/obrzęd.djvu

			.. -=
 c 
 -


 
'"__\ 'i _ _ .11 fT'""
 ,...."\, . 


RZW WE
E1NY P
l
KI ' ' 
\ -, 



 


.. " I J 
.,. .. . I 
Z pleSnlaml I przernowanu-.:- --5
 
--------I i 
I 
< t 


zebral i opisal 


.. 


Zygmunt Gloger. 



" 
f 4(J/

 


'- 



 " 


J 7&/'.... 


", 


...,. 


"7 


, 


, I 


l 


, .... 


"It 


W ARSZA 'V A. .. 
Sklad gl6wny w "Ksi
garni Pols
iej" 
. J. Sikorskiej, 'Varecka 14. 
- I 
1901. 


?'1 
-..",. 
 


.}.......- 


.Y 


"f 



:> 


.... I 


1"..... 


'" 


d 


-- -.- ." -- -,-- '---, 
J\1IRJS!\A ,J. f j';U5fiA PE%!pZNJI, 
 
----- ..
_?::

::


._J 
71'1 tj pi
kLlY, jakQ ta swi
toM ZWillZku malzenskie- 
go, obyczaj, kt6ry powinien bye szanowany jako blo- ,;. 
goslawienstwo rodzicielskie. To tei ludzie rozwaini 
i obyczaj praojc6w miluhcy szanuj
 i zachowuj
 
dawne zwyczaje weselne swego narodu, a jeno glupi 
i lekkomys
ni lekcewai
 je s
bie, nie pomnllC, ze 
dzieci, kt6re obyczaju ojc6w zapornnialy, nie b
d
 
dobrej doli i blogoslawienstwa rodzicielskiego mialy. 
\ 


"':" 



 



-' 


/
 


'"'i. 


1Jziewozl
by czyli Swaty. 


" 


, 


\ 


......' 


Mlodzian, pragn
cy wstllpic w swi
ty zwillzek 
malieilski, za zgod
 rodzic6w wybiera sobie dziewo- 
sl
ba czyli czlowieka statecznego, inaczej su;atem lub 
rajkiem zwanego, i w wieczor zwykle czwartkowy, 
wzill-wszy z sobll! flaszk
 napitku, przystrojon
 w czer- 
won
 wstqzk
 i rut
, udajl} si
 do domu upodobanej 
dziewezyny. Swat, pukaj
c do okna, spiewa: 
I 
J. Gospodarzu nasz, gospodarzu nasz, 
"liczne corki masz! 
Stl1niemy tu wedle proga, 
B
dziem prosic Pan a Boga, 
To nam jedna. dasz! 
Gospodyni nasza, gospodyni nasza,' 
. Sliczna corka wasza! 
Staniemy tu wedle proga, J 
13
dziem prosic Pana Boga, 
To i b
dzie nasza. 


" 



.-. 


. 
, 


t' 


przem6wienia swata, zapro
zonego z mlodzianem 
do domu: 
2. Niech b
dzie pochwalony J ezus Chrystus naszt 
Nie przebudzamy was. 
Zaswieccie, dajcie miareczki, 
Wypijem za was i za nadobne dziateczki. 
Prawa. nozkq przez prog, 
B
dzie szcz
scie, dalibOg. 
A dajcieze nam kubeczka, 


"" 


p.. 


.. 



:t' 


.., 



5 


Podobala si
 nam wasza dzieweczka, 
Bo waszmosciny dom slynie, 
Ze tu dobre gospodyni
. 
Nie chcemy tu dlugo bawic,. 
Ale co dobrego sprawic. 


3. Witajciez nam, sa.siedzie, 
Gosc tu do was przyjedzie 
I cos z domu wywiedzie, 
Niechaj mu si
 powiedzie. 
Witajciez nam sa.siadko, 
Skonczymy tu na. gladko, 
Dajcie ino kielicha, 
 
Pan mlody si
 usmiecha. 


Z:ar
czyny lub.zr
kowiny + 
_-.J 1 .4, 


.. 


,V par
 dni po swahich czwartkowych, zwykle 
wi
c w sobot
 wieczorem, odbywaj
 si
 zar
czyny 
czyli zr
kowiny. Swat z oblubiencem, przybywszy 
wieczorem pod zamkni
te um y slnie wrota domu pan. 
ny, spiewa: " 
4. Otworz-ze mi, otworz, 
:Moja panno wrota, 
NiechZe ja nie zlaz
 
Z konika do bIota. 
Pani matko nasza, 
Coreczka nie wasza, 
J edua. cork
 macie, 
_ I t
 nam odducie. 


.'if 


.. 


.. 


'Vrota otwieraj
, Schodz
 si
 krewni i sll,siedzi, .... 
przybywaj
 druchny panny mlodej, ktore odtl}d towa. 
rzysz
 jej az do dnia slubu i oczepin. Okolo polno- 
( 


1 
" 


.Ii".' ,. 



6 


'I 


. 


cy rodiice panny, usadzeni urQczyScie, blogoslawillt 
mlod
 par
. Obecni spiewaf
: ... 


6. - Klaniaj si
 :Marysiu, klaniajze si
 mloda, 
Padnij raz i drugi rodzicom do nogi. 
- Pocoz mam si
 klaniac, za co mam dzi
kowac? 
Riedy mnie rodzeni nie chca. w chacie chowac. 



 


Dziewoslq,b, kt6ry zazwyczaj zostaje starost
 we. 
selnym, miewa teraz przemow
. Bywa i targ (;) wie- 
niec panny, kt6ry przypinaj
 narzeczonemu do czapki. 
Starosta usadza oblubieilc6w za stolem, sklada ich 
prawe r
ce na bochenku chleba i, zwi
zuj
 bialym 
r
cznikiem, zaczyna spiew, kt6ry wszyscy zebrani 
n1iC
 razem: 
6. Lqczmy, lqczmy przyjacielskie dlonie, 
La.czmy, Iqczmy, przy tak zacnem gronie. 
Wiwat! wiwatl 


Po zwi
zaniu rq,k starosta zamienia obr
czki 
1 wianki oblubienc6w, ci
gn
c spiew ze wszystkiemi: 
,. Bog zaczyna i Bog konczy, 
Rochaja.ce serca la.czy. 
Tobie wstqzka i pierscionek, 
lit A mnie wianek z trzech rownianek. 
Wiwat! wiwat! 
'Vszys
y kolejn
 'p ij & zdro
ie zar
czonej pary,. 
p
.zyczem plerwszy klelIszek, 
odaJ
 matce panny, a ta 
plJe do starosty,-przytem splewaj
 toast: 


S. 
iwa
, wiwat! com wygrala, 
Zem Sl
 w chlopcach nie kochala 
Ino w jednym i to grzecznym ' 
Ten rni b.
dzie sluga. 'Yieczny
. 
Wnvat wszystlam gosciom 
Wiwat jegomosciom, , 



.. 


'- 


7 


. 


.. 


Wiwat i tej pannie, 
Ktora idzie za mnie! 
x 


..- 


.. 


Pierscieil jest godlem wiary malie, nskiej przy 
zar
czynach wiary obiecanej, a przy slubie wiary za- 
przysi
ionej. Bochen chleba przy zar
czynach jest 
"- godlem dobrobytu przyszlego malzeilstwa. R
ka jest 
. go dIem woli i postanowienia, r
ka prawa jest jeszcze 
godlem .dobrej wiary. Dwie r
ce zwill-zane razem na 
bocbnie chleba-to najpi
kniejszy znak wsp6lnej, wy- 
trwalej pracy malionk6w, godlo polllczenia d w6ch 
istot w jedno nierozerwalne przymierze, na jednlJ! 
drog
 iy<;ia, po kt6rej p6jd
 r
ka w r
k
, ai do mo- 
giJy. R
cznik obrz
dowy przechowuje si
 tez do 
zgonu i kladzie do trumny. Bywal on dawniej pi
- 
knie wyszywany, u moinych jedwabiem i zlotem. 
Oblubieilcy dajl} sobie wzajemnie podarunki. Dary te 
 
ze strony dziewicy powinny bye przez ni
 saml} cien- 
ko uprz
dzione, g
sto utkane, bialo wybielone, zr
- 
cznie uszyte. Nast
pnie wszy&,cy obecni mlodzi i 8ta- 
rzy, pobrawszy 8i
 w pary, przy odglosie muzyki 
id
 w posuwisty taniec "zr
kowinowy", spiewaj
c: 1 
9. - Kiedy b
dzie slonce i pogoda, 
Przychodz Jasiu do mego ogroda; (2 razy) 
Nawqchali1z si
 ziolka pachna.cego, 
Napatrzysz si
 liczka rumianego. (2 razy) 
- Coz mi przyjdzie z twojej rumianosci, 
Kiedy nie mam do ciebie wolnosci. (2 razy) 
- A padnijze ojcu, matce do nog, . 
B
dziesz mial wolnose do mnie dalibOg. (2 razy) 


" 


"'i 



 


... 


Pie
ni druchen Spiewane w dniu zr
kowin. 
10. Przyiechal do niej 
Czterema koni , 
Przed ganek malowany, 
I pocza.1 prosic, 
Slowa podnosic, 
By dala wianek ruciany. 
, 



 


r 


.of 

.. 



8 


... 
t... 


Piesn swadziebna z ladn
 melodjll: 
II. I przyiechali wojacy z wojny, 
I pytali si
 gospody spokojnej. 
. (i tam dalej.) 


./ 


.. 


12. - A ktoz to tam stoi 
U furteczki mojej? 
- Da jac to, kochanie, 
Czekam cnoty twojej. 

 A ktoz to tam stoi 
U okienka mego? 
- Da jac to kochanie, 
Czekam wianka twego. 
13. Pocozescie przyjechali, 
Moi mili goscie? 
JesJi si
 warn spodobalam, 
Ojca, matki proscie. 
A ja sobie p6jd
 za piec, 
Niby b
d
 plakac, 
A wy va to nie zwazajcie, 
Ino targu dobijajcie, 
A b
dzjemy skakac. /J 17' 
f tJJ ,(Ia- 
14. Konik zmokl i ja zmokl i kulbaka zmokfa, 
Dla ciebie dziewczyno stoja.cy u okna. 
Gdy stalem, pukalem, nie chcialas , jak miejscowy zwyczaj kaze, a nie- 
kiedy pailstwo mlodzi lub sarna panna mloda ze star- 
SZ
 druchn
, zapraszaj
 po domach gosci na wes..'le
 
. , 
 
Przemowa starszego dJ'uzby przy zaprosinaoh. 
19. Niech b
dzie J ezus Chrystus pochwalony! 
Przychodzim tutaj z prosta. i niesiem uklQny; 

. \ '" 
, 



 




 


.- 


\ 
-I 


.. 


", 


, 


10 



 
" 


Jak Bog rozeslal na uczt
 po swiecie nargdy, 
Tak nas wyslali prosic na weselne gody. 
A prosza. przez nas rodzice mlodego i mlodej; 
A riajprzOd prosi pan ojciec, potem pani matka, 
A potem i pan mlody, i mloducha gladka, 
Do aktu weselnego, do kosciola Bozego. 
Gdzie si
 chrzrza, ludzie, IJrzy chrzcie mianuja. 
I Sakramenta wszelkie przyjmnjq. 
A zas z kosciola Bozego 
Proszl1 do domn swojego, 
A prosza. przez nas uczciwie, 
Wszystko co zywiel , 
Na wOdki barylk
 i jedna. i druga., 
I na stos kolaczy i ieden i drugi, 
I piwa beczulk
 i jedna, i drugq, 
I sera. gomolk
 i jednq i oruga,. 
I na te cietrzewie, co siedza. na drzewie, 
I na te lab
dzie, co siedzq }1a grz
dzie, 
Na te kuropatwy, co pol6w ieh latwy, 
I na one dziki, co ryja, tra" niki. 
I na tego tura, co to z nie
o rura, 
I na te g16weczki, co tula, listecz,ki. 
Na barcma bialego, 
Na koguta czubatego, 
N a konew wina starego, 
Na pieezywo "hleba-z Nieba, 
I na n.is
 kaszy-naszej, 
Toe na par
 tych zaj
cy, 
Przytem moze na co wi
cej, 
Co Bog zdarzy- kucharz zwarzy. 
Prosim szczerze i uczciwie, 
W szystko co zywiel 
A b
dziemy j edli, pili, 
A pospoln si
 cieszyli, 
I weseli do niedzieli, 
Jako w niebie anieli-Amen! 


1 


... 


... 



 


- \ 


A 


"" 


,... 


Przemowa i
p.a.. 
\ 20. Niech b
dzie J ezus Chrystus pochwalony, 
I dom ten blogosla wiony! .or 
Wieczora dzisiejszego, czwartkowego, 
Nie ze smutnq, jeno wesola. nowina., 
.. - 
-t.. 



fi' 
 
, 


'1 


Zwiastujemy, jako z wyroku Boskiego, 
Z natchnienia Ducha swi
tego, 
Zabierajq si
 do stanu malzenskiego: 
(tu wymienia si
 osoby) 
Widziat-ci to sam Pan Bog z Nieba, 
Ze Aup,mowi przyjaciela bylo trzeba. 
Para gol
bi pod obloki latala" 
Rozmaite zi61ka na gniazdko zbierala, 
Tak tez i pan mlody szukal panny mlodej, 
I znalazl do swej upodoby. 
Przeto pan ojciec i pani matka, 
Pan mlody i panTla mloda nas wyprawili, 
IZbysmy waszmoscp&.llstwa na akt weselny 
[ zaprosili. 
Zeby ci mlodzi panstwo nie byli wzgardzmi, 
I do kosciola swi
tego, do Majestatu Bozego, 
Do stanu malzenskiego doprowadzenil 
Bedq gotowe wozy do kosciola, '. 
Potem do gospody cala druzyna wesola, 
A zas z gospody pan ojciec zaprasza, 
Calq druzyn
 nasz& do domu weselnego. 
Na pi
kne posiedzenie i rozne pogadanie, 
Na Sl1dek wOdki-na czas niekrotki, 
Na webor wina, dwie beczki piwa. 
Na dwa pieezywa chleba, 
Co go nam wszystkim potrzeba, 
J edno rzanego-drugie pszennego. 
Na strucle, na kolacze, 
Co nam geba na nie skacze. - 
Na sera i gom61ek dwie kopy, 
A jese b
dziemy jak t
gie chlopy. 
B
dzie tam i co wi
cej, 
Bo w61 na kr
polcu jeczy, 
A drugi w oborze tamtemu pomoze, 
Przyjdzie i niejedno ciele na to wesele. 
Prosiemy i na te flaki, 
Coe to najlepsze przysmaki, 
Na kaczora warzonego, 
l-Ja indora pieczonego, 
I na te jarzqbki 
B d C? siadajq na J?Tzqdki. . :It 

 Zlem tam mieh - czterech kapelt; 
A najprzOd szalamaje i dudy, 


" 



 


". 


J# 


#,. 


... 
J<"
 



 


.. 


.... 



lC 



 


12 


" 


r- 


" 


Zeby si
 trz
sly mlodym i starym udy; 
Ten co na kobzie-zagra nam dobrze, 
Drugi na oboi gra-bo si
 Boga boi; 
Bedq i skrzypki-kto do taneczka chybki; 
B
dzie i bas, 
Ale ten si
 napije, pojdzie do domu wczas. 
Zasil1dziemy tam wesolo, 
J ak anielskie w Niebie kolo, , 
I b
dziemy tam weseIi, 
J ako sq w Niebie anieli. . 
A sl&wetnego pana ojca prosiemy I 
o t
 panieneczk
, 0 kt6rej tu wiemy. 
W y zas dziarskie mlodziany wqsiki wykr
cajcie, 
Po korcu owsa konikom swym dajcie, 
Bo droga nie tak szeroka, jak dluga, 
Nie zajdzie szkapa, gdy glodna i cbuda. 
A wy dziewcza.tka trzewiki ch
dozcie, 
Pleccie warkoc1.ki-uwijcie wianeczki, 
Pierzcie koszulki, prasujcie chusteczki, 
Grochowinami ponczoszki podwiqzujcie, 
Gdyz jednego czasu szla dmchna przez kOSci61, 
Ponczoszki nie podwiqzala, , 
Calemll aktowi weselnemu 
Przed l\Iajestatem Boskim wstydu zadala. 
I wy woznice-smarujcie bicze, 
Z pakul ognia dajcie, 
Przed paune mlodq 7ajezdzajcie. 
A jezeli my si
 zmylili w tej przemowie 
I glupstwo powiedzieli, 
To 0 przl-'baczenie pro..:imy, 
Bosmy si
 tego nie uezyli w szkole, 
!no przy cepach w stodole. 
Niecb b
dz:e pocbwalony Jezus Chrystus! 
Przybywajcie tedy na te gody! 


4. 


.1' 



 


>' 



'
 


13 


D:ziewic:zy wieo:zor. 


Ostatni wieczor przed slubem zowie si
 dziewi- 
czym wieczorem. W szystkie druchny, towarzyszki 
i przyjaciolki panny mlodej, zbieraj
 si
 do jej domu, 
.. aby razem z ni
 obchodzic uroczyscie ten ostatni 
wieczor jej panienstwa, a spiewaj&c i wij
c wieilCe 
slubne i rozg
 weseln&,oddac ostatnie rrzyslugi swo- 
je niebodze. 


- 
\ 


Piesni ..dziewiczego wieczoru" ze stron r6znych. 


- # 


t 



l. OJ, moje kompaneczki, 
OJ, coz wy mi zyczycie? 
OJ, czy Jasiellka kochae, 
OJ, czy go oddaIicie? 
--- OJ, jesli chlopak dobry, 
OJ, to go kochae chcemy; 
OJ, a jesli nie dobry, 
OJ, to go oddalemy. . 
I wyszla z komoreczki, 
,. I zaplakala oczki. 
- Ach bodajze was, bodaj, 
Wy moje kompaneczki. 


\' 


22. Czyje wolki za olszyuq, 
Moje na rowie, na lowie: .
 -'" 
 
Daj mi Marys ten wianeczek, 
Co masz na glowie, na glowie. 
- Wianeczek ci juz swoj oddaID, 
Rqczki ci nie pozaluj
, 
Teraz kochany J asiellku, 
Nad tobq si
 ulituj
. 

3. OJ p6jd
e ja do domeczku, 
OJ pojd
c ja ju
 
o domu, (2 razy) 



- OJ niejedna, niejedna, 
Da i drozenka do ziela; \. 
OJ nie cieszcie si
 ludzie, 
Da i z mojego wesela. 
OJ, bo moje wesele, 
Da az pod Krakowem b
dzie. 
OJ i tam siedmiu krolow 
Da i na weselu bedzie! 
- OJ cozes ty za pani, 
OJ ze tobie krole sluzq? 
- OJ i kladq mi koron
, 
OJ i przeplatajq rozl\! 
25. - OJ gruchala gol
bica z gol
biem, 
Nasialam ja drobnej rutki pod debem. 
I wyjrzala Marysiellka ze sieni, 
OJ, czy jej si
 drobna rutka zieleni. 
- J uz ci
 moja drobna rutko, juz czas plee, 
Juz ci Jasio moi nadobny ma tu bye. 
Juz ci
 moja drobna. rut
o, juz czas zqc, 
Juz Jasienko moj jedyny chce mnie wzil\e. 
Nie biprz ze mnie moj J asienku od rutki, 
Nie dla ciebie ten wianec
ek malutki. 
Nie bierz Jasiu mnie od rutki od ziela, 
Nie wyprawi ojciec, matka wesela. 
'- 


24. 1 


'26. 
-- 


. " 



); 


" 


14 


/" 


Albo mnie J asiu zaprowadz, 
Albo daj komu, daj komu. 
- J a ciebie sam zaprowadz
, 
Nie fiam nuomu, nikomu; (2 razy) 
Mnies wianeczek swoj odd ala, 
Zaprowadz
 ci
 do dOliU. 


.. 


11 


.J 


.. 



 
I 
1 
J 
1 
] 

1 
.)1 
I
 


A gdzie slonenko wschodzi, 
Mlody J asienko chodzi, 
W rl\czkach c7.apeczk
 nosi, 
Swojej matenki prosi: \ 
- Matenko! doradenko, 
OJ doradz mi slowenko, 
Wiele druzynki zwolae? 
Wiele koniczkow dobrae? 
- Co ci silenka zmoze, 
Co ci Bog dopomoze. 


" '; 



15 



 " 


... 



.,. 


Zapros druzynki wiele, 
Bo to dzis twoje wesele. .. 
OJ hynie, hynie ptaszek po dolinie, 
" OJ nieborak, nieborak! 
OJ lepszy, lepszy parobeczek ze wsi, 
OJ 
.iz dworak, niz dworak. 
U parobeczka z pi61-kami czapeczka, , 
Hej i zupan i zupan; 
U dworzanina bum surducina, 
Hej juzci pan, juzci pan. ' 
OJ wedle mlyna zielona olszyna, 
Liscie n:\ niej szeleszczq, 
OJ idzie zamqz nadobna dziewczyna, 
OJ ludzie jej zazdroszczl\. 
Wedle ogroda, oj rosnie loboda, 
OJ rosnie bez, rosnie bez: 
Szanuj mnie. szanuj, nadobny Jasiuniu, 
OJ jezeli wzil\e mnie chcesz. 
Ze zr6deleczka wedle ogrOdeczka, 
OJ po' zla Marys wod
 brae, . 
OJ szanujze mnie, nadobny J u,siuniu.. 
OJ szanuj jak swojq mac. 


1 
28. 


,,OJ, halu, halu, Marys koralu, 
OJ czego si
 oglqdasz?" 
- Slonka na niebie, J asiuuiu ciebie, 
OJ bo mi si
 podobasz. 
,,OJ halu halu, sliczny koralu, 
OJ na szYi
 na szyj
, 
OJ poznam ja ci
, Marys nadobna, 
OJ 0 mile, 0 mil
. 
OJ halu, halu, Marys koralu, 
OJ z czego wianeczek masz?" 
- OJ z ruty, z ruty, Jasiuniu glupi, 
OJ czego mnie si
 pytasz? 


" 


I 

9. WyszJa Kasiellka na podworeczko 
I pod kalini\ stala, 
I zobaczyJa w polu wesele 
I rzewnie zaplakala. 
- Moja matenko, moja rodzona, 
Coz to takiego. jedzie, 


'. 



" 


, 
/ 


.
2 


16 


Pod pioreczkami, pod kwiateczkami, 
Siwemi koniczkami? 
- IHoja corusiu, moja rodzona, 
To do ciebie wesele, 
, TQ pod piorami, pod wianeczkami, 
. Druzyneczki tak wiele. 
30. Nadobna Marysienka 
Popod gajem chodzila 
I kaIin
 lamala, 
Do liczk.a prL:ykladala, 
Tatulenka pytala: 
- Czy ja b
dQ rumiana 
I Jak ta krasna kalina? 
- BQdziesz corenko, b
d
iesz, 
Dokqd u mnip. pobQdziesz. 
A jak pojdziesz do swiekry, 
Wy:mszy twq glowenk
, 
'- J ak wiater kalinenkQ, 
I spadnie z ciebie krasa, 
J ako z kttIiny rosa. 
. 
81. Zima zimenka, bielenka," 
. 
Czy rano nas napadniesz? . 
Pytam siQ ciebie Marys,-' 
> Do kogo ty przystaniesz? 
- Przystalabym do matenki, 
Do tatenka, do siostrzenki, 
Ale nie chcq miQ zimowae, 
Dluzej w chacie swojej chowae. 
- Przystan Marys do J asienka, 
.. On ciebie bedzie zllnowal 
I na wiek u siebie chowal. 


. \ 
3
. Rut1\.0 moja, rutko, 
Rosnij mi drobniutko; 
BQdQ wianek wHa 
W niedzielQ raniutko. 
Rutko moja, rutko, 
., Drobne latorosci, 
Cos mi si
 zrodzil:&. 
Na moje zalosci. 
Rutko moja rutko, 
CQS tak wyb)..liala? 


'- 


" 



'''''''''T'' 



!!""". -7-," <"""""" 


.... 
, 


17 


Ju
 ci ja nie b
dt;1 
W wianeczku chodzila. 
... Rutko moja rutko, 
I ty rozmarynie, 
Juz ci
 moja rqczka 
Ostatni raz zwillie. 
Sluzyta mi rutka 
Do mego wesela: 
Idz, l1arys, pozegnaj 
W ogrOdeczku ziela. 
33. OJ, mif:dzy dwoma topoleczkami 
Sadzila Marys wino, 
OJ wino, wino tak dobre bylo, 
Do gory si
 burzylo. 
Przyszedl ci do niej tatus rodzony: 
- Dajze mi Marys willa! 
- OJ nie dam, nie dam, nieduzo go mam, 
Na wesele go schowam. 


Tak samo Marys odumwia wina matce, 
1 siostrze, a dopiero gdy: 
Przyszedl ci do niej Jasio kochany: 
- Dajze mi Marys wina! 
Marysia skoczy - wina uto:zy: 
- Pij, Jasienku jedyny! 
I 
J 
...... Gdy panna mloda wyniesie w zapasr.e rut
 i na 
st61 nakryty bialym obrusem rozsypie, a siadlszy za 
stolem z druchnami, rozpoczyna wicie wie:i1c6w z ru- 
ty, barwinku, rozmarynu i pawich pi6rek: 
34. Zakukala kukuleczka na sIiwie, 
Zacznijze nam moja Marys szcz
sliwie. 
Zakukala kukuleczka, przestala, 
Czegom ja si
 mocny Boze doczekala? 
Doczekalam, doczekalam pi
knej slawy, 
Jako ona biala gqska lesJlej trawy. 


bratu 


. 


-- 


35. Roz
ypala Kasienka 
Drobnq rutk
 po stole, 
Hej po stole cisowym, 
Po obrusie bielonym. 
ObrzQd weselny polski. 



.J:-. _A 


2 


1 

-
- 



18 


Ktoz t
 rutk
 pozbiera, 
Kasi wianek nwije? 
Ojczenko rutki nie zbiera, 
Bo w niej na,dziej
 malq ma. 
\ 
. Tak samo spiewa si
 do matki, siostry brata, 
a dopiero: 


J asipnko rutk
 pozbieral, 
Bo w niej nadziej
 wszystkq mial. 
30. Zazqdala l\Iarysienka 
Kalinowego wianenka, 
I I,oslaJa matulenk
 
Za dunaj po kalinenk
. 
Skoro matenka przybieiy, 
J uz kalinenka ogasa: 
- Czys kalino nie rodliwa. I" 
Czy me dziecie doli nie ma? 
- OJ ja kalina rodliwa, '-. 
Twoje dzieci
 doli niema. 


Tak samo kalina cdpowiada ojcu, bratu 1 sh- 
strze, az dopiuo: 
J asio kaliny si
 pyta, 
A kalina si
 rozkwita: 
- OJ kalinam ja rodliwa! 
Urodzilam jagOdeczek 
Twej Marysi na wianeczek, 
Do kolacza na kwiateczek. 



,_
r_
- 


a
. OJ zacznijmyz ten wianek wie, 
Moze do nas Marysia wyjse. 
Wyjdzie, wyjdzie i zaplacze: 
:\farnie ja swoj wianek trac
. 
Nie tracisz go Marys mamie, 
Bo si
 J asio do ci
 garnie. 
, 


-. 


3S. M6j wianeczku z barwineczku, 
Chowalam ci
 w polskrzyneczku, 
Chowalam ci
 w nowej skrzyni, 
Az mi ciebie ludzie wzi
ni. 



-' 19 


\ '\, 


"' 


. 


Moj wianeczku z trojga ziela, 
Usluz-ze mi do wesela; 
Do weseJa, do niedziele, 
Gdy si
 zjadq przyjacieJe - 
Jak si
 zjaclq, coz uradzl1? 
Za kogo ci
 Marys dadzl1? 
- Dadzq, dadzq za milego, 
Za Jashnka nadobnego. 
M6j wianeczku z hialej rozy, 
Do ciebie mi szez
8cie sluiy, 
Sluzy, sluiy czas niemaly, 
Przecie my si
 doczekaly. 
.Moj wianeczku z barwineczku, 
Powiesz
 ci
 na koleezku, 
Na koleezku nade dr
wiami, 
U matusi ukochanej. .. 


39. 


Wyszla Marys do ogroda, 
Rumiana jako jagoda, 
I tak z zi61kiem rozmawiala: 
- Nie b
d
 ci
 przesadzala, 
Zimnq wodq podlewala. 
Jest ci tutaj mlodsza siostra, 
Ona jeszcze nie dorosla: 
Ta ci
 b
dzie przesadzala, 
Zimnq wodq podlewala 
I na zim
 okrywala. 
40. OJ w zimie, w zimie rutenka ginie 
Posrodku ogrOdeezka: 
Z czegoz ja bt;1d
 wianeczek wila 
Dla mego kochaneezka? 
Rutenki kupi
--wianek uwij
, 
W wianeczku si
 naciesz
, 
Nachodz
 ja si
, nabujam ja si
, 
Na kolku go zawiesz
. 
'- Zdejm-ze z koleczka, z jasnego slonka, 
Niechze ci nie wiednieje, 
I wynies ze go, poloz w piwnicy, 
Tam ci on naj
drnieje. 


T 


4:1. OJ zbujaJa ta rutka, zbujala. 
Co z niej 
larysia wianki z wijala, 



 
.......,.. 



20 


I tak usn
la, gdy wianki wila, 
Jak przyszla do niej matenka mila. 
- Spijzesz ty moja, svijze corenko, 
Bo pojdziesz wstawae rano, ranenko. 
Bedq ci
 cudzy ludzie budzili, 
A sa.siadeczki b
dq sl1dzili. 


42. Uwili wianek z ziela zielonego, 
. Upros Marysiu ojca rodzonego: 
- Dziekui
 tobie moj ojczenku za to, 
Za moj wianeczek jako szczere zloto; 
J ak szezere zloto, czerwona kalina, 
Niech si
 weseli cala m:t rodzina. 
Uwili wianek z rutenki zielonej, 
Upros Mafysiu matenki rodzonej: 
- Dzi
kuj
 tobie moja matus za to, 
Za moj wianeczek jako szczere zloto; 
Jak szczere zloto,.czerwona kalina, I 
Niech si
 weseli m
la ma rodzina. 


Przy wioiu rOzgi weselnej. 
A wierniem ja Panu Bogu sluzyla, 
Kiedym ja t
 jabloneczk
 sadzila, 
I nie wyszla jabloneczce godzina, 
Juz si
 moja jabloneczka przyje1a. 
I nie wyszlo jabloneczce dwie lecie, 
Juz na mojej jabloneczce jest' kwiecie 
I nie wyszlo jabloneczce trzy lata, 
Juz ci moja jabloneczka ma jablka. 
Czerwone mi jaLluszeczka rodzila, 
Zielonemi listeczkami okryla. 
Un, ala ieh starsza druchna dwanascie 
I zaniosla na zameczek staroscie, 
A staro
ta jabluszeczkom bardzo rad, 
OJ zaprosH starszq druchn
 na obiad. 
Niosf\,o wience i r6zg
 'Weselnq do komory. 

4. Hej corus si
 matki radzi, 
Kaj wianeczek zaprowadzi? 
- Nie radzze si
 cOr us, nie radZ, 
Do komory go zaprowadz. 


43. 
, 



 



 


., 


\ 


....... 


" 



21 


45. Idzie m6j wianek idzie, 
Z izby do komory, 
Ust&,pcie si
 moi ludzie, 
Niech nie tloczQ glowy. 


Gdy druzbowie op6zniaj
 si
 z przybyciem. 
46. OJ, . co siQ stalo tyro naszym druzebkom, 
Ze ich do nas nie widae? -' 
My wianek uwily, r6zgQ ustroily, 
.... Nie mamy komu wydae. 


Gdy orszak konnych druibOw przybywa z graj- 
kiem pod zamkni
te nmyslnie wrota, starszy druiba 
podnosi spiew przy graniu skrzypek: 


4
. Dobra nocka, dobra, 
Dziewczyno nadobna! 
Bodajes zdrowo spaJa. 
OJ wybralas sobie 
We trzech sokolikach, 
J akiegos sarna chciala. 


.... 


Wszyscy druzbowie: 
A czy my to, pani matko, 
Nie ludzie, nie ludzie, 
Ze to do nas twa coreczka 
Nie wyjdzie, nie wyjdzie? 


.Drugi druzba: 
Dobra nocka, dobra, 
Dziewczyno nadobna! 
Podchodz&,c pod twe wrota, 
A wynijdzze do nas, 
A przywitajze nas, 
Bo bije na nas slota. 
Wszyscy drllzbowle: 
A czy my to pani matko, 
- i t. d. i t. d. i t. d. 


---- 


... 



'N 
.""'" 


Trzeci druzba: 
Dobra nocka, dobra. 
Dziewczyno nadobna! 
Podchodzl1C pod twe okna. 
A wynijdzze do nas, 
A przywitajze nas, 
Sukmanka na U3.S zmokla. 


:> 


Wszyscy: 
A czy my to pani matko i t. d. 
Czwarty druzba: 
Dobra nocka, dobra, 
Dziewczyno nadobna, 
POdell odzl\c pod twe progi. 
A wynijdzze do nas, 
A przywitajze nas, 
Chociazem j a ubogi. 
Gdy otworz
 wrota i dom, panna mloda W oto- 
czeniu druchen wychodzi na powitanie druzMw, kt6- 
. rzy, wstf:puj
 do domu, spiewaj
 dalej: 
Dobra nocka, dobra, 
Dziewczyno nadobna, 
Przy twojem okieneczku. 
Dobra nocka, dobra, J 
Dziewczyno nadobna, )
' 
Przy malowanej skrzyni. 
Dobra nocka, dobra, 
Dziewczyno nadobna, 
Przy rucianym wianeczku; 
Dobra nocka dobra, 
Dziewczyno nadobna, 
OJ, przy twojem lozeczku. 


Druchny: 
.. 
4S. OJ, rozsypuj siQ drobna rutenko \ 
Po tyro cisowym stole; 
A wynijdz, wynijdZ mloda Kasienko, 
Przywitaj gosci swoje. 



23 


Kasienka, mloda jako jagoda, 
Zza stoIa wybiezala, 
Ale za lzami drobniusienkiemi 
Swych gosci nie poznala. 


49. OJ przyjechali starsi swatow..ie zdaleka 
I przywiezli oni chor&giewkQ ze zlota, 
A na tej choqgiewce pisanie: 
- J akiez to b
dzie :Marys z matul
 rozstanie? 


Tak samo spiewaj
 dalej Q rozstaniu Z ojcem) 
bratem i siostr
. A potem do druzb6w napraszaj
 
cych si
 Q wieniec i lozg
 wesellll.!i: 
50. OJ ladny wianek mam, 
OJ ladniem go uwila! 
OJ a wiele ja za tyro wianeczkiem 
1 Trudnosci uzyla, 
C1) Przelazikow przelazla, 
V'\/ 
'" Nizelim ten rueiany wianeczek, 
Nizelim znalazla. 
OJ ladny wianek mam, 
OJ m6jej on roboty. 
OJ podarowal mi starszy druzba, 
OJ zan czerwony zloty. 
OJ s
 sciezeczki Sl\, I 
OJ dokola. moich scian: 
OJ nadeptal je nadobny Jasio, 
NOSZIlC piwa dzban. 
Wynosz
o wience i r6zg
 z alkierza: 
li:1. Idzie, idzie moj wianeczek 
Z komory do izby, 
Ustl\pcie mi moi ludzie, 
Nie robcie mu cizby. 


.6 2. PiQknl\ rozgQ mam druzbowie, 
PjQkn
 rozgQ mam: 
Kto mnie bQdzie pi
knie prosil, 
Temu jl\ oddam. 
Pi
kn
 rozgQ mam druzbowie; 
Cudnej roboty: 


" 


.. 



'"-""- 



24 


O!Jiecat mi starszy druzba, 
Czerwony zloty. 


li3. OJ nie wydam mojej rozgi zielonej, 
Poki mi si
 starszy druzba nie skloni. 
Uklon mi siQ starszy druzbo niziutko, 
To ci oddam ten wianeczek milutko. 


Druchny, otoczywszy pann
 mlod
, id
 z nil} w ta- 
niec chodzony do kola swietlicy i spiewaj
 naprzemian 
z id
cymi za nimi druzbami, a po kaZdej zwrotce 
skrzypek gra. 


Druzbo wie: 


") 
... 


li4. Pic;kne druchny masz gosposiu, 
Pi
kne druchny masz: 
B
d
 chodzil wedle proga, 
B
dQ prosil Pana Boga, 
To nam jedna. dasz. 
 


Druchny: 
lili, Dalej chlopcy za mna., 
Pokim jeszcze panna.; 
J ak siQ okobiecQ, 
Wszystkicb djabt6w zjecie. 
Druzbowie: 
lj6. Rei siwa gol
bica 
Przez pole leciala, 
Powiedzze moja l\farys, 
Czy mnie bQdziesz chciala? 


" 


Druchny: 
Juzem ci powiedziala, 
Prawl\ qezkQ dala, 
Ze ciQ bQdQ, moj Jasiu, " 
Do smierci kochala. 



25 


" 


Gdy starszy drui.ba, czyli chor
zy weselny, trzy- 
majtj,c r6zg
 weselntj, i na niej przypi
ty wieniec, idzie 
w taniec posuwisty z pannlj, mlodt}: 
li
. Idzie w tanek, idzie w tanek 
Ruciany wianek: 
Idzie za nim, idzie za nim 
\ PiQkny mlodzianek. 
· Idzie w tanek, idlie w tanek 
Zielona ruteczka: 
Idzie za ni&" idzie za niq 
Pi
kna panieneczka. 
OJ w koleczku druzebkowie, 
W k61eczku, w koleczku! 
NiechZe b
dzie panna wloda, 
,V wianeezku, w wianeczku. 
A dokota druzebkowie, 
Dokola, dokola: 
Nieehze b
dzie panna mloda 
Wesola, wesula. 


liS. 


PieSn! inne: 
Przelecial sokOl przez d worski okol, 
Przez gQstq leszczynQ, 
Pojllluje sobie syn zagrodnicy 
Ze sluzby dziewczynt;1. 


li9. 


r 


Plyn&, labQdzie, a z lab
dziami, 
Hej, hej plynie wianeczek, 
Plynie wianeczek, to na czepeczek, 
Bys siadla z niewiastami. 
LabQdzie lec&" lab
dzie krzyczq, 
W wodQ skrzydlem bijl1 C Y: 
Tak i ty bp.dziei'z, nadobna l\farys, 
01 matu
ie id&,cy. 


. 


Gdy czas do rozejScia.: 
OU. Rej zaspiewaimy se 0 tej dobrej przygodzie, 
A sila nas jutro do kosciola przyjedzie? . 
A poiedzie nas koni dwanascie, wozow szesc, . 
BQdzie miala panna mloda z druchnami gdzie siesc. 



:,26 


Wszystko to pana mlodego w zieleni, 
,V szystko to panny mlodej w czerwieni. 
OJ t
tnialy te kowane W()zy, t
tniaty, 
Riedy z panna. mlod
 do kosciola jechaly. 
OJ 7arZaly ka;:e koniki, zarzaly, 
Kiedy z panem mlodym i druzbami biezaly. \ 
OJ juz ci czas panno mloda, oj czas spar, 
l\Iusisz rano twoja. glowk
 ubierac. 
OJ juz ci czas moje druchniczki oj do dom spite, 
Bo warn siQ trzeba roznych wsta.zeezek postarar. 
OJ juz warn czas druzbowie oj do dom spac, 
Eo trza jutro pannie mlodej ranD grae. 


. 


Druzbowle "na dobranoc" panDie mlodej: 


6:1. OJ juz dobranoc nadobna Marys, . \ 
Dobri<\noc, dobranoc. , 
OJ "ezze sobie Matk
 Najswi
tsza. 
Na pomoc, na pornoc. 
OJ juz dobranoc nadobna l\farys, 
Mijam twoje szyby, 
A ja do ciebie lagodnem slowkiem, 
Ty do muie przez z
by. 
OJ juz dobranoc nadobna l\farys, 
:Mijam twoje wrota, 
Ja wesoluchny, ja wesoluchny, 
Ty smutna jak sierota. 
OJ juz dobranoc nadobna l\farys, 
OJ przed twym palacem 
OJ. polozylbym moja. gloweezkQ, 
Da, ino nie mam na czem. 
-- OJ poloz, poloz, 0 moj Jasiuniu, 
OJ w sadku na kamieniu. 
- OJ wolalb} m ja, moja l\farysiu, 
OJ na twojem ramieniu. 


Druchny "na dobranoc" pannie mIodej. 


62. Hej dobra temu nocka, 
Kto ja. przenocuje, 
A jeszcze temu lepsza, 
Kto kogo uszanuje. 


- { 


.... 


" 


" 



27 


Szanujze mnie. szanuj, 
Za wianeczek, za moj, 
I ja ciebie bt:d
 
Za zielona. wst
gQ. 
OJ C'oz ci si
 dziewczyno, 
Spodobalo jego? 
OJ czyIi ten zupanik ' 
POZ
CZDY, nie jego? 
OJ czy" ten baciczek, 
To jego, to jego. 
OJ b
dziesz uciekala, 
Od niego, od niego. 
OJ nie bijze mnie, nie bij, 
Tym bacikiem nowym, 
OJ bo ja zaraz pojd
, 
Przed matul
 powiem. 
OJ nie bijze mnie, nie I ij, 
Bo mnie b
dzie bolir, 
Pokochaj mnie, poealuj, 
To ja b
d
 wolic. 


... 


Ranek lJrzedzlubny. 


i 
Druohny "na dzieildobry" pannie mlodej. 
6:l. A wstawajze jagOdeczko, 
Poki nie zpjdzie 
loneczko. 
Bo jakby eiQ w snie zastalo, 
Mocnoby siQ sfrasowalo. '"*' 
Slabe w gosposi nadzieje, 
Co spi jeszcze, gdy kur pieie; 
A "stawajze w rowne nf\gi, 
Eo ci
 wita dzionek blogi. ,,
 
Twoj Jas jak rozmaryn swiezy, 
W net st
skniony tu przybiezy, 
Jak ci
 zastanie w poscieli, · 
'),'0 siQ zblizyc nie 0.3mieli. . . 
-,. 

 


j 
A 
j 



..... 


28 


Przy ubieraniu panny mlodej do Slubu: 
64. Tam u dunaju, u bystrej wody, 
Biala rybeczka plywa; 
Tam Marysienka, tam mlodziusienka, 
Biale liczko umywa. ' 
I przyszIa do niej matulenka jej: 
I Idi Marysiu do domu, 
. Masz ci tam gosci peIne swiatlosci, 
Niema ieh przyjl1c komu. 
Marysia staIa, odpowiedziata: 
, 
 Jeszl'zem liczka nie myla. 
\ Niema milego Jasirnka mego, 
Ktoregom polubifa. 


Tak samo odpowiada dziewcz
 swemu ojcu, bra- 
tu 1 siost.rze, a dopiero gdy przybyl J asienko: 
I 
l\fl1.rysia stala, odpowiedzia,la: 
Juzem liczko umyla. 
Bywllj moj Jasiu, bywaj moj mily, 
Ciebiem ja wygll1dala. 
65. Hej tam w nowej komorze 
Siedzi Marys z druehnami, 
Przyszedt do niej ojezenko: 
- Otworz drzwi dZlecia.tenko! 
"Ja tobie nie ot\V(\rz
, 
Z zalu ra.czek nie zniosQ. U 
Hej tam w nowej komorze, 
Siedzi Marys z druchna,mi, 
Przyszla do niej matenka: 
- Otworz drzwi Marysienka! 
- "Ja tobie nie otworz
, 
Z zalu rl1czek nie zniosQ." ..", 
\. h . I 
Dalej po pocz
tkowych PWOC wlerszach: . 
Przyszedl brat do podwoja: 
- Otworz drzwi siostro moja! 

 potem; 
Przyszla do niej siostrzyezka: 
Otworz drzwi Marysieczka! 
az dopiero gdy: 


. 



29 


Przyszedl do niei Jasienko: 
- Otworz drzwi Ma].ysienko! 
,.Jasienkowi otworz
 
I rl1czki juz unios
.
 
66. A w tym pokoiku, 
W zielonym gaiku, 
Zloty kamien, zloty kamien; 
Nadobna l\farysia 
Siedzi na nim, siedzi na nim, 
l{oszulki se przymierzala. 
Pani matka z panem ojcem 
Spogll1dala, zaplakala. 
, 


6
. Moj tatusiu, moj rodzony, 
.r{ie daj mnie od siebie, 
NiechZe Sl'hodzQ te zamszowe 
Trzewiczki u ciebie. 
- l\foja corus ty rodzona, 
Juzes siQ nabyla, 
Juzes nie jedne trzewiczki, 
J uz u mnie schodzila. 


tiS. 


o dla Boga, co takiego, 
Co pochmumy dzien? 
Nie widziaJam Janka mego 
J uz drugi tydzien! 
Oczkim sobie zaplakal a , 
Glowk
m sobie sklopotal a , 
W szystko dla Diego! 
Zakladajcie, zaprzQgajci e 
Te siwe klacze, 
Nierhaj jadQ i zobacz
 
J ego palace. 
Zaprz
gajcie jaknajpr
dzej 
I nie robcie serCll ci
zej 
l\Iatuli mojej. 
A jak po mnie przyjedziecie, 
T0 mnie szukajcie, 
W ogrOdeczku przy zioleczku, 
o mnie pytajcie. 
A gdy iso nie bQdQ chciala, 
Gdy si
 b
dQ opierala, 
Gwaltem mnie bierzcie. 


\ 
 


\: 


J 


.... 


.If! '" 



30 


/ 
69. 


A wy siQ tez matulenku, 
z<\ mn
 wzdragajcie, 
Wszakze ino jedna. c6rkQ 
"\V swym domu macie 
NiecM:e siQ wam naklaniaj1}, 
l\liodu wina nastawiaja.: 
Wtedy mnie dajcie. 


... 


I 
Hej zarzJj, zarzyj moj wrony koniu, 
W czy
tem polu lecl1cy, 
:Kiechaj uslyszy moja najmilsza, 
W okieneczku stoja.cy. 
Koniczek zarzal, nowy dwor ..za.drzal, 
Dziewczyna uslyszala: 
"Hej bywaj, bywaj 0 moj Jasienku, 
Dawnom ciQ nie widziala. 
Czemus nie przybyl 0 m6j najmilszy, 
Kiedym nakazywala? I 
Czys nie byl doma, czys nie mial konia? 
Czy matka nie kaza1a?" 
Pan mlody wyjeZdza z domu 
 swojego konno, 
w konnym orszaku swoich druzb6w, na kt6rego czele 
iedzie starszy druzba czyli marszatek i wiezie strojnl1 
r6zg
 weselll
 z przypi
tYlll na niej wiencem dla 
panny mlodej, trzymaj
e r6zg
 przez chustk
 poda- 
runkow
. Starszy swat czyli starosta weselny jedz
e 
ua wozie ze skrzyvkiem. Druchny przed ieh przy- 
byciem zawodz
: 


., 



O. Swacikowie jada., 
Biczami trzaskaja., 
Wynijdz-ze dziewczyno, 
Czy ciebie poznaja.? 
Nie zaluj, dziewczyno, 
Baryleczki wina, 
Bo sobie dostaniesz 
Dobrej matki syna. 
... Nie zaluj dziewczyno 
Baryleczki miodu, 
Bo siQ ty dostanie
z 
Do dobrego rodu. 


..... 




:1. Przede wroty pierscieil zloty
 
Biala lilija
 
J edzie do ci
 pi
kny mlodzian, 
Panno Zofija! 
J edzie do ci
 pi-ikny mlodzian, 
Blyszczy od zlota, 
Odziej szaty najpi
kniejsze, 
Wynijdz przed wrota. 
Jedzie, jedzie Jas najmil"zy. 
Zza onei gory, 
Swiec/\ InU si
 na gloweczce 
Zlote k
dziory. 
Jeuzie, jedzie matuleilku, 
Ron pod nim plqsa, 
J U1. z daleka rzy i parska 
I grzywk/\ trz1s:t. 
Otw01'zcie Inn pacholicy 
Szeroko wrota, 
Zeby sobie J as z siodplka 
Nie obtarl zlota. 
I polozcie pachJlicy, 
Kobierzec w progi, 
Niechze sobie moj kocbanek 
Nie zwala nogL 
Nakryjrie mu pacholicy 
Stol marmurowy, 
I postawcie na nim kolacz 
Marcypanowy. 
A dla konia J asiowego 
, Obrok, pszenira, 
A dla J asia k6chanego, 
Wina szklanica. 
Druzbowie, przybywszy pod przybrane 'Y gal
. 
choiny, ale zaparte, wrota, spiewaj
: . 

2. A wynijdz-ze do nas, 
A przywitaj-ze nas, 
Czego b
dziesz plakafa? 
Czy ci
 glowka boli, 
Czym nie po twej woli, 
Czy ci ojca, matki ial? 
- Glowka mnie nie boli, 
I nie mam niewoli, 
Ino mi wianeczka zal. 


zie 


31 


\ 


" 


f 



32 


'II> 



3. Wyjdz do nas nasza pB,IlnO mlQda, 
Wyjdz do nas, 
 
J eslis rada nam, do swego domu, 
Pros-ze nas. 
Spiew w chaoie. 


. OJ jeszcze pszenica nie kwitnie 
Na moie wesele, 
Zakochales si
 we mnie J asienku, 
Jaw tobie nie wiele. 
Otwierajf\c wrota: 

 5. - IdZze matus do sieni 
Czy dobrze ludzie stan
li? 
- OJ stan
li, stan
li 
J ako ruta w zielelli. 
Przy wejsciu pana mlodego Z orszakiem, spiewa- 
Jl} z graniem skrzypka: 



6. Hej przylecial sokol, 
Na ten dworski okol, 
Piorka na nim zadrzaly. 
A rozmyslajze si
, ... 
Ty moja dziewczyno, 
Albo ci czas nie maly. 
A rozmyslajze si
, 
A wybierajie si
, 
Hej Marysienku moja, 
Bo to nie na tydzien, 
Bo to nie na roczek, 
A ino na wiek caly. 
- Juz ja rozmyslalam, 
Juz ja rozwaialam, 
Matenka mi 'nie dala, 
A jak ci mi b
dzie 
OJ ci
zka niewola, 
B
d
 na ni
 plakala. 


;, 



;. Wyprowadzcie nam Marysi(
 
Z tej nowej komorenki, 
Z tej nowej komorenki, 
Od ojca, od matenki. _ \ 


\ 


l 



33 


Wyniescie tez chleba dwoje, 
Niech si
 dorobi1\ oboje. 


;'S. A rownajcie si
 gory, padoly, rownajcie, 
A zjeZdzajcie si
 me przyjacioly, zjeZdzajcie. 
A juz si
 gory, juz si
 padoly zrownaly, 
A jUZ si
 swacia, juz przyjacioly zjechaly. 


;'9. l\farysia si
 pa11i matki pytala: 
Xa co si
 druzyneczka zebrala? 
- OJ na twoje moja corko wesele, 
Zaprosilam milych gosci tak wiele. 
To samo odpowiada ojciec, brat i siostra. 


-
- 


so. OJ roztoczyla jar1\ rutenk
 
Po cisowym stole: 
- OJ wyjdzze, wyjdzze mloda Marysiu, . 
Przywitaj gosci swoje. 
Marysia wyszla, nie byla pyszna 
I goscia przywitala: 
- OJ witaj, witaj mBy J asienku, 
, Dawnom ci
 nie widziala. 


81. Czym nie chodzHa, czym Die robila, 
Czym si
 nie uwijala? 
Czemns matenko moja rodzona. 
Tym ludziom mnie oddala. 
Czym nie chodzila, czym nie robHa 
Na naszem polu w lecie? 
Czemuz matenko moja rodzona 
Nic mni'e nie zalujecie? 


S2. COB doczekala Zosienko, 
Cos doczekala, 
Co si
 wszystka rodzineczka 
4i;:..... Do ci
 zebrala? 

o' _ 
 
 lUasz dzisiaj gosci Zosienko, 
r! 
. ,) t: l\Iasz dzisiaj gosci, 

 1,....f9,1. e Zjechala siQ rodzineczka, 

 8.4 J ak do jejmoBci. 
r.n'l 
 
_
 Obrz
ll weselny polski. 


.. 


c...,!) 

 



 
.-- 
'-.../ 
U 

 


0.-"'"" 


- 


 


- 


. 



3 


3 



34 


S:.J. Wygon Marys bydeleczko 
W ogrodeczek na zioleczko, 
Niech go wyje. wytratuje. 
Kiech ci
 matka nie zaluje. 



 


Jezeli panna mtoda jest sierotl't: 
S-I:. I Padia rosa Wf dIe prosa 
Po zielonej drodze, 
A komuz tak pi
knie grajll? 
Sierocie niebod
e. 
- Otworzcie im szklane okna, 
Otworzcie im wrota, 
Zapraszam was dobrych ludzi, 
Uboga sierota. - 


>!-; 


Sii. OJ id
 swacia ida" 
OJ otwieraj
 wrota! 
OJ gdzie ja si
 podziej
, 
OJ ubQga sierota? 
OJ p6jd
 ja do J ezusa, 
Tam jest ojciec i matusia. 


... 


\ 


Gdy starszy druiba wr
cza pannie mtodej dary 
pan a mlodego, druchny zawodzll: 

6. OJ gdzie ja id
, oj gdzie ja jad
, 
o tobie mysl
, 
Bys nie wzgardzila podarunkami, 
Gdy ci je przyszl
. 
I przyslal ci jej podaruneczki, 
Sam stal za drzwiami, 
A ona wzi
la, nie obejrzala, 
Oblala Izami. 
OJ moje mile podaruneczki, 
Wy mnie zdradzicie, 
Od mej matusie, mego ojczenka, 
N a wiek odlllczycie. 


S
. W Krakowie nam wianek wito, 
Lelum, Lado! 
W Sandomierzu chustk
 szyto, 
. 'Lelum, Lado! 


.. .,.. 



,. 


35 


. 


I wyszli don wyszli sandomierzanie:' 
Lelum, Lal1o! 
Co to wiezi
cie panowie turzanie? 
Lelum, Lado! 
OJ w1eziemy wielkie dary, 
Lelum, Lado! . 
OJ wianeczek to ruciany, 
I..JE:lu1l1, Lado! 
Gadaj dziewoslllb ia mym wiankiem smiele, 
Lelum, Lado! 
7;eby nie 'bylo obmowiska wiele, 
Lelum, Lado! 



 


. 


Starszy' druzba lub starosta weselny, oddajl}c 
w imieniu pana mlodego przywieziony dla panny mlo- 
dej wieniec, miewa zawsze przytem uroczystl} prze- 
mow
 czyli oracj
, po kt6rej otrzymuje z ust star- 
szej druchny odpowiednie podzitikowanie za ten wie- 
niec i przywiezione podarki. 
Przemowa przy oddaniu wienea. 
SS. Niech b
dzie J ezus Chrystus pochwalony wsz
dzier 
A prosz
, niechaj tu zaraz cicho b
dzie. 
Dzis korona rozkwitla w kawalerskich r
kach, 
Na zacny akt weselny, gdyby w dyamentach. 
Moscia panno mloda, wiwat! 
Teraz podnies oczy swe, spojrz na te korony, 
Ktore rozmarynem i rutk
 ozdobione, 
. Na tym wspanialym akcie b
d1\ tryumfowaC, 
A wszyscy pannie mlodej b
dziemy winszowac. 
Winszujemy calem gronem d wojgu mlodym panstwu, 
Ktore od pana ojca i pani matki pl'osi blogoslawien- 
[ stwa. 
\ Przyst:.w ojcze do cOrki i ty matko mila,- 
By sW1\ g16wk
 paniensk1\ pod wasze stopy sklonila. 
Padnijcie panstwo mlodzi pod rodzicow nogi, 
Stopy",calnjcie i za rodzicielskie wychowauie dzi
- 
[kujcie. 
(zwmcajqc siC do panny mloilej) 
Niechze ci
 Bog Wszechmocny koronuje 
T1\ koron1\ panienstwa, ktorllC ofiaruj
, 


... 



, 



36 


I Przyjm panno t
 koron
 w szczerej zyczliwosci, 
Kiedy-c j/\ Bog przeznaczyl, wola Opatrzosci. 
I w kwiatach najsliczniejszych, ktore ogrOd rodzi, 
I w podarkach, ktore pan mlody przywozi. 
o korono rozkwiUa! 0 kwiecie rozowy! 
Uwity na panienskiej niewinnosci glowy! 
Cudn/\ twoj/\ wonnosci/\ napawa si
 serce: 
Przyjm panno t
 koron
-oddaj
 ci w r
ce! 
Teraz do kosciola .zabierac si
 trzeba, · 
Tam, co zaprzysi
gniecie-dochowaC potrzeba: 
Milosc, wiar
, uczciwosc, wszelkie powinnosci. 
Pozostajqc w tym !' Poniewaz tylko dziewcz
ta zaplataly i trefily wIo- 
sy swoje w warkocze, a m
zatki obcinaly je sobie 
i ukrywaly pod biaJy r
bek i czepiec, zatem rozple- 
cenie dziewiczej kosy po raz ostatni przed slubem 



... 


39 



 
jest waznym i rzewnym obrz
dem weselnym. Rozple-, \,. 
ciny odbywal
 si
 albo dawnym zwyczajem w dzie- 
wiczy wieczor okolo polnocy, gdy przyb
dl} drui.bowie 
po wieniec i rozg
 weseln
, albo nazajutrz rano przed 
slubem, po przybyciu pana mlodego z orszakiem swoim 
, do domu weselnego. Gdy majl} rozplatac warkocz, 
panna mloda ucieka ze swietlicy do alkierza, ale wy' 
prowa(lzaj
 niebog
 i sadowi
 w srodkn swietlicy na 
dzie 7 Y chlebnej, przewroconej dnem do gory i nakry- 
tej poduszkl} lub kilimkiem. Druchny, zeby utrudnic 
rozplecenie, zwi
zuj
 mocno warkocz i natkaj
 weil 
szpilek. Kast
puie starozytnym obyczajem targ 0 ko- 
s
 panny mlodej, ktorl} ;:;tarszy clruzba pana rolodego 
w jego imieniu po dlugich korowodach kupuje u bra- 
ta panny mlodej. Po dobiciu targu 0 ten warkocz 
b
d&cy godlem krasy panienskiej, poczyna go naj. 
przOd rozplatac brat rodzony, a w braku tego stry- 
jeczny lub cioteczny, najprzOd starszy, potem mlod. 
szy; dalej kai.dy z jej rodu, na znak ogolnej zgody 
na to zam
zpojcie. potem rozplatajl} drui.bowie pa. 
na rnlodego i kazdy Z obecnych choc raz grzeLieniem 
dotkn
c winien. 


Pie
ni przy rozplecinach. 


93. A na krakowskiej dziedzinie 
Stoi jablonka w dolinie. 
Pod ni/\ dziewczyna siedziala, 
Zloty warlwczyk czesala. 
-- 0 moj warkoczku zloristy, 
Urosles ci mi rz
sisty, 
Urosles ci mi po sam pas, 
Na mojej matki ci
zki placz. 
9-1:. OJ schodzcie si
 panowie druzbowie, 
OJ schodzcie si
, schodzcie si
! 
OJ ztozcie si
 na ruciany wianek, 
OJ zlozcie si
, zlozcie si
. 


,. 


"" 



40 


/' 


I 


95. Ach dla Boga zywego, 
Kiema Jasia mojego. 
Ach Jasienku kochany, 
Juz warkoczyk Spll1tallY. 
96. OJ nie b
dziesz moj Jasienku rozplatal, 
Bos si
 0 to matuleilki nie pytal. ' 
Spytaj si
, czy matulenka pozwoli. 
A rozpleciesz i rozczeszesz po woli. 


9
. /i. czy tam niema jakiego pacholka. 
Zeby podstawil pod .:vlarysi
 stolka? 
Nie stoleczka, a dziezeczki, 
To b
dq ladne dziateczki. 


9S. Na stoleczku siedziala, 
Zloty warkocz czesala, 
Czesala go rozkosznie, 
Teraz .l?lacze zalosnie. 


{\ 


99. 'Nie zaluj se moja Marys zaf)lakar. 
Jak ci b
d
 zloty warkocz lOzplatac; 
Braciszku, ktory rhoc i nie mdzony, . 
Rozplec mi warkocz, b
dziesz zbawiony. 


, 
I. 00. Usiadla Marys na bialym kamienin, 
Rozpuscila wlosy po pra" em ramieniu. 
- OJ lezcie mi, lezcie, moje zlote wlosy, 
, A nie otrzl\.sajcie po sadeuku rosy. 
Nie b
d
 was plotla ani ubierala, 
A co na was spojrz
, to bc:d
 plakala. 


:6.0:1. Da usil1dzze mo
a Marys na dziezy, 
J'\iech ci si
 zloty warkocz rozpierzy, 
A jest ci tam 
tarszy druiba. sluzka twuj, 
Co rozplecie i rozczesze warkocz twoj. 


." 


102. Targujci
 si
, moi bracia, 
Za moj 11 zlotq kos
 
I za pallienskl\. kras
, 
Zem szcl
sliwie donosila, 
Swoich przyjaciol podeszyla,. 


"' 



41 


Swoich wrogow zasmucila. 
Poprawiaj si
 marszalku 
7.; bitemi talarflmi. 
Zlotemi czerwiencami. 
Targuj braciszku siostr
, 
Masz szabele
zk
 ostr
, 
Targui ze si
, wytarguj, 
Zlotem targu dobijaj. 


:1.0;. 


. 
:103. Juz ci druzbowie przybyli, 
Po sto zlotych zlozyli: 
Dzi
kuj
 warn druzbowie, 
Za moj wal'kocz na glowie. 
A ty druzko kochany, 
J uz warkoczyk splqtany; 
Uczeszcie mi druzbowie. 
:M6j warkoczyk na glowie. 
. Gdzie moj grzebien perlowy? 
Zeby mi byI gotowy! 
I wst&.zeczka rozowa 
Zeby byla gotowa. 
. :104:. Przybywajcie druzbowie, 
Bo moj warkocz na glowie, 
I ty duzy i maly, 
Jeszcze moj warkocz caly. 
10.i. A nad morzem bialy kamien, 
Siedziala tam Dlarys na nim; 
, OJ siedzia1a, zaplak<\la, 
Swoj warkoczyk rozplatala. 
o moj warkorzku zlocisty, 
Byles na plecach zdobnisty; 
o rnoj warkoczku, m6j zloty, 
Z wodn. poplynn. twe sploty. 
Zakukala kukawenka na s
ku, 
Zaplab ala Mary
ieilka na pienku. 
o kukajze kukawenko a glosniej, 
OJ zaplac,zze Marysienko zalosniej. 
OJ niemasz tego na swiecie, 
Kto moj warkocz
'k rozplecie. 
OJ jest braciszek rodzony, 
Rozplecie warkorz spleciony. . . 


, 


106. 



.' 


42 


Chodzi braciszek po s:eni, 
Trzyma grzebyczek w kieszeni: 
A ja Marysill bratek twoj, 
Rozplot
 ci warkoczyk twoj. 
OJ niemasz tego na swiecie, 
R to moj warkorzyk rozplecie. 
OJ jest braciszek stryjecmy tlub wujerzny) 
Rozplecie warkocz serdeczny. 
OJ niemasz tego na swiecie, 
Kto moj warkoczyk. rozplecie: 
Chodzi druzebka po sieni, "..... 
Trzyma glZt byczek w kh.szeni. 
J a ci to )Iarys sluzka twoj, 
Rozplot
 ci warkorzyk twoj. 
Nie b
dziesz druzko rozplatal, 
Bos si
 ojczeilka nie pytal. 
-' :lOS. A chodzi starszy druzebka po sienl 
\ Nosi grzebyczek szcz9teczk
 w kieszeni: 
Ja ci to moja l\Iarysiu sluzka twoj, 
Rozplot
 d i rozczesz
 warkocz twoj. 
Nie b
dziesz ty stal szy druzbo rozplatal, 
Bos si
 ruego tatuleilka nie pytal, 
Czy za wolq tatuleilka czy nie z wolq, 
Czy ci rozplesc l\Iarysienk
 pozwolq. 
Czy za wolq matulenki czy nie z woll1, 
Czy ci rozplesc swojq corns pozwolq. 
Czy z wulq calego rodu, C7Y nie z wolq, 
Czy ci rozplesc pann
 mlodq POZ\\ ol
. 
:1 09. 1?omalutku rozplatajcie,. 
Warkoczka mi nie targajcie, 
:Matenka go uczesala, 
Targac mi go nie kazala. 
l\Ioj warkocz:\'ku ty zloty, 
Urosly bujnie twe sploty, 
Urosles mi ty jako gaj, 
Na moj dzisiejszy ci
:7.ki za1. 
Dla sieroty. 
:1.:10. Uloga ja sieroteczka na swiecie, 
A ktoz mi ten zloty warkocz rozplecie. 


;0;". 


I 


--
 



43 


Wyjazd do sluDu. 


111. 


Wybierajze si
 nadobna Marys, 
Eo juz czas, bo .i'lZ czas. 
W dziewaj turecklh wdziewi'lj spodnic
, 
Srebrny pas, srebrny pa
. 
- Eog-ze waD zapla(', moja matenko, 
Za stroje, za stroie. 
- Eoze ci
 prowadz. E(\ze Hogoslaw, 
Dzieci<1tec.lko moje! 


:1.12. 


OJ wybieraj-ze 8i
 nadobna )Iarys, 
OJ do slubu, do slubu. 
OJ zaprz
gajcie te siwe koniki, 
OJ do cugu, oi do cugu. 
OJ wybierajze si
 nadobna Marys, 
OJ wybieraj, wybieraj, 
OJ pojedziemy z rucianym wianeczkiem, 
OJ w cudzy kraj, w cudzy kraj. 
OJ juz ci ja si
 moi dobrzy ludzie, 
OJ wybr<'1la, wybrala. 
. OJ ino mi matus blogoslawienstwa 
J eszcze nie dab, nie dala. 
OJ juz za progi ruciany wianf'czku, 
Wyidz za progi, za pl'ogi, 
OJ uchwyc )[arys swoj<1 mateIik
 
A za nogi, !Za nogi. 


. 


:1.1.3. 


A w marysinej oborze 
Stojl\ koniki w ubiorze, 
J?o si
 l1arysia starala, 
Zeby koniki ubrala. 
W jakimze one ubiorze? 
Od gory do dolu w srebrze. 
\ 


:l 1-1. 


J uz sloneczko za sadami, 
lflloda :Marys jedzze z nami. 
- Prosz
 ja was, prosz
 0 to, 
Eyscie na mnie poczekali. 
Niech zohacz
, niech pojad
, 
Do rodzonych na porad
. 


...--:;"! 
i> 



7TOQ [) 


OD 
1 '" (j'(J 

36
 


0...- 



YWfI' 
-" 


t 


J6S- 
- J 5ts- 
,It t 
 
 

 3 s...., 
· V?;- 



44 


\ 


Juzesmy tam u nieh bJIi, 
J ui nam ciebie zezwolili. 


:1.:15. Rozglaszaj panip, wesoly (t. j. skrzypku) 
RiJzglaszaj, rozglaszaj (t. j. graj glosno) 
Ty dziewczyno ojca, matk
 
Przepraszaj, przepraszaj. 
Przepros ojca. przepros matk
 
I cal1\ rodzill
, 
By ci Bog dal i Najswi
tsza 
Szcz
sliwa. godzin
. 


Dalej spiewa silt tak s
mo do J asienka, aby ojca 
i matkft 'przepraszal. 
Przepros Marysiu swoj1\ 
atenl% 
W czemes j1\ przegniewala, 
Jak nie przeprosisz, jak ni
 przeblagasz, 
Nie b
dziesz doli miala. I 
(Tak samo spiewa si
. aby przeprosila. ojca.) 
OJ powsti\ll, powstan pani matko z za stoIa, 
Poblogoslaw swoja. corusi
 do slubu. 
OJ powstall, powstan panie ojrze z za stoIa, 
Poblogoslaw swojq c6rusi
 do slubu. 
.. 


:1.:16. Wol;-1jcie ojra i matki, 
Niech blogoslawi1\ swe dziatki, 
Niech do uklonu siadajq. 
Blogoslawienstwo im dajq. 


:1.,;'. Blogoslaw nam matko moja, 
J uz idziemv do kosciola. 
Blogoslaw mi r
ka. swoj1\, 
Niechze id
 z wol1\ twoj'l. 
Blogoslaw nam ojc7e moj, 
J uz idziemy na ten slub. 
(R6wnie spiewa si!i1 do calego rodu). 
Rodzice, robi
c nad glowami kl!i1cz
cych pailstwa 
mlodych krzyz swi
ty, przemawiaj&: 



45 


I.lS. Nieeh was Bog Wszechmogllcy blogoslawi na 
dziatkach i na wnukach i na mieniu waszem, niech chro- 
ni dom wasz od nieszcz
scia i pociesza w troskach. Idzcie 
szcz
sliwie przed oltarz Przedwiecznego, a potem po dro- 
, dze zycia waszego. W Imi
 Ojca i Syna i Ducha Swi
- 
tego-Amen. ' 
11". Blf go slaw mnie tatusiu w drog
. 
Coz ja od was wynijsc nie mog
? 
- Wynijdz, wynijdz corus droga, 
Prosta droga jest do Boga. 
:120. Juz idziemy do kosciola, 
Blogos}aw matusiu moja. 
Poblogoslaw matuleilko, 
Ukochane dzieci
tenko. 
Poblogoslaw dzis oboje, 
Kochane dziecilltka twoje. 
Panie ojcze serc"e moje, 
Poblogoslaw dziatki tw(oje, 
Do kosciola, do Bozego, 
I do stanu m
!zenskiego. 
::\Iatka, blogoslawillc, kladzie coree pod wianek lub 
za sznurowk4t odrobin4t chleba, soli i pieni
dz zawi- 
ni
ty. 
12'. Stl:lpajze l\Iarys przez progi, 
Chwytaize ludzi za nogi, 
St
pajze :Marys drobniutko, 
Chwytajze ludzi niziutko. 
Chwytaj malego, duzego, 
Nie mijaj l\Iarys nikogo. 
Podzi
kuj ojcu, macierzy, 
Co ci
 uczyla pacierzy. 
:1. 22. Przepros nas l\Iary
-przepros nas, 
Boga Przedwlecznego, 
Ojca rodzonego, _ 
W szystkich nas. 
Po raz, po dru g i-prze p ros i sluo-j 
P . "" 
o raz, po trzecI, 
Przppros i dzieci, 
W szystkich nas. 


. \ 



46 - \ 


:1.23. 


Pozegnaj domowe progi, 
Padnij matusi do llogi, 
Boc matulenka ta placze, 
I jako kukulka kuje. 
U padnij ojcu, mateilCe 
I wszystkiej swej rodzillence, 
Niechaj ci blogoslawi 
NajprzOd sam Pall Bog! 
Podzi
kui izbie, podzi
kuj sieni, 
Podzi
kuj komul'ze, 
I pod
i
kujze tym wszystkim ludziom, 
Co stoja. tu lla dworze. 
A juz jedziemy, juz wyjeZdzamy, 
Z llami Marysia noe chce: 
,.Moja matuJu, moja kochana, 
Blogoslawcie mnie jeszcze." 
A juz jedzit"my, juz wyjezdzamy, 
Z nami l\Jarysia nie chce. 
,,0 moj ojtzenku, 0 moj kochallY, 
Blogo.Jslawze mnie jeszcze." 
A jui jedziemv. juz wyjezdzamy, 
Z nand ]\farysia nie chce: 
"Moja rodzillo, moja kochana, 
Blogoslawze mnie jeszcze." 


:1.2"'. 
'- 


:12/i. A w czystem polu roZ1zka stoi, 
Hej rozwijaj si
 czerwona kalino, 
Hej zabieraj si
 marysina druzYllO. 
- Juz si
 zebrala, mam jf'j zadosyc, 
Mam ja ojczenka, musz
 go przeprosic. 
(Pod'Jbnie spiewa silt do m 1tki, brata, siostry 
i rodu). 


Poszla Marysia wkolo stoIa, 
Upadla matence do kolan, 
Swoja. matenk
 przeprosila, 
Czo)em 0 ziemi
 uderzyla: 
"Mateilko moja jedyna, .- 
Prz
 szedl na mnie czas, 
Przyszla godzina." 
126. Cif:cze winograd po cisowym stole, 
Rano! Rano! 



47 


Chodzi dziewrzyrra naokolo sto!u, 
Rano! Rano! 
I bije czolem przed cisowym stolem! 
Rano! Rano! 
Przed mateilk/\ i ojczenkiem swoim, 
Rano! Rano! 
Prosi ojczenka 0 blo!toslawienstwo. 
Hano! Rar.o! 
..Niech ci
 dziecil\tko Bog blogoslawi, 
Rano! Rano! 
Najswi
tsza Panna i z aniolami, 
Rano! Rano!" 
12
. OJ i zajechalo sto pacholikow, 
OJ sto ludu, sto ludu. 
A wybierajze si
 nadobna 
!arysiu 
OJ do slubu, do slubu. 
OJ j zajechaJo dwadziescia wozow, 
OJ i cztery, i cztery: 
A wybierajze si
 nadobna l1arysiu, 
Do slubu lJojedziemy. 
A siadajze na woz, warkoczyki zaloi, 
Clegoz b
dzie;;z pl-lkala? 
I Od ojca. od matki zJ,bierasz dostatki. 
Czegozps jeszcze chciala? 
Czy ci ojczenka zal, czy ci matenki zal, 
CZYd do mnie wolt nie miala? 
,,
ie zal ci mi ojca, nie zal ci mi matki: 
Wianeczkam zalowala." 


62S. Blogoslawcie przyjaciele, 
Niech si
 wola Boska dzieje, 
Bo Bog zacz/ll i Bog konczy, 
J ednych dzieli, drugich IIlCZY, 
ZoS'an z Bogiem rozmarynie, 
Siewalam ci
 na zagonie, 
Ktoi ci
 teraz siewae b
dzie, 
Gdy l\1arysi juz nie b
dzie. 
Zostan z Bogiem i powala. 
Pod tobllm si
 wychowala, 
Zostancie z Bogiem i okna, 
Przy was warkoczyk jam plotla. 
Zostan z Bogiem i ty progu, 
Id
 zam/lz chwala Bogu. 
, 



48 


Prowadz-ie nas Panie Boze, 
.- Do kosciola przed oltarze. 


129. - Zostancie z Bogiem te matczyne progi, 
Juz tu nie postoj
 nigdy moje nogi. 
- Boze ci
 tam prowadz, Boze ci
 blogoslaw. 
A ina mi chusteczk
 na uciech
 zostaw. 


:1.30. Wychodz Marysiu z izby, 
:t\ie rob matusi ciiby, 
Dosyc-es jej narobila, 
Kiedys panienkq byla. 
Siadaj Marysiu z nami 
Na wozek malowany, 
Siadaj Marysiu z nami, 
Nie zalewaj !"i
 lzami. 
Siadaj-ze Marys, siaQa i , 
Matence zalu zadaj, 
Niech si
 jej serce kraje, 
Lie ci
 m!od
 oddaje. 
OJ skropze nas mateDko, 
T
 swi
con
 wodenkl\. 
Do kosciola jedziemy, 
Dwa kwiateczki wieziemy. 


Piesni dla sierot.. 
:13.. OJ biedne moje wesele, 
Bo rodzineczki niewiele, 
Bo rodzineczka daleko, 
Za si6dm
 gor
 i rZt'k1\. 
OJ lecie ptaszku, lecze w las, 
Niech przyjeZdzajl\, bo juz czas 
OJ lecie ptaszku przez pale, 
Po rodzineczk
, po moj
. 

 32. OJ siadajze na woz, warkoczki se zaloi, 
Czego b
dziesz plakala? 
Niemasz-ci tu matki, niemasz-ci tu ojca: 
Z kim si
 b
dziesz zegnala? 
:1.33. OJ poznae sierot
, poznac. 
Bo ojca matki Die widac, 



49 


u 


Powstanze matu<;iu z grobu, 
BlogosJaw corce do slubu. 

 Musialyby si
 euda stac, 
Zebym ja miala z grobu wstac, 
Sa. ci tam ludzie na swiecie, 
Poblogoslawia. sierocie. 
(Tak samo spiewa sIlt do ojca, a dalej): 
OJ poblogoslaw Jezusie, 
Od tej kochanej matusie! 
OJ poblogoslaw l\Iaryjo, 
Sliczny kwiateczku lilijol 
Poblogoslaw ja. jeszcze raz, 
Najswi
tsza Panno trzeci raz. 
Blogoslawcie wszyscy ludzie, 
Bo siereta zama.z idzie. 
:l :J". A co tam w komorze stuka? 
Marysia tatusia szuka. 
Tatus przed Bogiem kl
cza.ey: 
.... - PU8C mnie Boze Wszechmogl\cy, 
MaJa. ehmurk1 do ziemiey, 
, Drobnym deszczem do swietlicy. 
{ - OJ nie spuszcz
 ciebie z nieba, 
J uz tam eiebie nie potrzeba. 
OJ 5a. tam sa. przyiaeiele, 
Sprawia. twej coree wesele. 
OJ sa. tam, sa. sa.siadeezki, 
Rozrza.dza. twoje dziateezki. 
A co tam w komorze stuka, 
Marysia matenki szuka: 
- Oi odezwij si
 matenko, 
OJ bo mi bez ciebie ci
zko. 
- Nie odezw
 si
, dzieeilltko! 
Zbudowali mi wieczny dom, 

i tu sloneczko dogrzeje, 
Ni tu wiaterek dowieje. 
OJ puscze mllie dzisiaj Boie 
l\Ialq ehmurka. do ziemicy, 
Drobnym deszczem do swietliey. 
OJ lliechZe ja napatrz
 si
, 
Swem dzieeia.tkiem naciesz
 si
, 
Czy dobrze tam urzlldzono, 
Czy na dzieiy posadzono? 
ObrzQil wese1ny p olski I 



50 


- OJ nie dobrze urzl\dzono, 
OJ llie dobrze posadzono. 
l\Iarysia zalosnie placze, 
Jako kukawellka kuje, 
Jak sJowiczek wyspiewuje, 
Na sadeilku wisniowym. 
:1.35. Blogoslawcie panie dziadku wnuczusi, 
Sierotenka niema ojca, matusi. 
Blogoslawcie pallie dziadku sierocie, 
Aby jej Bog darzyl w szcz
sciu. we cnocie. 
Blogoslawciez panie dziadku dziewczynie, 
Niech jej mlodosc marnie w biedzie nie zginie. 
Blogoslawciez panie dziadku na ten slub, 
Zeby jej tez w gospodarstwie darzyl Bog. 
Blogoslawciez sierocie wy ludzie, 
Bo na ten slub do kosciota juz idzie, 
A przelaz-ze panno mloda przez progi, 
A chwytajze swego dziadka za nogi. 
:1.35-a. Widz
 braciszka, "idz
 siostrzyczk
, 
I wszystkich przyjacieli, 
Ino nie widz
 mojej matenki, 
K
dyz mi j
 podzieli? 
J>ojd
 ja pojd
, stan
 na grobie, 
W ktorym j
 pocbowali; 
Jak wspomn
 sobie, ze ona w grobie, 
Sil'rota zalej
 lzami. 
Panna mloda ma do slubu wlosy rozpuszczone 
i "ieniec na glowie. Obok niej siada na wozie star- 
 
sza druchna. Ojciec czyni przed koilmi znak krzyz a. 
swi
tego, a matka kladzie przed wozem chleb, zeby 
w drodze calego zycia nowozencom towarzyszyl. Pan 
mlody jedzie z druibami konno, a orszakowi jego 
przewodniczy starszy druzba, czyli marszalek, z przy- 
strojon
 r6zg
 weselnl}. Skrzypek na wozie gra, 
a spiew ani na chwil4t nie ustaje. 


Wyjezdzaj8a:0 i w drodze do Slubu: 
:1.36. Przede wroty kamien zloty, 
OJ jawor zielony, 


) 


.. 



" 


51 


'Vyprowadz nas z tego dworu, 
Tatulu rodzony. 
Przede wroty kamien zloty, 
Kalina czerwona, 
',,"yprowadz nas z tego dworu, 
Matulu l'odzona. 
Przede wroty pierScien zloty, 
Lilija, lilija, 
Prowadzze nas do kosciola, 
Maryia; Maryja! 
:Marys jedzie, liIja stoi, 
M
ja ill, mija jll, 
Matka idzie, oplakuje, 
Zbiera jll, zbiera jl\. 
13;. Kazdemu swatkowi po konicz
n podae, 
A panu mlodemu pi
kniejszego wybl'ac. 
Lado! Lado! 


j 


:l3S. OJ zarzaly siwe konie, zarialy, 
Kiedy Kasi zloty warkocz ujrzaly, 
OJ nie rzyjeie siwe konie, nie rzyjcie, 
Napasie was starszy druzba na zycie. 
:139. Hej kolem, kolem, kolem, 
Sloneczko jasne chodzi, 
Nasza dziewczyna, nasza nadobna, 
Do slubu juz odchodzi. 
Hej kolem, kolem, kolem, 
Sloneczko jasne idzie, 
Kasza dziewczyna, nasza nadobna, 
Wi
cej do nas nie przyjdzie. 


, 


140. A wyjezdZajcie i poganiajcie, 
Z mojej matenki domu, 
Niech ja nie widz
, niech ja nie slysz
, 
Mojej matenki zaIu. 
Boe ta mateilka, boe ta kochana, 
Tak placze, tak zaluje, 
J &ko kukulka, jako kukulka, 
W zielonym gaju kuje. 
14'. J uz w:szyscy posiadali, 
Inq" Marysia nie chce; 



52 


Wyjdzie do niei matenko, 
Pob!ogoslaw ja, jeszcze. 


1

. Siiadala, siadala, 
Perelkami plakala, 
Kowane wozy brz
czaly, 
Plakae jej nie dawaly. 



"3. Teraz, dudarzu, teraz graj, 
Niejednemu jej b
dzie ial, 
Teraz, dudarzu, teraz brzmij, 
Niechaj to nasze pole grzmi. 
144. Pcmalu, swatkowie, pomalu. 
A z tej wysokiej gorenki, 
Niechze ja si
 napatrz
 
Zielonej dl1browenki. 
A moja ty, moja dziewczyno, 
Juzes si
 jej napatrz
la, 
OJ jakes od matuli 
Do kosciola chodzHa. 


Zajezdzaj
o do dworu po blogos!awieil
two= 
1-6:5. Hej ku gOl'ze, wrone koniki, ku gorze, 
Zajedziemy do swej pani w podworze. 


146. 
\ 


Hej Lado, Lado, hej Lado, Ladol 
Do kosciola jedziemy, 
Hej do kOSciola, hej do Boiego, 
Do stanu mal
enskiego. 
Hej Lado, Lado, hej Lado, Lado! 
Hej do slubu jedziemy, . 
Wie to Pan Jezus, Matka Najswi
tsza. 
Czy my jego wezmiemy. 
Od Boga slub-od ludzi Slid, 
Od matenki wesele. 
A prowadzze nas Boze, 
Po tej szcz
sliwei drodze, 
Zebysmy zajechali, 
Gdziesmy si
 obiecali. 
Do kosciola swj
tego, 
Do stanu malzenskiego. 


"It 


I> 

 



53 


Obejrzyj s'
, Marysiu, 
Obejrzyj si
 za sobl\, 
Jak r
ce zalamuje 
Matulenka za toba,. 
1-1:;. Widzisz ty dziewczyno za koscielnl\ wiezl1, 
Gdzie to czterma konmi twoj wianeczek wiezl\, 
Wiezl\ ci go wieza" 11erlami sadzony, 
B
dziesz go plakala, jak matki rodzonej. 
:1. 4: S. Dobra moja matka, co mnie hodowala, 
A ta jeszcze lepsza, co mi cork
 dala. 
Dzi
kuj
 ja tobie i matence twojej, 
Co ci
 hodowala dla pociechy, mojej. 
:149. Jt\dzie l\Iarysia, jedzie, 
I Druzyn
 z soba, wiedzie, .. 
A starostowie za nia, 
J adl\ jako za panil1. 
6.50. Przylecial sokol przed matki okol, 
I padl w ogrOdeczku, 
Na rutce zioleczku, 
Roztoczyl ogon. 
Assio sokole, w zielone pole, 
Rutk
s mi okruszyl 
I serce zasmucil, 
I sam polecial. 
Marysiu mila, matnla wola, 
Bys nie byla pyszna, 
Do J asienka wyszJa, 
Sarna jedyna. 
Marys nie wyszla, posta wyslata, 
Posel nic nie sprawil, 
I dIngo si
 bawil. 
Potem wyszta sarna. 
Terazze teraz, wozy zataczajcie, 
Pojedziemy w nasze strony, 
K
dy dom moj ulnbiony, 
Konie zaprz
gajcie. 
J adl\ przez pole, stan
li w dole, 
Obejrzyj si
 :l\Iarys mila. 
Czys czego nie zabaczyla, 
Czy wszystko twoje? 



1/$1.. 


1.52. 


54 


Zabaczylam, Jasiu, dla ciebie cnoty, 
Pozwol mi si
. do nom wrociC J 
Serca matki nie zasmucic, 
-Jasiu m6j zloty. 
Zdaleka widae w polu bialy dom, 
Upadl sokol przed okie!Jkiem, 
Z Marysienka, i J asienkiem, 
, Roztoczyl ogon. 


PosrOd pola kuznia stala, 
A w tej kuzni dwaj kowalczyki, 
Lado, Lado! 
Bijli mloty w pierscien zloty, ' 
Z mlodym Jasienkiem ku slubowi. 
Lado, Lado! 


\ 


OJ niema chmury, cbmureczki, 
A wody peine drozeczki; 
To Marysia napJakala, 
Kiedy do slubu jechala. 


.. 


"7f 


153. W polu og-rodeczek, 
W polu malowany, 
.A ktoz go ogrodzil { 
J asio moj kochany. 2 razy. 
A w tym ogrOdeczku 
Czerwone gwoZdziki, 
Zaprz
g8j JaSienkU { 2 
Cisawe koniki. razy. 
J akze je zaprz
gae, 
Riedy si
 motaja,? 
Ci
zki zal dziewczynie, { oJ 
Kiedy jej slub daja,. 
 razy. 
A daja, jej, dajl:1, 
W tym nowym kosciele; 
:Nie w
tyd
 
i
! dziewcz y no' { 2 razy 
OdpowladaJ smlele. 
Przyszla do kosciola, 
Ukl
kla z druchnami, 
Co spoirzy n1\ druchny,( 
Zaleje si
 lzami. \2 razy. 
Spojrzyjcie, pauienki,' i " 



55 


, 


Spojrzyjcie, m
zatki, 
Jaki zal dzieWczynie { 2 razy 
Odchodzic od matki. . 


" 


6..'i4. Przy kalinowym lesie 
W oda kamienie niesie, 
Nad nili Marysia stala, 
Zloty warkocz czesala. 
Co z grzebienia wlus spadnie, 
To go woda zagarnie. 
Plyncie moje wloseczki 
Do kochanej ma teczki: 
Siechaj si
 nie frasuje,- 
IDO wiano gotuje, 

ie<:h Jadyje mi wiano, 
Chust skrzyni
 m
wanli. 


1.'i5. A ty zllln,czku siwiutki, maIenki, 
Nie siadajze ty blizko drozenki, 
K
dy pojadl\ moi huczni swacia, 
Hej moi swacia, Jasienkowi bracia, 
Bo ci
 zajl1czku na kuchni zgotuja, 
i I na trzy stoly gOSei pocz
stuj 1\. 
- OJ czym ja tobie bujny owies zjadal? 
OJ czym ja tobie w ogrOdeczku siadalt 
OJ tylkom ie ja na lapkach wspieral si
, 
OJ tylkom ze ja swatom dziwowal si
. 
6.5tl. . Moja ty Marysiu-zalujze ty tegoo, 

adna go nie chciaJa-ty idziesz za niego. 
ZadnR go nie chciafa-- wszystkie nim wzgan]ziJy, 
Ty idziesz za niego-nie b
dzie ci mily. 
Ani on z urody - ani z wesolosci, 
Czerwone ma oczy-p010bien do zlosci. 
15
. Pod borem smma, przy niej topola, 
Xie chodi za mn,z, moja Marys, 
Bo tam niewola. 
OJ nie niewola, ieno potrzeba, 
B
dziemy si
 oboje 
Dorabiac chleba. 
1.'iS. Ty nasza matusiu inos Das dwie miala, 
Poc6zes nas po co z parki oderwala? 



56 


Da my ci robily jako siwe wolki, 
Pocozes nas poco rozerwala z parki? 


1li9. 


Powiedz Marys raz, komu wianek dasz, 
Ten wianeczek lawendowy, 
Co na glowce masz? 
"Tobie, J aSienku, tobie ll8jmilszy, 
Kiedy pojdziem do oltarza, 
Kl
kniemy przy mszy. 
Tam beda, nam grac, b
dli slub dawar, 
A my jako pllnstwo mlodzi 
B
dziemy plakae." 
Moje druclmeczki, dajcie chusteczki, 
Co ja mojej Marysience 
Obetr
 oczki. 
J a jej ocieram, a ona placze, 
Dla ciebie, moj Stasiu miJy, 
Wianek swoj trac
. 


-i 


Jada.c przez wie$, miasto i pod kO$ci61: 


:160. A czegoz na nas patrzycie, 
Kie wieziemy czarownic
, 
A wieziemy grzecznl\ pania" 
Jada, przed nil}, jada, za nill. 
:1.6:1. Wszyscy Swi
ci z nieba powyskakiwali, 
Kiedysmy z Marysia, do slubu jechali. 
, 


:162. A jak pQjedziesz przez miasto, 
B
dll ci mowie: niewiasto; 
A widzisz ten Boiv kOSCI01? 
Zadrzy na tobie ca 


" 


\, 



82 


\ 
Starszy druzba wyprowadza kuchark
, kt6rl! 
wszyscy bior
 kolejno w taJJ.iec zwany "kucharzem", 
a w tancu spiewaj
: 
2S5. J Kuchareczka w taniec, 
Kuchareczl'e grajcie
 
"Rl\czki sobie poparzyla, 
Zapaseczk
 wypalifa, 
Na innll jej dajcie. 
Hejze smaczny obiad dala, 
Bodaj zawsze tak dawala. 
OJ kucharzu, kucIH
rzu, 
OJ zles ty nawarzyl, 
Czeladz si
 nie najadta 
I tys si
 poparzyl. 


" 


/' 


Ocz:epiny. 


t 


Po uczcie weselnej, wsrOd p6inej nocy, odbywa 
si
 obrz
d oczepin, czyli uroczyste zdj
cie dziewicze. 
go wienca pannie mlodej, a wlozenie jej na glow
 po 
raz pierwszy czepca jako m
zatce. Dawniej obcina- 
no zawsze warkocz przed oczepieniem, a w r6znyeh 
stronach spiewane s
 nast
puj
ce piesni przy tyeh 
ceremonjach: 
2S6. l\Ioj wianeczku lawendowy, 
Nie spadaj mi z mojej glowy, 
Bom ci
 moj/\ rl1czk/\ wila, 
Pokim jeszcze pannll byla. 
Jut ci
 wi
cej wiil nie b
d
, 
Bo juz dzisiaj zam/\z id
. 
110j wianeczku z bialei rozy, 
Niejeden mi dla ci
 sluzy; , 


-;.. 



\, 


2S
. 


i. 


2S9. 



-
 


83 


81u7./\ tobie gospodarze, 
l1ale dziatki i kucharze, 
SluzlJ: panny, mlodzianowie, 
Poki wieniec jest na gloWle. 
o moj wianku zieloniuchny. 
Siuzl\ tobie swacia, druchny. 
Moj wianeczku, moj zielony, 
Kwiateczkami opleciony, 
Talarami obsypany, 
Od matuli od kochanej. 
o moj wianku z drobnej ruty, 
Nie dodaj mi wielkiej smuty; 
Moj wianeczku lawendowy, 
Nie spadaj mi z mojej glowy, 
Bo jak ci mi wianek spadnie, 
Zaraz moje liezko zbladnie. 
OJ spadl, oj spadl, pokruszyl si
, 
Jasio zdjlJ:t go, pocieszyl si
. 
WzilJ:I ci jl\t za rlJ:czk
, wzW ci jlJ: za obie, 
Prowadzi jlJ: mi
dzy kram: 
Powiedzze mi, powiedz, nadobna dziewczyno, 
I Co ja tobie kupic mam? 
Nie kupuj mi wianka, bo ja nie pallienka, , 
Nie b
d
 w nim chodzila. 
Kupze mi rl\beczek, na bialy czepeczek, 
To si
 b
d
 stroila, 


:> 


\ . 


J 


2S
. . Dziewczyno, dziewczyno, 
Zle 0 tobie radz
, 
'Vianeczek ci wezmlJ:, 
Czepeczek ci dadzlJ:. 
Dziewczyna si
 smuci, 
Ze wianeczek zrzuci, - 
Jak czepeczek wdzieje, 
To si
 nam rozsmieje. 
I / T 
OJ juz to precz dziewczl; moje, juz to precz; 
W16z wianeczek na koleczek, wdziej czepiec. 
OJ zapomnisz moje dziewcz
 swobody, 
Ino pojdziesz z pieluszkami do wody. 
OJ zapomnisz moje dziewcz
 hasallia, 
1no na ci
 chlop zawola: sniadania! 


\" 



84 


OJ zapomnisz moje dziewcz
 s\\ awoIi, 
Ino na ci
 zawolajl\: kup soli! 
OJ zapomnisz moje dziewcz
 biesiady, 
Ino na ci
 zawolajl\: rbleb blady! 
OJ zapomnisz Marysienko wszystkiego, 
Ino pojdziesz za Jasienka, za zlego. 
290. A nie siadajze t.y moja mloda panno, 
Za stot 0 jednej swiecy, 
Bo ci si
 skradajlj, na ten twoj wianeczek. 
J ak jacy rozbojnicy. 
Ino sobie rozkaz siedem swiec zapalie, 
Jak b
dlj, ci zdejmowae. 

 jak ci go zdejm/\, polo
/\ na stole, 
Zaplaci Jasio smiele, 
Ani tysilj,cami, ani klejnotami, 
Ino szczerlj, przysi
gl\. "' 


291. Ojz
 ruciany wianeezku, 
Da ci
zysz mi na glo" ie. 
Ojz
 powiadajlj, Iudzie, 
Ze mi juz nic po tubie. 
292. Panie ojcze, pani matko, \. 
Prosimy wszystkich pospolu, 
Pozwolcie nam wyprowadzic 
T
 pann
 mlodlj, zza stolu. 
Przepros ojczeIlka swojego, 
Przepros matk
, blj,dz we sola , 
Przepros tych ludzi dokola, 
Przepros, pozegnaj kaZdego. 
29."1. A wy wl'zystkie swachy za stolem siedzicie r 
Marys wi:lm si
fskryje, ze jej nie ujrzycie. 
Posadzta jlj, sobie na nowym stoleczku 
I dajta jej kaMa po nowym czepeczlm. 
A ty mlody panie, wezze srogiej flacby, 
To ci zaspiewaj/\ wszystkie razem swachy. 
A ty mlody panie, przedajze ty zrebca, 
KU}Jze swojej zonie siateczk
 do czepca. 


... 


-- "'- 
9.:J. A 
y mlody. panie, 



85 


A my tobie za to 
Dziewczyn
 jako lato. 
295. Dajze nam, dajze nam Jasiu garniec wina, 
To my ci Marysi
 dzisiaj oczepima. 
J ak ci
 b
d/\ czepic, spojrzyj na powaly, 
Z
by twoje dzieci czarne oczka mialy. 


296. 


A llloje druzeczki, 
Dye, mnie jeszcze cieszcie, 
Przecie mi na wianek 
Zioleczka przyniescie. 
Przyniesde mi zioIka, 
Zi&lka drobniuchnego, 
Niechze ja dowij
 
Whneczka mojego. 
Panna mloda ucieka do alkierza, a druchny wy. 
(lac jej swacholll nie chc
. 
29
. Ucieklabys moja Marys, 
Nie masz ktor
dy, 
Obst /lpila druiyneczka 
Dokola wsz
dy. 
Stoi w izbie, stoi w sieni, 
Stoi w komorze, 
Trzeba czepek wziqsclla g16wk
, 
Nic llie pomoze. 
Otworzcie nam komoreczk
, 
Druchny otworzcie. 
Wypusrcie nam pani/l mlod/\, 
Hejze wypusrcie. 
W ypusccie nam panieneczk
, 
Takll jak byla, 
 
Zeby nam si
 panit'neczka 
Zarumienila. 
A jezeli, panie mlody, 
Rad bylbys chJopcu, 
To nam przynies gorzaliny, 
Przynies we skopcu. 
A jezeli panie miody, 
Radbys dziewczynie, 
To nam przynies gorzaliny 
I we flaszynie. 


...... 


... 
, 



84 


OJ zapomnisz moje dziewcz
 s" awoIi, 
Ino na d
 zawolajl\: kup soli! 
OJ zapomnisz moje dziewcz
 biesiady, 
Ino na ci
 zawolajl\: rhleb blady! 
OJ zapomnisz Marysienko wszystkiego, 
Ino pojdziesz za Jasienka, za zlego. 


290. A nie siadajze t.y moja mioda panno, 
Za stot 0 jednej swiecy, 
Bo ci si
 skradajllna ten twoj wialleczek, 
Jak jacy rozMjnicy. 
Ino sobie rozkaz siedem swiec zapalie, 
Jak b
dll ci zdejmowac. 
A jak ci go zdejml\, potoill na stole, 
Zaplaci Jasio smiele, 
Ani tysillcami, ani klejnotami, 
Iuo szczerll przysi
gl1. 


29."1. 


29'. Ojz
 I'Uciany wianeczku, 
Da ci

ysz mi na glo" ie. 
Ojz
 powiadajll ludzie, 
Ze mi juz lJ.ic po tubie. 
292. Panie ojcze, pani matko, \. 
Prosimy wszystkich pospulu, 
Pozwolcie nam wyprowadzic 
T
 pann
 mlodll zza stolu. 
Przepros ojczeIlka swojego, 
Przepros matk
, blldz wesola, 
Przepros tych ludzi dokola, , 
Przepros, pozegnaj kazdego. 
A wy wl'zystkie swachy za stolem siedzicie r 
Marys wom si
fskryje, ze jej nie ujrzycie. 
Posadzta jll sobie na nowym stoleczku 
I dajta jej kaMa po now) m czepeczku. 
A ty mlody panie, wezze srogiej flachy, 
To ci zaspiewajll wszystkie razem swachy. 
A ty mlody panie, przedajze ty zrebca, 
· KU}Jze swojej zonie siateczk
 do czepca. 


I 
I 
. 


;i 


.... 


29.:1. A ty mlody panie, 
n!'1i n!'1m .win '" il7h TIll> 



.....-

 

- 
- 
. 


85 


A mv tobie za to 
Dziewczyn
 jako lato. 
295. Dajze nam, dajze nam Jasiu garniec wina, 
To my ci Marysi
 dzisiaj oczepima. 
Jak ci
 b
d/\ czepic, spojrzyj na powaly, 
Z
by twoje dzieci czarne oczka mialy. 


296. 


, 


A llloje druzeczki, 
Dye mnie jeszcze cieszcie, 
Przecie mi na wianek 
Zioleczka przyniescie. 
Przyniescie mi ziolka, 
Ziolka drobniuchnego, 
Niechze ja dowij
 
Whneczka mojego. 
Panna mloda ucieka do alkierza, a druchny wy- 
(lac jej swacholll nie che
. 
29
. Uciekfabys moja Marys, 
Nie masz ktfJr
dy, 
Obstqpila druzyneczka 
Dokola wsz
dy. 
Stoi w izbie, stoi w sieni, 
Stoi w komorze, 
Trzeba czepek wziqsc na g16 wk
, 
Nic llie pomoze. 
Otworzcie nam kom6reczj{
, 
Druchny otworzcie. 
Wypusrcie l1am pani/l miod/\, 
Hejze wypusrcie. 
W ypusrcie nam panieneczk
, 
Takl.\ jak byla. 
Zeby nam si
 pal1ieneczka 
Zarumienila. 
A jezeli, panie mlody, 
Rad bylbys chlopcu. 
To 11am przynies gorzaliny, 
Przynies we skopcu. 
A jezeli panie mlody, 
Radbys dziewczynie, 
To nam przynies gorzaIiny 
I we flaszynie. 


" 



86 


- ... 


29S. Plynie wianeczek, plynie 
Po wodzie, po dolinie. 
Marysia go lapala, 
o ratunek wolala. 
Ratuj mnie Boze, ratuj, 
Nie daj xagilllle swiatu! 
Niechze ci
 ten ratuje, 
Co ci dzisiaj slubuje. 
Tonie wianeczek, tonie, 
Plynie rl\beczek, plynie, 
OJ przyplynal rl\beczek, 
OJ utonl\l wianeczek. 


299. Wije golllbek na onej gorze, 
Placze dziewczyna w nowej komorze, 
Nie placz dziewczyno, matula wola. 
- Nie slysz
, nie widze, nie moja wola,' 
Tak samo I w dalszych zWl'otkaeh piesni wola 
dziewczyn
 ojciec, brat i siostra, do ktorych nie chce 
ona wyjM Z komory i dopiero wychodzi do Jasienka::: 
Nie placz dziewczyno, J asienko wola. 
- To slysz
, to widz
, to moja wola. 
Swachy (m
iatki) odbieraj
 druchnolll pann
" 
mlod
 i wyprowadziwszy z komory, sadowi
 j
 srM 
swietlicy na dziezy nakrytej kilimkiem lub poduszkft, 
i zapalajl} siedm swiec, na znak, ze panna mloda tm- 
ci wianek nie PQkryjolllu, ale przy uroczystem swietle.. 
\ 


:JOO. Silldzze ::\farys na dziezy, 
Niech ci wianek nie ci
zy, 
Na dziezy, na chlebowej, 
Zdejqlij wianeczek z glowy. 
:JO:1. Zakukala kukuleczka na wiezy, 
ZapJakala Maryleczka na dziezy. , 
Zakukala kukuleczka na ganku, 
Zaplakala Maryleczka po wianku, 
Zakukala kukufeczka na dl\bku, 
ZaplakaJa :Maryleczka w swym rllbku
 



o
 
l" 


OJ kukajze kukuleczko a glosniej, 
OJ placz ze ty J\'Iaryleczko zalosnie. 
.
02. Marysiu wez wianek w rllonie, 
Oddaj matence w poklonie. 
Matenka wianka nie bierze, 
Bo od zaloEci nie moze. 


Tak sarno w dalszych zwrotkach nie bierze oj- 
dee, brat i siostra, az dopiero wzi
t go wkoneu 
Jasienko. Inna odmiana tej piesni jest taka: 
OJ potoczyla nadobna Kasienka, 
OJ swoj wianeczek po stole, 
I zatoczyl si
 do ojca na lone: 
Trzl.maj ojczenku fokole. 
Ojczenko wianka nie bierze, 
Bo juz od zalu nie moze. 


" 


Tak samo nie bierze go matka, brat siostra, 
az dopiero dziewczyna zawotata: 
Trzymaj Jasienku sokole! 
- OJ wezm
 go, oj wezm
 go, 
OJ i wianek i cie bier 


.
O:J. Zawolajciez tu mojej matuIi, 
Czy mi dae wianka z glowki pozwoli. 
Nie pozwoli. nie pozwoli, 
Bo Marysi
 glowka boli. 
Tak Sa!1l0 nie pozwala ojeiec, brat i siostra. 


:J04. Macius Jagusi kleehce, 
Jagus mu wianka dae nie ehee, 
OJ musi wianek dac, musi, 
Bo ma rozkaz od matusi. 


:JOli. Odzywaj mi si
 wesoly, 
Odzywaj mi si
, 
Moja glowka jak makOwka, 
Rozsypie mi si
1 





 


88 


:J06. Qj zal mi ci
 panno mloda, zal mi ei
, 

ebys byla jagodeczkll, zjadlbym ci
, 
Zebys byla jagodeczkll borowll, 
OJ zjadlbym ci
 z ranllll rosll suroWI\. 


I 
I 


..10
. OJ pod law
, ruciany wianeczku, 
.
Oj pod law
 pod law
! 
OJ na glow
 niciany czepeczku, 
OJ na glow
, na glow
. 


30S. OJ zrobi
 ja matulence uciechf,1, 
Zarzuc
 ja moj wianeczek na strzech
. 
Otoz tobie matuleIlko uciecha, 
Niechze chodzi w moim wianku ta strzecha. 


309. Plynie rybka plynie, 
nrobniuchna ploteczka, 
Zrzucaj Marys wianek, 
Siadaj do czepeczka. 
Zeby to czepeczek, 
Ale to czepczysko! 
Zeby to rutodzieniec, 
Ale to wdowczysko! 
:.1:10. OJ juz witczor nadchodzi, 
Kasi wianeczek schodzi, 
Moj wianeczku ruciany, 
Komus ty obiecany? 
Bym ja 0 tem wiedziala. 
Komu wianek oddala: 
Tobie J asiu kocbany, 
Bo twoj wianek ru..
iany. 


:Jll,. OJ nie pla"z Marys, nie placz, 
Wytrzyj sobie oczka, 
OJ bo ty nie wyplaczesz 
Na Jasiu wianeczka. 
OJ nie placz Marys, nie placz, 
Wianeczka nie zaluj, 
U wijesz sobie inny, 
A ten mnie podarui. 
OJ nie placz Marys, nie placz, 
Nie rozmyslaj sobie, 



..... 


89 


OJ b
dzie twoj J asienko 
Pami
tal 0 tobie. 


312. .Wianeczku ruciany, juzes mi si
 zmienil, 
Juz mi si
 nie b
dziesz na gll)wie zielenil. 
I wy wstllzeczki juz zwijajcie si
, 
A ty czepeczku rozwijajze si
. 


3:13. Moja matulu, moja kochana, 
Biorll mi wianeczek. 
Moja matulu, moja kochana, 
Kladq mi czppeczek. 
Moja matnlu. moja kochana, 
Biorq mi ruci my, 
J\Ioja matl1lu, moja kochana, 
Kladll mi ni,'iany. 
Kie chcialas cbodzic moja Marysiu, 
Chodzic w wianeczku, 
OJ chodzie teraz moja corenko, 
Chodzie w czepeczkll. 
Kie cheialas chodzic moja Marysiu, 
Cbodzic w rU'.ianynl, 
To chodize terfl z moja corenko, 
Chodzze w nicianym. .... 
OJ dalekoi mnip, mnja matlllu, 
Od siebie wydaje<:z? 
OJ niedaleczko, oj za poleczko, 
1no tylko za wies. 


3:14. 


Moj wianerzku lawelldowy, 
Zdejmujemy ci
 z tej glowy. 
Pomalutku go zdejmfljcie, 
Zlotych wlosow nie targajcie. 
A jezeli potflfgamy. 
Uczeszemy, umuskamy, 
Umusk:tlny, uczeszemy, 
Bialym rl1bkiem przykryjemy. 


.. 


j 


31S. Moj wianeczku z barwineczku, 
Wiesz;J.fam ci
 na kolt'czku, 
Chowalam ci
 w nowej skrzyni, 
Przecie mi ci
 chlopcy wzieni. 




o 


J 


Moj wianeczku z siedmi ziela, 
Chowalam ci
 do wese!a, 
Chowalam ci
 na te sluby, 
Ale mi ci
 wzi111 J as luby. 
. Moje wstqzki zwijajcie si
, 
Ty dziewczyno oczep-ze si
. . 
Wy wstqzeczki do skrzyneczkl, 
Przydaci6 si
 dla coreczki. 


Przy obcinaniu warkOCZ8: 
:116. Moja Marysiu. kwiateczku zloty, 
Gdziezes podziala swe zlote sploty? _ 
Dalam matence schowac do skrzyni, 
Bo b
dzie ze mnie juz gospodyni. 
317. OJ warkoczku, warkoezku, 
OJ drobnom ci
 sphltalli, 
OJ iak mi ei
 ustrzsgq, 
OJ b
d
 ci
 plakala _ 


3:1S. 


Niczego mi nie zal, ino jednej rzeczy, 
Pol tego warkocza, co okrywal plecy, 
Co okrywal l'lecy. okrywal mi szyj
, 
Teraz mi si
'teraz pod czepeczek skryje. 
Niczego mi nie zal ino matki mojei. 
Co jq odstf;puj
 dla swawoli swojej 
:Kiczego mi nie ia!, ino ojca mego, 
Com go opuscila dla chlopca marnego. 
Niczego mi nie zal. ino trojga rzeczy: 
Wianeczka, taneczka i urody trzeciej 
:t\ie zaluj dziewczyno wianka rucianego 
Bo b
dziesz se miaJa J asiellka mlodego_ . 


v". 


319. 


320 


Jezeli panna mtoda nie placze: 
Podajcie cebuli. podajcie cebuli. 
Kiech natrze oczy, zaplacze matuli. 


Gdy brat podaje czepiec: 
:1 2
. Zawolajciez braciszka, 
:t\iech jej poda czepczyska, 



Zawolajciez rodzonego, 
Niech jej poda bielonego. 
A jak niema rodzonego, 
Zawolajciez stryjecznego, 
A jak niema stryjecznego, 
Zawolajciez wnjecznego. 
Matulu 
oja, pod
j zawoja. 
Zawoj gotowy, stary nie nowy, 
Pi
knie zwini
ty, w skrzJni
 zamkni
ty, 

Iatka do skrzynie, zawoj rozwinie! 
Jeszczes ty corm
 malellkl\ byla, 
Jakem ja tobie zawoj sprawila. 
Braciszku, ktory choc nie rodzony, 
Zawhl siostrzyczk
, b
dziesz zbawiony. 
Braciszek skoczyl, zawoj roztoczyl, 
Z zawojem idzie, zawojem wieje, 
J ego siostrzyczka od zalu mdleje, 
Siostrzyczk
 zawil, l'oblogoslawil. 


91 


322. 


... 


la 
) , 


\- 


i 


Czepiec podarowany zwykle przez matk
 ehrze. 
stn
 panny mlodej, a podany r
kl} brata, staroscina we. 
selna usiluje wlozyc na jej glow€;, ale panna mloda 
trzykrotnie odrzuca go. Potem zdebJUje sama sw6j 
.wianek i oddaje 8wojej matce, a staroscina czyni znak 
krzyza nad glow
 i czepiec naklada, co widz
c inne 
swachy (m€;zatki), kt6re dokola otaczaj
 siedz
c
 na 
ilziezy mloduch
, wykrzyku.i
 radosnie: "Juz nasza 
::\Iarysia nasza!" Pan mlody, zagl
dajl!e zonie w za- 
plakane oczy wol
: 


Pi
kna i ubrana, 
Juz mojq b
dziesz kocllana 
· Wesolo graiku! 
Teraz wszyscy zonaei,1. j. swatowie ze swacha- 
mi, ujll,wszy do nlk 2apalone swieee, id
 parami do- 
kola siedzllcej wsrM swietlicy "swieczkowego", spiewa. 
jl}C staroiytn
 piesn: 
323 OJ chmielu, chmielu, ty bujne ziele, 
Nie b
dzie bez ci
 zadne wesele, 
 



92 


OJ, chmielu. oj nieboze, 
Niech ci Pan Bog dopomoze, 
Chmielu nieboze! 
-
 Zebys ty chmielu na tyczki nie lad, 
Nie robHbys ty z panienek niewiast, 
Oi chmielu, oj nieboze, 
Niech ci Pan Bog dopomoze, 
Chmielu nieboze! 
Ale ty chmielu na tyezki wlazisz, 
Nie jedl111 pann
 wianeczka zbawisz, 
OJ chmit'lu, oj nieboze, 
<.. Niech ci Pan Bog dopomoze 
Chmielu nieboze! _ 
OJ. chmielu, chmielu drobne
o zialllka, 
Ni
 b
dzie bpz ci
 piwo, gorzalka, 
OJ chmielu, oj nieboze, 
K:ech ci Pan Bog dopomoze, 
Chmielu nieboze! 
OJ chmielu, chmielu. !'zerokie liscie, 
J uz lIIa)'ysieIik
 oczepiliscie, \ 
OJ chmielu, oj nieboze, 
Kiech ci Pan Bog rtopomoze, 
Chmielu niebaze! 


3e4. 


325. 


'\ 


Inne Spiewy oczepinowe: 
OJ na polk
 mciany wianeczku, 
Ka polk
, na p61k
, 
OJ na glowk
 niciany czepeczku, 
Ka glowk
, na glowk
. 
OJ nie wiedziala, co robic miara, 
Od lllysli, od mysli, 
OJ powiesila ruciany wianek 
Na "isni, na wisni. 
OJ nie wiedziala, co r(1b;c miala, 
Od zalu, od zaln, 
OJ zostawHa mci, ny wianek 
, Na polu, na polu. 


, 
N:e chciala, nie chriala we wianeczku chodzic, 
Kazala, kazala sobie czepek zrobic. 
Robciez jej, robciez jej ezepeczek ze sieci. 
Kiecb si
 jej, niech si
 jej wianecz
k nie swieci, 



93 


" 


Robciez jej, r.6bciez je1 czepeczek ze zlota, 
Bo ona, bo ona po wianku sierota, 
Wlozcie jej, wlozcie jej czepeczek ten pilno, 
OJ, bo jej\ oj bo jej w t
 gtoweczk
 zimnoo 
Zrobili, zrobili czepeczek na uklad, 
Bu wianek, bo wianek pud nogi jej upadl. 
3ft6.0 Myslalas dziewczJno, ie ty b
dziesz paniq, 
Zaplaczesz, zaszlochasz nit:dtugo pocl sciana.; 
Zaplaczesz, zaszlochasz Mar) siu zalosnie, 
J ak ci do matusi drozeczka zarosnie. 
N le zarosnie ostem, ani pokrzywami, 
Ino ci zarosnie ludzkiemi slowami. 


32;. Kolem czepeczku, kolem, kolem, 
Nad Mary
inem czolem. 
Do jamy myszko, do jamy, 
Z twoim wianeczkiem rucianym. 


..... 


3ft8. 


Siatko moja, siatko, 
Ci
iysz mi na glowie, 
Wianku rnoj ruciany, 
J uz mi nie po tobie! 
'- 


329. I coz mi po tobie rozewy kwiateczku, 
Kiedy juz nie b
d
 chodzila w wianeczku. 


330. Rei moj ezepeczku z bialych nici, 
Rej widzi Pan Bog radabym ci, 
Rej radabym ci moj czel'eczku, 
Bym nie chodzila w tym wianeczku. 
331.. Moie dziewcz
, moje zloto, 
Porzuc wianek teraz w bloto, 
Porzue wianek' a wez czepiee, 
Bo juz czt:ka na ci
 chlopiec. 
Siedzi za stotem dziewezqtko, 
Patrzy gdyty niebozl1 tko , 
Oczki jak sokoly patrzaly, 
Lezki jak rosa padaly. 
332. Wianku kalinowy 
Spadles z mo' eO low.. 


, 


" 



3:J3. 


94 


. 


Poplyn:j,tes z wodlt. 
Nie zejd
 si
 z to1>l1. 
Co . mi po Wianec7ku, 
Chociem go u\Vita. 
Kiedy we wianeczku 
Kie b
d
 chodzila. 


Urodoz moja niemila, 
Tys-ci mnie pouo zgubila, 
Jak rybam sobie bujala, 
L.adnego smutku nie zuata. 
Teraz rozk>tzac czeladzi 
I samej robic nie wadzi, 
Wianek oddac jedynemu 
MeJnU Jasiowi milt'mu. 


... 


'\ 


A zdejmijeie iq z tego krzesla przecie, 
Bo jq ten czepiec do ziemi przygniecie. 
Poszla dziewezyna ku ogrOdkowi, 
Kopae doleczek SVi'emu wi ankowi , 
Ram tam da da da da- na da! 12 razy) 
Hej kopie, kopie, ju
 wykopata, 
Ruciany wianek sw6j zachowala, 
Ram tam da da da da na da! (2 razy). 
335. A widzisz Marysiu 
 ogrOdeczku kwiatki? 
Tys si
 ulaszczyla na kawalek siatki. 


33
. 
\ 


\ 


336. Przykry!o si
 nieLo oblokami, 
Przykryla si
 l\Iarysia rqbkami, 
Okryl si
 jawor zielonym listeczkiem, 
l\Hoda Ma.rysia bielon
-m czepeczkiem. 


337. Ruciany wianeezku, ty pauienki zdradzisz, 
Niciany czepeczku w gr6b mnie odprowa:lzi:5z. 


3.")". 


339. 


Nie chcialo ci si
 rutki siae, 
Kazalas sobie ezepiec wdziar. 


Wyjrzyj matusiu moja, 
Marys Jasiowa, nie twoja, 
Swieci si
 jej w czepeu glowa, 
Z Marvsi 'uz bialo Iowa. , 





;;, 


'JI'!"':Y"" 


95 


:J-I:O. A coz ci to l\[arvleczko, coz ci to, 
Ze ci
 w ten rl1bek zawito? 
A nic ci mi druzebkowie, nic ci mi, 
Bo mi w tym rqbku najmilej. 
Takem soLie zaplaka 1 a, 
Zem juz pannq bye przestala. 


3-1:'. 


3<12. 


...... 


."J43. 


Kwiatek zes ty kwiatek, 
P6ki lliemasz dziatek, 
A jak b
dziesz miala dziatki 
Spadnq z ciebie kwiatki. 


"' 


'Vylazla, wylazla z l)od nalepy zaba, 
J uz nam si
 zrobild, z tej dziewczyny baba; 
Wylecial, wylecial ptaszpk z g
stej wisni, 
Juz si
 nam dziewczyna w nowym czepcu pyszni. 
Nie wdowa, nie wdowa, l\hrysia nie wdowa, 
OJ siedzi w tym cze{icu jak sowa, jak sowa. 


Da juzes nie nasza, nie nasza, 
Da juzes Marys nie nasza, 
Zajd1\ po cili cztery konie, 
Piqta kolasa, kolasa. 


'> 


3-1:-1:. Wlosy moje wlosy. 
Bylyscie w rozkoszy, 
A teraz w niewoli, 
Z e az glowka boli. 


:J-Ili. Chow alas mnie matko jak pszeniczne ziarno, 
pocozes mi
 data ternu chlopu darmo. 
3-1:6. 0 0j ladna to ladna nasza mlodt pani, 
A ktoby nie spojrzal, to jej _nie przygani. 


3-17. Darmo Marys, darmo, 
Zaprz
gaj si
 w jarzmo. 
Jut si
 nie wyprz
zesz, 
Aze w gmbie l
iesz. 


3-1:S. Druzbowie, druzbo Nie jacyscie wy byli, 
C08cie __"_.1

 


: 'Viar
k ut') il:. 




6 


- Druzbowie. druzbowie, coscie za druzbowie, 
Nie miala Hanusia wianeczka na glowie. 


3
9. A k
dyies byla, kiedy rozdawali: 

akiej takiej chlopca, tobie wdowca daB. 
3S0. Juzem si
 ozenif, juzem si
 poiegnal, 
Juzem wszystkie panny od siebi
 odegnal. 


. Jest zwyczaj, ze swachy, wzi
wszy od pani mlo 
dej wimiec, nie wkladaj
 dop6ty czepca na jej gIo- 
w
, dop6ki pan mlody nie wykupi od nich wienca 
swojej zony. Podczas tegQ iartobliwego targu spie 
. , 
wan: 


3S1. A k
dyz ten mily moj? 
Niech zaplaci wianek mojo ) 
A stal on za drzwiami, 
Chcial brz
knllc talarami, 
Myszy kieszen wyjadly, 
Talary ruu wypadry. 


3S2. Ryczy krowulka, ryczy, 
Zjedli ciellltko wiley, 
OJ nie widac kupczyka, 
OJ bo talary liczy. 
OJ liczy on i'Ch, liczy, 
OJ kladzie ich na stole, 
Obejrzyj si
 dziewczyno. 
Da czy stanie za twoje? 
OJ nie stanie, nie stanie, 
. OJ trzeba jeszcze przysuc, 
Bo moj wianeczek drozszy 
AnizeJi twoj tysillC. 


" 


.....; 


"'
.
 
" 



" 



H 


... 


J. 


\ 


yo 


W i a now ani s. 


Starym zwyczajem sklada si
 caly r6d, przyjaciele 
i blizsi s
siedzi na no we gospodarstwo dla nowozen- 
cow. Podczas wianowania tego spiewaj
: . 
8.!!),'J.\) Trzeba jej dae na czepeczt:k, 
Bo stracila swoj wianeczek. 
Trzeba jei dac na garnuszek, 
Bo jej zbije b
beluszek. 
Trzeba jpj dac na miseczkf;, 
Trzeba jej dac n,i, lyzeczk
, 
Trzeba jej dac i na sitko,'- 
Trzeba jej dac i na wszytko, 
Trzeba jej dar, Hie zalowap, 
Trzeba si
 uad r.iIJ: zlitowai. 
, 


v 


, 


'-.. 


i 
I 
3.!!)"'. Przeba jej dac na czepce, 
Xiech z chlopcami nie szepce; 
Trzeba jej ciele z kojca, 
Odst
pt\ie matki, ojca. 
Dajciez jej na dwa cid
ta, 
-. By si
 rodzily blizni
ta. 
r
rzeba jej dac na paci6rki, 
Zeby miala ladne c6rki; 
Trzeba jej dac na bursztyny, 
Zeby miata Indue syny. 
Trzeba jej dac na wrzeciona, 
Powie Jasio: dobra zona. 


, ,. 


\ 


3.!!).!!). OJ trzeba dae pani mlodej, trzeba dac, 
Nie trzeba jej sto talar6w zalowae. 
A dawajcie, a dawajci", macie-z dawac, 
Nie dajrie jej nie dajcie jej wianka plakac. 
OJ wstydzcie si
 druzhowip, oj wstydzcie si
! 
OJ zlozcie si
 na wianeczek, zl6icie si
. 
\\.,

 1 . 



98 


3.'i6. 1;) OJ zjadly
cie. wypilyscie, 
Na czepeczek nie dalYScie, 
OJ zjadlYScie i pol krowy, 
Nie nakrylyScie jej glowy. 
OJ ziadiyscie i p61 byka, 
Nie dalyscie jej czepczyka, , 
OJ zjadlyscie i pol cielca, 
A nie dalyscie jej czepca. 


.... 


. 
 


3.'i 7. Nie p6jd
, nie p6jd
 od ojca bez wiana, 
Bo mi si
 nalezy kozuch i sukmana. 
Wianuj mnie matusiu, wianl1j mnie, wianl1j mnie, 
Daj mi cztery krowy, dwa woly, dwa konie. 


357-a. Zawolajciez mi pana ojca mego, 
Bo mu b
d
 dzi
kowa(>. 
AllO jest w piwnicy i talary liczy, 
Co ci
 b
dzie wianowac. 
Zawolajeiez mi pani matki mojej, 
Eo iej b
d
 dzi
kowac. 
Ano jest W oborze, cztery krowy W i l1 ze , 
Co ci
 b
dzie wi anowae. 
Zawolajciez mnie mlodszej siostry mojej, 
Bo jej b
d
 dzi
kowac. 
A w komorze stoi, poduszeczki stroi, 
Mysli ci je darowae. 
Zawolajciez mi starszego braciszka, 
Bo mu b
d
 dzi
kowae. 
Ano w stajni stoi, cztery konie stroi, 
Mysli ci je darowae. 


T ancs i :zabawa pO cc:zspinach: 


Swachy, prowadZllC pann
 mlod
 z dziezy: 
:158. Napatrzcie si
 wszyscy ludzie, 
W wianku byla, w czepcu idzie, 


f 



'" 


99 


Pi£;1knie jej bylo w wianeczku, 
4. jeszcze pi
kniej w czepeczku. 


Zaezynajl} si
 pll}sy po oczepinach od "odbijane- 
go". NajprzM tanezl} z panil} mtodlL swatowie i dru- 
zbowie, ojeiec i bracia, a dopiero wkoneu odbija j,. 
.ostatni' pan- mlody. Gdy tanczl} wszyscy przed odda- 
niem panu mlodemu, spiewaj
: 
359. Pragn
las Marysiu 
Miec kawatek sieci, 
Niechze ci si
 teraz 
Na gl6weczce swieci. 
Najadlas si
 Marys, 
U matusi chleba, 
Idzze teraz na sw6j, 
Bo ci J asia trzeba. 


360. A m6j Jasiu pi
kny, 
U n6zek nam kl
knij, 
Ubralysmy panil\, 
Milo patrzec Da nil\. 
Wystaw nam Jasiuniu, 
vorzaly z baryly, 
Zeby ci si
 same 
Chlopaki darzyly. 
Wystaw nam J asiuniu 
I miodu z piwnice, 
Zeby ci si
 pi
kne 
Darzyly dziewcz
'ce. 


361. Zaswieccie mi na kominie, 
Bo mi Marys w taneu zginie. 
A czy zginie, czy nie zginie, 
Zaswieecie mi na kominie. 


Gdy pap mlody, odbiwszy wkoneu swojl} zon-:, 
1ailezy z nilL "powolnego", w pierwszl} par
 na czele 
wszystkieh weselnik6w post
pujllc: 
362. Hej zagrajcie nam tanc'!. powolnego, 
Nigdzie nam si
 nie spieszy, 


'" 



100 


y 


'\ 


.KiechZe nam si
 dzisiaj nadobna Ihloduda 
W rl\bku zlotym ucieszy. 
OJ przelecial ptaszek w kalinowy lasek, 
Pi6rka na nim zadrzaly, 
Roz.myslaeze bylo ty moja dziewczyno, 
Mialas-ci rzas niemaly 
Czyzes rozumiaIa ty moja dziewczyno, 
Ze ci b
dl\ zawsze grac? 
OJ trzeba to trzeba dorabiae si
 chleb:t, 
Trzeba mila rano "'stae. 
Czeladk
 obudzir, samej si
 utrudzic, 
J asiowi g
busi dac. 
:j63 . OJ da moja matull1, 
Juzem ja Ilie wasza, 
Da p07.en
 ja wolki 
Z J asienkiem do lasa. 
364. I Czyja ja teraz matusiu, 
tzyja ja teraz? 
Ni tatusia, ni matusi, 
Tylko Jasienka ja teraz. 


Do skrzypka i do starszego druzby: 



 365. 


Hej skrzypeczku, czy ty spisz, 
Mego glosu nie slyszysz? 
Ja ci dalem trzy groszt', 
Zebys mi gral potrosze, ... 
A ty spiszl 


'l> 


:J66. Czy ty muzyku nie masz smyka? 
Czy ty chorl\zy bez j
zykai' "- 
Czy ty druzenko boso chodzisz? 
Czemu druchniczek nie wywodzisz? 
:j6
.C NieraZnY nasz druzenko, nierazny, 
Bo mu nogi do podlogi przymarzly. 
36 S. Lepiej byIo nie tancowac, " 
Gorzalki nie pic, 
Lepiej bylo w wianku chodzic, 
Nizeli si
 czepic, 
Marysiu, nizeli si
 czepiel 


./ 


. 


! 


... 


I 


I 



..... 


.;'j
 1. 


.. 


101 


Dawniej warkocz uczesala, 
I bylo dana, 
Teraz trzeba czepca szukac 
Zaraz od rana, 
Marysiu, zaraz od rana! 
'V czorai bylas nad jeziorem, 
A dzis nad Wisl3" 
'V czoraj bylas grz
czn3, pann3" 
A dzisiaj i!lszl\, 
Marysiu, a dzisiaj insza,! 
'V czoraj bylas panieneczka, 
DZls bialoglowa, 
Zmienilo si
 biale liczko, ' 
Panienska mawa, 
Marysiu, panienska mowa! 
W czoraj bylas u pszeniczki, 
A dzis u zyta, 
'V czoraj bylas panna w w wiencu, · 
A dzis kobieta, 
Marysiu, a dzis kobieta! 


369. A moja Marysin, 
Ucz si
 gospodarstwa, 
Zebys nie bierala 
Na plecy lekarstwa. 


3
O. Nie chciala, nie cllciala 
Ojca. matki sluchae, 
W olala, wolala 
Kolebeczk
 ruchae. 


Plynie cyraneczka od la,dtt do htdu, 
Nauczze si£;1 Marys matczynego rZ3,du, 
Matczynego rza,du, matczynej roboty, 
Nie b
dziesz ci miala od ludzi sromoty. 


_ 3:2. Niedaleko wies ode wsi, 
Ino przez wod
, przez wod
, 
Wychowala matka c6rk
, 
Gdyby iagod
, jagod
. 
Niedaleko wies ode wsi. ' 
Ino przez pole, przez pole. 



 


" 




. 


" 


102 


Wychowala matka c6rke, 
Ludziom nie sObie, nie sobie. 


.... 



"3. 


OJ szanujze mnie, szanuj 
Za wianeczek, za m6j, 
OJ i ja ci
 tet b
d
, 
Jak chleba nab
d
. 


Nad ranem kazdy musi z panilL mlodll: m
z- 
czyzna ezy kobieta, mlody ezy stary, na pozegnanie 
jej panieilskiego stanu po raz ostatni przetan- 
czy
. Gdy tailczy starszy druzba ezyli marszalek, 
albo jak gdzieindziej nazywajlL chorllzy, spiewajll: 
3
4. Hej, pan marszalek w taniec idzie, 
Hej marszalkowi grajcie, 
Hej, a wy sobie mlode druchniczki, 
Hej troch
 zaczekajcie. 
Zagrajcie mi obereczka, 
100 wolnego, wolnego, 
/ Niechze ja se potancuj£;1 
Do dnia bialego, bialego. 


"" 


3
5. 


Podczas tailea zwanego "przepi6rklL", w kt6rym 
pani mloda umyka przed m
zem, spiewajll: 


3
6. 


Uciekla mi przepi6rerzka w proso, 
A ja za nil\ nieboraczek boso; 
Uciekla mi przepi6reczka w las, w las, 
A .ia za nil\ na kolanach lazl, lazl. 
Trzebaby si
 pani matki spytae, . 
Czy pozwoli przepi6reczk
 schwytae. 
Schwytajze jl\ m6j syneczku, schwytaj, 
Tylko si
 jej pi6reczek nie tykaj. 
. . A jakze jl\ pani matko sChwytae, 
Zeby sitj jej pi6reczek nie tykae? 
A zastawze m6j syneczku sieci, 
To ci sama przepi6reczka wIecH 
Gdy pani mlod:i ueieknie do alkjerza, swaty, nie 
eJ1t' c' w da6 m
zowi, spiewaj
: 


'- 3 t./.. 



103 


3

. 


OJ nasza Marysia, nasza, 
A za nill gorzalki flasza. 
Przyjdzze panie mlody do nas, 
Wykupisz sobie j/\ od nas. 
A m6j mily panie mlody, 
Wyniesze nam konew wody, 
Konew wody, konew piwa, 
Gdy ci Marys oddajewa. 
OJ nie wody, gorzaleczki, 
Bo nie damy Marysieczki. 
A gdziezes ty niezdarzony, 
Nie godzienes takiej zony. 
A m6j mily panie mlody, 
Wyniesze nam konew wody, 
A my tobie za t
 wod
 
Damy Marys jak jagod
. 


( 
 


3 'IS. Nie wydam pani mlodej, nie wydam, 
P6ki do mnie z gorzaleczk/\ nie przyjd/\; 
Nie wydam pani mlodej kochanej, 
Aze mi si
 sam pan mlody ukloni.. 
A ja to m6wi
 nie na zart, 

 Bo Marysia toe to skarb. 


310. A moja Marysiu! 
Sto talar6w za ci
, 
Zeby mi ci
 dali, 
Zaplacilbym za ci
. 


.... 



 


Swaeby wyprowadzaj
 paTIi
 mlodlL z alkierza 
wraz z dwoma druchnami, tak zasloniwszy im glowy 
i postacie, ieby pan mlody, gdy mu kaz
 poznawac, 
ktora jest jego zona, nie m6g1 tego z latwosci
 do- 
konac. W owczas spiewajll: . 


3S0. Rozlecialy si
 siwe gol
bie, 
OJ po polu, po polu. ..... 
OJ poznam ci ja moj/\ dziewczyn
, 
OJ po stroju, po stroju. 
Rozlecialy si
 siwe go}
bie, 
OJ po rosie, po rosie. 


" 


., 


- 



;, 


, - 104 


OJ poznam ci ia mojl\ dziew('zyn
, 
OJ po glosie, po glosie. 


Gdy wybrana przez pana mJodego, ale me od- 
sloni
ta, idllC z nim. w taniec, udaje ku]awll: 
,-t < 
.

l. A gdziezes ty, chloprze, swoj-e oczka podzial, 
COS tego kulasa na zonerzk
 obraJ? 
3S2. A c6z to za kobiecisko? 
Moja nie tak chodzi nisko. 
Ta kulawa i czubiasta, 
 
Stara to jakas niewiasta. oj 


Wielka nast
puje wesolosc, gdy po odsloni
ciu 
pokaie 8i
, ze pan mlody 'zrobil pomylkE:. Oddajlle 
mu wtedy ion
, spiewaj
: ! 
3S3. Daj
 ci jq z dobr3, slawl\, f 
Mlodl\, zdrow3" nie kulawa,; {'if 
Panujze z ni3" panuj. 
Szanujze j3,. szanuj. $ 
'" , 
odprowadzeniem panstwa mlodych na spo. 


Przed 
ezynek: 
3S4 


'- 


Pod borem sosna gorzala, 
Pod sosnq panna .,stoj ala. 
 '- 
Iskry na nil} padaly, '\ 
Szaty na nitj gorzaly, 
. Nie dbala. f 
., Przyjechal do niej stary pan, c 
{ Zarzucil na ni3, sw6j zUpan: I 
t Oua pana nie chciala, cl - J 
Bo si
 jego bojala, 
Starye on. 
Przyjechal do niej mlodzieui6c, 
Popro
il panny 0 wieniec, \ 
M6wil do niej sl6weczko, 
Siadaj na kon dzieweczko: 
""':-:! ' Ona z nim. 

 
 Zebym wiedziala: b
dziesz m6j, 
'" Darowalabym sygnet swoj, 


\ 


\ 


[ 
 
 


..... 
..,t9- 


IP 


1-' 


-l t 
! t 
oJ 


" 


. . 

 


t} 



]05 


,- 


Ten sygnet s1czerozloty, I 
Krakowskiej on roboty, 
J asiu m6j. 
Zebym wiedziala: b
dziesz m6j, 
Darowalabym wieniec sw6j, 
... A tRn wieniec rnciany, 
Perlami przeplatany, 
Jasiu m6jl 


385. Bl\dzcie zdrowe druclmy moje, 
Oddaj
 wam szcz
scie swoje, 
Zleby wam si
 tak szcz
scilo. 
J ako i mnie pannl\ bylo. 
Bl\dzcie zdrowi wy druzbowie, 
Przyjmijcie mnie bialoglowie. 
\ 


Swachy, odprowadzaj
c parami panilL mlodl} do 
alkierza ze swiatlem w r
ku, przy muzyce tanca po- 
su wistego: 


3S6. Nasza Marysia, nasza, 
Bo do nas pOdala si
, 
Po taneczkach nie chodzila 
I wianeczka nie stracila, 
Nasza Marysia, nasza! 


Do jamy wilczku, do j amy, 
. A ty dziewczyno p6jdz z nami 
Do jamy wHczku nocowar, 
Ty nam p6jdz wian
k darowac. 


Gdy swachy zamknlL si
 z panilL mtoWL w al- 
ki erz u, druchny spiewajlL w swietliey: 
3S
, Ach nieszcz
sne bialoglowy, 
Co mnie wzi
ly do komory! 
Zawdzialy mi to czepczysko, 
Mnsz
 kochae to chlopisko. 


Gdy druzbowie z panem mlodym pukajl\ 
drzwi alkierza: \ 


do 


" 



106 


ass. Wyjrzyj, wyjrzyj Kasiellko, 
Ktos tam puka w okienko? 
Czy gol
bie, czy ptaki, _ 
Czyli mlode chlopaki? 


.... 3S9. A w tej nowej komorze, w tej nowej, 
Czesze nadobna Marys len bialy, 
Przyszedl do niej J asienko, zapukal: 
Puscze mnie moja Marys do siebie. 
Ja ciebie m6j Jasienku nie PUSZ(JZ
, 
Do tej nowej komory nie puszcz
; 
lVliales ty J asienku czasu dosye, 
Bylo 0 to matuli poprosie. 


Druzbowie pod drzwiami: 
390. Dobrze tobie, dziewczyno, 
W kom6reczce siedzl\cy, 
Ale mnie tu niedobrze, 
Pod okienkiem stojl\cy. 


Swaohy w alkierzu: 
Ktoz ciebie tam niewoli, 
ByS stal u mej komory? 
J eszcze mnie u matuli 
o nic g16wka nie I;!oli. 


D r u z bow i e: 
Przeciez si
 Boga bOjcie, 
Adyc nas pocz
stujcie, I 
J ezeli nie gorzalkq, 
To za plccy palkl\. 


w s z y soy: 
39:1. Pierwsi kurzy pialy, 
Jeszcze nie byl dzien bialy (2 razy): 
Otw6rz 
adobna Marys { 2 raz . 
Do noweJ komory. y 
Jabym otworzyfa, 
Ale nie mam luczywa (2 razy): 


/ 


. " 


" 



l07!. 


'r 


Otw6rz nadobna Marys, 1 2 r 
I tak posiedziewa. \ azy. 
Stales J asiu tyle, 
St6jze jeszcze i chwil
, (2 razy) 
Niechze ja panu ojcu { '2 ' 
Koszulki doszyj
. 
 razy. 
Drudzy knrzy pialy, 
Jeszcze nie byl dzien bialy (2 razy); 
Otw6rz nadobna MaryS { 2 ' 
Do nowej komory. razy. 
Stales J asiu tyle. 
St6jze jeszcze i chwile, (2 razy) 
NiechZe ja pani matce { 2 
Zapa
ki doszyj
. razy 
Dalej spiewa si
 w taki sam spos6b: gdy "trze- 
ci kurzy pialy". Marys mlodszej siostrze ehusteezki 
doszywa, a gdy "ezwarte kury pialy", bratu swemu 
doszywala zupana. 
Swachy otwierajl} alkierz, a swatowie, id
e para- 
mi posuwistego, ze swiatlem w r
ku i muzyklL. wpro- 
wadzajlL tam uroczyscie pana mlodego: ..., 
392. A zazegajcie woskowe swiece, 
Idzie .l\Iarysia do loinice, 
A idzie ona nie idqcy, 
Sweg0 wianeczka zalujl\cy. 
393. poszla Marysia do ogrOdeczka, 
Jako koralik sta1a, 
Sloneczko nizko, wieczorek blizko, 
Gdzie ja. b
d
 nocowala? 
OJ poszlabym ja do s" ojej matenki, 
Nie zechce mnie noeowac, 
DIuze] u siebie chowac. 


/ 


\ 


.. 


Sic roo a: 
394. Na czem b
d
 spal Ka-sienku (2 razy), 
Na czem b
d
 spat? 
Kr6tkie r6zki U poduszki, 
B
d
 si
 zsuwal, Kasienku, 
B
d
 si
 zsuwal. 


.:to 



108 


Toe nie dziwota. Jasienku. 
Toe nie dziwota: 
Kr6tkie r6zki u poduszki, - 
Boe to sierota, J asienku, 
Boo to sierota! 


Rozchodz
c si
: 
395. Hej dobranoc ternu dornowi, 
Hej dobranoc gospodarzowi, 
Za dobry dzien dzi
kujerny, 
Szcz
scia, zdrewia winszujemy, 

 Hej, dobranoc! 
396. Dobranoc ci moja Marys. 
R6iy kwiat. roiy kwiat! 
OJ sluzyli ci mlodtiency, 
Caly swiat, caly swiat. 
Dobranoc ci Marys moia, 
Bodajes zdrowo spala, 
OJ nie chcialas sokolik6w, 
S6wka ci lSi
 dostala. 
:J97. Czemu drucl1ny nie spiewacie, 
Czy drewniane g
by rnacie? 
Czy ze]azne, czy drewniane, 
Czyli glinl\ zamazane? 
IdZcie druchny wilczl\ drogq, 
Stracilyscie pann
 mlodl\, 
Idzcie druchny wilczl\ steczkl\, 
Bo juz 
farys J?ie dzieweczkl\. 
:J9S. Pojdziemy do domeczku, 
Eo juz czas, bo jui czas, 
Bo iuz i })rzepi6reczki 
Budzl\ nas, budzq nas. 


.199. OJ glupia teraz mina 
U starszego druiby, 
Dzi
kuje juz z wesela, 
Dzi
kuje ze sluzby. 


" 


';. 


\. 



 


1\ 



109 


...., 


Nazajutrz pC slubie. 


, 


Od rana weselnicy obchodzl} domy swach i swa- 
tow t. j. s
siadow 1iczestnicz
cych na weselu. Sta- 
rym bowiem zwyczajem naszym wszyscy s
siedzi bio. 
1'
 udzial w godach weselnycb, w wianowaniu mlo. 
dego stadIa i w podejmowaniu druzyny weselnej. 
Swachy znosz
 przysmaki do rodzieow panny mlodej, 
a w dniu drugim od rana ugaszczaj
 u siebie. Wie- 
czorem zachodz
 i do dworu, gdzie nios
 takze ko- 
lacz czyli korowaj weselny i ugoszczeni s
 rowniez. 


400. Rei Lado, Lado, hej Lado, Lado! 
Do starosty idziemy (swata), 
Na iego ranne wstanie, 
Na jego sute 
niarJanie. 


40 .. Rej leciaJy siwe gl\seczki z Poznallia, 
SpcdzifwaJy si
 u staroscillY sniadania. 


-1:02. Czy
cie nam radzi, n:e radzi, 
Druzyna si
 tu wpro\\ adzi. 
Nie trzeba si
 nam dziwowac, 
Ino nam jesc, pic ladowac. 


403. Rej Lado, Lado, hej Lado, I.ado! 
Podzi
kujmy staroscinie .. 
Za jej raniutkie wstanie 
I za jej sute stliadanie. 


Ida,c z kolaczem do d woru: 

O-l:. Pl'owadzze nas Pani{>. Boze, 
OJ do dworu na podworze, 
Bo tam pi
knie podmiataj&, 
Hucznych gosci spodziewaj&. 
,/ 



110 


Nie tak gosci, byle gosci. 
Samego Boga z wysokosci. 


" 


40.'i. Staroscina korowaj piekla, 
Cztery kopy jaj wygnietla. 
Bl1 d z korowaju rumiany, 
Bo ty p6jdziesz mit.)dzy pany. 


- 
 
4.. 06. Hej Lado, Lado! hej Lado, Lado! 
Okolo dw(\ra zjele, 
U jejmosci wesele. 
Wy!;zla do nas klucznica, 
Pelna piwa piwnica. 


"- 
, 


'- 


Powracaj&c do domu weSelnego i tamze: 


40;. Przysyla matenka 
Po swoje dziatenka: 
Idzcie dzieci do domn, 
Nie zawadzajcie komu, 
Dosvcies zawadzila. 
Jakes panienk& byia. 


40S. Juz to po sprawie, po sprawie, 
Juz-to po sprawie, 
UtopHas swoj wianeczek 
W gl
bokim st:twie. 
Chociazem go utopila, 
To on nie zginie, 
Idzie woda od ogroda, 
Wianek przyplynie. 
A sif;1gajze go dziewczyno, 
Prawl\ rqczkq do dna, 
A jezeli go dosif;1gniesz, 
Tos go jeszcze godna. 
Dosi
gn
lam, dosi
gn
lam, 
Ale j u
 nie caly, 
Aj pi
kniejsze perly, kwiatki 
Z niego oblecialy. 


'!' 



 


409. Zaplakana Marys nad wodq chodziJa, 
Zielony wianeczek w dunaju zgubila. 



-.. 111 
\ 
....... Wianeczku, wianeczku perlami sadzony, 
Trzebaby ci
 plakae jak matki rodzonej. 
4.0. Gorzala lipka i jaw6r, 
 - 
Gdziezes si
 Jasiu zabawil? 
ZatJawilem si
 u Zosie. -, 
Pasta koniki na rosie. 
Gorzala lipka, gorzala, 
Dziewczl"a pod ni& stojala, 
A Jasienko'Vi by to zal, 
W ziqt zupanika, przyodzial. 
41J. OJ plakalam ja wczoraj, 
B
d
 plakae i dziS, 
OJ nie mog
 ja wianka 
Z drobnej rutki uwie. 
OJ nie mog
 go uwie, 
OJ nie mog
 zlozyr, 
Da musz
 sw6j wianeczek 
W kolebeczk
 wlozye. 
OJ chodzilam w wianeczku, 
Chodzilam w rucianym, 
Teraz b
d
 w czepeczku, 
W czepeczku nicianym. 
412. Sokoliku, na koniku, 
Przynies mi zwierciadlo, 
 
B
d
 ia si
 przeglqdala, 
Czy mi liczko zbladlo? 
ChocbyS ty si
 przyglqdata 
Z ran a do wieczora, 
Juz nie b
dz'esz tak& pannq, 
Jakqs byla wczora. 
4.3. A u sokola zlociste kola, 
U sokolicy wience, 
N acbodzilas si
, nabuj alas si
 
Przy swojej matulence. 
A n sokola zlociste kola, 
U sokolicy kosy, 
Nie uzyje
z ty, moja Marysiu, 
Za Jasienkiem rozkoszy. 
- 

-'-
 



112 


" 


" 


OJ nie b
dziesz ci u niego 
Drobnych dre wek r&bae, 
Da. bo si
 tam one b
d& 
Same 0 ci
 lamae. 
OJ Die b
dziesz ci u niego 
Cebrem wody nosic, 
Da, bo jej tam b
dziesz miala. 
Pod oczami dosye. 
OJ mialas-ci ty mnie matko, 
J ak zrenic
 W oku, 
OJ dalas-ci ty mnie dala, 
Na zagulJ
 chlopu. 


41
. OJ wesele, wesele, 
Bylo i nie b
dzie, 
Byla ci Marys bitda, 
J eszcze wi
ksza b
dzie, 
Wesela godzina-biedy wiek. 


.... 


. 


4lli. Kukulka kukala w sadeczku, 
Gl6wk
 chowajl1c w listeczka.,. 
A knkajl1c powiedzidla: 
OJ nie b
dziesz ty tak mialJ. 
Marys, u swiekruchy twojej. 
J ak mialas u matki swojej. 


.to 
I 



 


416. Wyjd
 sobie na g6reczk
, 
Az tam wilk tancuie, 
Widae ze on zonki nie ma, 
Bo si
 nie frasuje. 
Wilczysko si
 ozenilo, 
Uszy opuscilo: 
Awu. awu, awu, awu! 
Przedtem tak nie bylo... 


. t :\", 
"'- ...,,. '\ 


<\: 


.... 


.. 


-, 


. " 


.(' 
-- 
-. 


-
 - 


.._J<. 1 


co 



. 



 


.J 


1. 


,. 



 
s 

 


...., 
f 




 
t1 


, i 


j 
.., 
, 



-s;, 



 


113 


............. 


.. 


Frz.encziny. 
.l!/7 - 
 
41
. 
L111. 


to. 
,
 
J 


"\ 
t- 


Nacoz-es mnie pani matko 
Zaml\z wydala, 
Kiedym ja si
 w gospodarstwie 
Nie rozumiala? 
Teraz ci si
 musz
 uczyc 
L"miesc, ugniesc., uprae, uszye, 
Matulu moja! 
Lepiej bylo u matuli 
Sluchae muzvki 
Kiedy grali i spie,vali, 
Jako slowiki. 
Teraz ci ja musz
 robie 
I do taneczka nie chodzic, 
Matulu moja! 
Kiedym u swej matulenki 
W domu bawila, 
W kaMe swi
to i niedziel
 
W koscielem byla. 
A teraz mi nic nie milo, 
Nie dawai\ mnie 2amqz bylo, 
Matulu moja! . 
.W szakzescie wy, matulenku, 
M
za swiadoma, 
Kie uzyje nic dpbrego 
Za m
zem zona, 
Jeno smutku i niedoJi, 
Od klopotu glowa boli, 
Matulu moja! 
Juz wyjezdzam, matulenku, 
Z domu twojego, 
- Nozki sciskam i Jzy lej
 
Z serca prawego. 
Dajze mi bJogoslawienstwo 
I nad pokus& zwyci
ztwo, 
Matulu moja! 
Dzi
kuj
 ci matulenku, 
Za wychowanie 


.. 


.... 


"' 


... 


<, 



/! 


.. 


41
. 


. 


4:19. 


420. 


'...... 



 :-.
1l 
>x 

 } 


l 


114 


'- 


I tobie tez, panie ojcze, 
Za wykaranie. 
Nie karales bez przyczyny, 
J uz mnie bierze J asio mily, 
,,>Przyjaciel wieczny! 
Jasienkowi przed oltarzem 
Rqczk
 oddalam, 
Szanowae go i milowaC 
Przyobiecalam. 
Bye mu wiernq az do smierci. 
Dopomozcie wszyscy Swi
ci, 
I Ty sam Boze!_ 


"'" 



 



 
"..;, ! 


, 


Zakukala kukawenka za dworem, 
Zaplakala panna mloda za stolem. 
A wyjdzzety panno mlodazza stoIa, 
Podzi
kujze ojcu, matce z we sola. 
A za coz mam ojcu, matce dzi
kowac, 
Ze mnie nie chcq przez ten roczek przechowac. 


, 


t 
:I 


Rzekhts matenko moja rodzona, 
Ze mnie nie dasz od siebie, 
'feraz mnie dajesz tym cudzym ludziom 
I daleczko od ciebie. 
Obroc
 ja si
 w siwq zezul
 
I przylec
 do ciebie, . 
Pa.dn
 w ogrMku na wOllnem zi6lku, 
Moja matko u ciebie: 
A jak ty b
dziesz, moja matenko, 
Z okienka mnie zganiala, \ 
To ja ci b
d
, moja matenko, 
OJ b
d
e wymawiala. 



' 


,i., 
\ ; 
-\ 



r
 


Biezy koniczek przez pastJ:Jwniczek. 
Nozkami przebierajqc, 
Placze Marysia, placze nadobna, 
Zza stOltl wysiadajl1 c . 


'<
 
...

 
\ , 


421. .A moja dziewczyno, 
,( Juz to po weselu. 
." Idz do ogrOdeczka, . 
Podzit;)kujze ziehl. 



-- 



.).
 


115 


,t. .
. 


." 




2. W
druj Marysiu, w
druj, 
Od matulinych w
glow, 
Poloz klucze na stole, 
Juz tu rza.dy nie twoje, 
J uzes si
 narzqdzila, 
P6kis u matki byla. 


-,
 tb 


, 


423. Rej moja matusiu, cos mi
 wychowa 1 a, 
Jakiejzes pociechy ze mnie doczekata? 
'Vesele, wesele, a smutek matusi, 
J ak mnie wychowala. tak mnie wydac mlU
i. 
W 
drujl1, w
drujq gwiazdeczki po niebie, 
Ale ja matusiu nie wroc
 do ciebie. 


""' 


- 


t 


424. Bog ci zaplac matko, 
Za twoje dzieciqtko, 
Cos go wychowata, 
, DoLrym ludziom data. 


" 


Gdy panna mloda, nie chc
e wyjechar z domu 
rodzinnego, ncieka przed wyjazdeID; do,. komory. " 
425. "10j juz swatkowie przed 
rot

i grajq, 
Rei wybier;lj si
, hej wybieraj si
, 
Rej wyrza.dzaj si
 mloda dziewczyno! 
A ona stala, im odpowiedziala: 
_ Rei nie boj
 si
, hej nie boj
 si
, 
\ U swt'go o1<;zenka zostall
 si
. 


( 

 


, 


\, ,V drugiej zwrotce swatkowie graj
 na podwb- 
rzu, a dziewczyna chce zostac n matetlki. W trze- 
ciej swatkowie graj
 "w nowej s;eni", a dziewczyna 
chee zostac n swego bratiszka. ,V czwartej swatko. 
wie graj
 juz ,
w nowej izbie", a ona pragnie zostac 
u siostrzyczki: Za
oncza piesn zwrotka pi
ta: 
\ 
OJ juz swatkowie juz w komorze gn
jq, 
Rej "ybieraj si
, hej wybipraj si
, 
Rej wyrza.dzaj si
 mloc1a dziewczyno! 
A ona staIa, im odpowiedziah: 
_ Hej jnz boj
 si
, hej juz boj
 si
, 
U swego J asienka zostan
 si
. 
 


,,,,.



 


.. 



, 
" 


116 


, 
Gdy wyprowadzQna z alkierza pada do n6g ro- 
dzicom i zegna: 


4fl9. 


426. OJ zegnaj nas Jezusie, 
Od mojej drogiej matusie, . 
Zegnaj nas z krzyza swi
tego, 
Od mego ojca drogiego. \ 
42
. - Zostancie z Bogiem, kocha!JY tatusiu, 
CQm warn si
 naprzykrzyla, 
- OdjeZdzaj- z Bogiem, moja corusiu, 
Dobrqs nam c6rkq br la . 
Tak sarno spiewaj
 do matki, brata i sio&try. 
... 
42S. Juz id
 moja matulu od ciebie, 
Zo
tawiam swoje ziolenko u ciebie, 
Wstawaj ze, moja matulu ranenko, 
PodJewaj moje w ogrOdku ziolenko. 
Bo jak nie b
dziesz ziolenka podlewac, 
OJ to mi b
dzie serduszko omdlewac, 
Bo b
dzie tobq bujny wiatr powiewac. 
Zostan mi z Bogiem matusiu moja; 
Juz si
 do was nie wr6c
, 
A gdy spojrzycie na te koleczki, 
Kr.dy wieszalam moje wianeczki, 
Dopiero ja was zasmuc
. 


, 
I 


\- 


., 


.,., 


,. 


Sierocie Spiewajf\: 
430. Mloda dziewczyno, gdzie tw6j ojczenko? 
OJ tw6j ojczenko za trzema zamki:- 
Pierwszy zameczek -trawa; murawa, 
Drugi zameczek -rydzy piaseczek, 
Trzeci zameczek - cztery deseczek. 


,431.. Pytajl\ druchny: gdziezes chodzila, 
Cozes tak dlugo bawila? 
- OJ chodzilam ja do ogrOdenka. 
f:zukalam, gdzie jest matellka. 
Do izbym weszla i do komory 
I r/lczki swe zalam::lla, 



" 


117 


\ 


OJ niema, niema mojej matenki, 
OJ wieczna ja sierotellka! 


"Siadamy". 
432 .-. OJ siadaj, siadaj, Marys kochanie, 
Nic nie pomoze twoje plakanie, 
Nic plakanie nie pomoze: 
Kiedy konie stoj& w wozie, 
Pojedziemy wraz! 
- OJ nie b
d
 ja jeszcze siadala, 
Bom panu ojcu nie dzi
kowala. 
:I!zi
kuj
 ci panie oj"ze. 
Ze bywali za mnie goscie, 
Teraz nie b
dq. 
_ OJ siadaj, siadaj :Marys korhanie i 1. d. 
(tu powtarza siC zwrotka pie?'u'sza) 
- OJ nie b
d
 ja jeszcze siadala, 
Born pani matce nie d1.i
kowafa, 
Dzi
kuj
 ci pani matko, 
Zes mnie wychowala gladko, 
Teraz nie bf;1dziesz! 
i-Oj siadaj, siada] Marys kochanie it. d. 
I _ OJ nie b
d
 ja jeszcze siadala, 
Bom panu bratu nie dzi
kowala. 
Dzi
kuj
 ci panie bracie, 
Za oviek
 w ojca chacie, 
Teraz nie b
dzie!lz! 
_ OJ siadaj, siadaj MarJs kocllanie it. d. 
- OJ nie b
d
 ja jeszcze siadala, 
Bom pani siostrze nie dzi
kowala. ' 
Dzi
kuj
 ci pani siostro, 
Bytas nieraz dla mnie ostrq. 
Teraz nie b
dziesz. 
- OJ siadaj, siadaj Marys kochanie i t. d. 
- OJ nie b
d
 ]a jeszcze siadala, 
Bom scianom, piecom nie dzi
kowala. 
Dzi
kuj
 warn piece, sciany, 
Co me- rqczki pomywaly, 
Teraz nie b
dl\! 
- OJ siadaj, siadaj Marys kochanie i t. d. 
- OJ nie b
d
 ja jeszcze siadala, 
Bom stolom, Ja.WQm Ilie dzi
kowal&. 


"ff 



118 
J Dzi
kuj
 warn stoly, lawy, 
Co me rl\czki pomywaly, 
Teraz nie b
dl\! 
- OJ siadaj, siadaj Marys kochanie i t. d. 
- OJ nie b
d
 ja jeszcze siadala. 
Bom chlebnej dziezy nie dzi
kowala. 
Bog ci zaplac, dziezo mita, 
Nierazes mnie nakarmila, 
Tt:'raz nie b
dziesz. 
- OJ siadaj, siadai Marys kochanie i t. d. 
- OJ nie b
d
 ja jeszcze siadala, 
Born ogrOdkowi nie dzi
kowala. 
Dzi
kuj
 ci ogrOdeczku, 
Com chodzila w mym wianeczku, 
Teraz nie b
d
. 
- OJ siadaj, siadaj Marys kochanie i t. d. 
- OJ nie b
d
 ja j
szcze siadala, 
Bom drozkom, sciezkoID nie dzi
kowala. 
Dzi
kuj
 wam, sciezki, drozki, 
Chodzily tu moje nozki, 
Teraz nie b
d1\! 


433. - OJ daleko7. mnie moja matulu, 
Da od siebie wydajesz? 
-- OJ niedaleczko, oj przez poleczko, 
OJ ino tylko za wies 
OJ niedaleczlo corenko pojdziesz, 
I Da ino za goreczk
, 
OJ b
dziesz corus bywala u mnie 
W kaZdziutk1} niedzioleczk
. 
OJ bywaj u mnie, corenko moja., 
" Da niezawartee wrota, 
OJ nabywaj si
 moja Marysia 

a mojego zywota. 
43
. Ode dworu rzarna chmura, wiatr wieje, 
A gdziez ja si
 niebozqtko podziej
? 
Poszlabym ja do swej matki rodzonej, 
Ale nie smiem bez wianeczka pojse do niej. 
Idzie deszczyk drobniuteilki, zmoczy mnie, 
Przyjmij-ze mnie moj Jasienku, przyjmij mnie. 
435. ProwadziIi bratkowie siostr
 ze dwora, 
Nie wiE)dzi.ala, ktor1\ drozeczkq isc miafa, 



ry 


119 


- 
, 


\ 


" 



 


Stan
la ilk biala lilija przy drodze, 
Patrlala, kt6r
dy rodzina jej p6jdzie. 
Rodzina idzie-bial& lili.il\ mija, 
Ona stala, zaplakala, nie wzielie j&. 
lIIlody J asio idzie, bialej lilil nie mija, 
Ona stala. rozsmiala si
. wziql-ci j&. 


\ 


436. Polamaly si
 kola 
OJ przez te dworskie pola, 
'Pod malowanl\ skrzyni&, 
Pod puchaw& pierzynq. 


.... 


Zartobliwe. 


43
. Chociaz-ci ja malnsienka, drobna, 
B
dz;e ze mnie gospodyni dobra, 
B
d
 ja si
 pr
dko uwijala 
I na wiecz6r obiad wystawiala, 
A wieczerz
. gdy kury zapiej&, 
Nigdy si
 ludzie ze mnie nie nasmiej&. . 
\ 
Jedzie Jasienko dolem, dolpm, 
Wiezie Kasienk
 wolem, wolem; 
J edzie J asienko dolinami, 
Wiezie Kasienk
 drabinami. 


43S. 
I 


'\ 


" 


'
 


439. Daliscie mnie, dati za takiego wola, 
Ni ja z nim do ludzi. ni ja do kosciola. 
P6ise z nim do kosciola, trza ksi&zk
 otwierae, 
P6jse z nim na biesiad
, trza mu nos ucierae. 


, 
... 


440. Namawia1iscie mnie 
Matusiu si
 zenir, 
Ni jej teraz sprzedac, 
Ani jej odmiellic. 
PrzybJwaj
c do domu pana mlodego: I 
44:1. Otwieraj, pani matko, nowy dw6r, 
Wieziemy ci synow& na wyMr; 
Otwierajze go szeroko, 
Bo synowa niedaleko. 
Zaganiaj pani maiko koko<3Y, 
Bo d je druzyneczka rOzl)loszy, 


. 


tf 



120 


4
2. 


" 
Zaganiaj swoje ciel&tka, 
Zaganiaj matko do kl\tka. 
Pragn
fas pani matko synowej, 
Wychodz-ze teraz z izty, z k?mory. 
Czemu matko nie wychodzisz, 
Chleba, soli nie wynosisz? 
Syna swojego nie pytasz? 
Synowej swojej nie witasz? 


Q 


4
3. Powiadali nam. ze tu zloty dom. 
A tu cbalupisko, 
J ak jakie puscisko, 
KoJkami popodpierane, 
Pokrzywami poszywane. 
Swiekra wita panstwa mlodych w progu domu 
z chlebem i soIl} na wiekn od dziezy i bialym obru- 
sie. Synowa, wprowadzona do swietlicy, rzuca w czte- 
ry jej kllty male kukielki (buleczki) dla dziatwy, 
przywiezione z sobl}, a to na znak, ze napelni dom 
-" chlebem i dostatkiem. Weselnic-y obtancowujl} potem 
wszystkie zaklj,tki domn, obejscia i gumna, ieby iycie 
mlodego stadIa bylo w kazdym kl}4iku wesote. 


44
. 
'I' 


Kowala zezula po ganku, 
Plakala l1arysia po wianku, 

awi6z1 mnie Jasienko w nowy dW6r, 
Zeby m6j wianeczek w domu zwil1dl. 
Nie zwi
dnie Marysiu, nie zwi
dnie, 
l1asz ri tam siostrzJczk
, podleje, 
Przyniesie wodenki ze zdroju, 
Nakropi wianeczek w pokoju. 


. 


4':15. 


Do dunaju drozyna, 
Po niej biegla dziewczyna, 
Nad dunajem stojaJ-a, 
Z rosy warkocz czesala. 
Co jej wlosek upadnie, 
To go woda zagarnie_ 
- OJ pl.vncie moje wlo
y, 
Do matenki w rozkoszy, 


.. 



_::.::.'=:
 


" 


-,. 


\ 


--- ---