin, La 
vita, le opere. Ristampa. Torino, fra- 
telli Bocca (Sancasciano - Pesa, fratel- 
li Stianti), 1921, 160 fig., p. 444, con 
ritratto e facsimile. L. 15.
		

/img_1161.djvu

			Pokłosie Poloniców we Włoszech 


153 


Chopm: la vita, le opere. Ristam- 
pa. Torino. j. w., 1926, fig., 16° p. 
444, [con ritratto e tavola]. L. 15. 
Vio Antonio. L'influenza delia 
guerra slli contratti. rLondon 1928] p. 5. 
- International Law Association War- 
sawo Conference, 1928, Nr. 6 C. 


Waliszewski Casimiro [Kazi- 
mierz). Ivan il terribile. Tradllzione di 
M. I. Ussi. Milano, ediz. "Corbaccio" 
(Varese, La tipografica), 1930, 8°, fig., 
p. 406 con 18 tavole. 
Wierzyński Kazimierz, Lauro 
olimpico. Tradotto dal testo polacco 
da Enrico Damiani. V'enezia, La nuova 
Italia (Firenze, S. F. A. G.), 1929, 16°, 
p. 32 con ritratto. L. 6. - Scrittori 
slavi. 
Wróblewski Alfred, Litania Lo- 
retańska w poezji. Rzym, szk. typ. 
Piusa X, 1929, fig. 16°, p. 56. 
- Na drugi brzeg rPoesieJ. Rzym, 
j. w., 1929, fig. 8°, p. 157. 
- Papieże Lateranll. Rzym, j. w., 
1929, fig. 8°, p. 159. 
- Tu es Petrlls, błogosławieni 
i święci papieże w poezji. Roma, tipo 
R. Garroni, 1925, 4°, fig. p. 414. 


Zamorski Giovanni [Jan]. Le 
necessita urgenti delia Polonia nell'ora 
attuale. Roma, oH. poligrafica Ita- 
liana, 1918, 8°, p. 7. - Estr. La voce 
di popoli. 
Zamoyski Jan, zob. N u c c i 
N e II y. . 
Zdziechowski Marian. Le mes- 
sianisme de Mickiewicz et I'esprit re- 
ligieux contemporain. Lugano, casa 
editrice "Coenobillm", 1914, 13°, p. 16. 
Zerbi, de A. S. e Kociemski 
Leonardo [Leonard]. La Polonia econo- 
mica nel quinquennio 1919-23. Milano, 
Capriolo, 1924, 16°, p. 188, 4. - Ed. 
Banca, Commerciale latliana. 


Żeromski Stefano [Stefan]. Ceneri 
Romanzo in 2 volllmi. I e II. Prima tra- 
duzione integrale dal polacco, con in- 
troduzione e note cli Cristina Agosti 
Garosci e Clotilde Garosci. Torino, 
Slavia (U. Franchini e C.), 1930, 16°, 
fig. 2 voll. p. XXIV, 395, 417. L. 25. - 
II genio slavo Nr. 15-16, serie polac- 
ca Nr. 3-4. 
- Fiume {edele. Traduzione dal po- 
lacco di Giannina Gromska, unica 
e unica autorizzata. Milano, fratelli 
Treves, 1916, 16°, p. 270. - I migliori 
e piu recenti romanzi stranieri. 
- Fiume fedele. Traduzione dal po- 
lacco di Giannina Gromska. Milano, 
j. w., 1926, 16°, p. 270. L. 5. - Biblio- 
teca amena, Nr. 1012. 
- Gli echi deI bosco. Introduzione 
e versione di Leonardo Kociemski. 
Milano. R. Cadcleo e C. (tip. la Cele- 
rissima), 1923, 16°, p. 112. L. 4. - Col- 
lezione universale di letteratllre, arti 
e cllltllra Nr. 80-81. 
- La bellezza delIa vita. Romanzo. 
Traduzione di Vittoria Dąmbska. Mi- 
lano, Facchi (Cusano - Milano, A. Co- 
lombo e figli) 1920, 16°, p. 214. L. 4'20. - 
I libri dell'amore Nr. 20. 
- Tutto e nulla e altre novelle. 
Prima versione italiana, con introdu- 
zione e note di Cristina Agosti Ga- 
rosci. Torino, Slavia (T. J. P.), 1928, 
16°, p. 318. L. 10. 
- Un eroe italiano in Polonia. 
Francesco NuIlo. Discorso commemo- 
rativo, Cracovia 8. Novembre 1913 
Traduzione e note deI Prof. Sigismon- 
do Kulczicki. Citta di Castello. Socie- 
ta tipografica "Leonardo da Vinci" 
1913, SU, p. 8. - Estratto de L'Elo- 
quenza, Antologia Critica. Crocana. 
Anno III. fascicoli 9-10 (20 dicembre 
1913). 
- zob. G a t t o, L o E t t o r e - 
L o c a t e II i - M i I e s i G i u s e p p e.
		

/img_1162.djvu

			154 


\VI alerjan Preisner, Pokłosie Poloniców we Włoszech 


Zieliński Taddeo [Tadeusz]. L' an- 
tico e no;: otto letture pubblicate a cura 
delIa societa italiana per la diffusione 
e I'incoraggiamento degli studi classi- 
ci. Seconda edizione. Firenze, tipo E. 
Ariani. 1915, 8°, p. IV, 169. - Colle- 
zione Atene e Roma I. 
- zob. C o n f e r e n z e Virgiliaae 
etc. -- R e y m o n t W ł a d y s ł a w S t. 
Żmigrodzki Costantino [Konstan- 
tyn]. La marina militare delI'antica 
Repllbblica polacca. Genova, Monitore 
polacco (tip. Istituto Sordomllti, 1918, 
8°, p. 16. 


Żuławski Jerzy. Eros e Psiche. 
Romanzo scenico. Traduzione di S. 
Kalinowska. Lanciano, G. Carabba edit. 
tipo 1929, 16°, p. VII,. 2m. L. 5. - 
Scrittori italiani e stcimieri; teatro. 
Nr. 296. 
Życzenia, Najlepsze, świąteczne 
i noworoczne przesyłają Maryla i Sa- 
muel Tyszkiewiczowie. Florencja, 
w grlldnill 1928 roklI, 8°, kart 4 


[Ąrtystyczny katalog wydawnictw]. 


DODA TEK. 


Pozycje wzięte z 
atalogów księgarskich z r. 1923 i 24, za- 
wierające waZnłe]sze dzieła nie znajdujące się w "Bollettino", 
były prawdopodobnie opublikowane już dawniej. 
Kociemski L[eonard]. Abisso, Amon d'artista. Firenze, Salani -Anna 
pref. di C. Wronowski, Caddeo, R. e C. j. w. - La terra degli avi j. w. - La 
(Casa Editrice; Milano). vedova, j. w. - Natura e vita. MiJano, 
Mickiewicz A[dam]. II libro delIa Aliprandi - NelI'ignoto. Firenze, Salani 
nazione polacca e dei PelIegrimi polac- - Seglliamolo! j. W. - Senza dogma, 
chi. Milano, Sonzogno. tradllzione di F. Verdinois. Lanciano, 
Orzeszko E[liza]. Argonauti mo- G. Carabba. 
derni. Sandron R. Ed Milano. Świętochowski A[leksander]. El- 
Przybyszewski St[anisławj. Per vira - Al mercato degli schiavi - 
la felicita. Trad. di L. Kociemski. Milano. Anteo. Milano, Sonzogno. 
Sienkiewicz E[nrico] [Henryk]. Tłuchowski-Skarbek O[skar]. Le- 
Abozzi a carbone. Milano, SOIlZOgnO - tteratllra polacca. MiJano, Hoepli.
		

/img_1163.djvu

			SPIS ILUSTRACYj 


Fragment pośmiertnego inwentarza Piotra z Poznania. 
Baianus A, Panegyricus (ca 1605). Miedzioryt J. Laurusa 
Hesiodus Ascraeus, Georgicorllm liber (1531). Karta tytlIłowa 
Klonowicz F. S., Flis. Karta tytułowa 


155 


po str. 
po str. 
po str. 
po str. 


72 
124 
128 
130
		

/img_1164.djvu

			156 


TREŚĆ 


Przedsłowie 


Str. 
VII 


I. Organizacia biblioteki 


F. SMOLKA: Do podstaw polityki bibljotecznej. Szkic metodo- 
logiczny 3 
K. REMEROW A: O organizowanie czytelnictwa w bibljotekach 
naukowych 15 
P. RYBICKI: Książki i bibljoteka. StoslInek do książki na tle 
przemian w jej prodllkcji 23 
E. GABERLE: Bibljoteka podręczna. Jej dzieje i organizacja 38 


II. Z przeszłości 


K. BADECKI: Piotr z Pm:nania. Pierwszy stały księgarz łwow- 
ski t 1559 r. 65 
J. MAYER: O stemplu na książki żydowskie z r. 1775 87 
K. SOCHANIEWICZ t: Zaginiony i odszukany rękopis kroniki 
Lindenblatta . 100 
K. TYSZKOWSKI: O następstwo po Ossolińskim w wiedeń- 
skiej Bibljotece Nadwornej. 107 


III. Materiały bibliograficzne 


E. KURKOWA: Uzupełnienie części III. Estreichera. Z zaso- 
bów Ossolineum . 121 
W. PREISNER: Pokłosie poloniców we Włoszech. Bibljograłja 
za lata 1914--1931 133 


Spis illlstracyj . 155
		

/img_1165.djvu

			157 


Redaktor wydawnictwa: 


EUSTACHY GABERLE 


Redaktorowie działów I-III: 
F. SMOLKA, K. TYSZKOWSKI, WŁ. T. WISŁOCKI 


TOM I. 


o d b i t o c z c i o n k a m i D r LI kar n i U r z ę d n i c z e i w e L w o w i e, 
w 500 egzemplarzach, z których 150, nllmerowanych od 1-150, 
przeznaczono dla członków 
m. z j a z d u B i b l j o t e kar z y P o l s k i c h w W i l n i e 
25.- 28. VI. 1932. 


Okładkę zdobi 
S u p e r e x l i b r i s l w o w s k i c h k s i ą g ł a w n i c z y c h z r. 1545 
w p r z e r y s i e R u d o I f a M ę k i c k i e g o.